Andrzej Duda przekroczył na Rubikoniu

Zewsząd płyną setki teorii, przypuszczeń i hipotez, ale jedno jest pewne. Po dwóch wetach Andrzeja Dudy nic już nie będzie takie samo i nawet jeśli uda się skleić rozbity dzban, to za każdym razem zobaczymy rysy na porcelanie i wykrzywimy twarz.

Polska polityka ma taką dynamikę, że publicyści i felietoniści są narażeni na większą śmieszność niż sami politycy. Tydzień temu pisałem o Adrianie Tusku, a złośliwy los w tym samym czasie podstawił długopis i ręką Andrzeja Dudy zaczął kreślić podpis pod wetem ustaw. Cóż mam napisać dziś, żeby się nie zbłaźnić? Adrianów dwóch? Nie wiem, naprawdę nie wiem, decyzja prezydenta jest dla mnie pełnym zaskoczeniem i w ogóle
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: