Kraj

Dorota Kania
Styczeń 2018 roku. W Radomiu zostaje zatrzymany 61-letni Dariusz S. w związku ze śledztwem w sprawie uprowadzenia krakowskiego biznesmena. Podczas przesłuchania nieoczekiwanie przyznaje się do zabójstwa Alicji i Piotra Jaroszewiczów. Czy rzeczywiście sprawa zabójstwa byłego premiera i jego żony po 26 latach zostanie do końca wyjaśniona? Oprócz Dariusza S. zarzuty zabójstwa Alicji i Piotra Jaroszewiczów usłyszeli Robert S. oraz Marcin B. Wszyscy przed laty byli członkami „gangu karateków”. – W chwili obecnej nie wykluczamy żadnego motywu sprawców. Badamy różne wersje, jednak na pierwszy plan wysuwa się motyw rabunkowy – oświadczył szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie Rafał Babiński. – Dwóch sprawców przyznało się do popełnienia tej zbrodni, opisało szczegóły przebiegu przestępstwa,...
Piotr Nisztor
Sejmowa komisja śledcza chce zbadać, czy powołanie Dariusza Łuczaka na wiceszefa, a potem szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oraz jego awans generalski miały jakikolwiek związek z działaniami tej służby w sprawie Amber Gold – ustaliła „Gazeta Polska”. To jedna z niewyjaśnionych ciągle tajemnic afery Amber Gold, w której blisko 20 tys. osób straciło 850 mln zł. Dlaczego za rządów PO-PSL Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) swoimi działaniami chroniła piramidę finansową stworzoną przez Marcina i Katarzynę P.? To jedno z kluczowych pytań, na które odpowiedź starają się od ponad półtora roku znaleźć posłowie zasiadający w sejmowej komisji śledczej. Z nieoficjalnych informacji „GP” wynika, że badania tego wątku mogą zakończyć się już z końcem maja. W ostatnim czasie...
Kiedyś Polska Żegluga Morska należała do czołówki światowych armatorów. Jej flota liczyła 130 statków. Pod koniec rządów PO-PSL Grupa PŻM – według wyliczeń komisarza Pawła Brzezickiego – odnotowała stratę w wysokości 1,7 miliarda złotych i pojawiło się przed nią widmo bankructwa. Do tego doszły gigantyczne afery związane z korupcją, praniem brudnych pieniędzy i działalnością grupy przestępczej. Także kupowanie brylantów, stringów i cygar z pieniędzy firmy. Grupa PŻM to przedsiębiorstwo państwowe, które przez lata podlegało Ministerstwu Skarbu, a nadzorował je minister Aleksander Grad. Przez ponad 10 lat Grupa była zarządzana przez Pawła Szynkaruka, związanego z poprzednim układem władzy. Już od 2012 roku firma zaczęła generować gigantyczne straty. Po zmianie rządów Marek Gróbarczyk,...
Wojciech Mucha
To było wspólne święto Węgrów i Polaków, którzy w Budapeszcie wzięli udział w obchodach 170. rocznicy wybuchu Wiosny Ludów. – Witam naszych polskich przyjaciół. Nasza wspólnota jest naturalna, a jej źródłem jest to, że trzymamy się razem – usłyszały od premiera Wiktora Orbána tysiące uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry, organizowanego przez kluby „Gazety Polskiej”. Zaczęło się pod budapeszteńskim pomnikiem Józefa Bema, na placu jego imienia. To tu, w miejscu ważnym zarówno dla Węgrów, jak i dla Polaków, zebrał się wielotysięczny tłum uczestników wspólnych uroczystości, organizowanych przez CÖF-CÖKA-CET oraz kluby „Gazety Polskiej”. – Serdecznie witam naszych polskich przyjaciół na Węgrzech. „Nie lękajcie się” – powiedział na swojej mszy inicjacyjnej Jan Paweł II. Chyba te słowa...
„Pomiatanie człowiekiem, pomiatanie wszystkim, […] co jest legalnością, siła materialna powołana na najwyższego sędziego we wszystkich sprawach, wszystkie te pojęcia były podstawą potęgi Wielkiego Księstwa Moskiewskiego” (…) – mówił prawie 200 lat temu, podczas jednego ze swych paryskich wykładów, Adam Mickiewicz. Pokaż mi swoich wrogów, a powiem ci, kim jesteś. Adam Mickiewicz wykonał to zadanie z wielką intelektualną maestrią. Polski emigrant w znoszonym surducie został zaproszony przez rząd francuski do głoszenia wykładów o kulturze Polaków, narodu zbyt mało znanego Francuzom, i innych narodów słowiańskich. Olśnił francuską publiczność szerokością horyzontów. Na sali renesansowego gmachu Collège de France zgromadzili się Francuzi, Polacy, Rosjanie i wielu Słowian, ale byli też Włosi...
Powołany 89 lat temu bank Polska Kasa Opieki wraca do swoich korzeni. Dziś, po repolonizacji pragnie kontynuować swoje historyczne tradycje patriotyzmu gospodarczego. Historia Banku Polska Kasa Opieki rozpoczyna się bowiem w niezwykłym dla kraju okresie odbudowy polskiej państwowości. Głównym celem powołanej w 1929 r. instytucji była obsługa finansowa niemal 8 mln Polaków z diaspory we Francji, Palestynie, Argentynie czy Stanach Zjednoczonych. Tam też Bank zakłada swoje pierwsze placówki. Ich rola nie ogranicza się wyłącznie do funkcji bankowych takich jak ochrona oszczędności emigrantów czy obsługa przekazów pieniężnych do kraju, ale też społecznych i kulturowych. Często placówki te stawały się ośrodkami polskości, które animowały życie diaspory. Wspominając przeszłość Historię...
Grzegorz Wierzchołowski
Zaginiony rejestrator danych KZ-63, który rzekomo miał ulec zniszczeniu podczas katastrofy smoleńskiej, przetrwał ją – wynika z dowodów zebranych przez podkomisję smoleńską. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, wszystko wskazuje na to, że Rosjanie wywieźli urządzenie z miejsca katastrofy. KZ-63 – którego zapisów nie dałoby się sfałszować – rejestrował kluczowe parametry, w tym gwałtowne przeciążenia, m.in. tak zwane twarde lądowania. W Tu-154 nr 101 zamontowanych było pięć rejestratorów danych, w tym dwa katastroficzne: rejestrator pokładowy MSRP-64M-6 (tzw. FDR, zapisujący dane parametrów lotu) oraz dźwiękowy MARS-BM, rejestrujący rozmowy prowadzone w kokpicie samolotu (zwany CVR). Po katastrofie trafiły one w ręce Rosjan, a stronie polskiej udostępniono wątpliwej jakości kopie. Pozostałe...
Piotr Nisztor
Jeden z najbardziej znanych i wpływowych polskich generałów Mieczysław Bieniek pracował dla paliwowego barona podejrzanego o wyłudzenie blisko 50 mln zł podatków. Pracę miał mu załatwić… fałszywy agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który obecnie przebywa w areszcie. Sprawę bada prokuratura. Jego nazwisko znają nawet ci, którzy nie interesują się armią. To jeden z najbardziej wpływowych i znanych polskich wojskowych. 67-letni dziś Mieczysław Bieniek, okrzyknięty przez media „Lwem Babilonu”, to członek bardzo elitarnego grona czterogwiazdkowych generałów. Dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Iraku, doradzał ministrowi obrony narodowej Bogdanowi Klichowi, a następnie został najwyższym rangą polskim dowódcą w strukturach NATO. Gdy z końcem grudnia 2014 r. odszedł z wojska,...
Piotr Lisiewicz
„Dożyliśmy” – te słowa wypowiadało wielu Polaków po decyzji parlamentu, w wyniku której Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak pozbawieni zostaną stopni generalskich. – Bardzo się cieszę, że dożyłam tej chwili. Ludzie, których teraz degradujemy, byli winni śmierci wielu ofiar. Myślę, że każdy, kto stracił dziecko przez to, iż ci ludzie byli u władzy, czuje teraz to samo – mówi „Gazecie Polskiej” Teresa Majchrzak, której 19-letni syn Piotr został zakatowany w 1982 r. przez ZOMO. „Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna” – ten tytuł na rosyjskim portalu Sputnik Polska dziwić nie może. Degradacja zarówno żyjących przyjaciół Moskwy, jak i tych, którzy symbolizowali podległość Polski Związkowi Sowieckiemu, musiała być niechętnie przyjęta przez państwo, które chce widzieć...
Dorota Kania
W sprawie hodowli zwierząt na futra została uruchomiona potężna machina lobbingowa, za którą stoją właściciele ferm norek. Stworzyli oni własne media, instytuty, fundacje, docierają do dziennikarzy i polityków. W ten sposób działają od lat – z jednym wyjątkiem: w przeszłości wspierali głównie polityków, którzy aktualnie byli przy władzy. Od wielu miesięcy trwa dyskusja dotycząca hodowli zwierząt – głównie norek – na futra. Zwolennicy mówią o pozytywnym wpływie na gospodarkę, miejscach pracy i rozwoju branży futrzarskiej. Przeciwnicy o fatalnym oddziaływaniu ferm norek na środowisko i mieszkańców, znikomej wartości dla gospodarki i niedopuszczalnych metodach lobbingowych. Przeciwko hodowli publicznie wypowiedział się prezes PiS Jarosław Kaczyński. – „Niech futra przejdą do historii” –...
Piotr Nisztor
Były prezes PKN Orlen, obecnie szef kontrolowanego przez płocki koncern czeskiego giganta naftowego Unipetrol, jeszcze jako student został skazany za korupcję. Za kratkami spędził półtora roku. W III RP była to pilnie strzeżona tajemnica, o której wiedziały… Wojskowe Służby Informacyjne – ustaliła „Gazeta Polska”. Dokumenty te przez lata opatrzone klauzulą „ściśle tajne” znajdowały się w Zbiorze Zastrzeżonym Instytutu Pamięci Narodowej. O ich istnieniu nie wiedzieli nawet członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Tymczasem to właśnie oni badali kulisy zatrzymania 7 lutego 2002 r. przez Urząd Ochrony Państwa (UOP) osoby, której dotyczyły – Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego szefa płockiego koncernu. Te materiały były kluczowe, aby zrozumieć jego faktyczną rolę w aferze...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
„Ukraiński” fragment nowelizacji ustawy o IPN to popis ignorancji historycznej, prawniczej i politycznej. Zapis ten zawiera rażące błędy faktograficzne, terminologiczne i prawne. W ustawie czytamy: „Zbrodniami ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925–1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności. Zbrodnią ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką jest również udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”. Absurdy...
Politolog Giovanni Sartori twierdził, że jeśli intelektualista, choćby najlepszy, oddala się od tematu swojej specjalizacji, to coraz częściej mija się z prawdą. W przypadku Anne Applebaum trudno jej odmówić przenikliwości w sprawach sowieckich sprzed siedmiu dekad – i słuchać hadko, gdy komentuje współczesność. Czytając monumentalną trylogię autorki: „Gułag”, „Za żelazna kurtyną”, „Czerwony głód”, można by jej wysłać zaproszenie do komitetu honorowego Prawa i Sprawiedliwości. Autorka, laureatka Pulitzera z 2004 r., właśnie za „Gułag”, zwalcza pozytywny wizerunek komunizmu i Związku Sowieckiego. Oburza się przenikaniem czerwonych symboli do popkultury, beztroską jej odbiorców. Odnotowuje targowiska z pamiątkami w czeskiej Pradze: „Wśród tych drobiazgów były też sowieckie parafernalia...
Kiedy w marcu 2012 r. pierwszy raz wyjeżdżaliśmy na Węgry, sytuacja polityczna w Polsce była diametralnie inna od obecnej. Rok 2012 – szczytowy okres rządów Platformy Obywatelskiej. W przededniu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej i w czasie „polskiej prezydencji w Unii Europejskiej”, które władze w Warszawie wykorzystywały propagandowo jako „dziejowy sukces” i spełnienie snów o potędze. Było to także kilka miesięcy po tym, gdy Jarosław Kaczyński komentując przegrane wybory parlamentarne, powiedział: „Jeszcze będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Ciosani złośliwościami ze strony mainstreamowych mediów, że oto „nie mogąc znieść sytuacji w Polsce, wynosimy się nad Dunaj”, istotnie pojechaliśmy. I, jak się okazało, odetchnąć węgierską wiosną, która natchnęła tysiące Polaków do organicznej...
28 lutego poznaliśmy laureatów VII edycji konkursu o tytuł „Pracodawcy Godnego Zaufania”, organizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą, Fundację Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska” oraz Agencję Impressarium. Pracodawca Godny Zaufania” to inicjatywa sięgająca 2009 r. Jej celem jest promowanie wśród pracodawców odpowiedzialnej polityki pracowniczej i socjalnej. W dotychczasowych edycjach konkursu nagradzano największe polskie firmy, realizujące ciekawe i efektywne programy skierowane do pracowników. W tym roku do grona laureatów dołączyła firma Mokate SA – zwycięzca w kategorii „Programy stażowe”, za tworzenie szans rozwoju zawodowego na lokalnym rynku pracy. W kategorii „Wolontariat” uznanie kapituły zyskała spółka PL2012+ za „ofertę dla wszystkich ludzi dobrej woli...
Dawid Wildstein
Dlaczego środowisko Michnika nie może zgodzić się na prawdę o Marcu ’68? Dlatego, że z zasady zależy mu na każdym możliwym zdeprecjonowaniu polskiej walki antykomunistycznej. Dlatego, że w tym momencie opłaca mu się to, by jeszcze intensywniej opluć Polskę i nielubiany przez siebie rząd za granicą. Ale także dlatego, że Michnik i spółka są bezpośrednio odpowiedzialni za ochronę i wpływy środowiska, które wydało z siebie marcowych antysemitów. Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację. Świętujemy kolejną rocznicę powstania Solidarności. Znaczna część polskich mediów robi okładki z Jaruzelskim bądź Kiszczakiem podpisane „Sierpień ’80”, potem rozpoczyna debatę: czy Polska poradziła sobie z dziedzictwem przemocy wobec robotników? Następnie przez tydzień trwa festiwal pokazywania czołgów, ciał...
Piotr Lisiewicz
„Prawo i Życie”, którego redaktorem był Kazimierz Kąkol, było najbardziej zajadłym pismem w czasie „antysyjonistycznej” nagonki z 1968 r. Nie chce się dziś pamiętać, że było ono jednocześnie wizytówką prawników w PRL, organem Zrzeszenia Prawników Polskich, a w kolejnych latach pisma nie spotkał bynajmniej ostracyzm – u Kąkola publikowały takie autorytety III RP jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Mirosław Wyrzykowski. Tropiciele polskiego antysemityzmu dla tysięcy uczestników nagonki z 1968 r. stosują wyraźnie taryfę ulgową. Syn pyta ojca: „Tato, jak się pisze »syjonizm«?”. Pada odpowiedź: „Nie wiem, ale przed wojną pisało się przez »Ż«”. Taki dowcip krążył w PRL w 1968 r., gdy trwała kampania przeciwko Żydom nazywana „antysyjonistyczną”. 5 maja 1968 na łamach „Tygodnika Kulturalnego”...
Dorota Kania
Pięćdziesiąt lat temu komuniści przeprowadzili antysemickie czystki, których ofiarą padli mieszkający w Polsce obywatele narodowości żydowskiej. Dziś opozycja nie chce przyjąć uchwał, które dotyczą odpowiedzialności władz PRL za tamte wydarzenia. A część środowisk sprzyjających totalnej opozycji dąży do zakłamania historii. W tygodniu poprzedzającym tragiczną rocznicę w obydwu izbach parlamentu doszło do awantury wywołanej przez opozycję w związku z projektami uchwał opracowanych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Atmosferę przed obchodami Marca ’68 podgrzewały media sprzyjające totalnej opozycji, a przede wszystkim środowisko Adama Michnika, jak celnie zauważył Krzysztof Wyszkowski, członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Awantura w Sejmie Symboliczny wymiar całej...
Piotr Lisiewicz
– To Tusk stał za decyzją Adamowicza o kandydowaniu na prezydenta Gdańska wbrew Schetynie – twierdzą nasi rozmówcy w PO. W ten sposób widowiskowo ośmieszył on Schetynę, który kilka dni wcześniej ogłosił, że „Adamowicz ma inne plany”. Ponieważ Tusk do Polski wracać nie zamierza, jego zwolennicy „rezerwowym Tuskiem” chętnie mianowaliby Trzaskowskiego, jednak ta operacja nie powiedzie się, bo strach przed utratą miejsc na wyborczych listach skłania działaczy PO do posłuszeństwa wobec Schetyny. – Grzegorz Schetyna to gracz, a nie lider, dlatego był świetnym sekretarzem generalnym, ale jest znacznie gorszym przewodniczącym PO. Przed wyborami samorządowymi, które PO prawdopodobnie przegra, zmiany w partii nie zajdą, bo kandydaci na radnych walczą o swoją pozycję na listach, a gracz Schetyna...
Poseł Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny PO, któremu prokuratura postawiła pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym, jako linię obrony przyjął powtarzanie tezy, że śledztwo „ma charakter polityczny na zlecenie prokuratury Ziobry”. Niemal od razu dziennikarze z kilku mediów wspierających PO zaczęli szukać „dowodów” na prawdziwość tezy Gawłowskiego. Ostatnio posunęli się dalej. Nachodzą osoby obciążające Gawłowskiego w ich domach. – Chcę podkreślić, że pan poseł [Gawłowski – przyp. red.] wykorzystuje media do rozmowy z prokuraturą. Każdy inny obywatel nie ma takiej możliwości – mówiła w ubiegłym tygodniu podczas Komisji Regulaminowej Sejmu Beata Marczak, zastępca Prokuratora Generalnego. Podczas tego posiedzenia członkowie komisji wyrazili zgodę na zatrzymanie i...
Grzegorz Wierzchołowski
Jako filia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku działa Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego. Finansowane jest ono przez fundację Russkij Mir, jedną z najpotężniejszych agend propagandy Kremla. Na jej czele stoi były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa. Po tym, jak PO utraciła w Polsce władzę, Rosjanie pozbawieni zostali możliwości bezpośredniego wpływania na strategiczne obszary gospodarcze, polityczne i militarne polskiego państwa. Cały ciężar oficjalnego poszerzania strefy wpływów przerzucono więc na odcinek tzw. soft power, a więc oddziaływania na Polaków poprzez sferę kultury, historii i edukacji. Szczególną rolę w tej dziedzinie Kreml wyznaczył fundacji Russkij Mir. Kto daje ruble na Centrum? W rządzonym od 2014 r. przez...
Dziś chce zostać prezydentem Szczecina. Oburza się na dawnego kolegę Michała Dziębę, który wytknął mu, że jego żona dostarczała kruszywa do gazoportu w Świnoujściu. Twierdzi, że to bezczelne kłamstwa. I bardzo nie lubi, jak przypomina mu się, że sam kłamał z premedytacją po to, aby zdyskredytować kandydatkę PiS w wyborach na prezydenta Szczecina. Zaczęło się od niewygodnego wpisu na portalu społecznościowym. Michał Dzięba, nazywany kiedyś „złotym chłopcem PO”, współpracownik Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, ujawnił kilka informacji niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO na prezydenta Warszawy. Według Dzięby Trzaskowski przyjął na kampanię wyborczą 150 tys. zł od lobbysty pracującego dla ukraińskiego oligarchy. Miał romans z asystentką i zażywał narkotyki...
Maciej Marosz
Cała trójka sędziów, która uniewinniła sędziego, który zabrał staruszce 50 zł na stacji benzynowej, zaczynała swoje kariery w komunistycznych sądach. Przewodniczący składu Wiesław Kozielewicz to najważniejsza osoba w sądownictwie dyscyplinarnym III RP, zarówno jako autor publikacji naukowych, jak i sędzia pełniący w nim funkcje kierownicze. To chyba najpełniej pokazuje, z jaką postkomunistyczną skamieliną mamy do czynienia. Nagranie z kamery monitoringu sklepu przy stacji benzynowej obiegło media i każdy mógł zobaczyć, jak sędzia Mirosław Topyła po zakupie wody mineralnej zagarnia z lady 50 zł należące do starszej kobiety, a później w zamieszaniu wynikłym z poszukiwania banknotu, opuszcza szybko sklep. A mimo to trójka sędziów SN-u uznała, że nie doszło do kradzieży, a wszystkiemu...
Piotr Lisiewicz
Niewytłumaczalne – tak reagują media na kolejne drobne kradzieże, których dokonują sędziowie. Nawet przeciwnicy postkomunistycznego wymiaru sprawiedliwości nie potrafią wyjaśnić logicznie, dlaczego ci ludzie to robią. Tymczasem wszystko jest tu logiczne i proste, tak proste, że aż… nieprawdopodobne. Niewytłumaczalne. Ten argument pojawił się także w uzasadnieniu uniewinnienia przez Sąd Najwyższy sędziego Mirosława Topyły, który – cała Polska widziała – zwinął z lady cudze 50 zł. Co do tego, że była to kradzież, najbardziej przekonane były dwie grupy zawodowe – policjanci i złodzieje. To była pełna profeska – szybki ruch zgarniający banknot z lady lewą ręką do lewej kieszeni kurtki (a nie do portfela!) tak, by wszystko trwało ułamek sekundy. Musiałby być „całkowicie zdemoralizowany...
Dorota Kania
Lipiec 2017 r. W Ośrodku Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej przy ulicy Zamkowej w Kielcach przedstawiciele Fundacji „Niezłomni” im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” publicznie ogłaszają tożsamość dwóch ofiar terroru komunistycznego. Po kilku miesiącach okazuje się, że jedna z ofiar nie została zidentyfikowana. Znalezione szczątki nadal czekają na pogrzeb. „Gazeta Polska” i Telewizja Republika dotarły do szczegółów tej historii. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że fundacja prowadziła swoje prace ekshumacyjne, nie mając zgody na poszukiwanie szczątków Piotra Pecela i Jana Wosińskiego. Gdy w grudniu 2015 r. pracownicy fundacji odnaleźli mogiłę ze szczątkami dwóch osób, na których były ślady ran postrzałowych, dokonali ekshumacji, a szczątki przekazali do Instytutu Genetyki...
Piotr Nisztor
Michał Dzięba, były współpracownik Donalda Tuska twierdzi, że kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy zażywał narkotyki i finansował kampanię do europarlamentu z pieniędzy lobbysty. Rafał Trzaskowski stanowczo zaprzecza. – To stek bzdur – twierdzi. Rafał Trzaskowski, rocznik 1972, ma być szansą Platformy Obywatelskiej na utrzymanie władzy w Warszawie. Ten były wiceminister cyfryzacji i spraw zagranicznych jest kandydatem PO w wyścigu o fotel prezydenta stolicy. Może jednak mieć spore problemy. Wszystko za sprawą wpisu, który na swoim koncie na Facebooku umieścił 38-letni Michał Dzięba. W okresie rządów PO-PSL uchodził za bardzo wpływową osobę. To właśnie dlatego media okrzyknęły go „złotym chłopcem PO”. Nie tylko należał do zaufanych współpracowników Donalda...
Grzegorz Wierzchołowski
W 2013 r. – za rządów w MON-ie polityka PO Tomasza Siemoniaka – odbyło się w Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej szkolenie kierowników i kancelistów kancelarii tajnych. Przeprowadziło je stowarzyszenie kierowane przez byłego oficera WSI, który w latach 80. był w Moskwie na półrocznym kursie KGB. W listopadzie 2017 r. Tomasz Siemoniak twierdził, że Platformę Obywatelską bardzo niepokoi kwestia rosyjskich wpływów w Polsce i rzekomo niejasnych powiązań ówczesnego szefa MON-u Antoniego Macierewicza. Mówił o tym w kontekście książki Tomasza Piątka „Macierewicz i jego tajemnice”, publikacji nieudolnie próbującej zrobić z wiceprezesa PiS-u polityka o rosyjskich koneksjach. Tymczasem powiązań z Kremlem Siemoniak powinien doszukiwać się raczej we własnym otoczeniu. Szkolenie po...
Jacek Liziniewicz
„Obrzydliwy”, „kłamliwy”, „szkodliwy”, „oszczerczy” – to tylko niektóre określenia, jakie padały w recenzjach filmu przygotowanego przez Ruderman Family Foundation. Przeciwko filmowi solidarnie wystąpiły zarówno strona Polska, jak i środowiska żydowskie. Tysiące Polaków zaangażowały się w akcję blokowania filmu na serwisach społecznościowych. Bostońska Ruderman Family Foundation zainicjowała akcję społeczną, w której przekonuje do podpisywania się pod petycją wzywającą władze USA do zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską. Ważnym elementem kampanii jest spot, w którym aktorzy przekonują, że w Polsce za mówienie o zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej będzie groziła kara więzienia. Co chwilę padają kłamliwe stwierdzenia. Siedem razy powtórzono frazę: „polski Holocaust”, a...
Grzegorz Wierzchołowski
Powstaje raport dotyczący nagrań z kamer przemysłowych z nocy poprzedzającej wylot Tu-154 nr 101 do Smoleńska – dowiedziała się „Gazeta Polska”. Lotniskowe kamery zarejestrowały nie tylko nieprawidłowości w pracy BOR, ale i osoby dokonujące nieustalonych czynności przy lewym skrzydle samolotu. Na nagraniu z Wojskowego Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie widać światło latarki – jest zbyt ciemno, a kamery za bardzo oddalone, aby można było dostrzec twarze osób znajdujących się przy lewym skrzydle Tu-154. Tuż przed godz. 5 w nocy, przez blisko 15 minut, zarejestrowani na nagraniu osobnicy dokonują jakichś czynności przy tej części skrzydła, gdzie według podkomisji smoleńskiej nastąpiła seria eksplozji (a zdaniem Rosjan i komisji Millera doszło do zderzenia z brzozą). Zdaniem doświadczonego...
Grzegorz Wierzchołowski
Amerykańscy naukowcy z National Institute For Aviation Research z Uniwersytetu Stanowego w Wichita w Kansas pracują w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim nad stworzeniem wirtualnego modelu Tu-154M. Dzięki pracom prowadzonym m.in. wewnątrz bliźniaczego tupolewa nr 102 dowiemy się, jak przebiegały ostatnie sekundy tragicznego lotu z 10 kwietnia 2010 r. Na wojskowym lotnisku w Mińsku Mazowieckim – przy Tu-154 nr 102 – od rana do wieczora uwija się kilkanaście osób. Wśród nich jest pięciu naukowców z Narodowego Instytutu Badań Lotniczych Wichita State University, w tym przewodzący grupie Gerardo Olivares, dyrektor Laboratorium Dynamiki Zderzeń w tej placówce. Widać także żołnierzy, specjalistów z Wojskowej Akademii Technicznej oraz członków podkomisji smoleńskiej, choćby...
Piotr Lisiewicz
– Syn się na początku popłakał, to mogę powiedzieć zupełnie uczciwie – te słowa Małgorzaty Dobrzańskiej-Frasyniuk w TVN powinny przejść do historii polskiej polityki. Aktorka nauczyła się swojej roli aż za dobrze. Reżyser pracował nad tym, aby nie było sztucznie, więc ona zapewniła wszystkich wprost, że sztucznie nie jest, nawet płacz jest „zupełnie uczciwy”. I że nie ma żadnego reżysera. Tak na wszelki wypadek, jakby ktoś nie zauważył. Przesłuchanie w prokuraturze trwało 10 minut, więc Frasyniuk wrócił do domu koło 10-tej przed południem, a przed furtką czekała już jego żona, wspomniany 10-letni syn oraz… znowu ekipa TVN. „Powrót taty” i „Bagnet na broń” w jednym Oboje objęli męża i ojca, który wrócił z katorgi. Było prawie jak w wierszu „Powrót taty” Adama Mickiewicza: „Tato nie...
Piotr Nisztor
Na sprzedaży Ciechu Janowi Kulczykowi Skarb Państwa miał stracić Według śledczych przynajmniej 100 mln zł. Zarzuty w tej sprawie usłyszało już czterech urzędników Ministerstwa Skarbu za rządów PO-PSL, w tym były wiceminister. Śledczy twierdzą jednak, że to dopiero początek. Ta transakcja od początku budziła spore wątpliwości. W czerwcu 2014 r. zarejestrowana w Luksemburgu spółka KI Chemistry należąca do miliardera Jana Kulczyka, za ponad 600 mln zł przejęła pakiet kontrolny akcji chemicznego giganta Ciech. Sprzedającymi były m.in. OFE PZU i Skarb Państwa. Zielone światło dla transakcji dał rząd Donalda Tuska. Bezpośrednio cały proces nadzorował wiceminister skarbu Paweł T. W ubiegłym tygodniu, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach prowadzącej śledztwo w sprawie sprzedaży...
Maciej Marosz
Protestują od 2015 r., nie akceptując wygranej wyborczej PiS. Niewielka grupa manifestujących występuje pod zmieniającymi się szyldami i hasłami: walczą o prawa kobiet i homoseksualistów, bronią „wolnych sądów”, „wolnych mediów”, Trybunału Konstytucyjnego, esbeckich przywilejów emerytalnych, Puszczy Białowieskiej. Kim są? Dziś publikujemy dalszy ciąg śledztwa „GP” w tej sprawie. Jak ustaliliśmy, są wśród nich ludzie tajnych służb PRL, przedstawiciele dawnej nomenklatury z rodzinami, w tym komendant ORMO czy syn sekretarza Rady Państwa ze stanu wojennego. Kontynuując prezentację sylwetek „obrońców demokracji” rozpoczętą tydzień temu, nie sposób pominąć twórcy telewizji KOD, reżysera Mariusza Malinowskiego. Rejestrujący kamerą przebieg kontrmiesięcznic czy innych protestów filmowiec w...
Piotr Nisztor
Przewodniczący Rady Nadzorczej jednego z największych w Polsce banków był pracownikiem wywiadu PRL działającym pod przykrywką pracownika Pekao SA. Przeszedł specjalistyczne szkolenie, werbował współpracowników – ustaliła „Gazeta Polska”. Jacek Mościcki to ważna, ale mało znana postać polskiego sektora bankowego. W PRL pracował na wysokich stanowiskach w Pekao SA. Potem – na początku lat 90. – związał się z Bankiem Austria Creditanstalt, ostatecznie stając na jego czele. Z kolei po włączeniu go do Powszechnego Banku Kredytowego (PBK) został jego wiceprezesem. Od kilkunastu lat zasiada w Radzie Nadzorczej Santander Consumer Banku. Jest jej przewodniczącym. Tymczasem w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej od niedawna można znaleźć dokumenty opisujące jego pilnie skrywaną przez lata...
Dorota Kania
W czerwcu 2017 r. Sejm ustanowił rok 2018 Rokiem Ireny Sendlerowej, która ocaliła z warszawskiego getta około 2,5 tys. żydowskich dzieci. Cztery miesiące później Anna Bikont, publikująca m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, w swojej książce rozprawiła się z „mitem” nieżyjącej już bohaterki. Książka pod tytułem „Sendlerowa. W ukryciu” (Wydawnictwo Czarne Andrzeja Stasiuka i jego żony Moniki Sznajderman) przeszła praktycznie bez większego echa. Autorka – Anna Bikont – od lat związana ze środowiskiem Adama Michnika, liczyła zapewne na rozgłos, ale tak się nie stało. Mało tego – tę publikację krytycznie ocenili historycy i publicyści zajmujący się tematyką żydowską, publikujący m.in. na Forum Żydów Polskich. Obrażanie Sprawiedliwych Anna Bikont w rozmowie z dziennikarzem „Gazety...
Grzegorz Wierzchołowski
Zainicjowana przez Strefę Wolnego Słowa akcja #StańWObroniePolski odbiła się echem nie tylko w Polsce, lecz także w całej Europie. Ale jej cel nie został jeszcze osiągnięty. Kluczowe wydaje się obecnie dotarcie do polityków i środowisk opiniotwórczych w USA. Ogromna w tym rola amerykańskiej Polonii i tamtejszych klubów „Gazety Polskiej”. „Europarlamentarzyści zostali uderzeni drugą polską kampanią e-mailową” – napisała niedawno w tytule znana europejska gazeta internetowa EUobserver. I nazwała zainicjowane przez portal Niezalezna.pl akcje „bombami”. Przełamujemy blokadę Brukselscy dziennikarze mieli na myśli zarówno masowy protest internetowy przeciwko próbom odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego europarlamentu, jak i akcję #StańWObroniePolski, która trwa...
Tomasz Sakiewicz
Kryzys w stosunkach Polski i Izraela, jaki wybuchł po nowelizacji ustawy o IPN, choć będzie trwał jakiś czas, nie powinien już mieć głębokiego charakteru, o ile nie damy się znowu zaskoczyć. O jego łagodzenie już po cichu zabiega amerykańska dyplomacja. Niemcy zrobiły krok do tytułu, biorąc pełną odpowiedzialność za Holocaust. W tej chwili tylko Rosja jest zainteresowana podgrzewaniem nastrojów. Polska kontrofensywa, najpierw podjęta przez samych internautów, potem w zorganizowany sposób przez nasze media, kluby „Gazety Polskiej”, Polskie Radio, na koniec przez władze i inne ośrodki medialne, z całą pewnością złagodziła ton prasy w Niemczech, Izraelu, a nawet USA. Miliony maili, które dotarły do redakcji, poszczególnych dziennikarzy, polityków, ludzi nauki i przedstawicieli wspólnot...
Piotr Nisztor
Za rządów PO-PSL prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące korupcji przy okazji zakupu w 2004 r. przez PKN Orlen czeskiej rafinerii Unipetrol. Świadek, który miał mieć wiedzę o rzekomych łapówkach, został zastrzelony. Mordercy nigdy nie ujęto. To była jedna z największych prywatyzacji w sektorze energetycznym w Europie Środkowo-Wschodniej. 4 czerwca 2004 r. PKN Orlen podpisał umowę zakupu prawie 63 proc. akcji czeskiego giganta naftowego Unipetrol. Przy tej opiewającej na 14,7 mld czeskich koron (około 460 mln euro) transakcji z płockim koncernem współpracowała firma Andrieja Babisa. To czeski oligarcha słowackiego pochodzenia, późniejszy wicepremier i minister finansów. Obecnie – od grudnia 2017 r. – stoi on na czele tamtejszego rządu. Ta transakcja sprzed prawie 14 lat budziła jednak...
Maciej Marosz
Kim są ludzie przedstawiani w mediach jako obrońcy demokracji, których twarze widzimy na niemal każdym proteście? „Gazeta Polska” prowadziła śledztwo w tej sprawie przez wiele miesięcy, a jego wyniki są szokujące. Ojciec Lalki Podobińskiej był w Armii Czerwonej i KBW, a matka w stalinowskim Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Kolejny manifestant, ppłk Wacław Pruszyński, był funkcjonariuszem wywiadu SB o ps. Arens i Oron, a jego żona pracowała w gabinecie Czesława Kiszczaka. Z kolei matka Agnieszki Czeredereckiej też pracowała w MSW i uczyła esbeków w szkole imienia Dzierżyńskiego. Na protestach „obrońców demokracji” przeciwko rządowi PiS od dawna tłumów brak. A to daje możliwość ustalenia, kim są ci nieliczni, którzy przychodzą zawsze, a przez media przedstawiani są jako...
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze sprawdza, czy przewodniczący parlamentarnego zespołu PO i wiceminister zdrowia w rządzie Donalda Tuska wziął łapówkę. I właśnie postawiła zarzuty b. dyrektorowi NFZ zamieszanemu w aferę. Tymczasem według polityków PO problemów należy szukać, ale w… działaniach CBA. CBA to ostatnio gorący temat w dla polityków PO w związku m.in. z problemami sekretarza generalnego partii Stanisława Gawłowskiego, który choć zarzeka się, że nigdy nie wziął łapówki, to wkrótce spodziewa się zatrzymania przez służby antykorupcyjne. Według śledczych w czasie, gdy był wiceministrem środowiska, miał przyjąć m.in. 200 tys. zł i dwa luksusowe zegarki. Sprawę ostro krytykuje Sławomir Neumann, który oskarża CBA i prokuraturę o działania polityczne. Niedawno zorganizowano też...
Piotr Nisztor
Podczas przeszukania u jednego z pracowników firmy paliwowej podejrzanej o wielomilionowe wyłudzenia podatku VAT znaleziono notes z nazwiskami osób opłacanych przez firmę oraz wpis sugerujący, że z handlu paliwami finansowano również Platformę Obywatelską – ustaliła „Gazeta Polska”. Na początku czerwca 2017 r. agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymali kilka osób związanych ze spółką Roca Trade. To firma zajmująca się na szeroką skalę handlem paliwami. Jej obroty u szczytu sięgały nawet ponad półtora miliarda złotych rocznie. Według śledczych spółka ta miała być zamieszana w proceder wyłudzania podatku VAT. Śledztwo jest wielowątkowe. Obecnie zarzuty usłyszały w nim 44 osoby. Z ustaleń „GP” wynika, że jednym z ważnych...
Magdalena Piejko
Dzisiejszą nagrodę traktuję jako szczególny zaszczyt dlatego, że to jest nagroda >>Gazety Polskiej<<. Gazety, która była tym oddziałem szturmowym walki o zmianę w Polsce od pierwszej połowy lat 90.” – mówił podczas Gali 25-lecia „Gazety Polskiej” prezes Jarosław Kaczyński. To było wielkie święto całego środowiska skupionego wokół naszego tygodnika.  6 lutego w Teatrze Wielkim zebrali się przedstawiciele całego środowiska skupionego wokół „Gazety Polskiej”: dziennikarze, członkowie klubów „GP” i najwyższe władze państwowe, m.in. kierownictwo PiS-u na czele z Jarosławem Kaczyńskim, wicepremierzy – Beata Szydło, Piotr Gliński i Jarosław Gowin, były minister i szef podkomisji ds. wyjaśniania tragedii w Smoleńsku Antoni Macierewicz, ministrowie – Elżbieta Rafalska, Mariusz...
Katarzyna Gójska
Problem dzisiejszych relacji Polski i Izraela polega przede wszystkim na tym, że znaczna część tego drugiego państwa bez korekty przyjęła optykę ofiar, dodatkowo bardzo często wykorzystując ją instrumentalnie w doraźnych politycznych interesach. Środek II wojny światowej, wschodnia część dzisiejszej Polski. Niewielka miejscowość. Niespełna 30-letnia kobieta bierze na przechowanie dwie żydowskie nastolatki. W stodole przygotowuje im specjalną kryjówkę. Zdaje się, iż są w niej bezpieczne, a o ich istnieniu nikt się nie dowiedział. Po kilku miesiącach do ojca ukrywającej przychodzi sąsiad. Polak. Mówi wprost: „Wiem, że twoja córka ukrywa Żydów. Jeśli Niemcy się dowiedzą, zabiją nie tylko was, ale może i moją rodzinę. Mam dzieci, nie mogę ryzykować. Wyrzuć je albo ja sam je zabiję”. W...
Grzegorz Wierzchołowski
Polsko-izraelskie napięcie wokół noweli ustawy o IPN natychmiast wykorzystali Rosjanie. Kreml obrał przy tym dobrze znaną strategię: z jednej strony atakuje Polaków za antysemityzm, z drugiej – stara się podsycać antyizraelskie i antyżydowskie nastroje wśród naszych rodaków. Moskwa nie mogła sobie wymarzyć lepszego prezentu: najbardziej proizraelskie i proamerykańskie państwo w Europie zostało wciągnięte w upokarzający spór z Tel Awiwem, który może zakończyć się gwałtownym pogorszeniem wzajemnych stosunków. A w konsekwencji, wpłynąć negatywnie na relacje polsko-amerykańskie. Nic dziwnego, że do akcji przeciw Polsce zaprzęgnięto wszystkie kanały rosyjskiej propagandy: od Russia Today po działające coraz prężniej Braterstwo Polsko-Rosyjskie. Ten polski antysemityzm Polska to...
Piotr Nisztor
Z rozbitym przez prokuraturę i CBA gangiem osób podszywających się pod pracowników tajnych służb związani są ludzie Wojskowych Służb Informacyjnych. „Gazeta Polska” ujawnia nowe fakty w tej sprawie. To jedno z najbardziej obiecujących, a jednocześnie mocno skomplikowanych śledztw prowadzonych obecnie przez prokuraturę. Ponad tydzień temu agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach zatrzymali osiem osób powołujących się na wpływy w administracji państwowej. Członkowie gangu podszywali się pod pracowników tajnych służb – Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i CBA. Obiecywali biznesmenom roztoczenie nad ich interesami parasola ochronnego oraz pomoc w zawarciu intratnych kontraktów ze spółkami Skarbu...

Pages