Pociąg do wojny

Zachodnie Bałkany zaczynają przypominać beczkę prochu. To zasługa Rosjan, którzy traktują region jako ważny front walki z Zachodem. Zachęcana przez Moskwę prawosławna Serbia omal nie wywołała wojny z Kosowem, zamieszkanym w większości przez muzułmańskich Albańczyków

Belgrad stracił kontrolę nad Kosowem w 1999 r. w wyniku interwencji NATO. W Kosowie wciąż stacjonuje ok. 5 tys. żołnierzy Sojuszu. Przy wsparciu Zachodu, w 2008 r., władze w Prisztinie ogłosiły niepodległość. Dotychczas uznało ją 114 krajów, ale nie ma wśród nich Rosji i Serbii, która wciąż uważa Kosowo za część swojego terytorium. Choć muzułmańscy Albańczycy stanowią aż 92 proc. ludności państwa, na
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: