Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Ten sam Zachód, który pozbył się kłopotu z potencjałem nuklearnym na Ukrainie, nie był w stanie odstraszyć Rosji, która zagarnęła Krym i de facto wschodnią Ukrainę Steinmeier Frank-Walter (ciekawe, jaki jest źródłosłów polskiego określenia „franca”?) ogłosił właśnie w Poczdamie, że czas wreszcie zrobić „misia” z Rosją . Jak dla mnie minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec może nawet wpić się w usta Władimira Putina, tak jak przed laty czynił to namiętnie jego rodak Erik Honecker (pierwszy sekretarz komunistycznej partii w dawnej NRD), śliniąc się (a fuj!) z Leonidem Breżniewem (wyjaśnienie dla młodych czytelników „GP”: to były długoletni gensek kompartii Związku Sowieckiego). Niechże jednak swoje uczucia do Moskwy F.W. Steinmeier deklaruje w imieniu swoim, ewentualnie...
Ryszard Czarnecki
Dzisiaj już nie tylko polska opinia publiczna, ale wreszcie i polski rząd walnął pięścią w stół, gdy chodzi o zabieranie polskich dzieci przez władze niemieckie Akcja niemieckiego Jugendamtu i zabranie polskiego niemowlaka polskim rodzicom mieszkającym w RFN (decyzją sądu zostało zwrócone, ale jak podkreślono, „czasowo”) uruchomiła u mnie pokłady pamięci. Mój długoletni kolega rodem z Poznania, ze starej rodziny mieszkającej od zawsze w Wielkopolsce, opowiadał mi, że dwóch starszych braci jego ojca urodzonego w 1943 r. zabrali podczas II wojny światowej Niemcy „do germanizacji”. Jego dziadkom pierwszy syn został zabrany w ramach represji za odmowę podpisania kolaboracyjnej Volkslisty. Gdy dziadek, pan S., odmówił po raz drugi zostania Volksdeutschem, zabrano mu... drugiego syna. Żaden...
Ryszard Czarnecki
Fani „lekkiej” na całym świecie słyną z kultury dopingu. Wszędzie, ale nie w Brazylii. Ryczenie na francuskiego tyczkarza, głównego konkurenta Brazylijczyka do złotego medalu, okazało się skuteczne Nie będę pisał o internetowych wyczynach Bolka czy Radka ‒ ich wpisy określają ich nie tylko jako polityków, ale przede wszystkim jako ludzi. Na poziom poniżej depresji na Żuławach schodzić nie będę. Nie będę też komentował informacji o tym, że lider euronegatywistów i jedna z twarzy Brexitu, Nigel Farage, miał wystąpić o niemieckie obywatelstwo (ma żonę Niemkę). Prawdę mówiąc, mam to w nosie. Dla mnie równie dobrze, jakby Mr Farage zwrócił się o przyznanie mu obywatelstwa Zimbabwe. Może wówczas kraj rządzony od parudziesięciu lat przez Roberta Mugabe wystąpiłby z Unii Afrykańskiej? Na pewno...
Ryszard Czarnecki
Czyżby liczba miejsc hotelowych była odwrotnie proporcjonalna do skali antysemityzmu? „Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami”... Tych rzek było więcej, gór, lasów, puszcz i dżungli – takoż. Rzecz zdarzyła się naprawdę i choć daleko od Polski, to o polskiego polityka tu chodziło. Było to, uwaga, na Czarnym Lądzie (sic!). Niech żandarmi politycznej poprawności tak rozpowszechnieni w USA i Europie Zachodniej, a także starający się buszować na naszej ojczystej ziemi, spadają na drzewo: określenie Czarny Ląd nie jest przejawem żadnego rasizmu. Chyba że za skrajnie rasistowski uznamy Międzynarodowy Komitet Olimpijski i same igrzyska. Przecież symbolem MKOl jest słynnych pięć olimpijskich kółek, z których, no właśnie, kółko czarne oznacza Afrykę (czemuż to, czemuż?). Kółko żółte......
Ryszard Czarnecki
„Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe” – to polskie przysłowie dedykuję tym naszym publicystom i politykom, którzy w ostatnich tygodniach zaczęli z zapałem krytykować sytuację wewnętrzną w innych państwach. Tych, które nas nie atakowały w ostatnich parunastu miesiącach, gdy Polska stała się dla wielu chłopcem do bicia. Inna sprawa, gdy ktoś nam przykłada. Rewanż – rzecz święta. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. W polityce międzynarodowej nie obowiązuje – i słusznie – nadstawianie drugiego policzka. Ale gdy inni skaczą na Polskę jak koza na pochyłe drzewo, tym bardziej trzeba uszanować te kraje, których przedstawiciele tego nie czynili W polityce zagranicznej jest zasada: biją ‒ musisz oddać. Inaczej będą bili jeszcze bardziej ‒ i jeszcze mniej szanowali. Gdy napuszony holenderski wiceszef...
Ryszard Czarnecki
Udawanie, że imigranci – sprzed dwóch pokoleń czy też najświeżsi – nie mają nic wspólnego z terroryzmem, to śmianie się w twarz ofiarom zamachów i ich rodzinom Nie będę pisał o pielgrzymce papieża (wszyscy to robią), poza tym, że dobrze, iż pierwszy raz w życiu odwiedził Polskę i naszą część Europy. To na pewno pomoże Jego Świątobliwości lepiej zrozumieć specyfikę ojczyzny swojego wielkiego poprzednika Jana Pawła II, ale i całego regionu. Wizyta papieża w Polsce, poza aspektem religijno-duchowym, była też wielką promocją Polski. Francuski arcybiskup Georges Pontier stwierdził: „W Polsce młodzi Francuzi mogą swobodnie wyrażać swoją wiarę”. Ale chodzi nie tylko o promocję w chrześcijańskim świecie. Nagle ludzie w Europie i Ameryce, karmieni bełkotem o naszym rzekomym...
Ryszard Czarnecki
Sytuacja geopolityczna w Europie (głównie, choć nie tylko w niej) po brytyjskiej decyzji „out of EU” zmieni się wyraźnie. Jeżeli miałbym to określić jednym zdaniem, to byłoby to tak: osłabienie Unii Europejskiej jako takiej, osłabienie euroatlantyckiego wymiaru UE, zmniejszenie geopolitycznego (niekoniecznie ekonomicznego – bo to przecież jeszcze nie wiadomo) znaczenia Londynu, pewien wzrost roli Rosji, poszerzenie możliwości tendencji odśrodkowych, wreszcie zwiększenie roli innych nowych, dużych państw Unii, a szczególnie Niemiec. Co dalej z sankcjami? Pewne jest, że Brexit zmieni geopolityczną mapę Europy, bo trzy największe spośród 27 pozostałych po wyjściu Wielkiej Brytanii państw członkowskich Unii Europejskiej są znacznie bardziej otwarte na „argumenty” Rosji, niż był i...
Ryszard Czarnecki
Człowiek, który stał się symbolem Barcelony, jest znany nawet tym, którzy nie za wiele wiedzą Jestem w Barcelonie, w stolicy Prowincji Autonomicznej  Katalonii (a w zamyśle Katalończyków, w niedalekiej przyszłości, stolicy niepodległego państwa). Kolejny i kolejny raz wracam do wyjątkowej świątyni – Sagrada Familia, jednego z najwyższych kościołów świata, wciąż jeszcze budowanym (sic!), i to już 134 lata. Przed sześcioma laty została ona ogłoszona przez Ojca Świętego Benedykta XVI bazyliką mniejszą. Im częściej ją oglądam, tym – paradoksalnie – robi na mnie coraz większe wrażenie. Po lewej stronie od wejścia jest niedostrzegane przez wielu polonicum w postaci witraża poświęconego Matce Boskiej Częstochowskiej. Autor Sagrady, Antoni Gaudi, to również architektoniczny ojciec...
Ryszard Czarnecki
Mój Boże, jakże prowincjonalna ta nasza lewica. Istny zaścianek na tle Europy! Zapytałem znajomą, co to jest „gościnia”? Nie wiedziała. Znajoma jest kobietą, zapewniam. Zapytałem drugą, wysyłając jej SMS-a. Odpowiedziała : „nie rozumiem”. Odpisałem: „ja też”. Potem wysłałem jeszcze drugiego SMS-a, ale nie zacytuję, bo było tam brzydkie słowo o języku feministek i owładniętych polityczną poprawnością facetów. Otóż „gościnia” to gość, ale płci żeńskiej. Czy wyobrażacie sobie Państwo feministkę, która szanuje polskie tradycje i obyczaje (wiem, że to się wyklucza) i do tego jest osobą wierzącą, zatem mówi „ Gościnia w dom, Bóg w dom”? Ja sobie nie wyobrażam, ale może ktoś po dłuższej wizycie w coffee shopie w Amsterdamie rzeknie i tak. Idąc tą drogą – chociaż odradzam – można usłyszeć np...
Ryszard Czarnecki
„Gadał dziad do obrazu, a obraz doń ani razu” – to staropolskie określenie pasuje do bytowania w czasach Brexitu. Dziad to obywatele wielu krajów UE, którzy w różny sposób okazywali swoje zniecierpliwienie wobec instytucji unijnych. Obraz zaś to właśnie owe nadęte unijne, za przeproszeniem, organy, które wyniośle milczą w odpowiedzi na pytania stawiane przez dziada. Choć prawdę mówiąc, bardziej niż słowo „obraz” pasuje tu inne – „karykatura”. Po Brexicie ‒ i tu znów polskie powiedzenie ‒ unijna „góra urodziła mysz”. Ale żeby jednak było choć trochę „internacjonalnie” ‒ jesteśmy w UE, to wypada – przypomnę słynną frazę prezydenta Francji Jacques’a Chiraca. Zirytowany Polską, która cały czas czegoś się domagała, powiedział, że nie skorzystaliśmy z okazji, aby siedzieć cicho... Dziś...
Ryszard Czarnecki
„Taśma! To boli!”  ‒ tak dramatycznie krzyczał wielki Bogdan Tomaszewski, nestor polskiego dziennikarstwa sportowego, gdy Wojciech Fibak uderzył w siatkę przedzielającą kort w czasie bardzo ważnego meczu. Trawestując: „Karny! Pudło! Boże, jak boli!”. Tak można by spuentować heroiczny bój polskich piłkarzy o półfinał Euro 2016. W historii rozgrywek o mistrzostwo Starego Kontynentu Biało-Czerwoni nigdy nie zaszli tak wysoko, ale żaden z nich po porażce nie mówił, że „to tylko sport” ani nie podkreślał, że przecież i tak to wielki sukces. Okazało się, że jesteśmy krajem ludzi o mentalności zwycięzców. Nie tylko w piłce zresztą, na szczęście. Wspomniany Bogdan Tomaszewski, którego miałem szczęście znać, wywodzący się z biednej warszawskiej rodziny, mistrz Polski juniorów w tenisie II...
Ryszard Czarnecki
Mówią, że Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej, bo pomyliło się jej to z wychodzeniem z grupy na EURO 2016 Dziwne to materii pomieszanie, bo pomylić coś przyjemnego dla ludzi ‒ czym są mistrzostwa piłkarskie ‒ z UE to doprawdy duża sztuka albo przejaw sarkastycznego poczucia humoru. Taki Monty Python AD 2016... Brytyjczycy opanowali wychodzenie do perfekcji, najpierw Anglia, Walia i Irlandia Północna wyszły z grupy na europejskim czempionacie futbolowym, a następnie, wespół w zespół, Wielka Brytania wyszła z grupy o nazwie UE. To drugie wzbudziło jednak większe zainteresowanie niż sukcesy bitnych Walijczyków i północnych Irlandczyków, którzy po raz pierwszy w dziejach światowej piłki będą grać o ćwierćfinał na jakichkolwiek poważnych zawodach. Ciekawe, że Szkocja,...
Ryszard Czarnecki
UE jest tutaj traktowana jak ledwo tolerowany Święty Mikołaj, który ma zostawić prezenty i zmykać                                          W Johannesburgu – nawet jeśli jest się tu krótko ‒ czuć, że kończy się „tęczowa Republika Południowej Afryki”, idea kraju, który według może nieco idealistycznych zamysłów ojca-założyciela „nowej RPA”, Nelsona Mandeli, miał być krajem wreszcie wolnym (sic!) od uprzedzeń rasowych. Ci, którzy tu mieszkają i pracują, mówią mi, że takich podziałów i konfliktów rasowych jak teraz nie było tu od upadku apartheidu.  Władze w Pretorii, ale też media skręcają wyraźnie w lewo, gdy chodzi o politykę międzynarodową. Widać to po enuncjacjach...
Ryszard Czarnecki
W czasie debaty w Europarlamencie w tygodniu, w którym piszę te słowa, ujawniono, jakie są efekty „planu Junckera”, który miał rozhuśtać gospodarkę krajów europejskich. Przyjęto aż 450 projektów. Z Polski... jeden! Z Węgier – zero... Zapytano mnie ostatnio podczas audycji w wielkopolskim radiu publicznym (Radio Merkury), czy tzw. Stara Unia nie wykorzystuje lub nie traktuje po macoszemu krajów, które do UE weszły dopiero w ostatnich 12 latach, czyli tzw. nowej Unii. Odparłem, że oczywiście TAK. Dziennikarz, który pytał, siedział w Poznaniu, ja w Strasburgu, ale odległość nie przekreśliła wspólnoty odczuwania, że coś tu jest nie halo. Bo jest, i to bardzo. Ci, którzy liczyli, że im dłużej będziemy w Unii, tym bardziej będą zacierały się podziały, dziś chyba czują, że albo byli...
Ryszard Czarnecki
Parlament Europejski, Boże broń, nie chce być gorszy od sąsiada, czyli Komisji Europejskiej, gdy chodzi o tworzenie listy priorytetów i uznanie tego, co ważne, i tego, co mniej ważne Komisja Europejska ma zaiste dziwaczną listę priorytetów. Co tam „Brexit” ‒ czyli ewentualne wyjście jednego z trzech największych państw członkowskich z tejże Unii! Furda z dramatycznym kryzysem strefy Schengen, pogrążonej w ciężkiej chorobie, oby nie śmiertelnej... Machnąć ręką na prawie 2 mln imigrantów, głównie islamskich, głównie spoza Europy, którzy przybędą na nasz kontynent w tym roku (a może to będzie „tylko” 1,6 mln?)! Lepiej zająć się Polską. A na pewno łatwiej.  Przy okazji bije się rekordy hipokryzji, bo jeżeli komisarz z Holandii – a jednocześnie pierwszy wiceprzewodniczący Komisji...
Ryszard Czarnecki
Gruzińscy przywódcy deklarowali w rozmowach z moim udziałem, że chcą i do Unii, i do NATO. Wiele ich dzieli – ale nie to Lubię przyjeżdżać do tego małego, ale dumnego narodu. O Gruzinach mowa. Jeden z dwóch najstarszych chrześcijańskich krajów świata (obok Armenii). Nacja zaradna, honorna, ale też „krew, nie woda”. Nasi przybywali tam głównie w XIX w., przemieszczając się po zesłaniach, będących karą za kolejne antyrosyjskie powstania. Gruzini kochają wolność, wino, śpiew i kobiety – a więc tak bardzo nie różnią się od Polaków... Z Polski można dolecieć tam bezpośrednio samolotem LOT-u, czego nam jeszcze Unia nie zakazała, jak to uczyniła, czasowo ponoć, w przypadku Armenii. Geopolitycznie Gruzja jest dla nas ważna, bo umiejętnie przesiada się ze statku rosyjskich wpływów...
Ryszard Czarnecki
W samej siedzibie samorządu Lwowa popiersie metropolity greckokatolickiego Szeptyckiego, bohatera narodowego Ukrainy – jego rodzony brat był walecznym polskim generałem Właśnie wróciłem, mój Boże, ze Lwowa. Język polski w obwodzie lwowskim jest znany powszechnie. Mówią nim tzw. przeciętni ludzie, często wcześniej pracujący w naszym kraju, mówią politycy i hotelowe recepcjonistki, samorządowcy i kelnerzy, nauczyciele i biznesmeni. Nasza mowa ojczysta będzie znana jeszcze bardziej, bo wyraźnie zwiększa się liczba Ukraińców chcących wyjechać do Polski ‒ a więc na Zachód. Tylko w pierwszym kwartale tego roku i tylko w jednym konsulacie RP we Lwowie wydano Ukraińcom 160 tys. wiz. To wzrost o ponad 40 proc. w porównaniu z ...
Ryszard Czarnecki
Jesteśmy dumnym, wielkim (także demograficznie) narodem, ale nie oznacza to bynajmniej, abyśmy nie mogli czerpać od naszych bliższych i dalszych sąsiadów Od każdego można się czegoś nauczyć. Od jednych bardziej, od drugich mniej, pamiętając wszak, że bezwiednie kopiować nie warto, ale dostosowywać – jak najbardziej. Lećmy alfabetem. Od Austriaków ‒ nie będziemy brali ich sceptycyzmu do imigrantów. Mamy w tym zakresie własne przemyślenia. Natomiast ściągnąć od nich warto ‒ spryt. Naród, który wszystkim wmówił, że Adolf Hitler był Niemcem, a Mozart Austriakiem, zasługuje na wielki szacunek. Nakręcanie makaronu na uszy to duża umiejętność. Od Belgii ‒ trzeba by wziąć umiejętność infiltracji środowisk radykalnych islamistów... No, nie, to był ponury żart. Wziąłbym od nich króla, bo...
Ryszard Czarnecki
Co jest w moim brukselskim biurze w Parlamencie Europejskim? Wszystko to, co ważne lub związane z jakimiś wspomnieniami Z okien mojego biura w Parlamencie Europejskim w Brukseli widać plac Luksemburski. Jest słonecznie, jutro i pojutrze, 5 i 6 maja, to w Królestwie Belgii dni wolne od pracy – a więc tłum pracowników PE, asystentów i stażystów już od godzin południowych 4 maja w środę przesiaduje w  kilkunastu restauracjach i kawiarenkach na placu, z którego tak samo blisko jak do gmachu Europarlamentu jest do Dworca Luksemburskiego. Ludzie grzeją się w słońcu – a to rzecz rzadka w Brukseli, bo stolica Belgii ma największą ilość dni deszczowych w Europie spośród wszystkich metropolii (ponad 200, więcej nawet niż deszczowy Londyn). To jest na zewnątrz mojego biura. A co wewnątrz?...
Ryszard Czarnecki
Gruzini zmienili władzę przed czterema laty nie dlatego, że chcieli z powrotem wepchnąć gruziński pociąg na rosyjskie tory, ale z powodów wewnętrznych. Stolica wypiękniała dzięki ekipie Saakaszwilego, ale politykę gospodarczą ówczesnego rządu i swoistą arogancję władzy oceniono bardzo surowo Rosja liczy 145 mln ludzi, która to liczba wciąż spada, mimo pronatalistycznej polityki Putina. Mała Gruzja ma zaś ledwie 4,5 mln mieszkańców, nieco większy Azerbejdżan ok. 10 mln, a mimo to sprawiają sporo kłopotów Moskwie. Tbilisi podpisało z Unią Europejską umowę stowarzyszeniową, tak jak Kijów i Kiszyniów, a Baku, w przeciwieństwie do Erywania czy Mińska, nie weszło do neo-ZBiR, czyli unii euroazjatyckiej. Władze gruzińskie nie patyczkują się niestety z opozycją – w więzieniu od trzech lat...
Ryszard Czarnecki
Tylko 18 proc. personelu unijnej dyplomacji (na szczeblu „administratorów”) pochodzi z 13 krajów „nowej Unii” Tytuł rubryki „Widziane z Brukseli” jest prawdziwy. Piszę te słowa właśnie w stolicy Królestwa Belgii, która jednocześnie jest nieformalną, choć faktyczną stolicą Unii Europejskiej. Tytuł rubryki pasuje jak ulał do dzisiejszego tematu. Z Brukseli bowiem jak na dłoni widać, jak bardzo jesteśmy dyskryminowani – jako Polacy ‒ gdy chodzi o zatrudnienie („kwoty narodowe”, „parytety geograficzne”) w instytucjach unijnych. Konkretnie – choćby w EEAS (European External Action Service), czyli unijnej dyplomacji (Europejska Służba Działań Zewnętrznych), mamy tylko czterech ambasadorów na około 130. Biorąc jednak pod uwagę polską populację, to szóste co do liczebności państwo w Unii...
Ryszard Czarnecki
Stary  Kontynent, mamroczący o jedności i „integracji europejskiej”, coraz bardziej staje się areną darwinistycznych wręcz walk o wpływy między poszczególnymi narodami Co jak co, ale sytuacja w II połowie II dekady XXI w. zupełnie nie przypomina tej między Kongresem Wiedeńskim a powstaniem listopadowym, gdy Europa zastygła w geopolitycznym bezruchu. Nie trwał on bynajmniej przez cały XIX w., bo przecież dzięki powstańczemu zrywowi Polaków w 1830 r., który związał wojska rosyjskie na tyle, że nie były w stanie pomóc w tłumieniu niepodległościowych aspiracji Belgów – powstało nowe państwo: Królestwo Belgii. Później również powstawały państwa na Bałkanach, zmieniała się geografia polityczna w ramach Austro-Węgier, niemieckie Prusy przekształciły się w  Niemcy  i stały się...
Ryszard Czarnecki
Dziękuję, Panie Boże, że otaczałeś mnie w moim życiu ludźmi przeważnie mądrymi, od których mogłem się czegoś nauczyć. Bo jak mówi stare przysłowie mojego narodu: „Lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zyskać” Panie Boże, ludzie młodzi głównie Ciebie o coś proszą, ci starsi natomiast raczej dziękują. Pamiętam sprzed lat rozmodloną peruwiańską staruszkę we wspanialej katedrze w Cuzco ‒ żegnała się z życiem, chyba już tylko prosząc pewnie nie dla siebie, lecz dla własnych dzieci, wnuków i prawnuków. Zatem i ja mówię: „Bóg zapłać”, bo mam już swoje lata, bliżej mi do drugiego brzegu niż dalej. Zresztą, jest ze mną tak jak w anegdocie o wielkim polskim historyku Władysławie Konopczyńskim, który promując kandydaturę swojego bardzo młodego ucznia (28 lat) Jana Sobieskiego na profesora...
Ryszard Czarnecki
Wiersz Tuwima dla dzieci z czasów II Rzeczypospolitej (wydany w 1938 r.) pasuje jak ulał do obecnej Unii Europejskiej Stoi na stacji euromotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa: Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Uch – jak gorąco! Puff – jak gorąco! Uff – jak gorąco! Już ledwo sapie, już ledwo zipie [sic!], A jeszcze palacz węgiel w nią sypie. W oryginale u Juliana Tuwima była oczywiście lokomotywa, a nie wymyślone przeze mnie, nieistniejące perpetuum mobile, czyli euromotywa. Ale cóż to za cudowna metafora. Ten wiersz Tuwima dla dzieci z czasów II Rzeczypospolitej (wydany w 1938 r.) pasuje do obecnej Unii Europejskiej jak ulał. Bo UE rzeczywiście ledwo sapie i ledwo zipie. Patrząc na kryzys gospodarczy,...
Ryszard Czarnecki
Dosłownie każdy dzień roku jest rocznicą jakichś chwalebnych, a czasem tragicznych wydarzeń w dziejach Polski Z wykształcenia jestem historykiem, ale dzieje naszej Ojczyzny to moja pasja, a nie tylko pierwszy zawód. Współczesna rzeczywistość może przeglądać się w lustrze historii – bynajmniej nie jest to krzywe zwierciadło. „Historia magistra vitae est” mądrość, że historia jest nauczycielką życia, to jedna z najważniejszych sentencji, którą zostawił nam starożytny Rzym (autor: Cyceron). Dosłownie każdy dzień roku jest rocznicą jakichś chwalebnych, a czasem tragicznych wydarzeń w dziejach Polski. Gdy Państwo tradycyjnie kupujecie ten egzemplarz „Gazety Polskiej” w środę – tym razem 13 kwietnia – z historycznego kalendarza wysypują się kolejne...
Ryszard Czarnecki
Smoleńsk to świadomość, że polityka polska musi mieć gorące serce i chłodną głowę. Polska polityka musi kalkulować, ale mając drogowskazy i pryncypia Czym jest Smoleńsk? Obowiązkiem pamięci – to jasne. Nieustającym hołdem dla tych, którzy zginęli na służbie. Smoleńsk to jednak także nieustające zadanie. Nie tylko pilnowania pamięci. To moralny i patriotyczny nakaz walki o realizację tych celów, które przyświecały prezydentowi Kaczyńskiemu i jego drużynie. Smoleńsk to nakaz realizacji samodzielnej polityki międzynarodowej Rzeczypospolitej, choć wiemy, że to kosztuje. Ale skoro sam polski papież wzywał na Westerplatte w 1987 r.: „Nie chciejmy takiej Polski, która nic nie kosztuje”, to wsparci tym autorytetem i pomni ofiary najlepszych z nas, złożonej w kwietniowy poranek...
Ryszard Czarnecki
Świat może nie, ale Europa na pewno kręci się wokół Turcji. Ankara sprawnie wykorzystuje koniunkturę międzynarodową dla swoich interesów. Europa drży z powodu imigrantów. Proszę bardzo, sukcesorzy Państwa Ottomańskiego spieszą z pomocą Staremu (także w sensie demograficznym) Kontynentowi. Ale, jak mówi amerykańskie powiedzenie: „Nie ma darmowych lunchy” Turcja zainkasuje 6 mld euro (zaczęła przecież od kwoty dwukrotnie mniejszej) na razie jedynie za to, że uruchomi tamę dla imigrantów. Pytanie tylko, na ile szczelną i kiedy znów otworzy szlaban, aby puścić do nas swoich ‒ w większości  ‒ „braci w wierze”. A otworzyć go może choćby po to, aby znów licytować od bogatej, sytej, sędziwej Unii kolejne transze pieniędzy.  Wróg Turcji – Grecja ‒ szantażuje UE swoim bankructwem i...
Ryszard Czarnecki
Zamachy: blisko, coraz bliżej mnie. Doprawdy nie jest mi do śmiechu, choć daleki jestem od histerii, która stała się już udziałem niektórych europosłów z różnych zresztą krajów W  dniu zamachu w Brukseli ‒ byłem tam. W dniu zamachu w Istambule ‒ trzy dni wcześniej ‒ byłem w Turcji (odleciałem z Istambułu do Polski dzień później). W dniu najbardziej tragicznego zamachu w Europie ‒ w Paryżu 13 listopada 2015 r. ‒ cóż, trudno w to uwierzyć, ale byłem w Paryżu właśnie, o czym z tejże stolicy Francji informowałem polską opinię publiczną za pośrednictwem TV Republika. Pod koniec roku 2015 byłem w Burkina Faso, w stolicy tego kraju, który kiedyś nazywał się Górną Woltą. Wkrótce po moim wyjeździe z Wagadugu nastąpił tam po raz  pierwszy w historii państwa zamach...
Ryszard Czarnecki
Zasada była żelazna: Polacy głosują na Polaków. Tak było od zawsze, od momentu, gdy weszliśmy do Unii Europejskiej i szliśmy w niej po wszystkie możliwe stanowiska A tak konkretnie: europosłowie PiS czy szerzej – „prawicowi” nie protestowali publicznie na forum międzynarodowym, gdy rząd SLD zgłosił kandydaturę pani Danuty Hübner na stanowisko polskiego komisarza w Komisji Europejskiej. To było 12 lat temu. W tym samym 2004 r. sam osobiście – ale przecież inni też – głosowałem na Bronisława Geremka, który kandydował (mało kto już dziś to pamięta) na szefa PE. A przecież różniliśmy się z nim w bardzo wielu sprawach, nieraz bardzo znacznie. Geremek nie przeszedł, ale nasze głosy ‒ w tym mój ‒ miał. W pierwszej kadencji europarlamentarnej, w latach 2004–2009, głosowaliśmy również na...
Ryszard Czarnecki
To nie jest tylko konfrontacja: republikanie (symbolizowani przez słonia) kontra demokraci (symbolizowani przez osła), lecz twarda rozgrywka w ramach jednej formacji politycznej Fascynują mnie amerykańskie kampanie wyborcze i prawyborcze. Profesjonalizm, gigantyczne koszty, brutalna (sic!) walka, świetni oratorzy, dziesiątki tysięcy ludzi całkowicie bezinteresownie zaangażowanych po stronie poszczególnych kandydatów i naprawdę przeżywających politykę. To najdroższa kampania na świecie (ciekawostka: w jakim państwie wydaje się najwięcej pieniędzy na wybory poza USA? Niespodzianka: na... Ukrainie!). Tylko na same ogłoszenia w telewizji Donald Trump przed prawyborami Partii Republikańskiej na Florydzie wydał 2 mln dolarów. Podkreślam: tylko jeden stan i tylko prawybory. A że brutalna,...
Ryszard Czarnecki
Nasi oponenci to biedni ludzie, którzy mają tak rozwiniętą amnezję, że nie pamiętają, co prawili – z takim samym żarem w oczach jak teraz – wcześniej A niegdyś mówili rzeczy całkowicie sprzeczne z tym, co głoszą teraz. Weźmy przykład pierwszy z tego stromego brzegu. Oto przez lata słyszeliśmy od środowisk liberalno-lewicowych, że należy rozdrapywać naszą narodową przeszłość i poruszać tematy dla Polaków niewygodne. Nawet jeśli mielibyśmy odkryć prawdy przykre dla naszej narodowej pamięci. Nawet jeśli byśmy w ten sposób pokazali nasz kraj w niekorzystnym świetle. Tak właśnie uzasadniano całą kampanię na temat Jedwabnego i kłamliwą, niezgodną z faktami historycznymi książkę Jana Tomasza Grossa (socjologa wszak, nie historyka!). Nagle: fikołek. Przy „sprawie Wałęsy” nie wolno już,...
Ryszard Czarnecki
Ze względów geopolitycznych będzie lepiej dla Polski, jeśli wygra przewidywalna i sceptyczna wobec Moskwy Hillary Clinton niż znacznie mniej przewidywalny i żenująco naiwno-bezradny wobec Putina miliarder-republikanin Donald Trump pod jednym względem przypomina Prawo i Sprawiedliwość: i amerykański polityk, i polska partia pokazują, jak przebija się szklany sufit. I nam, i jemu wróżono, że poza pewną skalę poparcia nie wyjdziemy. Dla partii Jarosława Kaczyńskiego było to początkowo 20 proc. (!), potem 25 proc., później media skoncentrowały się na 30 proc., aby wreszcie zapewniać, że nie będziemy w stanie zrobić z nikim koalicji. Trump – wróg politycznej poprawności, sympatyk Putina Gdy chodzi o kontrowersyjnego miliardera, miał być „pozamiatany” już w zeszłym roku. Miał wycofać...
Ryszard Czarnecki
W kolejkach do urn pełno młodzieży. Nic dziwnego, Uganda ma drugi najwyższy przyrost na świecie. Część tej „młodej Afryki” wygląda, jakby nie była jeszcze pełnoletnia W Kampali – stolicy Ugandy – o świcie dzień walczy z nocą. Zawsze wygrywa, ale nigdy nie jest to nokaut. To żmudne odpychanie ciemności, minuta po minucie, aż stanie się jasność. Jasność i zieleń, bo to jedna z bardziej kolorowych, barwnych – nie w sensie reklam, lecz kolorów przyrody – stolic Czarnego Lądu. Poranek to pora, gdy inaczej niż w dalszej części dnia mało jest jeszcze motocykli-półciężarówek: motorów objuczonych do granic możliwości kilkudziesięciokilogramowymi pakami. Niebo jest różowawe. Tylko ziemia czerwona, jakby ze spiekoty – no ale to norma dla tego kontynentu.  Dzień wyborów prezydenckich i...
Ryszard Czarnecki
O Polsce obie strony konfliktu politycznego w Gruzji mówią bardzo ciepło. A mi wstyd – choć o tym nie mówię – że w stolicy Gruzji jest pomnik śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a w polskiej stolicy go nie ma... Tytułowe Sakartwelo w języku gruzińskim ‒ Gruzja. Tak jak Hajastan to Armenia po ormiańsku. Policzyłem, że moja lutowa wizyta w Tbilisi i po sąsiedzku w Baku to 23. i 24. (!) podróż do krajów Kaukazu Południowego. Za osiem miesięcy w Gruzji odbędą się wybory parlamentarne i być może okaże się, że rządząca koalicja Gruzińskie Marzenie wcale nie jest w rzeczywistości tym, o czym Gruzini marzyli. Jednak narzekania na obecną władzę wcale nie muszą się przełożyć na pokazanie rządowi przez Gruzinów gestu Kozakiewicza. To specyficzny kraj, w którym prezydent Giorgi Margwelaszwili...
Ryszard Czarnecki
Egipska kuchnia jest doprawdy mało wykwintna. Niby ludowa, ale nie ma jej nawet co porównywać z inną ludową, lecz europejską kuchnią ‒ włoską. Rzeczywiście zupa szpinakowa czy ryż z drobnym makaronem (!) nie powala na kolana. Mówię o tym, co serwują prawdziwe egipskie restauracje w Kairze, a nie kosmopolityczna papka podawana turystom w Hurghadzie. Za to kultura i historia są fascynujące. Polityka zresztą też. Jestem tu trzeci raz, ale pierwszy po upadku Hosni Mubaraka. Bez względu jednak na to, kto tu rządzi, warto mieć świadomość, że to państwo funkcjonuje 5 tys. lat w nieprzerwanej ciągłości ‒ zatem jest najstarsze na świecie. Liczy ok. 90 mln mieszkańców, ale ponieważ nieśmiałe próby ze strony władzy wprowadzenia „kontroli urodzin” zupełnie się nie powiodły, Egipt za kilkadziesiąt lat...
Ryszard Czarnecki
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu przemawiałem w wielogodzinnej debacie (trwała pięć godzin, co w PE zdarza się rzadko) na temat uchodźców. Na początek zadałem pytanie – poprzedzając je uwagą, że nie chcę nikogo urazić – kto z dziesiątków mówców był w obozie uchodźców? Powiedziałem, że nie chcę prosić o podnoszenie rąk, ale niech każdy zada sobie to pytanie, zanim zacznie mówić o tym problemie. – Ja byłem – rzekłem ‒ i poświęciłem na to część swojego urlopu. Było to w Kurdystanie. Podkreśliłem, że ci uchodźcy wcale nie chcą jechać do Europy, lecz pragną wrócić do swoich domów, choćby w Mosulu zajętym przez tzw. Państwo Islamskie. I że warto dać pieniądze nie tylko Turcji, ale i Kurdystanowi, aby tych uchodźców zatrzymać w tamtych regionach, a nie żeby wędrowali do nas. To akurat...
Ryszard Czarnecki
The return of the Ugly German – tak zatytułowany jest artykuł byłego ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, przez szereg lat lidera Zielonych, Joschki Fischera. Ten polityk przez lata prezentował w świecie lepszą twarz naszego zachodniego sąsiada, daleką od nacjonalizmu, jednocześnie poskramiając szalone propozycje własnej partii, która chciała, by państwo niemieckie redukować do minimum – skądinąd wbrew narastającej w RFN odwrotnej tendencji do zwiększania roli Berlina i w polityce zewnętrznej, i wewnętrznej do maksimum... Cóż, ten pięciokrotnie (!) żonaty polityk (czym przebił nawet swojego szefa w rządzie, kanclerza Gerharda Schroedera z SPD, żonatego zaledwie czterokrotnie) ma rację o tyle, że reputacja „niemieckiego żandarma”, jak nazywają Berlin Grecy, ale...
Ryszard Czarnecki
Doprawdy byłem wzruszony słowami prezydenta Baracka Obamy wypowiedzianymi o rodzonym i jedynym bracie mojej Babci, Mamy mojej Mamy – Walerym Zbijewskim Kończący swoją ośmioletnią prezydenturę USA Obama tak mówił na uroczystościach upamiętniających Zagładę: „Słuchając tych historii, musimy zadać sobie pytanie, jak my byśmy zareagowali? Czy pokazalibyśmy miłość Walerego i Maryli Zbijewskich, którzy mogli być zastrzeleni za otwarcie swojego domu dla 5-letniej dziewczynki. Ale dbali o nią jak o własne dziecko i zapewnili jej bezpieczeństwo, schronienie i ciepło”. Dziękuję, Panie Prezydencie. To było ważne dla naszej rodziny. Kiedy dziadek Ryszard Bieliński, ojciec mojej Mamy i szwagier wspomnianego Dziadka Walerego zginął w Warszawie w 1946 r. (bombardowany przez Niemców w czasie...
Ryszard Czarnecki
Jeżeli oni, Polacy, wprowadzą podatek bankowy, to przecież nie uderza on w ich banki, bo tych prawie nie mają, tylko w nasze Trzeba było się otrząsnąć po fatalnym zeszłym roku, gdy nasi ludzie przegrali wybory w państwie, które już dawno mądrzy ludzie określili jako „chorego człowieka Europy”. Swoją drogą, jak można przegrać wybory, dysponując pomocą naszą, z zagranicy, mając wielkie zaplecze polityczno-biznesowe, wszystkie główne media, obrońcę w establishmencie gospodarczym i artystycznym oraz stosując różne sztuczki wobec tych naiwnych Polaków? A jednak je przegrali, ponieważ nie zrozumieli, że skoro ich naród dał się oszukać parę razy, to nie znaczy, że da się oszukiwać w nieskończoność. Przegrali, ale to przede wszystkim my mamy problem. Co to jest, żeby jeden z sześciu...
Ryszard Czarnecki
Tekst ten ukaże się tuż po debacie w Parlamencie Europejskim na temat Polski. Z góry mogę przewidzieć, co będzie: przewodniczący Jean-Claude Juncker będzie grzeczny i będzie udawał, że stanowisko Komisji Europejskiej to po prostu „braterska pomoc” dla naszego kraju. Premier Beata Szydło będzie broniła wizerunku Polski i dobrego imienia Rzeczypospolitej. Część europosłów będzie nas atakować, część bronić. Identycznie było w przypadku debat dotyczących Włoch (dwa razy) i Węgier (trzy razy) Czy w Polsce dzieje się tak źle, aby musiała interweniować Unia? Prawicowy chór odpowie jednogłośnie, że nie. A ja popłynę pod prąd i stwierdzę, że oczywiście tak. Otóż w Rzeczypospolitej dzieje się bardzo źle, bo nowa władza wprowadza podatek bankowy oraz podatek od supermarketów. Gdyby w Polsce...
Ryszard Czarnecki
Już od 2010 r. – a więc po raz szósty ‒ przyznaję honorowe „Nagrody Czarneckiego”. Otrzymują je ludzie, którzy w danym roku swoją działalnością publiczną czy zawodową szczególnie zasłużyli się Rzeczypospolitej A oto nagrodzeni w ubiegłych latach:  2010 – pisarze: Jarosław Rymkiewicz, Marek Nowakowski, Marcin Wolski, Marek Krajewski, reżyser Jerzy Zalewski, dziennikarze: Maria Dłużewska, Joanna Lichocka i Jan Pospieszalski, naukowcy: Zdzisław Krasnodębski, Jadwiga Staniszkis oraz rysownik Andrzej Krauze, blogerka Kataryna, bokser Tomasz Adamek. 2011 – aktorka Katarzyna Łaniewska, sportsmenki Agnieszka Radwańska i Justyna Kowalczyk, prof. Andrzej Nowak, Michał Lorenc, Jerzy Zelnik, rysownik Janusz Kapusta, dziennikarz Rafał Ziemkiewicz, Michał Skarżyński i Andrzej Dziubek („De...
Ryszard Czarnecki
Tadżykistan jest muzułmańskim krajem, ale jego władza bardzo obawia się radykalnej wersji islamu. Prezydent Rahmonow odbębnił wprawdzie wizytę w Mekce, ale chyba głównie po to, żeby odebrać argumenty z ręki islamskiej parlamentarnej opozycji 4 listopada  Lot na trasie Warszawa‒Istambuł, Istambuł‒Duszanbe. Opuszczam Polskę przed godz. 15, na miejscu jestem po godz. 4 w nocy. A już przed godz. 9 spotkanie z szefem parlamentu Szukurjonem Żuchurowem. Noc jest krótka. Mogłem lecieć przez Moskwę, wtedy byłbym wcześniej, ale od kiedy jestem na czarnej liście Putina, podróż do stolicy Tadżykistanu mogłaby się skończyć na stolicy Federacji Rosyjskiej.  Tylko tureckie i rosyjskie linie latają praktycznie do wszystkich krajów Azji postsowieckiej. Wyraźnie widać rywalizację między...
Ryszard Czarnecki
Jakimś gościom zależy, żeby Polska za bardzo nie urosła. No to dawaj, do wiwatu,  aby dumnych Sarmatów (a do tego katolików) pognębić „W Polsce prześladuje się przeciwników politycznych” – twierdzi ważna amerykańska gazeta. Nie chodzi o Rzeczpospolitą za rządów PO–PSL, gdy o szóstej rano służby zgarniały właściciela strony internetowej Antykomor.pl czy też zamykano dziennikarzy, bo pojawili się w nieodpowiednim miejscu (Państwowa Komisja Wyborcza) i nieodpowiednim czasie (tuż po wyborach samorządowych). „Washington Post” pisze o Polsce za czasu rządu PiS! Ktoś powie: „idioci”. Nie. Tego wpływowego dziennika w USA nie redagują głupcy, tylko ludzie mający ewidentnie złą wolę wobec Polski. A zła wola wynika albo z głupawych resentymentów, albo z osobistych czy rodzinnych emocji, albo...
Ryszard Czarnecki
Gdy chodzi o polską politykę imigracyjną, odziedziczyliśmy po ośmiu latach rządów PO–PSL prawdziwą pustynię Przed Polską i naszą polityką zagraniczną niełatwy rok 2016. Przestrzegam przed wieszczeniem łatwych sukcesów dla naszego kraju w najbliższych miesiącach. Przed nami trudne wyzwania. Sprostanie im będzie wielkim sukcesem i zapewne zdecyduje o przyszłości i kształcie polityki międzynarodowej Warszawy na całe lata. Ale jedno z tych wyzwań – być może największe ‒ dotyczy w równym, a może nawet w jeszcze większym stopniu polityki wewnętrznej, a nie zewnętrznej. Chodzi oczywiście o prawdziwą inwazję uchodźców, a mówiąc ściślej imigrantów, do Europy ‒ co oznacza próby „obdarzenia” nas nimi. Najgorszy spadek po Kopacz Gdy chodzi o polską politykę imigracyjną, odziedziczyliśmy po ośmiu...
Ryszard Czarnecki
Tradycyjnie już od 2010 r. przyznaję antynagrody dla tych, którzy skompromitowali się w polskim życiu publicznym w danym roku Oto laureaci Antynagrody Czarneckiego za poprzednie lata: 2010 – m.in. Tusk jr, Grzechowiak, Chyra, Olbrychski, Kidawa-Błoński, Polański, Wojewódzki, Materna, Smuda, Kutz, Tym, bp. Pieronek, gen. Cieniuch. 2011 ‒ m.in. PZPN, Kopacz, Grabarczyk, min. Miller, Kluzik-Rostkowska, Sikorski, Graś, Tusk, Gronkiewicz-Waltz,  Komorowski, Paradowska. 2012 ‒ m.in. „GW”, min. Mucha, Gronkiewicz-Waltz, Dworak, Rostowski, Hajdarowicz, Sikorski, sędzia Milewski, Śmietanko, Tusk, Wojewódzki i Komorowski. 2013 ‒ m.in.  Kadelbach, Estrela, Stuhr, Wojewódzki, Szumilas.  2014 ‒ m.in. „Tygodnik Powszechny”, PKW, Zarząd TVP, Sikorski, Sienkiewicz, Garcia...

Pages