Kopnąć stolik

Grom karcianym towarzyszą naukowe teorie, ale również ludowe mądrości. Znana jest anegdota o ojcu, który lał syna hazardzistę. Lał, ale nie za to, że grał, lecz że za wszelką cenę usiłował się odegrać. Niestety! Od Dostojewskiego po rubryki sądowe pełno jest opowieści o ludziach, którzy mimo złej passy nie potrafili się wycofać. Przeciwnie, zapożyczając się i zadłużając, stale podnosili stawkę z nadzieją, że wreszcie szczęście się do nich uśmiechnie. Do najprostszych metod należy granie na podwajanie. Stawiamy dolara na czarne, wypadło czerwone, więc ponawiamy, stawiając tym razem dwa dolary, potem cztery i przeważnie w końcu wygrywamy, choć podobno w kasynie w Monte Carlo czerwone
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: