Dróg jak nie było, tak nie ma

Proces inwestycyjny w Polsce obarczony dużym ryzykiem

Niemałą negatywną rolę odegrało prawo dotyczące zamówień publicznych. W jego świetle niełatwo było w przewidywalnym czasie wyłonić właściwego inwestora. Kiedy zostawał w końcu wybrany (po licznych protestach), pojawiał się kolejny niedziałający w Polsce element tego złego systemu – dysfunkcyjny wymiar sprawiedliwości. Gdyby działał on normalnie, wszelkie kwestie dotyczące opóźnień czy niedoróbek byłyby błyskawicznie rozstrzygane przed sądem. W ten sposób proces inwestycyjny nie byłby blokowany na poziomie wyłaniania zwycięzcy przetargu ani później, przy okazji rozliczania kolejnych oddawanych do użytku etapów
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: