Oskarżony o mord Danuty – jej mąż. Zaginęła po wyjściu ze szpitala

Długo trwały poszukiwania Danuty. Niestety, ich finał był tragiczny. Kobieta została bestialsko zamordowana, a jej zwłoki wrzucono do rzeki. Podejrzenia o dokonanie zbrodni padły na Piotra W., męża ofiary. Nie przyznał się do winy, ale prokuratura nie ma wątpliwości – to on zabił. Dlaczego?

Danuta W. miała 53 lata. Zapewne także jeszcze wiele planów na przyszłość, choć mogła uchodzić za osobę spełnioną zawodowo i prywatnie szczęśliwą. Na co dzień mieszkała z rodziną w Radomiu, a pracowała jako nauczycielka (zarazem dyrektor) w niewielkiej szkole w Kończycach-Kolonii, miejscowości sąsiadującej ze stolicą regionu. Nie miała wrogów, była lubiana przez znajomych,
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: