Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
Dyskusja o łowiectwie i o tym, czy powinniśmy strzelać do zwierząt, sięgnęła absurdu. Już tylko krok do całkowitego zakazu odstrzału na złość krwiożerczym myśliwym, których wizerunek zepsuto już tak, że większość jest przekonana, iż gdyby łowcy mogli, to strzelaliby też do ludzi. Tymczasem o tym, jak kończą się takie eksperymenty, pokazuje przykład gęsi w Holandii. W 1999 r. zabroniono tam polowań na gęgawy. W efekcie populacja tych ptaków wzrosła w szybkim tempie. Niczym niezagrożone gęsi zmieniły swój styl życia i w wielu przypadkach przestały migrować, a zaczęły prowadzić osiadły tryb życia. Wszystko było bardzo fajne i ku uciesze ekologów oraz wrogów myślistwa do momentu, gdy ptaki zaczęły zagrażać bezpieczeństwu lotów na jednym z holenderskich lotnisk. Orzeczono, że jednak...
Jacek Liziniewicz
„Jedzie, jedzie na Kasztance, Siwy strzelca strój! / Hej, hej, Komendancie, Miły wodzu mój!” – śpiewamy w popularnej piosence legionowej. „Pieśń o miłym wodzu” wielu pokoleniom utrwaliła wizerunek marszałka Józefa Piłsudskiego i jego wiernego wierzchowca. To jeden z lepszych portretów marszałka Józefa Piłsudskiego. „Dziadek”, jak mówili o nim jego Legioniści, siedzi w popielatym mundurze i czapce wojskowej na swojej ulubionej Kasztance. Klacz przystanęła na kwitnącym wrzosowisku. W tle widać legionistów wychodzących z sosnowego zagajnika. Naczelnik zapatrzony w dal, jakby wypatrywał przeciwnika, którego należy się spodziewać, przekraczając granicę królestwa. Kasztanka natomiast prezentuje się dostojnie. Jakby wiedziała, kto siedzi na jej grzbiecie, i była z tego bardzo dumna. Śmierć...
Jacek Liziniewicz
Inwentaryzacja roczna Puszczy Białowieskiej to ponad 5 milionów złotych i zatrudnionych 200 specjalistów od różnych gatunków zwierząt. Ze strony KE otrzymaliśmy opinię grupy czterech ekspertów, z których żaden nie był specjalistą w zakresie przyrody, a jeden z nich twierdził, że nie zna się na ekologii, ale na pewno puszcza jest nietknięta ręką człowieka – mówi prof. Jan Szyszko. Zacznijmy od pytania politycznego. Wymienia się Pana jako potencjalnego ministra, który może stracić stanowisko w ramach rekonstrukcji. Jak Pan do tego podchodzi? Muszę powiedzieć, że gdyby nie dziennikarze, to bym tego nie zauważył. Pani premier ma gabinet, do którego ma zaufanie, i wyłącznie od niej zależy, kto będzie w nim pracował. Staram się realizować wszystko, co znajduje się w programie Prawa i...
Jacek Liziniewicz
Nie spodziewałem się aż tak wysokich notowań rządu Beaty Szydło po 24 miesiącach sprawowania władzy. Każda władza się zużywa. Każda zaczyna ludzi denerwować. Każde argumenty usłyszane po tysiąc razy nudzą. Jednocześnie człowiek przyzwyczaja się do nowej jakości i zaczyna zwracać uwagę na rzeczy, które jeszcze dwa lata temu mniej go zajmowały. Tymczasem rząd PiS wydaje się być odporny na wszystkie te dolegliwości. Z pewnością jest to wynikiem działań opozycji, która w swojej krytyce jest tak durna i przewidywalna, że nie stanowi dziś żadnej alternatywy. Wielokrotnie miewałem już momenty zniechęcenia do „dobrej zmiany”, ale wtedy pojawiała się refleksja, dzięki której przypominałem sobie, jaką drogę przeszliśmy w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Ot, wystarczyło mi przeczytać tekst z...
Jacek Liziniewicz
Stare cmentarze mają swój charakterystyczny klimat. Oprócz efektownych, w wielu przypadkach rzeźbionych jak dzieła sztuki nagrobków, pejzażu wszystkich tych nekropolii dopełniają wiekowe, często liczące setki lat drzewa. A może zrezygnować z zaklętej w kamieniu pamięci? Ich motyw przewija się w wielu kulturach. Pojawiają się w starożytnym Rzymie i Grecji. Zakładali je zarówno Celtowie, jak i Germanie. Do dzisiaj zachowały się w starożytnych religiach, m.in. w Indiach. Święte gaje, bo o nich mowa, były jednak różne. Część z nich tworzono w wyjątkowych miejscach, gdzie mieli mieszkać bogowie. Inne zakładano, aby uchronić dane obszary. A dla Indian Lakota święte miejsca miały stanowić punkt orientacyjny w terenie. Wiele z takich świętych gajów, w tym te tworzone przez prastarych Słowian,...
Jacek Liziniewicz
Długo nie mogłem zabrać się za książkę „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena. Zbyt bardzo pachniała mi ekologiczną demagogią, której coraz częściej mam zwyczajnie dosyć. Dodatkowo nie zachęciła mnie okładkowa opinia Adama Wajraka, który książkę czytał „z zaciekawieniem, ale i ze wzruszeniem”. Nie wiem, co w tej książce wzruszało dziennikarza „GW”, ale ja uśmiałem się do łez, gdy doszedłem do strony 236, gdzie autor pisze o projektach Niemiec odtwarzania pierwotnych puszcz, tzw. Puszcz Przyszłości. Zacytuję: „W gęsto zaludnionej Europie Środkowej las uchodzi za ostatni azyl dla ludzi, którzy chcieliby się pławić w nietkniętym krajobrazie. Tyle że takich krajobrazów już nie ma. Pierwotne puszcze padły wieki temu pod ciosami toporów, a następnie zaorały je pługi naszych przodków,...
Jacek Liziniewicz
Nie mam wątpliwości, że sprzedaż statków konkurencji to były świadome działania. Decyzje podejmowali ludzie pracujący w przedsiębiorstwie i z doświadczeniem, z odpowiednim wykształceniem i wiedzą. To nie jest indolencja. Moim zdaniem cel był taki, aby być może przejąć majątek firmy – mówi Paweł Brzezicki, komisarz w przedsiębiorstwie Polska Żegluga Morska. Co Pan zastał w Polskiej Żegludze Morskiej, na powrót przejmując stery po ponad dekadzie od opuszczenia tej firmy? To unikalna sytuacja w polskiej gospodarce. Rzadko się zdarza, aby osoby, które pozostawiły przedsiębiorstwo wiele lat temu, miały szansę do niego wrócić. W moim przypadku to wyjątkowe doświadczenie, bo jestem związany z Polską Żeglugą Morską od 1983 r. To była moja pierwsza praca po zakończeniu studiów na Wydziale...
Jacek Liziniewicz
Jesień buchnęła kolorami. W tej bajkowej scenerii rozpoczął się czas spacerów sprzyjających melancholii, w której dociera do nas, że jakiś kolejny etap w naszym życiu się kończy... To chyba ulubiona pora roku poetów i pisarzy. Raczej każdy z nich ma na koncie wiersz na jej temat, bo czy ktoś widział liryka, który nie zajmowałby się w swojej twórczości problemem przemijania i kruchości życia? Na tym tle ciekawe pytanie postawiła Halina Poświatowska. „Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie potem będzie wiosna i one odkwitną znowu, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mają wiedzieć drzewa? Dla nich na pewno każda jesień jest ostatnia”. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z efektowną śmiercią? A...
Jacek Liziniewicz
W miniony weekend odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Z całego kraju zjechali przedstawiciele lokalnej społeczności, którym na sercu leży dobro naszego kraju. Jednym z głównych wątków zjazdu były zbliżające się wybory samorządowe. Z obrazu, który się wyłania z relacji klubowiczów, wynika, że Prawo i Sprawiedliwość jest tak bardzo zadowolone ze swoich struktur, że nie potrzebuje ich rozszerzać. Lokalni bonzowie są również przekonani, że nic nie muszą robić, bo przecież badania opinii publicznej wskazują, że partia ma 47 proc. poparcia. Byli już politycy, którzy na pięć miesięcy przed wyborami mieli nawet 72 proc. poparcia, a w dniu elekcji przeżywali gorzki zawód. Coś mi mówi, że struktury PiS ponownie są na dobrej drodze, aby oszukać same siebie. Będzie znów jak u...
Jacek Liziniewicz
Po raz drugi w tym roku i po raz drugi w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Pierwszego dnia zjazdu odwiedził nas lider PiS Jarosław Kaczyński, który zachęcał klubowiczów do włączenia się w ruch kontroli wyborów oraz zapewniał, że PiS będzie wykorzystywało potencjał organizacji. – Kluby jako bardzo liczący się ruch społeczny mogą odegrać pozytywną rolę w zbliżających się wyborach samorządowych – powiedział. Na spotkanie przyjechały kluby „Gazety Polskiej” dosłownie z całej Polski, ale również z zagranicy, w tym z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Nowego Jorku i Paryża. – Musimy porozmawiać na temat zmian organizacyjnych w klubach. Nasza organizacja znacznie się rozrasta, i jest to kolejna fala aktywności, którą zauważamy w Polsce i za...
Jacek Liziniewicz
Rządom PO i PSL odpowiadałoby, gdyby były tylko media prywatne, bo na nie zawsze mogli liczyć. To był imperatyw, aby osłabiać media publiczne. Aby je dołować do czasu, aż staną się masą upadłościową, która byłaby łatwa do przejęcia. Szczęście, że udało się odwrócić sytuację. Jeszcze kilka lat konsekwentnej polityki i byłoby to niemożliwe – mówi „Gazecie Polskiej” Jacek Kurski. Panie Prezesie, zacznijmy od sprawy badań oglądalności. Jaka jest szansa, aby przełamać w tej materii monopol grupy badawczej Nielsen? Straciliśmy nadzieję na reformowalność Nielsena i na to, że oni zmienią swój przestarzały panel badawczy. Jeśli chodzi o rozproszenie geograficzne i technologię, jest to panel jak za króla Ćwieczka. Nie można tam badać Internetu, a przecież mnóstwo treści jest oglądanych na...
Jacek Liziniewicz
Las Bawarski to jeden z ulubionych przykładów aktywistów ekologicznych na to, że przyroda pozostawiona sama sobie doskonale sobie poradzi, a człowiek powinien tylko obserwować naturalne procesy. Jak wygląda w tym wypadku rzeczywistość? Przykład Lasu Bawarskiego pojawia się niemal w każdej dyskusji na temat działań leśników w Puszczy Białowieskiej. Szczególnie internauci prześcigają się w demonstrowaniu niemieckiego przykładu w postaci memów, fotografii, w których zależnie od tezy autora las albo świetnie sobie radzi bez człowieka, albo niszczeje lub całkowicie umiera od zabijającego drzewa kornika drukarza. W całej dyskusji jedna rzecz jednak jest potwierdzona bezsprzecznie. Niemcy zostawili ten fragment samemu sobie. Czy na pewno? Na wolne wilki obława W ubiegłym tygodniu z...
Jacek Liziniewicz
Rządy Grzegorza Schetyny nie okazały się zbawieniem dla Platformy Obywatelskiej. Ten domniemany Machiavelli popełniał błąd za błędem i dziś największa partia opozycyjna, zamiast rosnąć błędami partii rządzącej, traci w sondażach. Wszystko wskazuje na to, że będzie tylko gorzej. Działacze partii już skaczą sobie do oczu, bo nie widzą jakiejkolwiek szansy na odbicie się od dna. Do tego dochodzi jeszcze sprawa Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy już dawno powinna być zrzucona z partyjnych sań na pożarcie wilkom, ale nadal trzyma się pokładu, udając, że nic się nie dzieje. Jak się okazuje, Schetyna nie ma odwagi kopnąć jej mocniej i zrzucić, zapewne w obawie, że HGW w akcie desperacji zacznie opowiadać wilkom szczegółowo o wszystkich interesach PO. A te z pewnością były dużo...
Jacek Liziniewicz
Mrowisko od zawsze przypominało mi miasto. Ustawione w rządku owady spieszą się niczym samochody po trzypasmówkach. Każda wie, co ma robić i czym się zająć. Jak to możliwe, że to wszystko działa? Kolonie tych owadów od tysięcy lat są inspiracją dla ludzi. Już w Biblii możemy przeczytać: „Do mrówki się udaj, leniwcze,\patrz na jej drogi – bądź mądry:\nie znajdziesz u niej zwierzchnika\ni stróża żadnego, ni pana,\a w lecie gromadzi swą żywność\i zbiera swój pokarm we żniwa”. Mimo że próbujemy, nie stworzyliśmy podobnego systemu. Ciągle za mało przyglądamy się mrówkom. Hierarchia, głupcze! Mrówki pod względem ilościowym stanową najliczniejszą grupę owadów społecznych. Szacuje się, że na całym świecie mamy do czynienia z 22 tys. różnych gatunków, z czego co najmniej 103 żyją w Polsce,...
Jacek Liziniewicz
Sławomir Nitras objeżdża Polskę, niosąc kaganek postępu. Ostatnio trafił do 16-tysięcznego Gostynina. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Pan poseł doszedł chyba do wniosku, że ludzie w niewielkim mieście są odcięci od informacji niczym na bezludnej wyspie. Uwidoczniło się to, gdy musiał się tłumaczyć z afery reprywatyzacyjnej. – Hanna Gronkiewicz-Waltz właśnie otwiera 2 kilometry bulwarów nad Wisłą, które są piękniejsze niż w Paryżu – rzucił polityk. Pomijając już fakt, że w ostatnim miesiącu nie oddano do użytku 2 kilometrów bulwaru, lecz rozpisano przetarg na modernizację 400-metrowego fragmentu, to jednak pan poseł o paru kwestiach zapomniał. Nie wspomniał, że żaden z odcinków tej inwestycji nie został oddany w terminie, a ich remont kosztował tyle, że przez warszawiaków są...
Wojciech Mucha
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Jacek Liziniewicz
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Jacek Liziniewicz
W Polsce liczba żubrów z roku na rok rośnie. Osobników jest na tyle dużo, że nasz kraj chce się podzielić urodzajem z innymi krajami. Co w tym czasie robią ekolodzy? Protestują przeciwko strzelaniu do chorych sztuk. Kilka dni temu cała Polska komentowała sytuację, do której doszło w leżącym nieopodal polskiej granicy niemieckim mieście Lebus. Samotny żubr, który przez kilka lat wędrował po województwie lubuskim, był tam atrakcją dla miejscowych, a także bohaterem wielu publikacji mediów lokalnych. Według relacji ludzi nigdy nie był agresywny. Nawet wtedy, gdy nieostrożni miejscowi robili sobie z nim zdjęcia. Wszystko jednak do czasu. W swojej ciekawości żubr bowiem przekroczył Odrę i znalazł się na terytorium Niemiec. Niedługo zwiedzał tamtejszą okolicę. Po kilku skargach, że powoduje...
Jacek Liziniewicz
Politycy opozycji nie są w stanie narzucić żadnego merytorycznego tematu debaty publicznej. Od czasu do czasu uda im się jednak ukuć hasełko, które natychmiast gdy osiągnie sukces, zostanie spalone przez samych twórców. Tak było z wymyślonym terminem „Misiewicze”. W założeniu pojęcie miało określać osoby z partyjnego nadania, które nie są odpowiedni na piastowane stanowisko. „Misiewiczami” mieli być prezesi Orlenu, członkowie zarządu JSW, PZU i PGNiG. Ich rządy miały doprowadzić do katastrofy poszczególne spółki. Jak narracja z Misiewiczami ma się do rzeczywistości? Otóż, jak pisze portal Money.pl, w pierwszym półroczu tego roku największe państwowe spółki notowane na giełdzie wypracowały prawie 15 mld zł zysku. To oznacza ponad dwukrotną poprawę w skali roku i prawie trzykrotny wzrost...
Jacek Liziniewicz
Ponoć boi się go 50 proc. kobiet i 10 proc. mężczyzn. To bardzo wysoki współczynnik zważywszy na to, że to stworzenie na ośmiu nogach rzadko robi krzywdę ludziom, a jego działania są dla nas raczej korzystne. Polacy tłumnie ruszyli na grzyby. Tych w tym roku nie brakuje, o czym najlepiej świadczą zdjęcia internautów umieszczane na profilach społecznościowych, na których prezentują oni swoje zbiory w koszykach, pudłach czy bagażnikach samochodów. Oczywiście po skarby leśnego runa poszedłem i ja. Kilka dni prawie cały czas spędziłem w lasach. Pozornie zbieranie grzybów to straszna nuda. Człowiek wpatrzony w ściółkę szuka swojego łupu i przemierza w tej pozycji kilometry przez las. Po godzinach zbierania zaczyna dostrzegać więcej niż tylko leśne runo. Na przykład pajęcze sieci. Kto z...
Jacek Liziniewicz
Od lat powtarzam, że w żadnym europejskim kraju nie podchodzi się z taką ostrożnością do ochrony przyrody jak w Polsce. Wbrew temu, o czym trąbią ekologiczni aktywiści, polski system działa i jest skuteczny. Między bajki można włożyć na przykład ekologiczne gadanie o krwiożerczych myśliwych, którzy strzelają do wszystkiego, co się rusza. Ci stanowią jedynie 0,3 proc. społeczeństwa, co oznacza, że jeden myśliwy przypada na 380 mieszkańców. Tymczasem w Irlandii współczynnik ten wynosi 1 do 9, a w Szwecji 1 do 31. W Europie znacznie częściej się strzela. Jak podchodzi się za naszą zachodnią granicą do zwierząt, przekonał się pewien sędziwy żubr, który ostatnio postanowił zwiedzić Niemcy. Wizyta była krótka, a zwierzę, które od kilku lat w spokoju przemierzało województwo lubuskie, zostało...
Jacek Liziniewicz
Za nami pierwsza odsłona sporu sądowego miedzy Komisją Europejską a Polską o działania w Puszczy Białowieskiej. Po stronie unijnych urzędników stanęli polscy naukowcy, od lat suflujący nieprawdziwą wersję o pierwotnym lesie… Pierwsza rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbiła się szerokim echem w polskich mediach. Tym razem jednak wyjątkowo nie z powodu argumentacji jednej czy drugiej strony sporu, ale postawy sędziego Antonio Tizzano, który postanowił wesprzeć nieradzącą sobie urzędniczkę Komisji Europejskiej. Według nagrań, które ujawniło „Radio Maryja”, sędzia wręcz nakłaniał przedstawicielkę Katarzynę Hermann o złożenie wniosku o kary okresowe za łamanie postanowienia TS zakazującego wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, a właściwie na terenie nadleśnictwa...
Jacek Liziniewicz
Stara polityczna prawda mówi, że dzień, w którym rządzący zaczynają traktować równo przyjaciół i wrogów, jest jednocześnie dniem, w którym tracą przyjaciół. Przed prezydentem Andrzejem Dudą kluczowy dla jego politycznej przyszłości wybór. Albo obrona sędziowskiego salonu, albo zmiany w wymiarze sądownictwa. Półśrodków nie ma. Próba lawirowania sprawi, że ktoś ze zmian będzie niezadowolony. To oczywiste, że mając naprzeciwko siebie korporacyjną mafię, która wewnętrzną spójność opiera na sianiu strachu i wymuszaniu lojalności, trzeba wykazać się twardym charakterem. To z pewnością trudne, ale warto przypomnieć sobie, z jakimi hasłami szło się do wyborów, i odpowiedzieć sobie jeszcze raz na pytanie: czego oczekują obywatele? Ta odpowiedź jest prosta. Polacy od kilkudziesięciu lat czekają...
Jacek Liziniewicz
Ponoć uciekają pierwsze z tonącego okrętu, są brudne i przenoszą 60 różnych chorób, a w sieciach kanalizacyjnych tworzą prawdziwe miasta i w cieniu czekają tylko, by zrobić nam to, co zrobiły Popielowi. Ponoć rosną w siłę... Wrocław to uwielbiana przez turystów stolica Dolnego Śląska. Mimo że chce uchodzić za miasto krasnali, to jednak nie sposób nie zauważyć innych małych lokatorów tej metropolii. Podobnie jak krasnoludki robią wszystko, aby nie dać się zobaczyć. W przeciwieństwie do krasnali jednak zauważenie ich szarych sierści i długiego, łysego ogona dla mało kogo jest przyjemnością. Szacuje się, że we Wrocławiu żyje dziś około 2 mln szczurów. Ostatnio miasto wydało wojnę gryzoniom. Z pewnością jej nie wygra, ale o problemie zaczęło się mówić, bowiem odurzone trutkami szczury...
Jacek Liziniewicz
Ponoć jest tylko jedna gorsza rzecz od młodego pesymisty. Stary optymista. Mimo to przed posiedzeniem Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy Białowieskiej trudno mi być dobrej myśli. Spodziewam się, że urzędnicy europejscy nie zmarnują okazji, aby uderzyć w Polskę i rząd premier Beaty Szydło. Z pewnością nikt nie będzie tam rozważał merytorycznych racji i wnikał w to, co to jest kornik oraz jak się z nim walczy, skupią się jedynie na kwestiach proceduralnych. Spodziewam się, że TS uzna, iż na przykład nie odbyły się konsultacje społeczne i jego zdania nie zmieni to, że dyskusja o ochronie Puszczy Białowieskiej jest toczona w Polsce od kilkudziesięciu już lat. Tacy są bowiem urzędnicy. W tym skrawku Polski widzą jedynie procedury i tony papierów. Nie zwrócą uwagi na miejscową...
Jacek Liziniewicz
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Jacek Liziniewicz
Na pierwszy rzut oka sarna wygląda dziecinnie. Kilkanaście kilogramów na patykowatych nogach sprawia wrażenie zwierzęcia, które jeszcze z czasem dorośnie i stanie się pięknym jeleniem. Tymczasem jeleń i sarna to zupełnie inne gatunki... 8 sierpnia 1942 r. na ekrany amerykańskich kin weszła zupełnie nowa animacja Walta Disneya. Krytycy nie przyjęli jej ciepło. Bajka o małym jelonku Bambi nie podbiła początkowo również serc widzów. W pierwszym okresie nie zwróciły się nawet nakłady na produkcję (1,7 mln dolarów). Disney jednak nie rezygnował i zdołał wypromować „Bambiego”. Dziś ta bajka to absolutny klasyk animacji, którą ogląda się przyjemnie, zapominając o tym, że pada tam jedynie 800 słów. Całe pokolenia wyrabiały sobie na jego podstawie zdanie na temat myślistwa, a do podręczników...
Jacek Liziniewicz
Politycy PO na wyścigi z Nowoczesną biegają po niemieckich mediach i gorąco apelują o interwencję Angeli Merkel oraz Unii Europejskiej. Ostatnio polamentować na rzeczywistość nad Wisłą postanowił Borys Budka, udzielając wywiadu gazecie „Die Zeit”. Z gorliwością XVIII-wiecznego mieszkańca Targowicy snuł wizję totalitaryzmu, który zagościł w Polsce. Miał również gotowe rozwiązanie dla Niemców: „UE musi postawić Polsce ultimatum. Tylko wtedy, kiedy UE pozostanie nieustępliwa, rząd pójdzie na ustępstwa”. Później były minister sprawiedliwości przekonywał, że nie jest zwolennikiem sankcji dla Polski, bo uderzą one w Polaków. Budka podkreślał za to, że program „500 Plus” jest nie do utrzymania. Wywiad był tak treściwy, że polityk tłumaczył się z niego przez trzy dni. To kolejna z serii rozmów...
Jacek Liziniewicz
Pierwsze posiedzenie sejmu wyznaczono na 11 września. Zanim jednak marszałek, uderzając laską marszałkowską o podłogę, rozpocznie obrady, na setkach polskich pól odbędą się inne sejmiki... Lato nieodżałowanie zbliża się do końca. Dni stają się coraz krótsze. W nocy ciężko już wytrzymać bez kurtki czy ciepłego swetra. Liście na zielonych niedawno drzewach zaczynają blaknąć i żółknąć. Jest jeszcze jeden zwiastun zbliżającej się rychło jesieni. Na polach i łąkach zbierają się ptaki, które ruszają w zamorskie podróże. Dla wielu to śmiertelnie niebezpieczna eskapada. Mimo to co roku przegłosowują, żeby wznieść się w powietrze i ruszyć w daleką podróż. A gdyby było inaczej... Głos opozycji Tego roku opozycja dużo lepiej przygotowała się do posiedzenia. Jej lider efektywnie wykorzystał...
Jacek Liziniewicz
W ich świecie człowiek nie jest elementem przyrody, ale jedynie szkodnikiem, który sieje zniszczenie i którego działalność trzeba za wszelką cenę ograniczać. Swojego poglądu bronią wszędzie i za pomocą każdej dostępnej metody. Coraz częściej łamią prawo i stosują przemoc. Ekoterroryzm to zjawisko szeroko opisywane na świecie, ale niestety coraz częściej występujące również w Polsce. Według klasycznej definicji zaprezentowanej lata temu przez Jamesa F. Jarboe’a z FBI jest to „użycie lub grożenie użyciem przemocy o naturze przestępczej przeciwko ludziom lub własności przez zorientowaną na środowisko naturalne, mniejszościową grupę, z ekologiczno-politycznych powodów”. Z tak definiowanym zjawiskiem mamy do czynienia od lat, ale zwykle do tej pory nie miało ono fanatycznego wymiaru....
Jacek Liziniewicz
Kibice Legii Warszawa znów pokazali fason. W prostych, żołnierskich słowach najpierw przypomnieli światu, czym było Powstanie Warszawskie i kto za nie odpowiada, a potem, jeszcze dosadniej, zademonstrowali urzędasom z UEFA, gdzie mają ich kary finansowe. Fani, pod przewodnictwem red. Krzysztofa Stanowskiego, zorganizowali zrzutkę na karę wynoszącą 35 tys. euro. W dwa dni nazbierali kwotę trzykrotnie wyższą. Do postawy kibiców dopasował się klub, który oświadczył, że całą zebraną kwotę przeznaczy na pomoc powstańcom warszawskim. To chyba największy sukces społeczeństwa obywatelskiego ostatnich lat. Poza wymiernym sukcesem w postaci dotarcia do ludzi i materialnego wsparcia bohaterów sierpnia 1944 roku jest jeszcze jeden. Legia Warszawa całkowicie przykryła hucpę medialną w wykonaniu...
Jacek Liziniewicz
„Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam” – napisał kiedyś irlandzki poeta, prozaik i dramatopisarz Oscar Wilde. Zapewne kreśląc te słowa, autor nie zdawał sobie sprawy, że natchną one przyszłe pokolenia, które będą badać i zaczytywać się w jego dziełach. Róża Thun to jedna z osób skutecznie wypełniających lukę, która powstała po wyrzuceniu z Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego. Europosłanka często udziela się w mediach i nie szczędzi razów swoim politycznym oponentom. To o działaczach ONR powie per „ogolone łby”, to na wieść o wypadku premier Beaty Szydło popadnie w ekstazę, a gdy szefowa rządu leży poturbowana w szpitalu, zasugeruje na Twitterze: „Zaczyna się. To był zamach! Komisja Śledcza? #PBScudownieuratowana. Kapliczka na drzewie? Dziękczynne...
Jacek Liziniewicz
Zjawiła się w nocy z piątku na sobotę. Nieoczekiwanie. Zaskoczyła służby, meteorologów, harcerzy i mieszkańców. Nawałnica, która przeszła przez Polskę, była rekordowa. Teraz tylko czekać następnego rekordu… „Pewnego razu w Tuszkowach umarła najstarsza wiekiem kobieta. Wszyscy mieszkańcy uczestniczyli w jej pogrzebie. Trumnę wieziono na wozie do Lipusza, aby ją tam pochować na cmentarzu. Droga wiodąca przez las była piaszczysta i wyboista. Tam, gdzie był piasek, orszak pogrzebowy jechał pomału. Po korzeniach i kamieniach jechali szybciej, aby ich mateczka choć w trumnie mogła sobie poskakać, bo w życiu nie tańczyła. Jak byli blisko Lipusza, wtedy trumna z matką spadła z woza od tego trzęsienia. – Tu nasza mateczka chce być pochowana – zdecydowali uczestnicy orszaku i wykopali dół, w...
Wojciech Mucha
Zagranica ważniejsza niż ulica – to plan jesiennego puczu. Polska ma być pozbawiona głosu w Radzie Europejskiej, pieniądze z budżetu UE mają dostać Obywatele RP, a cele te mają wesprzeć „międzynarodowe sieci” aktywistek i aktywistów. Ulica ma zaś blokować biura polskich posłów i linie telefoniczne w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy wewnętrzny dokument proniemieckiej opozycji. Jeszcze nie opadł kurz po protestach przeciwko reformie sądów, organizowanych przez opozycję oraz organizacje pozarządowe, a już pojawiają się sygnały, że to dopiero preludium do kolejnych, jesiennych ekscesów. „Gazeta Polska” dotarła do ankiety, jaką swoim sympatykom rozsyłają działacze organizacji „Akcja Demokracja”. Już sama treść pytań wskazuje, że taktyka będzie taka jak dotychczas – „ulica i zagranica”,...
Jacek Liziniewicz
Autor „Sztuki wojny” Sun Tzu przestrzegał w swoim dziele, że „są drogi, którymi nie należy podążać, armie, których nie należy atakować, fortece, których nie należy oblegać, terytoria, o które nie należy walczyć”. Cytat przyszedł mi na myśl, gdy usłyszałem zapowiedzi niektórych polityków, którzy chcieliby robić porządek z organizacjami pozarządowymi finansowanymi z zagranicy. Zagrzewani do boju przez komentatorów już obmyślają, jak odciąć targowiczanom źródełka w Moskwie i Berlinie. Jest niemal pewne, że ta wojna nie przyniesie żadnych sukcesów, a co więcej, wpisuje się doskonale w strategię zaplanowaną przez NGO-sy. Mówił o tym m.in. Bartosz Kramek z Otwartego Dialogu. Tym z polityków, którzy nie wierzą, że ich krucjata nie przyniesie żadnych efektów, przypomnę czasy Solidarności i...
Jacek Liziniewicz
Zbieranie grzybów to polski sport narodowy. Jak chyba żaden naród w Europie kochamy przemierzać las w poszukiwaniu kurek, prawdziwków, podgrzybków… Właśnie rusza sezon na grzyby. Odkąd pamiętam, późnym latem i wczesną jesienią chodzę do lasu na grzyby. To element rodzinnej tradycji, który wsiąkł we mnie tak bardzo, że przy każdej możliwej okazji staram się ruszyć z miasta i nazbierać swój koszyk runa. Jako że grzyby zbierałem od zawsze, to myślałem, że wiem o tej, w końcu niezbyt skomplikowanej czynności, wszystko. Wiedziałem, jakich grzybów i gdzie można się spodziewać. Wiedziałem, kiedy. Umiałem ukręcać nóżkę, tak aby pozostawić grzybnię w ziemi. Pewnego roku jednak dowiedziałem się, że jestem kompletnym ignorantem... Jak nauczyłem się zbierać grzyby? Było to kilka lat temu w...
Jacek Liziniewicz
Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że nie ma zamiaru płacić kar nałożonych na nią przez komisję weryfikacyjną. Konsekwentnie nie pojawia się na posiedzeniach, drwiąc sobie z prawa. Prezydent Warszawy uznała, że powinni za nią zapłacić podatnicy. Jakież to zabawne. Myślenie idzie bowiem w tym kierunku – ja, urzędnik państwowy, nie dopełniłam obowiązków, umożliwiając okradanie podatników, i to dlatego podatnicy powinni zapłacić odszkodowania na rzecz innych podatników. Rozumieją Państwo coś z tego? Bo ja nie. Bogu jednak dziękować, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jeszcze sprawuje swoją funkcję, bo stale przypomina, czym jest Platforma Obywatelska. Jej zachowanie w niczym nie odbiega od tego, co obserwowaliśmy w latach 2007–2015. Chciwości i pazerności wychodzącej na każdym kroku. Ot choćby...
Katarzyna Gójska
Wielu polityków niemieckich krytykuje nasze działania, uznając je za zamach na niezależne sądy. Ale gdy te sądy wydają wyroki niekorzystne dla strony niemieckiej, to słyszymy, że są upolitycznione… Albo jedno, albo drugie – mówi „Gazecie Polskiej” Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Czy w sprawie ustaw o KRS i SN mieliśmy do czynienia z kryzysem politycznym? Na pewno obóz rządowy znalazł się na ostrym wirażu. To, że do podpisu prezydenckiego trafiła kluczowa ustawa, której pan prezydent, jak twierdzi jego zaplecze, nie znał i wobec której wysunął zasadnicze zastrzeżenia, to dowód, iż jakieś tryby nie zadziałały. Musimy na przyszłość wyciągnąć z tego wnioski. Współpraca między szeroko rozumianym obozem rządowym a ośrodkiem prezydenckim powinna wyglądać...
Jacek Liziniewicz
W ostatnich latach w Polsce dochodzi do coraz większej liczby wypadków z udziałem niedźwiedzi. W większości winni są ludzie, którzy wychowani na bajkach o Yogim i Puchatku, zapominają, że to zwierzę to tak naprawdę dzika bestia, mogąca wyrządzić im krzywdę. W listopadzie 1902 r. prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt wybrał się na polowanie na niedźwiedzie w Missisipi. W łowach brało udział kilku myśliwych zaproszonych przez gubernatora Andrew H. Longino. Polowanie trwało i każdy z zaproszonych gości już zdążył zabić swojego zwierza. Każdy, z wyjątkiem Theodore’a Roosevelta. W końcu asystenci polujących dygnitarzy osaczyli czarnego niedźwiedzia. Otoczony przez psy, został spętany i przywiązany do wierzby. Natychmiast powiadomiono o tym Roosevelta, który po kilku chwilach...
Jacek Liziniewicz
Sierpień to miesiąc trzeźwości. Wielu katolików na te 31 dni rzuca alkohol. Motywacje są pewnie różne – część po to, by sprawdzić, czy jeszcze może, część dlatego, że to jakiś rodzaj wyrzeczenia i ofiary. Sierpień to jednak również miesiąc, w którym można przemyśleć polską politykę alkoholową. Muszę wyjaśnić, że nie jestem zwolennikiem obostrzeń w tej materii. Cokolwiek byśmy zrobili, to i tak człowiek znajdzie sposób, żeby się napić. Nie ma państwa na świecie, w którym polityka prohibicyjna dałaby jakiekolwiek rezultaty, a chyba najjaskrawszym przykładem są Stany Zjednoczone z okresu międzywojennego. Jeden z najlepszych seriali o mafii tamtych czasów, „Zakazane imperium”, zaczyna się właśnie od sceny, w której gangsterzy hucznie świętują 17 stycznia 1920 r, czyli dzień wprowadzenia...
Jacek Liziniewicz
Wybór sędziów do KRS większością trzech piątych to fatalne rozwiązanie. To jak ładunek podłożony pod reformę sądownictwa. W polskich warunkach spowoduje to decyzyjny paraliż w Sejmie, a alternatywą jest zgniły kompromis, czyli zmiany pozorne i w efekcie zahamowanie reformy – mówi „Gazecie Polskiej” minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Chciałbym zacząć od wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy i zastrzeżeń, które miał wobec ustaw. Pojawiło się tam kilka wątków. Zacznijmy od pierwszego. Nadzór nad Sądem Najwyższym. To było konieczne, aby Prokurator Generalny nadzorował SN? Sprecyzujmy – nie Prokurator Generalny, lecz minister sprawiedliwości. To dwa odrębne urzędy mające różne zadania, które łączy jedna osoba. W czasie reorganizacji Sądu Najwyższego musiał ktoś zadbać o jego...
Jacek Liziniewicz
Mieszkańcy miast często podróżują setki, a nawet tysiące kilometrów, aby obcować z dziką przyrodą. Tymczasem często mają ją na wyciągnięcie ręki. I nie jest ona mniej tajemnicza niż w środku amazońskiej dżungli. Nathanael Johnson, pisarz i dziennikarz, zaproponował swoim czytelnikom specyficzny sposób obserwowania przyrody. Nie potrzeba do niego maskującego stroju za setki złotych. Specjalnej lunety, drogiego aparatu czy terenowego środka lokomocji. Nic z tych rzeczy. Świat przyrody jest bowiem bliżej, niż myślisz, a Johnson odkrył go podczas codziennych spacerów z malutką córeczką. Swoje spostrzeżenia zawarł w książce „Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli”. Spójrz w górę i w dół W codziennym pędzie nie zwracamy uwagi na detale. Często bezrefleksyjnie mijamy skwery, parki...
Jacek Liziniewicz
Samowole budowlane, w tym nielegalnie postawiony zbiornik na płynny gaz, remonty za pieniądze Lasów Państwowych, zaniżanie powierzchni dzierżawionej działki – takie nieprawidłowości wykryto na działce Włodzimierza Cimoszewicza położonej w środku Puszczy Białowieskiej. Były premier i kontakt operacyjny komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Carex” przez lata robił, co chciał w Puszczy Białowieskiej. Dziś jest zawziętym wrogiem polityki Ministerstwa Środowiska i polskich leśników. Powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości to również wielki comeback Włodzimierza Cimoszewicza. Były premier i minister spraw zagranicznych biega po mediach i od rana do wieczora krytykuje rząd PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Swoim ostrym językiem zdobył poklask radykalnych tłumów, które dosłownie fetowały go...
Jacek Liziniewicz
Sejmowe przemówienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara oceniane jest jako jedno z najlepszych minionego tygodnia. „Muszę zatem niepokoić się o sytuację obywateli, którzy już mają – albo będą mieli w przyszłości – spór z państwem i jego instytucjami. (…) Czy mieszkańcy małej wsi będą mogli uzyskać odszkodowanie za wybudowanie na ich gruntach linii energetycznych, jeśli nie będzie to w interesie państwowej spółki energetycznej?” – mówił roztrzęsionym głosem Bodnar. W tym momencie moje myśli pobiegły do człowieka, którego kilka miesięcy temu poznałem na spotkaniu z klubem „Gazety Polskiej” w Olecku – Jerzego Walusia. Pan Jurek ma pensjonat w Malinówce nad jeziorem Tałty. Jego teren przecinają właśnie słupy wysokiego napięcia, które mu przeszkadzają i za które chciał...

Pages