Hiena żerująca na ludzkiej dobroci. „Hoss” – oszust, którego ścigali „łowcy głów”

Był numerem 1 na liście poszukiwanych przestępców. Ale Arkadiusz Ł. unikał rozgłosu i mało kto wiedział o istnieniu „Hossa”, choć kierował szajką grasującą w całej Europie. Zarobił miliony.

Na zdjęciu z listu gończego, który w połowie lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozesłała za Arkadiuszem Ł., widać otyłego mężczyznę wyraźnie łysiejącego, z gęstą, przyprószoną siwizną brodą. Oczywiście wówczas podano pełne nazwisko Cygana. Stał się on sławny po niedorzecznej decyzji stołecznego sądu, który zgodził się wypuścić oszusta poszukiwanego przez lata i zatrzymanego po żmudnej operacji przez CBŚP. Wystarczyło, że wpłacił żałośnie niską kaucję. Wyszedł na wolność
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: