Nr 6 z 7 lutego 2018

Tomasz Sakiewicz
Trwająca od kilku dni akcja „Stań w obronie Polski” pozwala milionom ludzi na Zachodzie poznać prawdę o czasach okupacji. Kto był ofiarą, a kto był katem. Żadna akcja rządowa nie da takich rezultatów jak zmasowany ruch obywatelski. Dzisiaj kwestia zmiany nastawienia do Polski to walka o nasz wizerunek, potwornie niszczony przez ludzi nam nieprzychylnych, a często państwa, które chcą na tym coś ugrać. To walka o naszą pozycję w Europie i na świecie, o prawo do samodzielnego decydowania o własnym państwie. To nawet kwestia naszego narodowego bezpieczeństwa. Staliśmy się ofiarą wojny informacyjnej i na tę wojnę musimy odpowiedzieć pełną mobilizacją. Naszą bronią jest prawda, prawda o polskiej historii, o napaści Niemiec na Polskę, stworzeniu przez nich tutaj obozów zagłady i mordowaniu w...
Piotr Lisiewicz
Jakiś czas temu Oko.press zaatakowało dr Karola Nawrockiego, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Za co? Tytuł publikacji mówił wszystko: „Zamienili wybitnego historyka na speca od boksu i żołnierzy wyklętych”. Autor tekstu ironizował, dlaczego nowy dyrektor nie dorasta do pięt poprzednikowi: „Nic nie wiadomo o tym, by prof. Machcewicz umiał boksować”. Teraz przeczytałem sobie biogram innego autora portalu Oko.press: „Daniel Flis. Dziennikarz, filozof. Wcześniej pisał dla „Gazety Wyborczej”. Za jeden reportaż był nominowany do nagród. Boksuje”. A swoją drogą ciekawe, co Oko.press sądzi o merze Kijowa Witaliju Kliczko? Drań jak historyk Nawrocki, czy intelektualista jak filozof Flis? Chyba raczej to drugie, bo obstawiam, że zniesmaczenie portalu dotyczy tylko polskich i patriotycznych...
Tomasz Sakiewicz
Wstrząs, jaki przeżywamy w związku z nowelizacją ustawy o IPN, jest zaskoczeniem. Na pewno zdumione są polskie władze, ale ogromny problem ma dyplomacja Stanów Zjednoczonych. Dużo większą zagadką jest postawa władz Izraela i udział w tym wszystkim Moskwy i Berlina. Te dwa ostatnie państwa jako jedyne na całej awanturze zyskują. Jeszcze w połowie stycznia nic nie zapowiadało takiej awantury, jaka wybuchła po uchwaleniu nowelizacji ustawy o IPN przewidującej karanie kłamców przypisujących Polsce zbrodnie III Rzeszy. Dużo większe napięcie rodziła sprawa ustawy reprywatyzacyjnej i uchwała senatu USA wspierająca bardzo daleko idące roszczenia organizacji żydowskich. Od listopada trwała też w zachodniej prasie, na terenie Parlamentu Europejskiego i w kręgach totalnej opozycji nagonka w...
Katarzyna Gójska
Problem dzisiejszych relacji Polski i Izraela polega przede wszystkim na tym, że znaczna część tego drugiego państwa bez korekty przyjęła optykę ofiar, dodatkowo bardzo często wykorzystując ją instrumentalnie w doraźnych politycznych interesach. Środek II wojny światowej, wschodnia część dzisiejszej Polski. Niewielka miejscowość. Niespełna 30-letnia kobieta bierze na przechowanie dwie żydowskie nastolatki. W stodole przygotowuje im specjalną kryjówkę. Zdaje się, iż są w niej bezpieczne, a o ich istnieniu nikt się nie dowiedział. Po kilku miesiącach do ojca ukrywającej przychodzi sąsiad. Polak. Mówi wprost: „Wiem, że twoja córka ukrywa Żydów. Jeśli Niemcy się dowiedzą, zabiją nie tylko was, ale może i moją rodzinę. Mam dzieci, nie mogę ryzykować. Wyrzuć je albo ja sam je zabiję”. W...
Grzegorz Wierzchołowski
Polsko-izraelskie napięcie wokół noweli ustawy o IPN natychmiast wykorzystali Rosjanie. Kreml obrał przy tym dobrze znaną strategię: z jednej strony atakuje Polaków za antysemityzm, z drugiej – stara się podsycać antyizraelskie i antyżydowskie nastroje wśród naszych rodaków. Moskwa nie mogła sobie wymarzyć lepszego prezentu: najbardziej proizraelskie i proamerykańskie państwo w Europie zostało wciągnięte w upokarzający spór z Tel Awiwem, który może zakończyć się gwałtownym pogorszeniem wzajemnych stosunków. A w konsekwencji, wpłynąć negatywnie na relacje polsko-amerykańskie. Nic dziwnego, że do akcji przeciw Polsce zaprzęgnięto wszystkie kanały rosyjskiej propagandy: od Russia Today po działające coraz prężniej Braterstwo Polsko-Rosyjskie. Ten polski antysemityzm Polska to...
Piotr Nisztor
Z rozbitym przez prokuraturę i CBA gangiem osób podszywających się pod pracowników tajnych służb związani są ludzie Wojskowych Służb Informacyjnych. „Gazeta Polska” ujawnia nowe fakty w tej sprawie. To jedno z najbardziej obiecujących, a jednocześnie mocno skomplikowanych śledztw prowadzonych obecnie przez prokuraturę. Ponad tydzień temu agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach zatrzymali osiem osób powołujących się na wpływy w administracji państwowej. Członkowie gangu podszywali się pod pracowników tajnych służb – Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i CBA. Obiecywali biznesmenom roztoczenie nad ich interesami parasola ochronnego oraz pomoc w zawarciu intratnych kontraktów ze spółkami Skarbu...
Dorota Kania
Zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Tomasz Sz., zastępca redaktora naczelnego pisma „Służby specjalne”, jest resortowym dzieckiem. Jego przyrodni brat był funkcjonariuszem Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, wuj – oficerem KBW, zaś ojciec – jako oficer śledczy KBW – brał udział w akcji likwidacyjnej mjr. Józefa Kurasia ps. Ogień. W czasach PRL-u Bolesław Szwejgiert służył w wojsku – został zwolniony na fali antysemickich czystek przez Wojciecha Jaruzelskiego. W końcu stycznia CBA podało komunikat: „Agenci katowickiej Delegatury CBA zatrzymali osiem osób w sprawie dotyczącej m.in. zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw polegających na powoływaniu się na wpływy w służbach specjalnych SKW, ABW, CBA, w instytucjach państwowych, policji,...
W programie TVN24 „Tak jest” pojawił się gość niezwykły, pisarka, reporterka, dziennikarka Anna Bikont. Pani Bikont prócz wymienionych talentów jest również absolwentką biologii i psychologii, co jest dość istotne w kontekście całej historii. Pomimo treningu nie jestem w stanie obejrzeć programu Morozowskiego w całości, dlatego podglądam po kawałku i tak się „szczęśliwie” złożyło, że trafiłem na osobliwy fragment. Rozmowa zeszła na polski antysemityzm, co w zestawieniu dzinnikarz TVN24 i dziennikarka „GW” jest obowiązkowym punktem programu. Morozowski zapytał, skąd w ogóle ten pomysł, że Polacy są współodpowiedzialni za Holocaust, i tutaj padła przełomowa odpowiedź dziennikarki i biolog Bikont. Wypaliła mniej więcej coś takiego: Polacy byli potrzebni, przecież Niemcy nie mieli...
Jacek Liziniewicz
„Zróbmy to. Teraz. Prędko. Zanim dojdzie do nas, że to bez sensu” – mawiał król Julian z sympatycznej bajki „Madagaskar”. To hasło dramatycznie często pasuje do naszej rzeczywistości politycznej. Przez ostatnie ponad dwa lata PiS przyzwyczaił nas do szybkiego tempa zmian. Nocne głosowania i wyścigi z sędziami pasjonowały i wzbudzały podziw. Teraz jednak, po dwóch latach, chaos zaczyna męczyć. Podam przykład, który akurat śledzę – ustawy łowieckiej. A konkretnie przepisu dotyczącego karania aktywistów ekologicznych za przeszkadzanie w polowaniu. Zmiana została wprowadzona w połowie grudnia, a już w lutym ma zostać częściowo wycofana. Czy jest sens tworzyć prawo na dwa miesiące? Pewnie nie. Choć to i tak nie rekord. Podobnie jest z systemem odszkodowań dla rolników. Ten faktycznie nie...
Piotr Lisiewicz
Większość sędziów wydających wyroki w sprawach karnych w stanie wojennym nie zrezygnowała z pracy dlatego, że chciała „maksymalnie możliwie stępić ostrze represji stanu wojennego”. I bała się, że jeśli odejdą, to zastąpią ich ludzie „bardziej podatni na oczekiwania ówczesnej władzy”. Takie kuriozalne słowa padły w oświadczeniu sędziego Sądu Najwyższego Andrzeja Siuchnińskiego, gdy przypomniano mu, jak wsadzał ludzi do więzienia za działalność opozycyjną. Zapewne w sędzim Siuchnińskim, gdy pisał swoje oświadczenie, walczyły dwa dążenia. Pierwszym było usprawiedliwienie własnej postawy, drugim – zachowanie solidarności z resztą „nadzwyczajnej kasty”, w tym kolegami z Sądu Najwyższego. Gdyby Siuchniński ograniczył się do stwierdzenia, że wydawał łagodniejsze wyroki niż inni sędziowie,...
Tadeusz Płużański
Zanim wyprowadzili go z celi, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem więzień o pseudonimie Młodzik – powiedział głośno: „Z Bogiem, panowie!”. Oni odpowiedzieli: „Z Bogiem, panie majorze!”. 8 lutego 1951 r. major Wojska Polskiego Zygmunt Szendzielarz stanął przed komunistycznym katem. W piwnicy X Pawilonu mokotowskiej mordowni komunistyczny prokurator odczytał wyrok śmierci – osiemnastokrotny (!), ogłoszony wcześniej przez krwawego zbrodniarza sądowego Mieczysława Widaja. Potem oprawcy zmusili „Łupaszkę”, aby pochylił się do przodu. Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych przed chwilą. Kula kata Rakowieckiej dosięgła Szendzielarza o godzinie 20.15. 62 lata później szczątki bohaterskiego majora...
Wojciech Mucha
Jestem przygnębiony. Na łamach tego numeru „GP” mogą Państwo zapoznać się z wynikami naszego śledztwa, w którym badaliśmy działalność ks. Tomasza Jegierskiego i prowadzonej przez niego Fundacji „SOS dla życia”. I nie cieszy mnie, że ta sprawa ma miejsce. Rozmawiałem z duchownym wielokrotnie. Obejrzałem nagrania z jego wystąpień, spotkałem dziesiątki świadków jego działalności i osoby, od których domaga się pieniędzy lub które czują się przez niego oszukane. Ludzi z Polski i ze świata. Jak to możliwe, że tak wiele osób, w tym te najważniejsze w Polsce, dały się uwieść duchownemu? Cóż, chcę to sobie tłumaczyć tylko w jeden sposób – zbytnim zaufaniem i socjotechnicznymi umiejętnościami księdza. Powaga habitu i autorytet, z jakim wiąże się stan duchowny, nie pozwalały przez lata zadawać mu...
Jacek Liziniewicz
Nowelizacja ustawy łowieckiej to odpowiedź na postulaty różnych środowisk – mówi Henryk Kowalczyk. Z nowym ministrem środowiska rozmawiamy o tym, jak pogodzić interesy myśliwych, ekologów, właścicieli gruntów i rolników. Dlaczego chce Pan zmienić model myślistwa? Obecny model myślistwa dużej zmianie nie ulegnie. Natomiast chcemy doprowadzić do skutecznej kontroli nad łowiectwem. Z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że myśliwym powierzono zwierzynę, która jest własnością Skarbu Państwa. Do tego realizują oni cele przyrodnicze, które są elementem polityki państwa. A po trzecie, istotny jest czynnik ekonomiczny i ochrona interesów rolników. Nie można także zapominać o roli, jaką odgrywają myśliwi w walce z afrykańskim pomorem świń, który stwarza realne zagrożenie dla interesów...
Gratuluję. Wasza wytężona i mrówcza praca przyniosła spodziewane efekty. Sprawiliście to, czego – jeszcze pokolenie wcześniej – nie pomyślałby najbardziej szalony człek nad Wisłą. W opinii świata staliśmy się pomocnikami Hitlera, bardziej winnymi niż on sam. Wy – stypendyści niemieckich fundacji, „artyści” opłacani za niemieckie, rosyjskie i żydowskie pieniądze – co prawda nie stworzyliście niczego, co zasługiwałoby na miano dzieła o uniwersalnym, światowym zasięgu – staliście się zbiorowym autorem wielkiego obrazu, który teraz – już coraz bardziej i coraz mocniej opromieniony fanfarami „prawdy jedynej” – podróżuje przez świat. Wszystkich was – naukowców, twórców, celebrytów, dziennikarzy, polityków i innej maści głosicieli – wymienić nie sposób. Staliście się jednak twórcami...
Po upadku PRL większość sił politycznych i biznesowych była zainteresowana rozmydleniem polskiej tożsamości narodowej. Pustka świadomościowa pomagała urabiać społeczeństwo, które już dojrzało do samookreślenia. Ale po pustce może przyjść inne zagrożenie. W żadnym postkomunistycznym kraju nie udało się wypłukać przeszłości. Nawet otoczenie Borysa Jelcyna nie przebudowało świadomości rosyjskiej tak, aby pozbawić ją imperialnych sentymentów – projekt Federacji przyciągającej sąsiadów swoją kulturą i gospodarką padał już w pierwszych latach prezydentury. Nie udało się utrzymać sklejonej, mdłej narodowościowo Czechosłowacji, nie ostała się hybryda Jugosławii, a gdyby nie mniejszość rosyjska w Mołdawii, to ten kraj już dawno złączyłby się z Rumunią. Polacy mieli być przerobieni na...
Powszechna służba wojskowa, przemysł zbrojeniowy jako motor gospodarki i skuteczna repatriacja to trzy fundamenty modelu ekonomiczno-społecznego współczesnego Izraela. Wszystkie te rozwiązania moglibyśmy zastosować także w Polsce. Spór polsko-izraelski dotyczący penalizowania oskarżeń Polski o współudział w Holokauście nie tylko ujawnił, że doświadczenia historyczne Żydów i Polaków różnią się w wielu punktach. Przede wszystkim przypomniał, że Izrael to kraj, który niezwykle twardo broni swoich interesów – i to nawet wtedy, gdy ewidentnie jest w błędzie. Współczesny Izrael to przykład wspólnoty, która potrafi skutecznie dbać o swoje dobro wspólne, pomimo bardzo trudnego położenia geopolitycznego. Ten przez lata otoczony przez wrogów i zmagający się z makabryczną przeszłością naród...
Jerzy Targalski
Po klęsce grudniowego puczu 2016 roku zastanawiałem się, dlaczego służby i niemiecko-rosyjska agentura przestały zajmować się logistyką protestów targowicy, która bez takiego poparcia nikła w oczach. Rozumiałem, że idioci zostali poświęceni, ponieważ okazali się nieperspektywiczni i niesprawni, więc szykowane jest coś innego. Nie wiedziałem jednak, co. Po ruchach na narodowej prawicy było od dwu miesięcy widać, że zachodzi konsolidacja sił medialnych, ale brakowało zapalnika. Dziś już widzimy, że mamy do czynienia z koordynacją na poziomie międzynarodowym, co oczywiście wymagało czasu. Celem operacji było ukazanie Polski jako kraju antysemickiego, który tylko marzy o pogromach. Kulminacja operacji ma przypaść w czasie obchodów Marca 1968, które powinny wykazać, że polskie władze są...
Dawid Wildstein
A mogłoby być tak pięknie. TVP nadal mogłaby puszczać serial „Nazi matki, nazi ojcowie”, w przerwach opiewając spotami wielkość żołnierza sowieckiego. Żakowski i Sierakowski mogliby swobodnie występować na wizji i perorować o tym, że „polskie obozy koncentracyjne” to tylko określenie geograficzne i oszołomstwem jest czepianie się o nie. Kto wie? Może Jan Tomasz Gross dostałby od premiera nawet order Virtuti Militari, najlepiej na specjalnej imprezie w Berlinie, z laudacją wygłoszoną przez Merkel. I Polska znów byłaby ważna! Niestety – znów przylazł ten PiS i te rajskie możliwości spuścił w toalecie. A teraz żarty na bok. Sytuacja jest poważna. Dlatego chciałbym tu krótko napisać swoją propozycję dekalogu postulatów, które powinny określać ramy dyskusji o wspomnianym kryzysie. 1....
Tomasz Terlikowski
Trudna lekcja, jaką teraz odrabiamy w relacjach międzynarodowych, powinna nas sporo nauczyć. A Izrael może się stać naszym wzorem. Potrzebujemy dobrej, mocno rozpropagowanej polityki historycznej, i to nie tylko na potrzeby wewnętrzne, lecz także zewnętrzne. A jak na razie polskie władze (poprzednie) dostarczały na Zachód wyłącznie literaturę szkalującą Polskę i Polaków (Gross), a w ogóle nie troszczyły się o to, by pokazać bohaterów, naszą wersję historii. Ponadto trzeba sobie uświadomić, że tak jak Izrael jesteśmy, do pewnego stopnia, państwem frontowym. Rosja i Niemcy wyraźnie próbują z nas zrobić państwo wasalne, słabe, pozbawione własnych elit, uzależnione od innych. Tylko silni mogą przetrwać w takich miejscach. I wreszcie czas uświadomić sobie rolę wojska w budowaniu suwerennego...
Jan Pospieszalski
W debatach o braku narzędzi, które mogłyby przeciwstawić się oskarżeniom narodu polskiego o współudział w Zagładzie, pojawia się utyskiwanie, że nie wyprodukowano w Polsce filmów, które opisywałyby rozmiar represji i całą złożoność dramatu Polaków i Żydów podczas II wojny światowej. Nie ma ani jednej dużej produkcji, która opowiedziałaby współczesnemu (w tym zagranicznemu) widzowi, że właśnie klęska we wrześniu 1939 roku, upadek państwa rozdartego przez hitlerowskie Niemcy i Sowietów, otworzyły drogę do represji na obywatelach Polski i zagłady Żydów. Nie dowiemy się, jak wyglądały relacje polsko-żydowskie na terenach pod okupacją sowiecką, która trwała prawie dwa lata. Tematem tabu jest współudział lewicującej ludności żydowskiej w represjach, które spadły na Polaków ze strony NKWD...
Joanna Lichocka
To, co się dzieje w ostatnich dniach w sprawie zmiany w ustawie o IPN, wcale nie jest złe. Oczywiście trudno cieszyć się z zaniepokojenia departamentu stanu USA i z gwałtownego ochłodzenia stosunków polsko-izraelskich oraz ataków dziennikarzy, ekspertów czy polityków. Przy czym – gdy w Izraelu krytyka Polski w tej sprawie jest dominującą linią, to w Polsce, w największych mediach – także. Wystąpienia antypolskie, oczywiste manipulacje i powtarzanie kłamstw o „współudziale w mordowaniu Żydów” są tam raczej normą niż wyjątkiem. Autorzy chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że to moment bycia w snopie światła – zostaną tak, w tej właśnie postawie, zapamiętani. Mamy też do czynienia z wypowiedziami antysemickimi – wielki ich wysyp na forach społecznościowych ma taką skalę, że trudno go...
Wojciech Mucha
W ostatnim tygodniu nie zabrakło dezinformacji z Polską w roli głównej. Oprócz tego, co dotyczyło relacji polsko-izraelskich oraz procedowanej w parlamencie nowelizacji ustawy o IPN penalizującej m.in. używanie określenia „polskie obozy zagłady”, cegłą propagandy rzucono w nas także zza wschodniej granicy. Na wielu prorosyjskich i separatystycznych portalach pojawiła się informacja, że oto „w polskiej telewizji przedstawia się dzisiejsze miasta litewskie, białoruskie i ukraińskie jako część Polski”. Na dowód przedstawiono grafikę, na której prezenterzy TVN24 – Dorota Gardias i Jarosław Kuźniar – prezentują prognozę pogody na mapie będącej połączeniem ziem II i III RP – od Szczecina po Stanisławów, od Wilna po Wrocław. Rzecz ukazała się m.in. na stronie prorosyjskich separatystów z...
Wojciech Mucha
W Iraku ksiądz Tomasz Jegierski przekonywał walczących z ISIS Peszmergów, że „załatwi im broń od Antoniego Macierewicza”. W Polsce oskarża premiera Morawieckiego i jego ojca, marszałka seniora, o wyłudzenie i udział w karuzeli finansowej. Z kolei w dalekiej Panamie władze wciąż czekają, aż duchowny rozliczy się z ćwierć miliona dolarów, które dostał „na piękne oczy” od tamtejszego prezydenta. Ksiądz Tomasz Jegierski bryluje na prawicy za sprawą medialnych wypowiedzi i wystąpień na spotkaniach m.in. w towarzystwie Witolda Gadowskiego, Tomasza Terlikowskiego czy Jana Pospieszalskiego. Był gościem klubów „Gazety Polskiej” oraz „Przystanku Niepodległość”, gdzie zachwyconej publice opowiadał, że z uchodźcami trzeba walczyć „jak Jan III Sobieski”. Na froncie bezpieczeństwa Początki...
Jeszcze do niedawna armia Estonii była uznawana za najsłabszą w regionie i niezdolną do odparcia ewentualnej agresji sąsiedniej Rosji. Teraz estońskie władze inwestują w nowoczesne technologie militarne i rozszerzają wojskową międzynarodową współpracę. „Nie chcemy podzielić losu Ukrainy” – stwierdził niedawno w rozmowie z dziennikarzami gen. Martin Herem, szef sztabu estońskich sił zbrojnych (Eesti kaitsejõud). Dodał, że w razie ewentualnego zagrożenia dla bezpieczeństwa armia jest w stanie zmobilizować w ciągu 48 godzin nawet 21 tys. żołnierzy (zawodowych plus powołanych z rezerwy) wyposażonych w broń, zdolną do odparcia agresji. „Nie ma takiej możliwości, by Estonia została podbita w ciągu kilku dni. Możliwe jednak, że zostałyby zajęte pewne obszary, ale należy zadać pytanie, czy...
Obok Żydów to Polacy byli ofiarami nazistów, a przede wszystkim stworzyli ogromny ruch oporu, którego wielkim, bohaterskim wysiłkiem było Powstanie Warszawskie w 1944 roku – mówi dr Seth Frantzman. Niedawno na łamach anglojęzycznego pisma „The Jerusalem Post” opublikował Pan tekst, w którym przybliża Pan czytelnikom los polskiego narodu, zwraca Pan uwagę, że Polska była państwem, które stawiało opór nazistom, że w Polsce nie było ochotników do dywizji Waffen SS, których w Belgii znalazło się 40 tys. Wreszcie tłumaczy Pan, że Polacy mają prawo być wzburzeni, gdy ktoś używa określenia „polskie obozy zagłady”. Dlaczego czuł Pan potrzebę napisania takiego tekstu? Postanowiłem go napisać, bo miałem wrażenie, że po tym, gdy wybuchły emocje związane z ustawą, wiele osób wypowiadających się w...
Antoni Rybczyński
Nawalny nie jest dla Putina żadnym zagrożeniem – zapewnił rzecznik prezydenta. Fakt, że taka wypowiedź w ogóle się pojawia, świadczy o czymś przeciwnym. Oczywiście, nawet gdyby startował w wyborach, lider opozycji i tak by przegrał z Putinem. Reżim boi się jednak jego zdolności mobilizowania ludzi. Stąd fala represji, tym ostrzejszych, im bliżej dnia głosowania. Kreml chce uniknąć powtórki wydarzeń z zimy przed poprzednimi wyborami prezydenckimi. Wówczas na ulice wyszły setki tysięcy ludzi i były to największe demonstracje od początku rządów Władimira Putina. Dziś jedyną osobą zdolną zmobilizować ludzi do wyjścia na ulice w ogólnokrajowej skali jest Aleksiej Nawalny – co udowodnił już w marcu i czerwcu ub.r. Wtedy protestowały w całej Rosji dziesiątki tysięcy ludzi. Nieformalny lider...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Historyczne zwycięstwo Międzynarodowy Komitet Olimpijski jednak pozwolił wywiesić sportowcom z Rosji flagę ich kraju na Igrzyskach w Korei. Ale tylko za zezwoleniem organizatorów na miejscu, wyłącznie w... sypialni i tak, żeby nikt tej flagi nie widział. To i tak spory sukces „olimpijczyków z Rosji”, bo jedynie tak (a nie reprezentacją Rosji) pozwolono im się nazywać w ramach surowych restrykcji za gigantyczną aferę dopingową. Przecież równie dobrze MKOl mógłby za karę pozwolić im na wywieszanie flagi wyłącznie w toalecie... Najsprawiedliwsze sądy na świecie… były ponoć w ZSRS. A zegarki – najszybsze. Zaś...
Ryszard Czarnecki
Totalna opozycja i eksestablishmentowe media były bardzo zawiedzione, że ze spotkania Kaczyński–Tillerson nie prowadzono transmisji na żywo. Zamiast „lajfa” były domysły. Mogę ujawnić – trudno, raz kozie śmierć – dwie rzeczy. Te, których... nie było. Otóż sekretarz stanu USA nie zapytał, czy posłanka Mucha Joanna mogłaby zaśpiewać amerykański hymn przed meczem Super Bowl. Nie odniósł się też do faktu, być może ku osłupieniu ekspertów z TVN24, że partia Nowoczesna pani Kasi spadła w sondażach w okolice progu wyborczego. Zostawmy Tillersona. Zajmijmy się „Księgą dziwów w Polsce”. To praca zbiorowa, którą codziennie pracowicie piszą, rozdział po rozdziale, śmieszność po śmieszności, politycy opozycji. Tej, która w dni parzyste jest zjednoczona, a w nieparzyste podzielona. W ostatnich...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   UE i jakość powietrza 30 stycznia Komisja Europejska zapowiedziała, że będzie kierować sprawy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości przeciwko 23 państwom UE, które naruszają unijne przepisy dotyczące limitów szkodliwych substancji w powietrzu. Wobec Czech, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Węgier, Rumunii i Słowacji już toczą się postępowania o naruszenie prawa UE. A pierwsze wyroki Trybunału w tej kwestii – wobec Polski i Bułgarii – mogą zapaść już w najbliższych tygodniach.   Londyn zadowolony Rzecznik brytyjskiego rządu powiedział prasie, że rząd przyjął z zadowoleniem porozumienie państw UE w sprawie warunków okresu przejściowego po brexicie – wskazał na dużą zbieżność stanowisk obu stron...
Stefan Czerniecki
Nie będę ukrywał. To dla mnie trudny tekst. Pisanie tuż po stracie rodaka zaginionego gdzieś tam w okolicach 7200 metrów n.p.m., pozostawionego w lodowej szczelinie, otulonego w śpiwór przyjaciółki, mającego odmrożoną twarz i kończyny, umierającego, nie jest rzeczą prostą. To prawdopodobnie najbardziej medialny temat tej zimy. I pewnie każdy z nas ma zarówno o tej wyprawie, jak i sensowności całego polskiego programu himalaizmu zimowego, swoje zdanie. Ja również. Ale o tym później. Fakty są takie. Tomasz Mackiewicz kochał góry i chciał po nich chodzić. Był w tym niezły. Za trawers ściany Mount Logan w Kanadzie otrzymał nawet Kolosa – najbardziej prestiżową nagrodę w polskim światku podróżniczym. To jednak nie wyczerpało jego marzeń. Śnił o Nanga Parbat. To dla niej przemierzał pół...
Maciej Pawlak
Ostatnie dane GUS i Ministerstwa Finansów są optymistyczne. Wzrost PKB w ubiegłym roku o 4,6 proc. w stosunku do 2016 r., przy 11,4-proc. wzroście dochodów budżetu i relatywnie niewielkim deficycie, mówią same za siebie. To jednak nie wszystko. Wiele wskazuje na to, że także najbliższe miesiące przyniosą równie pozytywne dane. Spodziewają się tego zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci. Potwierdzają to GUS-owskie badania koniunktury gospodarczej oraz wskaźniki ufności konsumenckiej ze stycznia br. Według GUS realny Produkt Krajowy Brutto (PKB) w 2017 r. zwiększył się o 4,6 proc. w stosunku do 2016 r. Wówczas wzrost PKB wyniósł 2,9 proc. (wobec 2015 r.). Jak oceniło Ministerstwo Finansów, „to najwyższe tempo wzrostu PKB od 2011 r.”. Wówczas, jedyny raz w obecnej dekadzie wyniosło 5...
Sektor Małych i Średnich Przedsiębiorstw od lat czekał na ułatwienia w działalności. Zmiany, które wychodziły naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, zostały wprowadzone już w ub. roku (100 zmian dla firm). Kolejne zawarte są w uchwalonym ostatnio przez Sejm pakiecie ustaw (Konstytucja Biznesu). Obok utrudnień, np. w rozliczeniach finansowych czy tych nieuwzględniających specyfiki sektora MŚP, największą barierę w funkcjonowaniu na rynku stanowią dla polskich przedsiębiorców liczne obowiązki natury sprawozdawczej czy szerzej: biurokratycznej. Nic więc dziwnego, że rozwiązania z wcześniej uchwalonego pakietu 100 zmian dla firm, a w końcu stycznia br. z Konstytucji dla Biznesu zostały przyjęte przez organizacje biznesowe z zadowoleniem. Konstytucja dla Biznesu Dla resortu...
29 stycznia br. odbyła się w Sejmie konferencja „Związki gospodarcze o strukturze sieciowej  i integracji produktowej działające na bazie wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych”. Organizatorami byli Klub Kukiz’15 oraz Konfederacja na rzecz Reform Ustrojowych. W konferencji, oprócz reprezentacji przedsiębiorców i ich związków, brali udział posłowie i przedstawiciele rządu. Przewodniczył jej poseł Jarosław Sachajko. Konferencja objęta została merytorycznym patronatem Rady. Organizatorzy zaprezentowali tezę, że pomimo 28 lat transformacji ustrojowej w Polsce nie wykształciły się struktury gospodarcze właściwe dla współczesnej, konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki rynkowej.   Zdaniem organizatorów związki gospodarcze o strukturze sieciowej i integracji produktowej,...
Grzegorz Broński
Z kuchennym nożem w ręku 19-letni Dominik zaatakował matkę i jej konkubenta. Dźgał na oślep. Mężczyzna zginął, kobieta została ciężko ranna. Podczas śledztwa odkryto wstrząsającą prawdę o rodzinie zniszczonej przez alkohol. I koszmarnym dzieciństwie nastolatka, w którego obronie stanęli przyjaciele. Apelowali o łagodną karę. Do dramatycznych wydarzeń w dolnośląskim Bolesławcu doszło 6 listopada zeszłego roku. To był piątkowy późny wieczór, gdy policjanci zostali wezwani na interwencję w budynku przy ulicy – nomen omen – Spokojnej. W mieszkaniu znaleźli ranną gospodynię, 39-letnią Agnieszkę K. Kobieta trafiła do szpitala, ale jej konkubentowi Rafałowi P. nie można było już pomóc. Oboje otrzymali ciosy kuchennym nożem. Na miejscu tragedii zatrzymano podejrzanego. Mieszkańcy miasteczka...
Ryszard Kapuściński
Kluby „GP” jak co roku uczestniczyły w uroczystościach upamiętniających kolejną rocznicę patriotycznego zrywu. Na uroczystej Gali Strefy Wolnego Słowa wręczono tytuł Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” za rok 2017. Nagrodę otrzymał Pan Premier Mateusz Morawiecki. Dziękuję wszystkim członkom klubów „GP”, którzy tak licznie uczestniczyli w tym wydarzeniu, ważnym dla całego środowiska Strefy Wolnego Słowa. Laudację wygłosiła Ewa Wójcik, prezes Fundacji Klubów „Gazety Polskiej”. Kluby „GP” jak co roku uczestniczyły w uroczystościach upamiętniających kolejną,155. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Zryw przeciwko imperium rosyjskiemu rozpoczął się 22 stycznia 1863 r. w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 r. na Litwie; trwał do jesieni 1864 r., zasięgiem objął ziemie zaboru...
„Otwieranie drzwi” to zapis pogłębionej rozmowy Francuza Dominique’a Woltona z Franciszkiem. Pozycja warta odnotowania, chociażby dlatego, że pozwala skonfrontować się z tezami papieża bez medialnej otoczki, nierzadko zniekształcającej ich przekaz. W lutym do polskich księgarń trafi wyjątkowy wywiad, którego papież Franciszek udzielił francuskiemu naukowcowi Dominique Woltonowi. I choć rozmowa pozostawia spory niedosyt, a momentami jest po prostu irytująca, to warto przeczytać tę książkę, aby poznać wyzwania dla Kościoła i świata Ojca Świętego. „Otwieranie drzwi”, bo pod takim tytułem ukazuje się w Polsce wspomniana książka, to lektura, która serwuje czytelnikowi swoisty miszmasz. Z jednej strony znajdziemy tu poważne i głębokie refleksje na temat duchowej i politycznej kondycji...
Podróż na północ Calexico THE THREAD THAT KEEPS US City Slang Multiinstrumentaliści Joey Burns i John Convertino to liderzy zakorzenionego w teksańsko-meksykańskim pograniczu, indie-rockowego zespołu Calexico. Na najnowszej płycie nie dziwi więc szereg charakterystycznych dla grupy meksykańskich odniesień w tanecznym „Flores y Tamales” czy elektronicznym „Under the Wheels”. Tym razem muzycy przenieśli się z pracą nad albumem do Północnej Kalifornii, co uczyniło płytę mocno zróżnicowaną w brzmieniu i stylistyce. Nie zabrakło brudnych gitar w „Voices in the Field” i uroczych, szczegółowo dopracowanych kompozycji, jak choćby „The Town & Miss Lorraine”.   Pierwsze skrzypce Ameryki Hilary Hahn RETROSPECTIVE Deutsche Grammophon „Retrospective” to dobra okazja, aby zapoznać...
Marcin Wolski
Lektura pracy Douglasa Murraya „Przedziwna śmierć Europy” jest lekturą porażającą, choć jej elementy składowe znamy z doniesień mediów. Postawione w niej zagadnienie śmierci Europy brzmi bowiem nie czy, ale kiedy i jak. Choć można odnieść wrażenie, że Europa już umarła, przynajmniej w swojej zachodniej części. Zmęczenie starzejącej się cywilizacji, widoczne już w XX w., doznało dramatycznej stymulacji. Stworzyła ją masowa emigracja ludzi innych kultur (na czele z islamem), która swoje apogeum osiągnęła w roku 2015 dzięki polityce Angeli Merkel. Autor pisze: „Napływ milionów ludzi z innych kultur do silnej i wierzącej w swoją wartość cywilizacji mógł zdać egzamin, ale napływ milionów ludzi do trawionej poczuciem winy, zblazowanej i konającej cywilizacji musi zakończyć się klęską”....
Maciej Parowski
Do Michaela, ustawionego prawnika w Berlinie, przyjeżdża ojciec Polak, którego miał za zmarłego. Michael wtopił się w pejzaż, jest bystrzejszy od miejscowych, może bardziej cyniczny. To maska i strategia. Toteż propozycję obrony Afrykanina i jego prawa do azylu Michael odrzuca. Emigrant jako rzecznik uchodźcy? Za duża perwersja! Michaela gra Jakub Gierszał, nasz nieskazitelny nordyk. Rozmazanym, popijającym ojcem, długo z woli matki udającym zmarłego, jest Andrzej Chyra. Dziś dzielą ich nie tylko rodzinne zaszłości. Stworzenie nawet pozoru bliskości nie wychodzi, bo są inaczej sformatowani i strasznie kiksują. Jest wreszcie dziewczyna, Polka, kelnerka szukająca miłości, choć wiecznie nadąsana; w tej roli androginiczna, krążąca wokół mężczyzn Justyna Wasilewska. Urszula Antoniak nie...
Gdyby żyli i pisali dzisiaj, opozycja i jej układ medialny okrzyknęliby ich zapewne faszystami, w najlepszym zaś razie prawicowymi nacjonalistami, stanowiącymi zagrożenie dla zachodniej liberalnej demokracji. Gdyby żyli dzisiaj, uczestniczyliby w Marszach Niepodległości, wołali „Cześć i chwała bohaterom”, wznosili hasła o Polsce silnej i niepodległej. Gdyby żyli dzisiaj, ich wydawnictwa, gazety i przede wszystkim twórczość własna – a byli wybitnie zdolni – tworzyłyby nurt kultury oparty na wartościach chrześcijańskich, krzepiących narodowego ducha. O kim mowa? O twórcach miesięcznika „Sztuka i Naród”, czasopisma literackiego ukazującego się w czasach okupacji. Bezwzględnie osądzali w zamieszczanych tam tekstach lansowane przed wojną warstwy kulturotwórcze. Oskarżali je wręcz o...
Sprawdź swój umysł technika Warto wpaść w tym roku razem z dziećmi do Krakowa, do Muzeum Inżynierii Miejskiej, na interaktywną wystawę „To takie proste”. Dzieci w różnym wieku będą mogły sprawdzić się w matematycznych rebusach i łamigłówkach, samodzielnie odkryć zasady lewitacji i stworzyć krótki film poklatkowy. Muzeum przygotowało 26 stanowisk edukacyjnych i mnóstwo eksponatów, które tylko czekają, aby wprawić je w ruch.   Kołysanki muzyka We wszechogarniającym zalewie mało angażującej muzyki, tworzonej z elektronicznych „gotowców”, naprawdę ciężko jest znaleźć coś, co podobałaby się maluchom i jednocześnie kształtowało ich gust muzyczny. Jedną z takich wyjątkowych pozycji jest szczególna płyta Kai i Janusza Prusinowskich „Kołysała mama smoka”. Znajdziemy na niej kołysanki z...
We wtorek wieczorem, 9 lutego 1982 r., budynek Sądu Wojewódzkiego w Katowicach pełen był ludzi. Gdy pojawili się sędziowie: przewodniczący kpt. Antoni Kapłon, mjr Maciej Harlender i kpt. Janusz Lipka, tłum przywitał ich… oklaskami. Nieco wcześniej publiczność biła brawo, kiedy ogłaszano wyroki na sali rozpraw. Do sędziego Kapłona podbiegła młoda kobieta i ucałowała go w policzek. Był ósmy tydzień stanu wojennego i właśnie zakończyła się rozprawa przeciwko górnikom z kopalni „Wujek”. Scena wymowna, przecież właśnie Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu na sesji wyjazdowej skazał czterech przywódców strajku w kopalni „Wujek” na kary od 3 do 4 lat więzienia, cztery osoby uniewinniono, a postępowanie wobec jednego górnika zostało umorzone. Najwyższy wyrok usłyszał Stanisław Płatek...
Rzym, Cesena, Vignola – te włoskie miasta upamiętniły Dzień Pamięci Ofiar Holocaustu, wspominając postać rtm. Witolda Pileckiego. Wykłady prof. Marco Patricellego, autora książki o rotmistrzu Pileckim „Il Volontario”, oraz Krzysztofa Kosiora, prawnuka Rotmistrza, spotkały się z wielkim zainteresowaniem. Prawdę o niemieckich obozach koncentracyjnych na okupowanych ziemiach polskich poznawali uczniowie włoskich szkół i korpus dyplomatyczny. Niebieskie niebo ponad wiekowymi kamienicami, rozedrgane powietrze nagrzane lipcowym słońcem, zapach eukaliptusów – to zobaczył i poczuł rtm. Witold Pilecki, stanąwszy latem 1945 r. na Piazza del Popolo w Rzymie. W Wiecznym Mieście zrozumiał, że znów musi dokonać wyboru: albo sprowadzi do Włoch rodzinę i będzie żyć spokojnym życiem emigranta, albo...
Jacek Liziniewicz
Informacja o tym, że koncern Volkswagen przeprowadzał testy na małpach, wywołała wściekłość ludzi na całym świecie. Trudno uwierzyć, że dyskusja nad wykorzystywaniem zwierząt w celach naukowych trwa już blisko 200 lat, a my, rozumni, nadal robimy bezsensowne eksperymenty. Koncerny Daimler-Mercedes, BMW i Volkswagen chciały zbadać wpływ spalin na żywe organizmy. Założenie było takie, by udowodnić, że wydobywające się z silników diesla gazy nie wpływają na zachorowalność na raka. W tym celu naukowcy zamykali w przeszklonych i szczelnie zamkniętych akwariach małpy, którym włączano kreskówki i... wpuszczano im spaliny powstałe w wyniku spalania oleju napędowego w modelu VW Beetle. Po ujawnieniu tych faktów przez media i Internet przetoczyła się fala oburzenia. Koncern, który i tak już jest...
Najstarszy i największy port na Karaibach, niegdyś baza wypadowa konkwistadorów, dziś czwarta największa aglomeracja Mezoameryki – San Cristobal de La Habana – czyli po polsku Hawana. Wciąż piękna, ale nadgryziona zębem czasu. Proszę zapiąć pasy i cofnąć zegarki o 30 lat. Największe miasto największej wyspy Antyli to bardzo rozległa metropolia. Nic dziwnego, skoro liczy ponad 2 mln mieszkańców, a przeważa niska zabudowa. Najstarsza część miasta – La Habana Vieja, czyli Stara Hawana – wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz należy do ekskluzywnego klubu siedmiu miast-cudów (obok Bejrutu, Dohy, Durbanu, Kuala Lumpur, La Paz i Vigan). Swoją drogą, dobór owych miast wiele o nich mówi. Kubę odkrył sam Krzysztof Kolumb, podczas swej pierwszej wyprawy w 1492 r., jako...

Pages