Niemiecko-rosyjskie miliardy, których nie lubi Trump

Polskie krytyczne stanowisko ws. współpracy Niemiec i Rosji w ramach gazociągu Nord Stream było jasne od lat. A przynajmniej od momentu, kiedy prezydentem został Lech Kaczyński. Zwalczanie energetycznych zagrożeń dla państw regionu ze strony Rosji i Niemiec było podstawą jego polityki zagranicznej.

To dlatego powstała wówczas koncepcja połączeń gazowych z Kaukazu przez Ukrainę aż po polskie porty na Bałtyku, a także koncepcja bałtyckiego gazoportu. I to z powodu tego zagrożenia Lech Kaczyński budował środkowoeuropejski sojusz w opozycji do putinowskiego imperium, mówiąc m.in. tak: „Współpraca bałtycka państw nadmorskich łączy się dzisiaj także z trudnymi
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: