Oto dorobek „elity”

Gratuluję. Wasza wytężona i mrówcza praca przyniosła spodziewane efekty. Sprawiliście to, czego – jeszcze pokolenie wcześniej – nie pomyślałby najbardziej szalony człek nad Wisłą.

W opinii świata staliśmy się pomocnikami Hitlera, bardziej winnymi niż on sam. Wy – stypendyści niemieckich fundacji, „artyści” opłacani za niemieckie, rosyjskie i żydowskie pieniądze – co prawda nie stworzyliście niczego, co zasługiwałoby na miano dzieła o uniwersalnym, światowym zasięgu – staliście się zbiorowym autorem wielkiego obrazu, który teraz – już coraz bardziej i coraz mocniej opromieniony fanfarami „prawdy jedynej” – podróżuje przez świat. Wszystkich was – naukowców,
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: