Jak leczony w psychiatryku tropił nieprawidłowości. Pobił psychologa, dusił ordynatora. Miał dostęp do tajemnic armii

Przez lata za ściganie nieprawidłowości w Żandarmerii Wojskowej odpowiadał oficer, u którego podejrzewano poważną chorobę psychiczną. Krótko był nawet przymusowo leczony w zakładzie psychiatrycznym. Jednak ani przełożeni, ani Służba Kontrwywiadu Wojskowego o niczym nie wiedzieli – ustaliła „Gazeta Polska”.

„Żandarmeria (Wojskowa) boi się, że cała Polska usłyszy prawdę na temat tego, w jaki sposób funkcjonuje formacja, która powinna stać na straży prawa w armii, a chroni przestępców w mundurach. Pewnie dowódcy boją się też wstydu oraz utraty stanowisk, kiedy na jaw wyjdzie, w jaki sposób przez lata działa żandarmeria” – mówił niedawno portalowi onet.pl mjr Robert
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: