Jacek Liziniewicz

Wojciech Mucha
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Jacek Liziniewicz
W Polsce liczba żubrów z roku na rok rośnie. Osobników jest na tyle dużo, że nasz kraj chce się podzielić urodzajem z innymi krajami. Co w tym czasie robią ekolodzy? Protestują przeciwko strzelaniu do chorych sztuk. Kilka dni temu cała Polska komentowała sytuację, do której doszło w leżącym nieopodal polskiej granicy niemieckim mieście Lebus. Samotny żubr, który przez kilka lat wędrował po województwie lubuskim, był tam atrakcją dla miejscowych, a także bohaterem wielu publikacji mediów lokalnych. Według relacji ludzi nigdy nie był agresywny. Nawet wtedy, gdy nieostrożni miejscowi robili sobie z nim zdjęcia. Wszystko jednak do czasu. W swojej ciekawości żubr bowiem przekroczył Odrę i znalazł się na terytorium Niemiec. Niedługo zwiedzał tamtejszą okolicę. Po kilku skargach, że powoduje...
Jacek Liziniewicz
Politycy opozycji nie są w stanie narzucić żadnego merytorycznego tematu debaty publicznej. Od czasu do czasu uda im się jednak ukuć hasełko, które natychmiast gdy osiągnie sukces, zostanie spalone przez samych twórców. Tak było z wymyślonym terminem „Misiewicze”. W założeniu pojęcie miało określać osoby z partyjnego nadania, które nie są odpowiedni na piastowane stanowisko. „Misiewiczami” mieli być prezesi Orlenu, członkowie zarządu JSW, PZU i PGNiG. Ich rządy miały doprowadzić do katastrofy poszczególne spółki. Jak narracja z Misiewiczami ma się do rzeczywistości? Otóż, jak pisze portal Money.pl, w pierwszym półroczu tego roku największe państwowe spółki notowane na giełdzie wypracowały prawie 15 mld zł zysku. To oznacza ponad dwukrotną poprawę w skali roku i prawie trzykrotny wzrost...
Jacek Liziniewicz
Ponoć boi się go 50 proc. kobiet i 10 proc. mężczyzn. To bardzo wysoki współczynnik zważywszy na to, że to stworzenie na ośmiu nogach rzadko robi krzywdę ludziom, a jego działania są dla nas raczej korzystne. Polacy tłumnie ruszyli na grzyby. Tych w tym roku nie brakuje, o czym najlepiej świadczą zdjęcia internautów umieszczane na profilach społecznościowych, na których prezentują oni swoje zbiory w koszykach, pudłach czy bagażnikach samochodów. Oczywiście po skarby leśnego runa poszedłem i ja. Kilka dni prawie cały czas spędziłem w lasach. Pozornie zbieranie grzybów to straszna nuda. Człowiek wpatrzony w ściółkę szuka swojego łupu i przemierza w tej pozycji kilometry przez las. Po godzinach zbierania zaczyna dostrzegać więcej niż tylko leśne runo. Na przykład pajęcze sieci. Kto z...
Jacek Liziniewicz
Od lat powtarzam, że w żadnym europejskim kraju nie podchodzi się z taką ostrożnością do ochrony przyrody jak w Polsce. Wbrew temu, o czym trąbią ekologiczni aktywiści, polski system działa i jest skuteczny. Między bajki można włożyć na przykład ekologiczne gadanie o krwiożerczych myśliwych, którzy strzelają do wszystkiego, co się rusza. Ci stanowią jedynie 0,3 proc. społeczeństwa, co oznacza, że jeden myśliwy przypada na 380 mieszkańców. Tymczasem w Irlandii współczynnik ten wynosi 1 do 9, a w Szwecji 1 do 31. W Europie znacznie częściej się strzela. Jak podchodzi się za naszą zachodnią granicą do zwierząt, przekonał się pewien sędziwy żubr, który ostatnio postanowił zwiedzić Niemcy. Wizyta była krótka, a zwierzę, które od kilku lat w spokoju przemierzało województwo lubuskie, zostało...
Jacek Liziniewicz
Za nami pierwsza odsłona sporu sądowego miedzy Komisją Europejską a Polską o działania w Puszczy Białowieskiej. Po stronie unijnych urzędników stanęli polscy naukowcy, od lat suflujący nieprawdziwą wersję o pierwotnym lesie… Pierwsza rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbiła się szerokim echem w polskich mediach. Tym razem jednak wyjątkowo nie z powodu argumentacji jednej czy drugiej strony sporu, ale postawy sędziego Antonio Tizzano, który postanowił wesprzeć nieradzącą sobie urzędniczkę Komisji Europejskiej. Według nagrań, które ujawniło „Radio Maryja”, sędzia wręcz nakłaniał przedstawicielkę Katarzynę Hermann o złożenie wniosku o kary okresowe za łamanie postanowienia TS zakazującego wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, a właściwie na terenie nadleśnictwa...
Jacek Liziniewicz
Stara polityczna prawda mówi, że dzień, w którym rządzący zaczynają traktować równo przyjaciół i wrogów, jest jednocześnie dniem, w którym tracą przyjaciół. Przed prezydentem Andrzejem Dudą kluczowy dla jego politycznej przyszłości wybór. Albo obrona sędziowskiego salonu, albo zmiany w wymiarze sądownictwa. Półśrodków nie ma. Próba lawirowania sprawi, że ktoś ze zmian będzie niezadowolony. To oczywiste, że mając naprzeciwko siebie korporacyjną mafię, która wewnętrzną spójność opiera na sianiu strachu i wymuszaniu lojalności, trzeba wykazać się twardym charakterem. To z pewnością trudne, ale warto przypomnieć sobie, z jakimi hasłami szło się do wyborów, i odpowiedzieć sobie jeszcze raz na pytanie: czego oczekują obywatele? Ta odpowiedź jest prosta. Polacy od kilkudziesięciu lat czekają...
Jacek Liziniewicz
Ponoć uciekają pierwsze z tonącego okrętu, są brudne i przenoszą 60 różnych chorób, a w sieciach kanalizacyjnych tworzą prawdziwe miasta i w cieniu czekają tylko, by zrobić nam to, co zrobiły Popielowi. Ponoć rosną w siłę... Wrocław to uwielbiana przez turystów stolica Dolnego Śląska. Mimo że chce uchodzić za miasto krasnali, to jednak nie sposób nie zauważyć innych małych lokatorów tej metropolii. Podobnie jak krasnoludki robią wszystko, aby nie dać się zobaczyć. W przeciwieństwie do krasnali jednak zauważenie ich szarych sierści i długiego, łysego ogona dla mało kogo jest przyjemnością. Szacuje się, że we Wrocławiu żyje dziś około 2 mln szczurów. Ostatnio miasto wydało wojnę gryzoniom. Z pewnością jej nie wygra, ale o problemie zaczęło się mówić, bowiem odurzone trutkami szczury...
Jacek Liziniewicz
Ponoć jest tylko jedna gorsza rzecz od młodego pesymisty. Stary optymista. Mimo to przed posiedzeniem Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy Białowieskiej trudno mi być dobrej myśli. Spodziewam się, że urzędnicy europejscy nie zmarnują okazji, aby uderzyć w Polskę i rząd premier Beaty Szydło. Z pewnością nikt nie będzie tam rozważał merytorycznych racji i wnikał w to, co to jest kornik oraz jak się z nim walczy, skupią się jedynie na kwestiach proceduralnych. Spodziewam się, że TS uzna, iż na przykład nie odbyły się konsultacje społeczne i jego zdania nie zmieni to, że dyskusja o ochronie Puszczy Białowieskiej jest toczona w Polsce od kilkudziesięciu już lat. Tacy są bowiem urzędnicy. W tym skrawku Polski widzą jedynie procedury i tony papierów. Nie zwrócą uwagi na miejscową...
Jacek Liziniewicz
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Jacek Liziniewicz
Na pierwszy rzut oka sarna wygląda dziecinnie. Kilkanaście kilogramów na patykowatych nogach sprawia wrażenie zwierzęcia, które jeszcze z czasem dorośnie i stanie się pięknym jeleniem. Tymczasem jeleń i sarna to zupełnie inne gatunki... 8 sierpnia 1942 r. na ekrany amerykańskich kin weszła zupełnie nowa animacja Walta Disneya. Krytycy nie przyjęli jej ciepło. Bajka o małym jelonku Bambi nie podbiła początkowo również serc widzów. W pierwszym okresie nie zwróciły się nawet nakłady na produkcję (1,7 mln dolarów). Disney jednak nie rezygnował i zdołał wypromować „Bambiego”. Dziś ta bajka to absolutny klasyk animacji, którą ogląda się przyjemnie, zapominając o tym, że pada tam jedynie 800 słów. Całe pokolenia wyrabiały sobie na jego podstawie zdanie na temat myślistwa, a do podręczników...
Jacek Liziniewicz
Politycy PO na wyścigi z Nowoczesną biegają po niemieckich mediach i gorąco apelują o interwencję Angeli Merkel oraz Unii Europejskiej. Ostatnio polamentować na rzeczywistość nad Wisłą postanowił Borys Budka, udzielając wywiadu gazecie „Die Zeit”. Z gorliwością XVIII-wiecznego mieszkańca Targowicy snuł wizję totalitaryzmu, który zagościł w Polsce. Miał również gotowe rozwiązanie dla Niemców: „UE musi postawić Polsce ultimatum. Tylko wtedy, kiedy UE pozostanie nieustępliwa, rząd pójdzie na ustępstwa”. Później były minister sprawiedliwości przekonywał, że nie jest zwolennikiem sankcji dla Polski, bo uderzą one w Polaków. Budka podkreślał za to, że program „500 Plus” jest nie do utrzymania. Wywiad był tak treściwy, że polityk tłumaczył się z niego przez trzy dni. To kolejna z serii rozmów...
Jacek Liziniewicz
Pierwsze posiedzenie sejmu wyznaczono na 11 września. Zanim jednak marszałek, uderzając laską marszałkowską o podłogę, rozpocznie obrady, na setkach polskich pól odbędą się inne sejmiki... Lato nieodżałowanie zbliża się do końca. Dni stają się coraz krótsze. W nocy ciężko już wytrzymać bez kurtki czy ciepłego swetra. Liście na zielonych niedawno drzewach zaczynają blaknąć i żółknąć. Jest jeszcze jeden zwiastun zbliżającej się rychło jesieni. Na polach i łąkach zbierają się ptaki, które ruszają w zamorskie podróże. Dla wielu to śmiertelnie niebezpieczna eskapada. Mimo to co roku przegłosowują, żeby wznieść się w powietrze i ruszyć w daleką podróż. A gdyby było inaczej... Głos opozycji Tego roku opozycja dużo lepiej przygotowała się do posiedzenia. Jej lider efektywnie wykorzystał...
Jacek Liziniewicz
W ich świecie człowiek nie jest elementem przyrody, ale jedynie szkodnikiem, który sieje zniszczenie i którego działalność trzeba za wszelką cenę ograniczać. Swojego poglądu bronią wszędzie i za pomocą każdej dostępnej metody. Coraz częściej łamią prawo i stosują przemoc. Ekoterroryzm to zjawisko szeroko opisywane na świecie, ale niestety coraz częściej występujące również w Polsce. Według klasycznej definicji zaprezentowanej lata temu przez Jamesa F. Jarboe’a z FBI jest to „użycie lub grożenie użyciem przemocy o naturze przestępczej przeciwko ludziom lub własności przez zorientowaną na środowisko naturalne, mniejszościową grupę, z ekologiczno-politycznych powodów”. Z tak definiowanym zjawiskiem mamy do czynienia od lat, ale zwykle do tej pory nie miało ono fanatycznego wymiaru....
Jacek Liziniewicz
Kibice Legii Warszawa znów pokazali fason. W prostych, żołnierskich słowach najpierw przypomnieli światu, czym było Powstanie Warszawskie i kto za nie odpowiada, a potem, jeszcze dosadniej, zademonstrowali urzędasom z UEFA, gdzie mają ich kary finansowe. Fani, pod przewodnictwem red. Krzysztofa Stanowskiego, zorganizowali zrzutkę na karę wynoszącą 35 tys. euro. W dwa dni nazbierali kwotę trzykrotnie wyższą. Do postawy kibiców dopasował się klub, który oświadczył, że całą zebraną kwotę przeznaczy na pomoc powstańcom warszawskim. To chyba największy sukces społeczeństwa obywatelskiego ostatnich lat. Poza wymiernym sukcesem w postaci dotarcia do ludzi i materialnego wsparcia bohaterów sierpnia 1944 roku jest jeszcze jeden. Legia Warszawa całkowicie przykryła hucpę medialną w wykonaniu...
Jacek Liziniewicz
„Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam” – napisał kiedyś irlandzki poeta, prozaik i dramatopisarz Oscar Wilde. Zapewne kreśląc te słowa, autor nie zdawał sobie sprawy, że natchną one przyszłe pokolenia, które będą badać i zaczytywać się w jego dziełach. Róża Thun to jedna z osób skutecznie wypełniających lukę, która powstała po wyrzuceniu z Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego. Europosłanka często udziela się w mediach i nie szczędzi razów swoim politycznym oponentom. To o działaczach ONR powie per „ogolone łby”, to na wieść o wypadku premier Beaty Szydło popadnie w ekstazę, a gdy szefowa rządu leży poturbowana w szpitalu, zasugeruje na Twitterze: „Zaczyna się. To był zamach! Komisja Śledcza? #PBScudownieuratowana. Kapliczka na drzewie? Dziękczynne...
Jacek Liziniewicz
Zjawiła się w nocy z piątku na sobotę. Nieoczekiwanie. Zaskoczyła służby, meteorologów, harcerzy i mieszkańców. Nawałnica, która przeszła przez Polskę, była rekordowa. Teraz tylko czekać następnego rekordu… „Pewnego razu w Tuszkowach umarła najstarsza wiekiem kobieta. Wszyscy mieszkańcy uczestniczyli w jej pogrzebie. Trumnę wieziono na wozie do Lipusza, aby ją tam pochować na cmentarzu. Droga wiodąca przez las była piaszczysta i wyboista. Tam, gdzie był piasek, orszak pogrzebowy jechał pomału. Po korzeniach i kamieniach jechali szybciej, aby ich mateczka choć w trumnie mogła sobie poskakać, bo w życiu nie tańczyła. Jak byli blisko Lipusza, wtedy trumna z matką spadła z woza od tego trzęsienia. – Tu nasza mateczka chce być pochowana – zdecydowali uczestnicy orszaku i wykopali dół, w...
Wojciech Mucha
Zagranica ważniejsza niż ulica – to plan jesiennego puczu. Polska ma być pozbawiona głosu w Radzie Europejskiej, pieniądze z budżetu UE mają dostać Obywatele RP, a cele te mają wesprzeć „międzynarodowe sieci” aktywistek i aktywistów. Ulica ma zaś blokować biura polskich posłów i linie telefoniczne w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy wewnętrzny dokument proniemieckiej opozycji. Jeszcze nie opadł kurz po protestach przeciwko reformie sądów, organizowanych przez opozycję oraz organizacje pozarządowe, a już pojawiają się sygnały, że to dopiero preludium do kolejnych, jesiennych ekscesów. „Gazeta Polska” dotarła do ankiety, jaką swoim sympatykom rozsyłają działacze organizacji „Akcja Demokracja”. Już sama treść pytań wskazuje, że taktyka będzie taka jak dotychczas – „ulica i zagranica”,...
Jacek Liziniewicz
Autor „Sztuki wojny” Sun Tzu przestrzegał w swoim dziele, że „są drogi, którymi nie należy podążać, armie, których nie należy atakować, fortece, których nie należy oblegać, terytoria, o które nie należy walczyć”. Cytat przyszedł mi na myśl, gdy usłyszałem zapowiedzi niektórych polityków, którzy chcieliby robić porządek z organizacjami pozarządowymi finansowanymi z zagranicy. Zagrzewani do boju przez komentatorów już obmyślają, jak odciąć targowiczanom źródełka w Moskwie i Berlinie. Jest niemal pewne, że ta wojna nie przyniesie żadnych sukcesów, a co więcej, wpisuje się doskonale w strategię zaplanowaną przez NGO-sy. Mówił o tym m.in. Bartosz Kramek z Otwartego Dialogu. Tym z polityków, którzy nie wierzą, że ich krucjata nie przyniesie żadnych efektów, przypomnę czasy Solidarności i...
Jacek Liziniewicz
Zbieranie grzybów to polski sport narodowy. Jak chyba żaden naród w Europie kochamy przemierzać las w poszukiwaniu kurek, prawdziwków, podgrzybków… Właśnie rusza sezon na grzyby. Odkąd pamiętam, późnym latem i wczesną jesienią chodzę do lasu na grzyby. To element rodzinnej tradycji, który wsiąkł we mnie tak bardzo, że przy każdej możliwej okazji staram się ruszyć z miasta i nazbierać swój koszyk runa. Jako że grzyby zbierałem od zawsze, to myślałem, że wiem o tej, w końcu niezbyt skomplikowanej czynności, wszystko. Wiedziałem, jakich grzybów i gdzie można się spodziewać. Wiedziałem, kiedy. Umiałem ukręcać nóżkę, tak aby pozostawić grzybnię w ziemi. Pewnego roku jednak dowiedziałem się, że jestem kompletnym ignorantem... Jak nauczyłem się zbierać grzyby? Było to kilka lat temu w...
Jacek Liziniewicz
Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że nie ma zamiaru płacić kar nałożonych na nią przez komisję weryfikacyjną. Konsekwentnie nie pojawia się na posiedzeniach, drwiąc sobie z prawa. Prezydent Warszawy uznała, że powinni za nią zapłacić podatnicy. Jakież to zabawne. Myślenie idzie bowiem w tym kierunku – ja, urzędnik państwowy, nie dopełniłam obowiązków, umożliwiając okradanie podatników, i to dlatego podatnicy powinni zapłacić odszkodowania na rzecz innych podatników. Rozumieją Państwo coś z tego? Bo ja nie. Bogu jednak dziękować, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jeszcze sprawuje swoją funkcję, bo stale przypomina, czym jest Platforma Obywatelska. Jej zachowanie w niczym nie odbiega od tego, co obserwowaliśmy w latach 2007–2015. Chciwości i pazerności wychodzącej na każdym kroku. Ot choćby...
Katarzyna Gójska
Wielu polityków niemieckich krytykuje nasze działania, uznając je za zamach na niezależne sądy. Ale gdy te sądy wydają wyroki niekorzystne dla strony niemieckiej, to słyszymy, że są upolitycznione… Albo jedno, albo drugie – mówi „Gazecie Polskiej” Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Czy w sprawie ustaw o KRS i SN mieliśmy do czynienia z kryzysem politycznym? Na pewno obóz rządowy znalazł się na ostrym wirażu. To, że do podpisu prezydenckiego trafiła kluczowa ustawa, której pan prezydent, jak twierdzi jego zaplecze, nie znał i wobec której wysunął zasadnicze zastrzeżenia, to dowód, iż jakieś tryby nie zadziałały. Musimy na przyszłość wyciągnąć z tego wnioski. Współpraca między szeroko rozumianym obozem rządowym a ośrodkiem prezydenckim powinna wyglądać...
Jacek Liziniewicz
W ostatnich latach w Polsce dochodzi do coraz większej liczby wypadków z udziałem niedźwiedzi. W większości winni są ludzie, którzy wychowani na bajkach o Yogim i Puchatku, zapominają, że to zwierzę to tak naprawdę dzika bestia, mogąca wyrządzić im krzywdę. W listopadzie 1902 r. prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt wybrał się na polowanie na niedźwiedzie w Missisipi. W łowach brało udział kilku myśliwych zaproszonych przez gubernatora Andrew H. Longino. Polowanie trwało i każdy z zaproszonych gości już zdążył zabić swojego zwierza. Każdy, z wyjątkiem Theodore’a Roosevelta. W końcu asystenci polujących dygnitarzy osaczyli czarnego niedźwiedzia. Otoczony przez psy, został spętany i przywiązany do wierzby. Natychmiast powiadomiono o tym Roosevelta, który po kilku chwilach...
Jacek Liziniewicz
Sierpień to miesiąc trzeźwości. Wielu katolików na te 31 dni rzuca alkohol. Motywacje są pewnie różne – część po to, by sprawdzić, czy jeszcze może, część dlatego, że to jakiś rodzaj wyrzeczenia i ofiary. Sierpień to jednak również miesiąc, w którym można przemyśleć polską politykę alkoholową. Muszę wyjaśnić, że nie jestem zwolennikiem obostrzeń w tej materii. Cokolwiek byśmy zrobili, to i tak człowiek znajdzie sposób, żeby się napić. Nie ma państwa na świecie, w którym polityka prohibicyjna dałaby jakiekolwiek rezultaty, a chyba najjaskrawszym przykładem są Stany Zjednoczone z okresu międzywojennego. Jeden z najlepszych seriali o mafii tamtych czasów, „Zakazane imperium”, zaczyna się właśnie od sceny, w której gangsterzy hucznie świętują 17 stycznia 1920 r, czyli dzień wprowadzenia...
Jacek Liziniewicz
Wybór sędziów do KRS większością trzech piątych to fatalne rozwiązanie. To jak ładunek podłożony pod reformę sądownictwa. W polskich warunkach spowoduje to decyzyjny paraliż w Sejmie, a alternatywą jest zgniły kompromis, czyli zmiany pozorne i w efekcie zahamowanie reformy – mówi „Gazecie Polskiej” minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Chciałbym zacząć od wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy i zastrzeżeń, które miał wobec ustaw. Pojawiło się tam kilka wątków. Zacznijmy od pierwszego. Nadzór nad Sądem Najwyższym. To było konieczne, aby Prokurator Generalny nadzorował SN? Sprecyzujmy – nie Prokurator Generalny, lecz minister sprawiedliwości. To dwa odrębne urzędy mające różne zadania, które łączy jedna osoba. W czasie reorganizacji Sądu Najwyższego musiał ktoś zadbać o jego...
Jacek Liziniewicz
Mieszkańcy miast często podróżują setki, a nawet tysiące kilometrów, aby obcować z dziką przyrodą. Tymczasem często mają ją na wyciągnięcie ręki. I nie jest ona mniej tajemnicza niż w środku amazońskiej dżungli. Nathanael Johnson, pisarz i dziennikarz, zaproponował swoim czytelnikom specyficzny sposób obserwowania przyrody. Nie potrzeba do niego maskującego stroju za setki złotych. Specjalnej lunety, drogiego aparatu czy terenowego środka lokomocji. Nic z tych rzeczy. Świat przyrody jest bowiem bliżej, niż myślisz, a Johnson odkrył go podczas codziennych spacerów z malutką córeczką. Swoje spostrzeżenia zawarł w książce „Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli”. Spójrz w górę i w dół W codziennym pędzie nie zwracamy uwagi na detale. Często bezrefleksyjnie mijamy skwery, parki...
Jacek Liziniewicz
Samowole budowlane, w tym nielegalnie postawiony zbiornik na płynny gaz, remonty za pieniądze Lasów Państwowych, zaniżanie powierzchni dzierżawionej działki – takie nieprawidłowości wykryto na działce Włodzimierza Cimoszewicza położonej w środku Puszczy Białowieskiej. Były premier i kontakt operacyjny komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Carex” przez lata robił, co chciał w Puszczy Białowieskiej. Dziś jest zawziętym wrogiem polityki Ministerstwa Środowiska i polskich leśników. Powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości to również wielki comeback Włodzimierza Cimoszewicza. Były premier i minister spraw zagranicznych biega po mediach i od rana do wieczora krytykuje rząd PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Swoim ostrym językiem zdobył poklask radykalnych tłumów, które dosłownie fetowały go...
Jacek Liziniewicz
Sejmowe przemówienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara oceniane jest jako jedno z najlepszych minionego tygodnia. „Muszę zatem niepokoić się o sytuację obywateli, którzy już mają – albo będą mieli w przyszłości – spór z państwem i jego instytucjami. (…) Czy mieszkańcy małej wsi będą mogli uzyskać odszkodowanie za wybudowanie na ich gruntach linii energetycznych, jeśli nie będzie to w interesie państwowej spółki energetycznej?” – mówił roztrzęsionym głosem Bodnar. W tym momencie moje myśli pobiegły do człowieka, którego kilka miesięcy temu poznałem na spotkaniu z klubem „Gazety Polskiej” w Olecku – Jerzego Walusia. Pan Jurek ma pensjonat w Malinówce nad jeziorem Tałty. Jego teren przecinają właśnie słupy wysokiego napięcia, które mu przeszkadzają i za które chciał...
Jacek Liziniewicz
Ktoś kiedyś powiedział, że zoo „to takie miejsce, gdzie dzikie zwierzęta, całkowicie bezpiecznie, mogą zza krat obserwować człowieka”. Ogrody zoologiczne odwiedzane tłumnie przez Polaków cieszą się coraz większą popularnością, chociaż rośnie również liczba ich przeciwników… Noe to chyba jedna z bardziej inspirujących postaci Starego Testamentu. Ten Boży człowiek wbrew wszystkiemu postanowił zaufać Panu i podporządkować się Jego ostrzeżeniu. Zaczął budować na pustyni ogromny statek. Zapewne Noe był obiektem drwin. Wielu uznawało go za głupca i przeszkadzało mu. Nawet jego żona, według tradycji ludowej, twierdziła, że oszalał. Jej uczucie pewnie się pogłębiło, gdy ten zaczął na Arkę zaganiać niepływające zwierzęta. W Biblii czytamy: „I właśnie owego dnia Noe oraz jego synowie: Sem, Cham...
Wojciech Mucha
Dawny Bank Landaua, secesyjny pałac i jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Położony w centrum Warszawy, zaledwie rzut beretem od placu Bankowego i miejskiego ratusza Gmach Domu Bankowego Wilhelma Landaua – budynek przy ul. Senatorskiej 38 to jeden z najlepiej zachowanych stołecznych obiektów w stylu secesyjnym. Gmach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza i Gustawa Landaua-Gutentegera, został wzniesiony w latach 1904–1906. Przez lata budynek pozostawał w gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej, które do 2009 r. wynajmowało go Instytutowi Francuskiemu. „Gazeta...
Jacek Liziniewicz
Władza sądownicza to ostatni bastion PRL w Polsce. Przez 27 lat musieliśmy patrzeć na wyroki sądowe, które robiły z nas głupców. Patrzyliśmy, jak sąd kreował Beatę Sawicką na osobę krystaliczną. Zaciskaliśmy zęby, gdy Czesław Kiszczak robił sobie kpiny i naśmiewał się z ofiar stanu wojennego pod osłoną przedstawicieli polskiej Temidy. Musieliśmy oglądać żałosny spektakl, gdy sędziowie psychicznie znęcali się nad osobami walczącymi z korupcją. Cała Polska słyszała nagrania, na których sędzia Sądu Najwyższego Henryk Pietrzkowski wraz z kolegą Bogusiem ustalali przez telefon wyrok kasacyjny w jednej ze spraw. Śmialiśmy się i wyzłośliwialiśmy, gdy kolejny sędzia został złapany na wynoszeniu ze sklepu kiełbasy albo pendrive’ów. Przyglądaliśmy się, bo nic nie mogliśmy z tym zrobić....
Jacek Liziniewicz
Japończycy od wieków radzą osobom, które zakładają nowe rodziny i szukają miejsca do życia: kiedy się żenisz, wybierz miejsce bez dzika. Gdyby chcieć stosować tę metodę w Polsce, trudno byłoby wskazać miejsce do osiedlenia – zwierzęta te są bowiem w Polsce wszędzie, nie wyłączając największych miast. Jeszcze kilkanaście lat temu spotkanie z dzikiem było egzotyczną przygodą, zwykle kończącą się szybką ewakuacją na drzewo. Pokolenia wychowane na rymowankach Jana Brzechwy wiedzą wszak, że „Dzika każdy z nas unika, \ bo to bestia zła i dzika” i że przy spotkaniu z nim umiejętności skakania pod gałęziach są bardzo przydatne. Dziś zwierzęta te są niemal codziennością, o czym przekonała się w ubiegłym tygodniu ekipa Polsat News, nadająca prognozę pogody z Krynicy Morskiej. W czasie gdy...
Jacek Liziniewicz
Zanim UNESCO podjęło decyzję dotyczącą Puszczy Białowieskiej, część dyplomatów pojawiło się w terenie, aby na własne oczy zobaczyć, co się tam dzieje. W pewnej chwili do organizatorów podchodzi jeden z uczestników i z zainteresowaniem pyta: pokażcie nam tego kornika, czy on jest podobny do kota czy do psa? Sprawa byłaby śmieszna, gdyby nie fakt, że to właśnie tacy ludzie podejmują decyzję co do przyszłości PB. I można się napinać, stawać na głowie, cytować elaboraty, odnosić się do logiki, a i tak finalnie liczy się przekaz na poziomie – nie można wycinać drzew, bo się je zabija. Więcej argumentów ludziom nie potrzeba, o czym doskonale wiedzą trybuni ludowi robiący wśród ekologów za autorytety. Taki prof. Rafał Kowalczyk nie miał np. żadnych oporów, aby podpisać się pod broszurą, w...
Jacek Liziniewicz
Nie było od nich bardziej honorowych i prawdomównych osób na terenie I Rzeczypospolitej. Ich słowo nie wymagało potwierdzenia. Słynęli z odwagi i biegłego posługiwania się bronią. Bartnicy, bo o nich mowa, niemal wyginęli na terenie Polski, ale ich tradycje przetrwały i teraz przeżywają renesans. „Ja N. Przysięgam Panu Wszechmogącemu w chwalebnej Trójcy jedynemu, Królowi Jo. Mci panu naszemu miłemu, panu staroście tutejszemu żadnych nie czyniwał, puszczy puzarem nie popaliłem, pszczoł żadnemu bartnikowi w drzewach pospolitych nie działem, anim miodu gotowego nikomu chądziebnie nie bierał. Żywności ani naczyniów bartnych bartnikom nie bierałem. Drzew z pszczołami i proznych nie rąbywałem, ani wiadomie ogniem żadnegom nie popalił. Rojów pszczół z puszczy do domu swego nie nosiłem, anim...
Jacek Liziniewicz
Rodzina, rozwój, bezpieczeństwo – wokół tych trzech haseł koncentrował się kongres Prawa i Sprawiedliwości. – Gdyby traktować nasze zobowiązania jako umowę, to można powiedzieć, że dotrzymaliśmy słowa – mówił Jarosław Kaczyński. V Kongres Prawa i Sprawiedliwości odbył się w miejscowości Przysucha na Mazowszu. To nieprzypadkowe miejsce. Po pierwsze, region ten jest bastionem PiS-u, w którym poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego przekracza nawet 50 proc. Dodatkowo Przysucha jest miejscem sentymentalnym, gdyż to tutaj kończył się przedwyborczy objazd PiS-u po kraju. Wtedy głównym celem partii dziś rządzącej było pokazanie, że jest blisko zwykłych Polaków i prowadzi z nimi realny dialog. Teraz, po dwóch latach, Przysucha stała się miejscem rozliczeń z obietnic. Kaczyński pochwalił...
Jacek Liziniewicz
Twórca amerykańskiego dolara Aleksander Hamilton to bez dwóch zdań postać inspirująca. O życiu tego polityka powstały książki, programy telewizyjne, a nawet musical. Wyjątkowy żywot podkreśliły dodatkowo niezwykłe okoliczności śmierci. Twarz banknotu 10-dolarowego pod koniec życia skonfliktowała się z wiceprezydentem USA Aaronem Burrem. Od słów i polemik panowie szybko przeszli do czynów i postanowili zakończyć sprawę pojedynkiem. Stanęli naprzeciwko siebie o godzinie 7 rano 11 lipca 1804 roku w New Jersey. Hamilton był zdecydowanym przeciwnikiem pojedynków, dlatego nie oddał strzału w kierunku swojego antagonisty. Burr nie był jednak równie wspaniałomyślny. W efekcie Hamilton w stanie ciężkim trafił do szpitala. Następnego dnia zmarł. Burr triumfował, ale bardzo krótko. Okazało się...
Jacek Liziniewicz
64 osoby zginęły w ogromnym pożarze w Portugalii. Większość ofiar umarło we własnych samochodach, próbując uciec przed zagrożeniem. Ich auta stały się dla nich śmiertelną pułapką. Pożary lasów nie są zjawiskiem nowym. Właściwie naukowcy twierdzą, że zjawisko to narodziło się tuż po pojawieniu się na kuli ziemskiej roślin jakieś 420 milionów lat temu. Od tamtego czasu ogień jest jednym z czynników kształtujących nasz ekosystem, zwiększając m.in. liczbę gatunków występujących na jego terenie. Niektóre rośliny w pewien sposób przystosowały się nawet do tego zjawiska, czyniąc z wytrzymałości na ogień swój największy atut. Płonące eukaliptusy Eukaliptus to gatunek wywodzący się z Australii, Nowej Gwinei i południowo-wschodniej Indonezji. Drzewo jest bardzo cenne i ma szereg zastosowań...
Jacek Liziniewicz
Wielokrotnie słyszałem, jak prawicowi publicyści zaśmiewali się z durnych przepisów unijnych, które uznawały marchewkę za owoc albo ślimaka za rybę. I mnie to śmieszy, chociaż ostatnio już trochę mniej. W ubiegłym tygodniu spory ferment wywołał tekst Wojciecha Muchy obalający argumentację tzw. zerwiskórów. Tekst do żywego ubódł większość prawicowych dziennikarzy, którzy z gorliwością godną lepszej sprawy zaczęli bronić ferm futrzarskich. Chyba najbardziej zabawny był Łukasz Warzecha, który jeszcze niedawno podejrzewał, że za ekologami walczącymi z futrzarstwem stoi spisek producentów tekstyliów. Teraz szanowny pan redaktor orzekł, że wszystkiemu winny jest Krzysztof Czabański, który miał zainspirować tekst o futrach, żeby zaszkodzić Jackowi Kurskiemu. Co ma prezes TVP do futer, to nie...
Jacek Liziniewicz
836 tys. martwych drzew – na tyle szacuje się obecnie liczbę świerków, które uschły w Puszczy Białowieskiej. Rośliny, które jeszcze 10 lat temu były chlubą i dumą całej Polski, dziś jedynie straszą suchymi kikutami. A mogło być inaczej... To były prawdziwe giganty. Wiele z nich ocierało się o wysokość 50 metrów, co stanowiło fenomen nie tylko na skalę Polski, ale i Europy. Teraz jednak niewiele z tego pozostało. Wszystko przez ogromną liczbę mikroskopijnego jak na tę skalę owada, jakim jest kornik drukarz. Pewnie i on nie dałby rady, gdyby nie wparcie jego największych fanów z różnych organizacji ekologicznych, takich jak: „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot”, „WWF”, „Greenpeace” czy „Clientearth”. Dokumenty prawdę powiedzą Miłośnik przyrody i były leśnik Artur Hampel ujawnił w...
Jacek Liziniewicz
Blisko tysiąc osób wzięło udział w XII Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. Klubowicze z całej Polski i z zagranicy opanowali Spałę. Honorowym gościem zjazdu był prezydent Andrzej Duda. Z klubowiczami spotkali się też m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, wicepremier Mateusz Morawiecki, minister Witold Bańka, minister Mariusz Błaszczak, minister Jan Szyszko oraz wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki. Tegoroczny zjazd odbył się w przepięknie położonym Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. – Na mapie Polski jest taka mała miejscowość, mała jak główka od szpilki, i to jest właśnie Spała. Miejscowość ta liczy jedynie 400 mieszkańców. Przyjechaliście i dwukrotnie przebiliście liczebność mieszkańców. Z pewnością będzie to niezapomniane wydarzenie – mówił, witając klubowiczów,...
Jacek Liziniewicz
Zgodnie z tym, czego należało się spodziewać, PiS szybko ponosi konsekwencje swojej reakcji na sprawę Bartłomieja Misiewicza. Lewicowe media obecnie zajmują się szukaniem kolejnych celów w stylu rzecznika MON-u. Pewnie trudzić się szczególnie nie muszą, bo nazwiska przychodzą od licznych życzliwych zarówno z obozu zjednoczonej prawicy, jak i spoza niego. Ostatnio padło na Małgorzatę Sadurską, która wprawdzie była dobra do organizowania pracy najważniejszej osoby w państwie, ale, jak się okazuje, ponoć nie ma kompetencji do zasiadania w zarządzie PZU. I na nic przekonywania, że jest prawnikiem, że ukończyła zarządzanie i że ma doświadczenie w najważniejszych instytucjach w kraju. Media rzuciły jedynie hasło, że to kolejny „Misiewicz”. Podbiły newsami o zarobkach. I koniec dyskusji....
Wojciech Mucha
O Bogu, honorze i ojczyźnie z ppor. Karolem Cierpicą, weteranem z Afganistanu i założycielem fundacji „Dziękuję Ci za służbę”, rozmawia Wojciech Mucha. Spotykamy się na Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. Co Pana tu sprowadza? Misja. Doświadczenie, które tutaj zbieram i które mogę tu przeżywać przez te kilka dni. Ono pokazuje mi, że jestem otoczony ludźmi o wielkich sercach, którym zależy na Ojczyźnie. I mówię to jako żołnierz, który miał okazję za tę Ojczyznę przelewać krew. W Afganistanie, daleko od Ojczyzny? Tak, daleko. Ale opinia, że na misję jedzie się dla pieniędzy i że jest się najemnikiem, jest dla żołnierza jak nóż w plecy. Do ludzi powinno dotrzeć, że Ojczyzny broni się także daleko od jej granic. Nawet tam, gdzie nie mamy bezpośrednio zagrażającego nam konfliktu?...
Jacek Liziniewicz
Przez wieki sowy wzbudzały strach. Aktywne głównie nocą. Zjawiają się bezszelestnie i atakują tak skutecznie, że ofiara nie ma żadnych szans. Nic dziwnego, że ptak ten zwiastował wszystko co najgorsze… „Nie znałeś litości, panie! \ Hej, sowy, puchacze, kruki,\ I my nie znajmy litości: \ Szarpajmy jadło na sztuki, \ A kiedy jadła nie stanie, \ Szarpajmy ciało na sztuki, \ Niechaj nagie świecą kości” – któż nie zna tych słów z „Dziadów” Adama Mickiewicza? Sowy zawsze były i są tajemnicze, od średniowiecza podejrzewano je o kontakty z zaświatami. Jak tłumaczą naukowcy, wszystko prawdopodobnie dlatego, że ptaki te kojarzone są z cmentarzami, na których mieszkają w starych drzewach. Powodów, dla których na starych nekropoliach sów nie brakuje, jest kilka, jednak zasadniczy jest fakt, że...
Tomasz Sakiewicz
W ubiegłym roku organizator Woodstocku zapraszał na festiwal uchodźców znajdujących się na granicy Niemiec. Warto dodać, że do naszych sąsiadów przyjechało milion osób i że zamachy terrorystyczne w Niemczech jednak miały miejsce. A miasto, gdzie odbywa się festiwal, leży przy granicy. Przez teren festiwalu przewijają się setki tysięcy ludzi. Nie ma tam tradycyjnych bramek i kontroli, do których jesteśmy przyzwyczajeni, idąc np. na mecz – mówi „Gazecie Polskiej” Mariusz Błaszczak. Z ministrem spraw wewnętrznych rozmawiają Tomasz Sakiewicz i Jacek Liziniewicz W ubiegłym tygodniu Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie w Sejmie, które odnosiło się do wniosku o wotum nieufności dla Pana Ministra. Posłużę się cytatem: „Za czasów rządów w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana...

Pages