Kraj

Piotr Lisiewicz
„Bohater z Iraku” będzie od 1 października dostawać 1290 zł emerytury – zaalarmowała „Gazeta Wyborcza”. Ów „bohater” jako esbek zajmował się zwalczaniem przyszłego papieża Jana Pawła II, kontynuując tradycje swojego ojca, który tępił Żołnierzy Wyklętych. Niezależnie od tego, jak zręcznym mistrzem autokreacji byłby Gromosław Czempiński i jak wpływowych miałby medialnych sojuszników, to prawdy na jego temat nie da się już dziś zamilczeć. Gdy w 2004 r. przygotowywałem tekst na temat roli Jana Kulczyka w aferze Orlenu, zapytałem jednego z czołowych niegdyś polskich polityków, znajomego owego oligarchy, o powody jego upadku. W szczególności interesowało mnie, jak doktor Kulczyk (wówczas często eksponowano jego tytuł naukowy) utracił status osoby nietykalnej, niepoddawanej krytyce. Ów...
Piotr Nisztor
Prezydent Gdańska, odpowiadając przez kilka godzin na pytania sejmowych śledczych, odcinał się od jakiejkolwiek znajomości z twórcą Amber Gold. Wyjaśnienia te wzbudziły jednak wiele wątpliwości, dlatego komisja rozważa konfrontację. Zarejestrowana w Gdańsku spółka Amber Gold, oferująca rzekomo atrakcyjne inwestycje w złoto, okazała się największą piramidą finansową w Polsce. Oszukanych zostało blisko 20 tys. osób, które straciły 850 mln zł. Obecnie przed sądem toczy się proces właścicieli Amber Gold Marcina i Katarzyny P. W całej sprawie w dalszym ciągu jest jednak wiele niewiadomych. Tajemnice te starają się rozwikłać posłowie zasiadający w sejmowej komisji śledczej do spraw Amber Gold. Jaką rolę w stworzeniu i działalności największej piramidy finansowej w Polsce odegrał trójmiejski...
Dorota Kania
Litwa, Ejszyszki, czerwiec 2017 r. Przy mogiłach obok kościoła kilka osób rozkopuje ziemię i robi sobie zdjęcia. Odjeżdżają po niedbałym zasypaniu grobów. Wkrótce okazuje się, że byli to przedstawiciele Fundacji „Niezłomni” im. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, której działalność niemal od początku jej powstania w 2013 r. budzi kontrowersje. Szef Fundacji Wojciech Łuczak w korespondencji mailowej stwierdził, że jego organizacja działa prawidłowo. Jednak z rozmów z osobami, które współpracowały z Fundacją „Niezłomni” im. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, wynika coś innego. Ich zdaniem we wspomnianej fundacji dochodzi do szeregu nieprawidłowości i jej działalnością powinien zająć się minister kultury i dziedzictwa narodowego jako organ nadzorczy. Według naszych rozmówców do...
Radary, drony, rakiety, cyberbezpieczeństwo, pojazdy wielozadaniowe – to kluczowe sektory przemysłu obronnego. Dlatego warto zwrócić uwagę na Thalesa, koncern mający duże doświadczenie w opracowywaniu wymienionych rozwiązań. Thales jest obecny w Polsce już 25 lat. – Zaczynaliśmy od dostarczenia Marynarce Wojennej RP rozwiązania z zakresu „walki elektronicznej”, a rok później systemu IFF, czyli (identyfikacja swój–obcy). Za tym poszły inne produkty – mówi Marcin Czępiński, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu Thales Polska. Szeroki transfer technologii Kieleckie targi były dla Thalesa okazją do zacieśniania współpracy z czołowym polskim przedsiębiorstwem w sektorze obronności – Polską Grupą Zbrojeniową. Pierwszego dnia MSPO przedstawiciele firmy podpisali list intencyjny z...
Poczta Polska (PP), odpowiadając na wyzwania rewolucji cyfrowej, rozszerza swoje usługi. Realizacja działań cyfrowych jest możliwa m.in. dzięki usługom i narzędziom oferowanym przez markę Envelo – istniejącą już realnie pocztę przyszłości. Envelo to marka PP, jej spółka córka. Została powołana w celu rozwijania usług pocztowych w świecie wirtualnym – wyjaśniał prezes PPUC-Envelo Paweł Usidus. – Możemy je realizować online, 24 godziny na dobę, za pomocą mobilnych urządzeń naszych klientów: tabletów, komputerów czy smartfonów. Oznacza to poszerzenie działalności PP, działającej od końca XVI w. w analogowej rzeczywistości, o obecną, cyfrową – dodał prezes Usidus. – Firmy takie jak Poczta Polska są przygotowane na cywilizacyjne, rewolucyjne wręcz wyzwania – przekonywał z kolei...
Na szersze wejście na rynek chiński, zwłaszcza w sektorze e-commerce, mogą się decydować jedynie duże firmy. Poczta Polska ma szanse na sukces na tym polu. Na temat możliwości współpracy Poczty Polskiej z Chinami z wykorzystaniem tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku dyskutowali podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy członkowie kierownictwa naszego narodowego operatora pocztowego. Mówiono m.in. o rozwoju rynku e-commerce (handlu internetowego). Istnieją duże szanse na jego rozwój w przesyłkach na rynek chiński oraz z Państwa Środka do Polski dzięki koncepcji budowy i modernizacji połączeń kolejowych Chin poprzez Kazachstan, Rosję, Białoruś i Polskę do Europy Zachodniej. Inwestycja ta ma kosztować Chińczyków nawet 100 mld dol. W opinii Grzegorza Kurdziela, członka zarządu...
Polacy sami się zgłaszają do pracy przy naszych inwestycjach zagranicznych. Są dumni, że mogą w ten sposób promować nasz kraj tam, w ich obecnym miejscu życia – mówił Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG. W opinii otwierającego debatę marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego Polonia i polskie władze pragną pielęgnować wzajemne relacje. – To dobrze rokuje – uważa marszałek. I dodaje: – Barierę stanowią jednak pieniądze. W ubiegłym roku przeznaczyliśmy na wspieranie Polonii 85 mln zł, tymczasem łączna wartość wniosków Polonii o pomoc wyniosła 270 mln zł. Wiele z nich musieliśmy niestety odrzucić. Zdaniem marszałka Karczewskiego, by zacieśnić związki Polonii z Polską, powinien się pojawić w polskim ustawodawstwie zapis o stałej obecności przedstawicieli Polonii w naszym Senacie. Także w...
Jan Przemyłski
Pokaz sprzętu wojskowego, rekonstruktorzy ucharakteryzowani na powstańców warszawskich, konkursy historyczne, koncerty patriotyczne i wiele innych atrakcji – to wszystko czekało na uczestników Pikniku Powstańczego, który 10 września odbył się na Skwerze I Dywizji Pancernej Wojska Polskiego w Warszawie. Organizatorem Pikniku była Fundacja Reduta PWPW, a głównym jego celem było upamiętnienie bohaterów warszawskich z 1944 r. – Nasza inicjatywa ma upamiętnić nie tylko obrońców PWPW z Powstania, ale i wszystkich powstańców oraz ludność cywilną, która przez 63 dni bohatersko stawiała czoło okupantowi, aby wyzwolić swoją stolicę, poczuć namiastkę wolności – powiedział „Codziennej” Piotr Woyciechowski, prezes PWPW S.A. Wydarzenie otworzyła gra miejska skierowana głównie do najmłodszych...
Grzegorz Wierzchołowski
Obrońca Tomasza Turowskiego z Naczelnej Rady Adwokackiej, znany profesor prawa Uniwersytetu Gdańskiego, adwokat wychwalający „wielką osobowość” Jerzego Jaskierni, a także pełnomocniczka ikony aborcjonistek Alicji Tysiąc. To prawnicy rekomendowani do pomocy esbekom „pokrzywdzonym” przez ustawę, która odbiera im przywileje emerytalne. Ustawa dezubekizacyjna wywołała prawdziwy popłoch w szeregach dawnej bezpieki. Szeroko zakrojona akcja propagandowa – listy „autorytetów”, łzawe historie o pokrzywdzonych powstańcach i samobójstwach wśród funkcjonariuszy, wreszcie próby szantażu ujawnieniem rzekomych list gejów – nie zmieniły postawy rządzących. Co gorsza (dla esbeków), nie wzbudziły żadnego oddźwięku wśród społeczeństwa, które ani myśli masowo protestować w obronie „ofiar” PiS. Teraz byłym...
Dorota Kania
Środa, 30 sierpnia, centrum Szczecina. Do tramwaju wsiada siwy, starszy mężczyzna, na którego nikt nie zwraca uwagi. To Andrzej Milczanowski, były szef Urzędu Ochrony Państwa, minister spraw wewnętrznych, zaufany Lecha Wałęsy. Człowiek, który obiecał esbekom służącym w UOP nietykalność. Dziś chcą oni doprowadzić do upadku obecnego rządu. Od 1 października emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL będą dużo niższe. Obniżki obejmą osoby, które pełniły służbę na rzecz totalitarnego państwa, czyli od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r., kiedy to powstał Urząd Ochrony Państwa. Ich emerytura nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie w ZUS: emerytura – około 2 tys. zł, renta – około 1,5 tys. zł, zaś renta rodzinna – około 1,7 tys. zł. „Głodowe” 2...
Piotr Lisiewicz
„Wszystko, co nasze, oddam za kaszę, a co nie nasze, oddam za ryż. Świty się bielą, krowy się cielą, otwórzcie bramy, bo idzie byk!” – taką radosną przeróbkę hymnu ZHP pamiętają chyba wszyscy, którzy chodzili w latach 80. do podstawówki. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ZHP, które polubiło już patriotyzm i Pana Boga, przez całą III RP rządzi aparat rodem z tamtych czasów, powiązany z postkomunistami z SLD. Niewątpliwie do powstawania podobnych żartów zachęcał fakt, że w PRL same władze harcerskiej organizacji pastwiły się nad własnym historycznym hymnem niemiłosiernie, tworząc jego oficjalne przeróbki. Dodana przez nich zwrotka była jednak zdecydowanie mniej pomysłowa od tej o kaszy: „Socjalistycznej, biało-czerwonej – myśli i czyny, i uczuć żar. (…) Z partią nasz, młodych trud. W...
Magdalena Złotnicka
Nie dość, że obywatele Polski bezczelnie odsunęli PO od władzy, to jeszcze arogancko nie za bardzo chcą być wyprowadzani na ulicę, by obalać rząd, który sami wybrali. Biedna opozycja nie ma więc wyjścia – ze swoją krzywdą i poczuciem odrzucenia musi lecieć na skargę do instytucji Unii Europejskiej i zagranicznych mediów. W każdym chyba przedszkolu znajdzie się dziecko, które nie respektuje zasad zabawy i chce rządzić. Zazwyczaj jest ono wykluczane przez grupę rówieśników. Rzadko bywa na tyle rozsądne, aby po prostu zgodzić się na przyjęte przez wszystkich reguły. Najczęściej rzuca swoim kolegom: „Jesteś u pani!”, po czym leci „nakablować”. Zachowanie owego dziecka z przedszkola bardzo przypomina mechanizm działań obecnej opozycji i jej sympatyków. Zamiast zaakceptować reguły...
Piotr Nisztor
Zwerbował go Zarząd II Sztabu Generalnego. Jednak mimo że był cennym współpracownikiem, niedługo potem zrezygnowano z jego usług. Wówczas Andrzej Żor otrzymał niejawny etat w Departamencie I MSW. „Gazeta Polska” ujawnia historię, która mogłaby stać się kanwą dobrego filmu sensacyjnego. 11 grudnia 1986 r. Tego dnia swoją działalność oficjalnie rozpoczął Bank Rozwoju Eksportu (obecnie mBank). Piętnaście lat później ukazuje się dotychczas jedyna publikacja opisująca kulisy powstania i historię tego podmiotu. Autorem jubileuszowej pozycji jest Andrzej Żor, wieloletni wpływowy pracownik grupy BRE. Nie ma w niej jednak słowa o związkach z PRL-owskimi służbami założycieli banku, a także kierujących nim osób. Nie jest to zaskoczenie. Sam Żor najpierw był współpracownikiem Zarządu II Sztabu...
Z doświadczeń wielu krajów wynika, że partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) może stać się ważnym czynnikiem rozwoju gospodarczego. W Polsce ta forma współpracy przy realizacji zadań publicznych nie cieszy się jednak dużą popularnością. O tym, jak można to zmienić, dyskutowali uczestnicy debaty „GP” zorganizowanej podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Podstawą partnerstwa publiczno-prywatnego jest podział zadań między sektorem prywatnym i publicznym oraz wykorzystanie wiedzy i umiejętności tak, by wspólne przedsięwzięcie zrealizować efektywnie i z korzyścią dla społeczeństwa. PPP jest otwarte na wszelkie dziedziny i rodzaje usług, które zgodnie z obowiązującym prawem powinny być świadczone przez sektor publiczny, ale – jak zauważył prowadzący panel Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „...
Największą nadzieją na pogłębienie polsko-polonijnej więzi jest młode pokolenie, które widzi, że Polska jest krajem bezpiecznym o szerokich perspektywach rozwoju. Uczestnicy debaty dyskutowali o roli Polonii w tworzeniu warunków do ekspansji polskich firm na zagraniczne rynki, zastanawiali się, co trzeba zrobić, żeby uruchomić potencjał Polonii tak, by spełnił się sen o zamieszkałych poza granicami Polakach, którzy wspomagają kraj rodzinny niczym 12. zawodnik na boisku. Mirosław Kochalski, wiceprezes zarządu PKN ORLEN, podkreślił w trakcie debaty, że obecnie istnieje baza, która pozwala zrobić kolejny krok w relacjach pomiędzy Polonią a Polską. Polonia, która zachowała świadomość narodową, wspaniale wspiera Polskę, dumną z ostatnich sukcesów. Znaczenie Polonii dla rozwoju polskich...
Grzegorz Wierzchołowski
Tylko w pierwszej połowie 2017 r. antyrządowa Akcja Demokracja otrzymała z podmiotów powiązanych z Niemcami niemal 100 tys. euro – wynika z najnowszych danych fundacji. Jak sprawdziła „GP”, wcześniej na zebranie połowy tak ogromnej kwoty fundacja potrzebowała całego roku. Czy tegoroczna hojność sponsorów z Niemiec ma związek z wyjątkową intensywnością ulicznych protestów w Warszawie? „To była dobrze wyreżyserowana i dobrze opłacona akcja, mająca na celu uderzyć w polski rząd” – tak o lipcowych protestach przeciwko rządowej reformie sądownictwa powiedziała niedawno Beata Szydło w rozmowie z „Gazetą Polską”. Zdanie to wywołało wściekłość antyrządowych komentatorów i polityków opozycji. „Pani Beata Szydło ordynarnie kłamie. Obraża setki tysięcy Polaków kłamiąc, że protesty lipcowe były...
Piotr Nisztor
Za rządów PO–PSL stowarzyszenie finansowane przez strategiczne państwowe przedsiębiorstwa dawało intratne zlecenia spółce byłego wiceministra obrony Niemiec oraz byłemu wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi. Decydował o tym emerytowany pułkownik wywiadu PRL. Central Europe Energy Partners (CEEP) to zarejestrowane w Brukseli stowarzyszenie, które ma bronić polskich interesów energetycznych w Unii Europejskiej. Do grona jego założycieli należały strategiczne państwowe przedsiębiorstwa z tego sektora, a także Kulczyk Investments miliardera Jana Kulczyka. Każdy z członków CEEP odprowadzał roczną składkę na funkcjonowanie tej organizacji. W ten sposób do brukselskiego stowarzyszenia trafiło dotychczas przynajmniej kilka milionów złotych. Tymi pochodzącymi głównie z państwowych...
Piotr Lisiewicz
Polskimi uniwersytetami rządzą dziś rektorzy w wieku 65–70 lat, którzy w latach 70. byli na uczelniach asystentami, potem przez stan wojenny przeszli suchą nogą, a w latach 90. zrobili kariery – przede wszystkim finansowe. To oni zablokowali lustrację, zdewaluowali doktoraty i habilitacje, a profesurę zabetonowali, aby nie musieć obawiać się konkurencji młodszych. Efekt jest bardzo wymierny: wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie ma ani jednej z Polski. Najnowszy ranking „Times Higher Education World University Rankings 2016–2017” pokazuje, że pozycja polskich uczelni jest tragicznie niska, zdecydowanie gorsza od naszej pozycji politycznej czy ekonomicznej. Wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie sklasyfikowano ani jednej z Polski. Znalazły się one na pozycjach tak...
Jacek Liziniewicz
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Magdalena Złotnicka
– Chcę wejść do kamienicy, porozmawiać z mieszkańcami – dziennikarka zwraca się do mężczyzny w kasku. – Nie. Tu jest teren budowy i nie mogę brać odpowiedzialności za pani bezpieczeństwo – słyszy odpowiedź. Ona stwierdza, że lokatorzy przecież wchodzą i wychodzą. – No tak, ale tu jest teren budowy – zapiera się facet. Kobieta tłumaczy, że przecież ewentualnie grozić może jej tylko to, co mieszkającym w budynku ludziom. – Nie wiem do końca, jak to jest od strony prawnej – przyznaje skołowany budowlaniec. Ale z uporem mówi, że do zamieszkanego budynku jej nie wpuści. Wbrew pozorom powyższa scenka nie pochodzi z zaginionego scenariusza do nienakręconego filmu Stanisława Barei. Nie jest anegdotką z czasów Polski Ludowej, opowiadaną mi przez rodziców. Miała miejsce na warszawskiej Pradze w...
Trójkąt logistyczny, który powstaje w Europie, to spore wyzwanie dla Polski i Grupy PKP CARGO. Ściśle związany jest z inicjatywą Trójmorza. Nasz kraj, dzięki swojemu położeniu w środku europejskiej sieci korytarzy transportowych TEN-T, ma szansę stać się centralnym węzłem transportowym dla całej Europy. To szansa nie tylko dla polskiej gospodarki, ale także dla polskich firm transportowych, przede wszystkim dla największego polskiego przewoźnika kolejowego, czyli PKP CARGO. Inicjatywa ABC zakłada m.in. rozwijanie infrastruktury transportowej w oparciu o transeuropejską sieć transportową (TEN-T). Pierwszy szczyt 12 państw Trójmorza odbył się w ub.r. w Dubrowniku. Na konferencji był obecny także prezes PKP CARGO Maciej Libiszewski, tak więc spółka jest zaangażowana w...
Piotr Lisiewicz
Oglądamy na YouTube wideoblogera, który reklamuje się polską flagą, godłem, Żołnierzami Wyklętymi, przekreślonym sierpem i młotem. Jednocześnie wygłasza on slogany z propagandy Putina. Czytamy liczbę wyświetleń – niedobrze, prawie pół miliona! Tylko że ta liczba wcale nie musi być prawdziwa. Pół miliona wyświetleń można… kupić na Allegro za 2 tys. złotych. Niniejszy artykuł jest pierwszym w polskiej prasie, w którym postawić chcę pewne pytania o metody lansowania prorosyjskiej prawicy na YouTube. Jest pierwszą analizą faktów, które tajemnicą nie są, jednak z jakichś powodów nie były dotąd ze sobą łączone. Fabryki trolli i efekt kuli śnieżnej Pierwszym takim faktem jest to, że do masowego wykupu odsłon na YT rzeczywiście dochodzi, a dla służb specjalnych dowolnego liczącego się...
Piotr Nisztor
W ostatnich latach miliardy pochodzące z państwowych koncernów energetycznych trafiały do zagranicznych przedsiębiorstw prowadzących w Polsce farmy wiatrowe. Traciły na tym nie tylko narodowe spółki, ale także odbiorcy prądu. W ostatnich latach jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać w Polsce farmy wiatrowe. Biznes wydawał się strzałem w dziesiątkę. Tym bardziej że państwowe koncerny energetyczne zostały zobligowane przepisami prawa do dotowania tej branży. Nie tylko kupując produkowaną energię, ale również wydawane spółkom wiatrakowym tzw. zielone certyfikaty, z których wynikają prawa majątkowe. Zyski ze sprzedaży (każda MWh to jedno świadectwo) miały być zachętą do rozwoju farm wiatrakowych. Cztery lata temu rynek się załamał. Rosnąca w błyskawicznym tempie liczba „zielonych...
Jacek Liziniewicz
W ich świecie człowiek nie jest elementem przyrody, ale jedynie szkodnikiem, który sieje zniszczenie i którego działalność trzeba za wszelką cenę ograniczać. Swojego poglądu bronią wszędzie i za pomocą każdej dostępnej metody. Coraz częściej łamią prawo i stosują przemoc. Ekoterroryzm to zjawisko szeroko opisywane na świecie, ale niestety coraz częściej występujące również w Polsce. Według klasycznej definicji zaprezentowanej lata temu przez Jamesa F. Jarboe’a z FBI jest to „użycie lub grożenie użyciem przemocy o naturze przestępczej przeciwko ludziom lub własności przez zorientowaną na środowisko naturalne, mniejszościową grupę, z ekologiczno-politycznych powodów”. Z tak definiowanym zjawiskiem mamy do czynienia od lat, ale zwykle do tej pory nie miało ono fanatycznego wymiaru....
Wojciech Mucha
Jestem człowiekiem opanowanym, ale nie ma bohaterów, gdy jest się pięć metrów od śmierci – mówi „Gazecie Polskiej” senator PiS Stanisław Kogut. Parlamentarzysta wraz z rodziną cudem uniknęli śmierci, gdy na głównym deptaku Barcelony islamscy zamachowcy wjechali furgonetką w tłum, zabijając 13 osób i raniąc ponad sto kolejnych. La Rambla to jedna z najsłynniejszych atrakcji Barcelony. Znajdują się tu kawiarnie, sklepiki, restauracje. W ubiegły czwartek kierowana przez dżihadystów biała furgonetka wbiła się w tłum spacerowiczów. Pod jej kołami zginęło co najmniej 13 osób, a około 130 zostało rannych. Kogut: wrogowi tego nie życzę Barcelońskiej tragedii o włos uniknął Stanisław Kogut. Senator Prawa i Sprawiedliwości w momencie, gdy miał miejsce furiacki atak, znajdował się w jednym...
Piotr Lisiewicz
Nie da się zrozumieć, dlaczego ktoś mający poparcie wszystkiego co młode, dynamiczne, oddolne, obywatelskie, rezygnuje z tego na rzecz poparcia dawnych potęg, które są przegniłe, upadające, wymierające, obciachowe, a na dodatek nie sprzyja im sytuacja w Europie. Nie da się wytłumaczyć, dlaczego prezydent Andrzej Duda rezygnuje z poparcia Twittera na rzecz wątpliwego poparcia TVN. Andrzej Duda podejmie w najbliższych tygodniach decyzje, które zdecydują o całej jego przyszłości. Będą mieć też niemały wpływ na losy Polski i to, czy obóz niepodległościowy będzie mógł sprawnie przeprowadzić w Polsce przełomowe zmiany, czy też będzie musiał przezwyciężać blokowanie ich przez prezydenta. Polska nie jest podzielona na dwie połowy Zanim zastanowimy się nad motywacjami prezydenta, spróbujmy...
Piotr Nisztor
Przez półtora roku Kancelaria Sejmu wydała na zagraniczne wyjazdy posłów blisko 3,7 mln zł – ustaliła „Gazeta Polska”. Parlamentarzyści odwiedzali nie tylko Niemcy, Ukrainę, Francję czy Wielką Brytanię, ale także USA, Meksyk, Bangladesz, Chiny i Katar.   Spotkania z Polonią, wizyty studyjne, udział w misjach gospodarczych, międzynarodowych uroczystościach, kongresach, forach czy pełnienie roli obserwatora wyborów w różnych krajach świata – to najczęściej podawane powody służbowych zagranicznych wyjazdów posłów, którzy od 12 listopada 2015 r. zasiadają w sejmowych ławach. Najczęściej ich koszty pokrywała Kancelaria Sejmu. W ciągu pierwszego półtora roku (do końca maja b.r.) wyniosły one 3 695 813,83 zł – ustaliła „Gazeta Polska”. Z tego około 2,1 mln zł to wydatki na bilety...
Dorota Kania
Afera SK Banku, Amber Gold, SKOK Wołomin i VAT – na tych nielegalnych finansowych operacjach polskie państwo poniosło co najmniej 300 miliardów zł strat. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sposób wyłudzeń był bardzo podobny, a w tle są ludzie związani ze służbami specjalnymi. A także niewyjaśnione zgony, obca agentura i próby przejęcia lotniska Modlin. Wszystkie te afery miały miejsce za rządów PO-PSL, a ich wyjaśnianie zaczęło się dopiero po dojściu do władzy PiS. I chociaż mija dwa lata od wyborów, na jaw wychodzą kolejne wątki afer, a końca śledztw w ich sprawach nie widać. W sprawie Amber Gold pracuje komisja śledcza, niewykluczone, że zostanie powołana kolejna, dotycząca afery VAT. Do dziś nie wiadomo także, gdzie podziały się pieniądze wyłudzone z SK Banku, Amber Gold i SKOK...
Maciej Pawlak
W wyniku upadłości SKOK Wołomin grupa 800 osób wciąż nie doczekała się zwrotu swoich lokat o łącznej wartości 119 mln zł. Zaś 85 tys. udziałowców Kasy ma wpłacić podwójną wartość swych udziałów (około 68 mln zł). Rezultatem bankructwa tej instytucji w 2015 r. była między innymi konieczność wypłacenia jej klientom około 2,2 mld zł przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, tj. łącznej kwoty depozytów o równowartości do 100 tys. euro. Jeszcze więcej, ponad 2,5 mld zł, otrzymali właściciele lokat w także pochodzącym z Wołomina i także postawionym w stan upadłości w 2015 r. SK Banku. Jednak dla części poszkodowanych ta sprawa wciąż nie kończy się dobrze. Obwiniają za to syndyka SKOK Wołomin, Lechosława Kochańskiego. Do tej pory nie znalazł on możliwości wypłaty lokat o równowartości powyżej 100...
Rząd Prawa i Sprawiedliwości od 2015 r. jest obiektem nagonki, prowadzonej na niespotykaną dotąd skalę. Zagrożenie jest tym większe, że w ostatnim czasie armaty propagandowe wzięły na cel instytucje tworzące system bezpieczeństwa państwa. Fakt ten nie powinien dziwić. Obecna ekipa rządząca od 2015 r. rozbija skostniały postkomunistyczny układ medialno-polityczno-biznesowy, który został zainstalowany w Polsce w okresie tzw. transformacji ustrojowej. Ale wpływy ludzi z tego układu wciąż są bardzo szerokie. Chodzi przede wszystkim o polityków, biznesmenów i byłych funkcjonariuszy służb specjalnych. Swoje interesy nad Wisłą mają także inne państwa i zagraniczne korporacje. Wygrana wyborcza prawicy z 2015 r. stanowi radykalną cezurę w ich dotychczasowym funkcjonowaniu w Polsce. Furia...
Wojciech Mucha
Zagranica ważniejsza niż ulica – to plan jesiennego puczu. Polska ma być pozbawiona głosu w Radzie Europejskiej, pieniądze z budżetu UE mają dostać Obywatele RP, a cele te mają wesprzeć „międzynarodowe sieci” aktywistek i aktywistów. Ulica ma zaś blokować biura polskich posłów i linie telefoniczne w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy wewnętrzny dokument proniemieckiej opozycji. Jeszcze nie opadł kurz po protestach przeciwko reformie sądów, organizowanych przez opozycję oraz organizacje pozarządowe, a już pojawiają się sygnały, że to dopiero preludium do kolejnych, jesiennych ekscesów. „Gazeta Polska” dotarła do ankiety, jaką swoim sympatykom rozsyłają działacze organizacji „Akcja Demokracja”. Już sama treść pytań wskazuje, że taktyka będzie taka jak dotychczas – „ulica i zagranica”,...
„Frajerzy”, „dupa”, „Rysiek” i słowa, które należy wykropkować – jeśli uważają Państwo, że u schyłku wakacji postanowiliśmy zaserwować słownik żargonu spod budki z piwem, to niewiele się Państwo mylą. Różnica jest taka, że pod rzeczoną budką nie rozmawia się raczej – a przynajmniej nie w trybie podejmowania decyzji – o losach Rzeczypospolitej Polskiej. Czego zatem dotyczy niniejsza publikacja? „Gazeta Polska” postanowiła stworzyć alfabet pojęć, z którymi można było się spotkać na taśmach, na których zarejestrowano nieformalne rozmowy przedstawicieli rządu PO-PSL, biznesmenów i urzędników państwowych. Nagrań dokonano w stołecznych restauracjach między lipcem 2013 a czerwcem 2014 r. Pierwsze ich fragmenty zostały ujawnione przez tygodnik „Wprost” już w czerwcu 2014 r. Kolejne...
Magdalena Złotnicka
„Frajerzy”, „dupa”, „Rysiek” i słowa, które należy wykropkować – jeśli uważają Państwo, że u schyłku wakacji postanowiliśmy zaserwować słownik żargonu spod budki z piwem, to niewiele się Państwo mylą. Różnica jest taka, że pod rzeczoną budką nie rozmawia się raczej – a przynajmniej nie w trybie podejmowania decyzji – o losach Rzeczypospolitej Polskiej. Czego zatem dotyczy niniejsza publikacja? „Gazeta Polska” postanowiła stworzyć alfabet pojęć, z którymi można było się spotkać na taśmach, na których zarejestrowano nieformalne rozmowy przedstawicieli rządu PO-PSL, biznesmenów i urzędników państwowych. Nagrań dokonano w stołecznych restauracjach między lipcem 2013 a czerwcem 2014 r. Pierwsze ich fragmenty zostały ujawnione przez tygodnik „Wprost” już w czerwcu 2014 r. Kolejne...
Maciej Marosz
„Powiedziałem tylko, że się z nimi zgadzam” – tak Piotr Bukartyk na portalu Tomasza Lisa skomentował zachowanie osób, które w czasie Woodstocku skandowały „J***ć PiS!”. Fakt, iż Bukartyk nienawidzi partii dążącej do rozliczenia komunizmu, dziwić nie może, gdyż jest on synem sekretarza KW PZPR, a sam wysyłany był przez komunistyczny aktyw młodzieżowy na Kubę Fidela Castro. – Z tego co wiem, nie wyrywał paznokci – mówi „Gazecie Polskiej” o swoim ojcu. Po rozmowie z nami Piotr Bukartyk nie wytrzymał i dokonał wpisu na Facebooku. „Moi drodzy, zanim dowiecie się tego z portalu Niezależna.pl, przyznam się sam, klęcząc i prosząc o łaskę. Tak, mój ojciec należał do PZPR. Wybaczcie, sam nie wiem, jak mogłem do tego dopuścić”. Ojciec sekretarz, syn u Fidela Wcześniej tłumaczył nam: –...
Piotr Nisztor
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada, kto posługiwał się spreparowanym projektem umowy, w której Totalizator Sportowy miał przekazać prywatnej firmie nadzór nad rynkiem tzw. jednorękich bandytów – ustaliła „Gazeta Polska”.     1 kwietnia 2017 r. weszła w życie nowa ustawa regulująca rynek hazardu w Polsce. Zgodnie z jej przepisami monopol nad rynkiem tzw. jednorękich bandytów ma państwowy Totalizator Sportowy. Takie rozwiązanie ma w całości wyeliminować szarą strefę, która w ostatnich latach z nielegalnych automatów czerpała zyski liczone w miliardach złotych rocznie. Było to możliwe, ponieważ w 2009 r. rząd PO-PSL zdelegalizował rynek jednorękich bandytów. Obecnie trwają przygotowania do uruchomienia punktów oferujących legalną grę na automatach. Tymczasem „Gazeta...
Piotr Lisiewicz
„Postawmy na Andrzeja Dudę” – artykuł Bartłomieja Sienkiewicza pod takim zaskakującym tytułem ukazał się 20 lipca, cztery dni przed prezydenckimi wetami. Kapitan UOP, którego niedawne rządy w MSW były jednym wielkim ciągiem bezprawnych prowokacji, z podpaleniem budki pod rosyjską ambasadą włącznie, został wcześniej wolontariuszem walczącej o praworządność Fundacji Otwarty Dialog. Odkrycie, w co gra Sienkiewicz, może być kluczem do zrozumienia ostatnich wydarzeń. W artykule z 20 lipca Sienkiewicz nie tylko postulował zaprzestanie „kpin”, „poniżania” i „lekceważenia” prezydenta. Pisał – uwaga! – o „rodzącym się w tych dniach nowym układzie politycznym z prezydentem Dudą jako liderem”. Już po tym, gdy prezydent zawetował wspomniane ustawy, Sienkiewicz udzielił z kolei wywiadu...
Grzegorz Wierzchołowski
50 tys. złotych – tyle żąda od portalu Niezalezna.pl sędzia Sądu Rejonowego w Kluczborku za napisanie, że molestował seksualnie swoją asystentkę. Jacek Sz. skazany został za kilkakrotne naruszenie nietykalności cielesnej swojej podwładnej, którą zaciągnął do łóżka, położył się na niej i dotykał w miejsca intymne. Teraz twierdzi, że przez nasz artykuł stracił „równowagę emocjonalną” i dotknął go „szereg cierpień psychicznych”. Sędzia Jacek Sz. został kilka tygodni temu uznany za winnego tego, że w latach 2010–2011 „w Kluczborku i Oleśnie, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc Sędzią Sądu Rejonowego w Kluczborku, kilkakrotnie naruszył nietykalność cielesną swojej asystentki (...) w ten sposób, że wbrew jej woli dotykał ją, w tym w miejsca...
Dorota Kania
Nowe fakty ujawnione w ostatnich dniach pokazują, że scenariusz protestów mających przerodzić się w antyrządowy pucz był rozpisany bardzo starannie. Główne role odegrały trzy fundacje: Fundacja Wolni Obywatele RP, Fundacja Otwarty Dialog oraz fundacja Akcja Demokracja. Od dwóch lat w Polsce nasila się wojna informacyjna, która jest elementem wojny hybrydowej. Głównymi rozgrywającymi są Rosja i Niemcy. – Jednym z celów wojny informacyjnej jest zdestabilizowanie sytuacji politycznej – mówi nam dr Łukasz Kister z Instytutu Jagiellońskiego. Fundacja po lupą Fundacja Otwarty Dialog w 2014 r. uzyskała od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji koncesję na handel bronią defensywną. Chodzi o zezwolenie na „obrót wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym”. TVP Info ujawniła...
Piotr Lisiewicz
Zdaniem „Die Welt” z Warszawy padają w tych dniach „czcze pogróżki”, niemiecki rząd twierdzi, że z odszkodowań dla Polski zrezygnował Bierut, a proniemiecka opozycja straszy wyrzuceniem Polski z UE. – Ta nerwowa reakcja wskazuje, że Niemcy świetnie wiedzą, iż z prawnego punku widzenia sprawa nie jest zamknięta. Gdyby tak było, Niemcy nie reagowaliby tak nerwowo – mówi „Gazecie Polskiej” mecenas Stefan Hambura, ekspert zajmujący się sprawą reparacji. Politolog Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, który odkrył, że bełkotliwy dokument o zrzeczeniu się przez PRL odszkodowań od NRD z 1953 r. nie został nawet zarejestrowany w Sekretariacie Generalnym ONZ, wskazuje, jakie konkretne kroki powinna podjąć Polska, by uzyskać odszkodowania. – Istnieją dwie drogi w tej sprawie. Pierwsza to droga...
Piotr Nisztor
Za rządów PO–PSL prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące wyprowadzenia z Polski 5 miliardów dolarów. Decyzję podjął prokurator skompromitowany nieudolnym wyjaśnianiem sprawy uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. To miała być największa w historii Polski szkoda wyrządzona przez urzędników państwowych. Według Grzegorza Żemka, bohatera słynnej afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, współpracownika II Zarządu Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego (wywiad wojskowy), od połowy lat 80. miało dochodzić do regularnego wyprowadzania z kraju ogromnych pieniędzy. Środki pochodzące m.in. z central handlu zagranicznego miały być ukrywane na zagranicznych kontach. Żemek twierdził, że ta „czarna kasa” stała się potem fundamentem wielu polskich fortun nie tylko w Polsce. Finansowano z...
Hodowla koni jest nierozerwalnie związana z historią Polski i stanowi dużą wartość kulturową naszego kraju. Analizując hodowlę tych zwierząt w kontekście europejskim, można śmiało powiedzieć, że polski chów ma bardzo dobrą opinię na kontynencie. Obecnie liczba posiadanych klaczy poszczególnych ras: pełnej krwi angielskiej, wielkopolskiej, małopolskiej oraz rasy polski koń szlachetny półkrwi, i liczba ogierów utrzymywanych w Stadach Ogierów stanowi pulę genetyczną oraz niezbędne minimum do zachowania cennych rodzin żeńskich i rodów męskich. Ochrona zasobów genetycznych, wdrażanie nowych technologii i zaopatrywanie hodowli krajowej w materiał biologiczny pomimo zawirowań na rynkach zbytu, stanowi główny i podstawowy cel działalności państwowych spółek hodowli koni. Stadniny arabskie są...
Grzegorz Wierzchołowski
Główny organizator protestów przeciwko reformie sądownictwa, fundacja Akcja Demokracja, od dwóch lat finansowana jest przez Europejską Fundację Klimatyczną (EFK). Szefem rady nadzorczej EFK jest były wiceminister finansów Niemiec, który załatwił Rosji pieniądze na zbudowanie Nord Stream. W czasie, gdy Akcja Demokracja dostawała od EFK setki tysięcy złotych na antyrządowe protesty, był on także wiceprezesem Deutsche Banku. „To im udało się wyprowadzić na ulice dziesiątki tysięcy Polaków. Sposób był prosty: żadnych polityków (...). Fundacja liczy siedem osób plus rada i fundatorzy, prywatne osoby, żadni milionerzy” – tak 28 lipca portal Gazeta.pl na głównej stronie reklamował fundację Akcja Demokracja. Czy jednak główny organizator antyrządowych protestów faktycznie działał bez pomocy...
Piotr Lisiewicz
Niespodziewane weto prezydenta Andrzeja Dudy zatrzymało zmiany kadrowe w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Wymiana skompromitowanych kadr to temat, który wywoływał przy tej okazji najgorętszą dyskusję. To, co dla obozu niepodległościowego było największą zaletą zawetowanych projektów, dla obrońców systemu III RP było najważniejszą ich wadą. Sprawa usunięcia postkomuny z sądów w przyszłym projekcie prezydenckim rozstrzygnie, czy głowa państwa utrzyma poparcie własnego obozu. Warto opisać dokładniej przepisy, które miały służyć dekomunizacji Sądu Najwyższego. Ma ona kluczowe znaczenie, bowiem średnia wieku w tym najważniejszym sądzie to ponad 60 lat, co oznacza, że statystyczny sędzia SN zaczynał pracę w 1982 r., czyli na początku stanu wojennego. Stąd najwięcej tam...
Pan prezydent RP Andrzej Duda, Pani premier Beata Szydło, Pan minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Posłowie i senatorowie parlamentu RP Sądy w Polsce są dzisiaj jedynymi instytucjami państwowymi, które po 4 czerwca 1989 roku nie zreformowały się, nie przeszły żadnych zmian, ani strukturalnych, ani kadrowych. Pozostały reliktem systemu komunistycznego. Brak demokratycznej kontroli nad sądami doprowadził do powstania patologicznych zjawisk w ich funkcjonowaniu. Dzisiaj sądy nie służą obywatelom i państwu polskiemu, lecz strzegą interesów różnych grup systemu postkomunistycznego i własnej korporacji. Obecny parlament zainicjował niezbędne reformy. Napotykają one opór ze strony grup interesu będących beneficjentami Okrągłego Stołu i grup przestępczych. Są to potężne siły zdolne do...

Pages