Nr 35 z 31 sierpnia 2011

Katarzyna Pawlak
Mimo to premier otoczony wierną świtą pojawił się w sobotę rano na budowie. Poza tłumem dziennikarzy towarzyszył mu marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna i – nie wiedzieć czemu – zamiast ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, minister kultury Bogdan Zdrojewski. Co ma obwodnica do kultury, nie udało nam się ustalić. Ale obecność Zdrojewskiego nie była przypadkowa. Bo jeśli po wyborach nie uda mu się utrzymać ministerialnego stołka, prawdopodobnie wróci na stare śmieci, do rodzinnego Wrocławia. Może nawet ponownie na stanowisko prezydenta, które sprawował w latach 1990–2001. Ale na razie startuje z okręgu wrocławskiego jako kandydat na posła. Na fikcyjnym otwarciu obwodnicy PR-owo skorzystał więc i on. Oficjalnie spotkanie nazwano „dniem otwartym Autostradowej Obwodnicy Wrocławia”, co...
Przezorność na nic się jednak zdała przy wjeździe do Rosji. Autokar, dwa busy i kilka samochodów osobowych z polskimi kibicami dotarły tam ok. godz. 4 nad ranem czasu polskiego w dniu meczu, czyli w czwartek, 25 sierpnia. I utknęły. – Rosyjscy celnicy kompletnie nas ignorowali. Kiedy próbowaliśmy wyjść z autokaru, pokazywali, że mamy siadać na miejscach. Chodzili sobie obok, palili papierosy i tylko się uśmiechali. To było wyjątkowe draństwo. Nawet gdy w kolejce nie było żadnego pojazdu, nie pozwalali nam podjechać do przejścia. Po jakimś czasie dostaliśmy formularze. Wypełniliśmy je, oddaliśmy, ale po upływie kolejnych minut okazało się, że coś im się nie podoba. Ponoć nie zgadzały się jakieś numery, choć wszyscy spisywali je z dokumentów – wiz i paszportów. Kazali nam wypełniać te druki...
Krzysztof Oliwa
Kiedy wszyscy szykowali się już do dogrywki, dał o sobie znać Gol, celnym uderzeniem piłki głową pokonał bramkarza Spartaka i wyrzucił Rosjan z europejskich pucharów. Sprowadzony z Bełchatowa zawodnik był na ustach wszystkich. Najpierw wyskoczył w górę w geście triumfu, a później wpadł w ramiona kolegów z zespołu. Po jego trafieniu klub z Łazienkowskiej po raz pierwszy w historii awansował do Ligi Europy. – Zawodnicy Legii śpiewali o mnie już w szatni, jednak najbardziej zaskoczony byłem w samolocie, kiedy kapitan przez głośnik zaintonował przyśpiewkę Janusz Gol allez-allez – mówił podekscytowany 26-letni pomocnik wicemistrzów Polski. To nie był koniec owacji na jego cześć. Na piątkowym treningu koledzy powitali go brawami, stojąc na środku boiska. – To nie było zaplanowane....
Barbara Fedyszak-Radziejowska
Anioł niezachwycający Część solidarnościowych autorytetów widziała tę sprawę inaczej. Przykładowo, dla Lecha Wałęsy Aleksander Kwaśniewski był – i zapewne nadal jest – bardziej solidarnościowym prezydentem niż śp. Lech Kaczyński i szczerze mówiąc, nie zamierzam pytać dlaczego, bo od legendarnego przywódcy sierpniowych strajków nie spodziewam się wiarygodnej odpowiedzi. Niestety. Kiedy Związek w 2009 r. zaprosił prezydenta Kaczyńskiego, Lech Wałęsa wspólnych uroczystości swoją obecnością nie zaszczycił. Dość dramatycznie wyglądała XXX rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych w 2010 r. Z jednej strony uroczyste obchody organizowało Europejskie Centrum Solidarności z udziałem Lecha Wałęsy, Tadeusza Mazowieckiego, prezydenta Bronisława Komorowskiego i marszałka Senatu Bogdana...
Grzegorz Wierzchołowski
Dowody pod kontrolą „rosyjskich partnerów” Wszystko wskazuje na to, że Moskwa nie chce nam oddać oryginalnego rejestratora rozmów w kokpicie Tu-154 (choć jest on własnością RP), a także boi się przekazać Polsce protokołów oględzin tego rejestratora przy udziale polskich biegłych. To skandaliczne zachowanie Rosjan, kolejny raz całkowicie podważające ich wiarygodność i dobrą wolę, pozostaje jednak bez reakcji polskich władz. Tymczasem protokoły oględzin rejestratora CVR są niezbędne do zakończenia prac, jakie nad zapisami rozmów z kokpitu prowadzi od kilkunastu miesięcy Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Specjaliści z instytutu od samego początku pracowali na przekazanej nam przez Rosjan kopii, ponieważ jednak jej autentyczność mogła budzić wątpliwości, polska prokuratura...
Leszek Misiak
Dowody pod kontrolą „rosyjskich partnerów” Wszystko wskazuje na to, że Moskwa nie chce nam oddać oryginalnego rejestratora rozmów w kokpicie Tu-154 (choć jest on własnością RP), a także boi się przekazać Polsce protokołów oględzin tego rejestratora przy udziale polskich biegłych. To skandaliczne zachowanie Rosjan, kolejny raz całkowicie podważające ich wiarygodność i dobrą wolę, pozostaje jednak bez reakcji polskich władz. Tymczasem protokoły oględzin rejestratora CVR są niezbędne do zakończenia prac, jakie nad zapisami rozmów z kokpitu prowadzi od kilkunastu miesięcy Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Specjaliści z instytutu od samego początku pracowali na przekazanej nam przez Rosjan kopii, ponieważ jednak jej autentyczność mogła budzić wątpliwości, polska prokuratura...
Wojciech Wencel
Podejrzewam, że gdyby Rosjanie nie obnosili się na każdym kroku z pogardą dla Polaków, Legia poniosłaby w Moskwie dotkliwą porażkę. A jej kluczowy gracz pozostałby zwyczajnym Maciejem Rybusem, jakiego znamy z boisk ekstraklasy: chaotycznym, trochę leniwym i przeraźliwie nieskutecznym. Kibice Spartaka uznali jednak, że jeśli obrażą naszą piękną ojczyznę, będą mieć podwójną satysfakcję ze zwycięstwa. I tu się przeliczyli. Już po zremisowanym meczu w Warszawie, a przed rewanżem w Moskwie, Rybus wyznał bez ogródek: – Będziemy się bić z Ruskimi! Choć niektórzy dziennikarze potraktowali tę deklarację z przymrużeniem oka, piłkarz dotrzymał słowa. Podczas bitwy na „Łużnikach” do poziomu jego gry dostosowali się rodacy z drużyny. Zagraniczne gwiazdy Legii zagrały poprawnie, ale o końcowym...
Krzysztof Wyszkowski
Dzisiaj o Wielkim Strajku w Sierpniu ’80 wiemy dużo więcej – o przygotowaniach i manipulacjach władz, o metodach wewnętrznej i zewnętrznej dywersji i dezintegracji, jakie wobec Solidarności zastosowano. Nadal jednak prawda o największym ruchu społecznym w nowożytnych dziejach świata pozostaje niepełna. W wymiarze politycznie najistotniejszym, czyli zakresie agenturalnej infiltracji Solidarności przez policje jawne, tajne, dwupłciowe, peerelowskie i zagraniczne, wiemy może połowę, i to „dolną” połowę, a wiadomo, że z połowy wzgórza widać niewiele, bo jego górna część, nawet jeżeli się zwęża, to zasłania większą część widoku. A na agentach sprawa się nie kończy, bo i w wydarzeniach Sierpnia, i przez cały okres późniejszy byliśmy poddawani agresywnym działaniom wszelkiego rodzaju „towarzyszy...
Nie będzie recesji w Eurolandzie? Z raportu „Prognoza dla strefy Euro” przygotowanego przez firmę Ernst & Young wynika, że racjonalna restrukturyzacja długu Grecji i udzielenie jej pomocy w utrzymaniu płynności nie powinny spowodować kolejnej fali recesji w strefie euro. Według ekspertów E&Y i instytutu badań Oxford Economics poziom wzrostu gospodarczego w latach 2011–2015 w strefie euro będzie się wahał między 1,6–2 proc. Ponadto bezrobocie będzie sukcesywnie spadać, a wskaźnik inflacji w latach 2012–2015 nie powinien przekroczyć 2 proc. (Ernst & Young) Kulczyk inwestuje w biurowce Kulczyk Silverstein Properties kupiła warszawski budynek biurowy Stratos Office Center. Wartość transakcji pozostaje niejawna. Budynek, zlokalizowany w centrum stolicy, posiada blisko 11...
Łukasz Adamski
Zaczadzony PiS-em „Wypowiedź abp. Andrzeja Dzięgi można zaliczyć do wypowiedzi bełkotliwych” – powiedziała prominentna polityk PO Julia Pitera. „Pasterz pisowskich dusz” – napisał na swoim blogu, guru „obiektywizmu” dziennikarskiego, Waldemar Kuczyński. „Darmowa kampania na centralnej mszy w kraju wobec 100 tys. katolików – nie ma jak zatroskany o naród (część narodu) hierarcha” – perorowała czołowa przedstawicielka „fan klubu Jezusa” z „Gazety Wyborczej”, Katarzyna Wiśniewska. Każdy pozbawiony zacietrzewienia i zaczadzenia antypisowską ideologią człowiek musi przyznać, że słowa hierarchy nie były wyjątkowo ostrą i brutalną krytyką rządu. Rozbierając zacytowany fragment homilii duchownego na kawałki, można dojść do wniosku, że w żadnym miejscu nie mijał się on z prawdą. Czy jesteśmy...
Jacek Laskowski
Opinie te wydają się jednak pozbawione podstaw. Chaos walk o Trypolis oraz fakt, że rodzina dyktatora zawczasu nie wydostała się ze stolicy, wskazują, że libijski przywódca do końca nie wierzył w swoją klęskę i nie przygotował żadnego scenariusza na wypadek utraty władzy. Nawet gdyby udało mu się dłużej unikać schwytania (co jest wątpliwe), kontynuowanie wojny z ukrycia wymagałoby poparcia licznych zwolenników. Tymczasem dyktator poza wąskim kręgiem własnego plemienia i beneficjentów reżimu jest znienawidzony w całym kraju. Z braku zaufania do libijskiej armii już w trakcie wojny musiał masowo rekrutować afrykańskich najemników. Nawet najwyżsi rangą członkowie reżimu nie mieli ochoty za niego umierać. Szefowie kluczowych resortów – spraw wewnętrznych i sprawiedliwości – zmienili...
Marcin Wolski
Stosunkowo najbliższy pierwowzoru był Lech Wałesa, choć wówczas, gdy „salon” przyklejał mu taką łatę, w dziecinnej nieświadomości byłem gotów pazurami o niego walczyć. Ale i tu są różnice. Wałęsa działał i „kalkulował”, Dyzma pozwalał się nieść fali, choć, trzeba przyznać, obaj potrafili ograć swoich kolejnych mocodawców. Różnica zasadnicza jest inna – Nikodem znał granice przyzwoitości i zaofiarowanego mu fotela premiera jednak nie przyjął... Poza tym Dyzma to nie najlepszy przykład na czasy postpolityki. Jego współcześni odpowiednicy to młodzi karierowicze odpowiednio podczepieni, teflonowi, gładcy, wymowni. Ciekawe, jak wyglądałaby powieść pt. „Kariera pana Siemoniaka”. Czego ten facet dokonał, co jest jego specjalnością? Był już w telewizji, w radiu, w MSW, teraz jest w armii....
Jacek Kwieciński
Sprawdzian w Iowa We wspomnianą sobotę odbył się w stanie Iowa tzw. straw-poll (nie mylić z caucusem – to także są nietypowe prawybory, odbędą się w styczniu). Polega on na głosowaniu w jednym miasteczku szczególnie zaangażowanych stanowych wyborców. Wszystko opiera się na organizacji – np. Michele Bachmann sprowadziła 20 autobusów wielbicieli. Wielu podaje w wątpliwość reprezentatywność owego straw-poll. Ma on jednak duże psychologiczne znaczenie. Toteż przewidziane przeze mnie zwycięstwo Bachmann spowodowało też oczekiwane, niestety, wycofanie się z rywalizacji Tima Pawlenty’ego. Mimo że zajął przyzwoite, trzecie miejsce i wygłosił chyba najlepsze, wreszcie dynamiczne, zwarte i konkretne przemówienie. Postawił jednak niemal wszystko na Iowę, chciał być oczywistym kontrrywalem Romneya...
Dawid Wildstein
Legitymizacja wydmuszek Celebryci, których poglądy zostają unobilitowane poprzez przyporządkowanie ich do „myśli feministycznej” czy do tendencji „modernizujących”, zaczynają pełnić wręcz rolę ekspertów od sztuki czy polityki, zapraszanych np. do studia TVN. Najbardziej kuriozalnym tego typu przykładem była dyskusja byłego posła Krzysztofa Bosaka z Moniką Richardson (znaną głownie z programu „Mam talent” i obco brzmiącego nazwiska) na temat Unii Europejskiej. Oczywiście, jak można było się tego spodziewać, o ile Bosak prezentował wiedzę i usiłował dyskutować merytorycznie, o tyle Richardson wypuszczała z siebie kolejne nic nieznaczące slogany o wspaniałości i tolerancji UE, sporadycznie sugerując byłemu posłowi nazistowskie sympatie. Dyskusja mogła nawet budzić pewien rodzaj...
Aleksander Ścios
Jak należało się spodziewać, publikacja Białej Księgi została przyjęta przez rządowe media w zgodzie z podstawową zasadą propagandy, która mówi, że gdy nie da się o pewnych sprawach skutecznie kłamać, tak – by zachować przynajmniej pozory prawdy – rozwiązaniem staje się wówczas przemilczenie. Zgodnie przemilczano zatem 19 niezwykle ważnych wniosków zawartych w dokumencie, a reakcję ograniczono do wyświechtanych dywagacji o „fobiach i frustracjach Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza”. Ponieważ rosyjskie „czynniki oficjalne” odmówiły komentowania dowodów zawartych w Księdze, identycznie postąpili „polscy przyjaciele”, uchylając się od rzeczowych komentarzy i wyjaśnień, a poprzestając na knajackich złośliwościach. Zdyskredytować Macierewicza Za tą symulowaną ignorancją...
Antoni Rybczyński
– Rosja w dalszym ciągu dostarcza broń do Syrii – przyznał kilka dni temu dyrektor państwowej agencji ds. obrotu bronią (Rosoboroneksport) Anatolij Isajkin. Wcześniej sekretarz stanu USA Hillary Clinton w wywiadzie dla CBS News mówiła, że „chcemy zobaczyć, jak Rosja zaprzestaje sprzedaży broni reżimowi Asada”. Rosja przegrała już w Libii, tracąc tam ważnego sojusznika (warto przypomnieć, że podczas demonstracji w powstańczym Bengazi wznoszono hasła antyrosyjskie), dlatego w Syrii nie odpuści. Przede wszystkim dlatego, że upadek Asada to osłabienie Iranu, a więc bliższa perspektywa zakończenia konfliktu tego kraju z Zachodem. To ostatnia rzecz, jakiej życzyłby sobie Putin. Zarówno z powodów politycznych (Rosja czerpie duże zyski z odgrywania roli „mediatora” w sporze Zachodu z Iranem),...
Antoni Rybczyński
„Wyborcza” misja Komorowskiego? Jako najważniejszy motyw wyjazdu prezydenta wskazuje kampanię wyborczą i „czynnik rosyjski” także jeden z najlepszych rosyjskich specjalistów od Kaukazu. Jak napisał Siergiej Markedonow, „polski prezydent próbuje zademonstrować, że jego kraj nie płaszczy się przed Moskwą, próbuje prowadzić samodzielny kurs także w tych regionach, które Rosja uznaje za strefę swoich »ważnych interesów«”. Jako dwa pozostałe czynniki, które sprawiają, że „nie była to zwykła dyplomatyczna podróż”, Markedonow wymienia jeszcze „wrodzony” prometeizm Polski (w tym przypadku, biorąc pod uwagę postawę obecnych władz RP, myli się kompletnie) oraz prezydencję polską w UE, której jednym z sukcesów ma być, w zamierzeniu rządu, aktywność w ramach Partnerstwa Wschodniego. Wróćmy...
Jacek Kwieciński
Pamięć 1 września pamiętamy dobrze. Byłoby wielce wskazane, abyśmy równie wyraziście pamiętali o 17 września. Pamięć nie jest dziś za modna, ale przy atmosferze, która narasta w Niemczech, przy rosyjskich, wcale nierzadkich stwierdzeniach, że II wojnę wywołała Polska, musi być właśnie dziś, w imię obrony, w imię prawdy, pielęgnowana szczególnie. Także na użytek wewnętrzny. Bo osobnicy (trudno ich nazwać ministrami) typu Sikorskiego są zdolni stwierdzić, że skazany na klęskę wszelki polski opór wrześniowy był bezsensowny. Że należało z miejsca poddać się na całej linii. I później w tym poddaństwie trwać. Realistycznie. Sikorski w duchu propagandy PRL Minął miesiąc, wiele o tym pisano. Ale ja nie. Więc wracam. Do, tfu, Sikorskiego. Pisał: „Ciągle pozostaje niezwykle trudnym...
Rafał Ziemkiewicz
A już ze szczególnym zacięciem tępią sądy III RP normalną, literacką polszczyznę, i skoro jeszcze nie mogą opozycyjnym dziennikarzom zabronić pisania, to przynajmniej starają się ich zmusić do posługiwania się suchym prawniczym bełkotem; na przykład, nie wolno napisać, że Bolek to Bolek, tylko że „w archiwalnych zapisach SB figuruje jako Bolek”, a zamiast oczywistego stwierdzenia, że jako prezydent Wałęsa dopuścił się przestępstwa niszczenia obciążających go dokumentów, trzeba za każdym razem obciążać tekst streszczaniem faktów, z których to niezbicie wynika. – Ja to właściwie bym wolał, żeby po prostu przywrócili cenzurę, jak za komuny – powiedział mi właśnie dawno niewidziany znajomy, zresztą jeden z wybitniejszych naszych pisarzy. – Bo wtedy człowiek jak już przeszedł tego cenzora, to...
Krystyna Grzybowska
Szczęśliwi aktywiści partii chłopskiej – tu zgadzam się też z posłem Hofmanem – mają tyle wspólnego ze wsią, co ja z budową autostrad. Wiem, że mają być zbudowane, ale nie wiem, jak się to robi. Tak zwani ludowcy nie wiedzą, co się dzieje na wsi, bo dawno się z niej wyprowadzili i upajają się swoją wielkomiejskością. Chcę tylko zauważyć, że polska wielkomiejskość jest małym miasteczkiem w porównaniu z prawdziwymi europejskimi metropoliami. Ale z Sejmu tego nie widać, za wysoko. Jeżeli działacze PSL-u sądzą, że dzięki ich „celebryckim” spotom ludzie na wsi będą na nich masowo głosować, to muszę ich rozczarować. Takich wygłupów, a nawet lepszych, jest w mediach pod dostatkiem, wystarczy obejrzeć sobie pewną reklamę, na której gruby celebryta, dziennikarz, i jego chudy kolega, chyba...
Krystyna Grzybowska
Cel nowej kolonizacji Żyjemy w świecie pozbawionym jakichkolwiek ideałów i zasad. I to nie od dziś. Kiedy widzę, co się dzieje w Libii, a właściwie poza nią, robi mi się zimno. I przestaję rozumieć motywy ingerencji Europy w wewnętrzne sprawy tego kraju. Właściwie to nie Libijczycy, lecz Europejczycy robią porządki w tym kraju, dla nich nowy tymczasowy rząd o nazwie Narodowa Rada Libijska to narzędzie rozszerzania wpływów ideologicznych, a przede wszystkim gospodarczych krajów UE i NATO w tym regionie. Nie mam złudzeń, że Afryka Północna jest celem nowej kolonizacji, i to kolonizacji w szacie hipokryzji – idziemy na odsiecz uciskanym narodom w imię pokoju, demokracji i wolności. I robimy wszystko, żebyście byli z nas zadowoleni. To dopiero początek, bo jeśli przyjrzeć się dobrze...
Tomasz Terlikowski
Nietrudno się domyśleć, że postulaty zostały błyskawicznie odrzucone. I nie wynika to ze złej woli biskupów czy zacofania Watykanu, lecz z natury rzeczy. Władza święceń kapłańskich kobiet zwyczajnie nie została Kościołowi przyznana przez Jezusa Chrystusa, co niezwykle mocno przypomniał Jan Paweł II (ale pisali o tym także jego poprzednicy). „Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22, 32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne” – napisał Jan Paweł II w liście apostolskim „Ordinatio sacerdotalis”, a Kongregacja Nauki Wiary oznajmiła,...
Maciej Pawlak
Rozpoczęcie funkcjonowania systemu viaToll nastąpiło jednak z dwudniowym opóźnieniem, co, jak napisał zespół specjalistów z CAS, stało się pretekstem do publicznej dyskusji na temat jakości wdrożenia systemu i konsekwencji jego wprowadzenia. Tymczasem opóźnienie powstałe w wyniku konieczności korekty usterki technicznej (wykonawca zgodził się ponieść za nie karę i zrekompensować utracone przez Krajowy Fundusz Drogowy wpływy) jest czymś mało istotnym w stosunku do opóźnień wygenerowanych przez rząd, Ministerstwo Infrastruktury i sam przebieg procedury wyłaniania wykonawcy. Rząd Czech był w stanie wprowadzić system elektronicznego poboru opłat w 2007 r., a rząd Słowacji w 2010 r. W Polsce impulsem do działań stała się ustawa z 7 listopada 2008 r. Zapowiedziała ona wprowadzenie opłaty...
Kazimierz Dadak
Oprócz kredytów z Fed, amerykański system finansowy otrzymał także wielką pomoc od rządu USA, w wyniku czego Waszyngton stał się głównym udziałowcem nie tylko największego wówczas ubezpieczyciela na świecie – AIG czy aktywnych na rynku papierów wartościowych zabezpieczonych pożyczkami hipotecznymi firm Fannie Mae i Freddie Mac, ale także wspomnianego Citibanku. Fed – światowy bank centralny Bez pomocy Fed nie obeszły się wielkie banki europejskie. Po kilkadziesiąt miliardów dol. pożyczyły brytyjskie Barclays i Royal Bank of Scotland, szwajcarski UBS i niemiecki Deutsche Bank. W chwili próby okazało się zatem, że Fed jest światowym bankiem centralnym, jedyną instytucją zdolną do powstrzymania paniki i uchronienia całego świata przed zupełnym załamaniem gospodarczym. Na tle Fed bardzo...
Maciej Pawlak
Proces inwestycyjny w Polsce obarczony dużym ryzykiem Niemałą negatywną rolę odegrało prawo dotyczące zamówień publicznych. W jego świetle niełatwo było w przewidywalnym czasie wyłonić właściwego inwestora. Kiedy zostawał w końcu wybrany (po licznych protestach), pojawiał się kolejny niedziałający w Polsce element tego złego systemu – dysfunkcyjny wymiar sprawiedliwości. Gdyby działał on normalnie, wszelkie kwestie dotyczące opóźnień czy niedoróbek byłyby błyskawicznie rozstrzygane przed sądem. W ten sposób proces inwestycyjny nie byłby blokowany na poziomie wyłaniania zwycięzcy przetargu ani później, przy okazji rozliczania kolejnych oddawanych do użytku etapów inwestycji, gdzie opóźnienia są skutkiem powstających przy takich przedsięwzięciach sporów.Pytany o przykłady opieszałych...
Maciej Parowski
Gil trafia tam cudem, uciekając w nocny Paryż przed praktyczną narzeczoną (McAdams), jej wścibskimi rodzicami i chełpliwym przyjacielem (Sheen). Spotkanie z dawną bohemą wygląda na spełnienie snów, bo Gilowi od zawsze marzyła się wielka proza, pisana w mieście artystów, bez oglądania się na hollywoodzką kasę… Niedoszła żona, teściowie chcą mu to wybić z głowy. Toteż Gil zagłębia się we współczesne paryskie zaułki, zaprzyjaźnia się ze śliczną bukinistką, zdobywa informacje u pięknej przewodniczki (Bruni). A w przeszłości skutecznie bryluje w światku artystów straconego pokolenia (pokolenia epoki jazzu). Świadectwo swojego faktycznego zabłąkania się w przeszłość znajdzie współcześnie w książce kupionej na bulwarach nad Sekwaną. Tego chwytu reżyser nie wyjaśnia, bo w kinie wolno już...
Marcin Wolski
Autor uwypukla dwa podstawowe nurty: tradycję templariuszy, których części jakoby udało się zbiec do Szkocji, gdzie po syntezie z miejscową masonerią miała stworzyć podstawę tzw. rytu szkockiego, i Zakon Syjonu – różokrzyżowców będących podporą brytyjskiego purytanizmu. Trzy wielkie rewolucje – brytyjska, amerykańska i francuska – są zdaniem autora wynikiem działania owych niewidzialnych bractw, przy czym za twórcę masonerii zostaje uznany Francis Bacon, choć jej właściwie zręby powstaną dopiero sto lat później. Poważną rolę odgrywają też Żydzi – według Haggera, kaźń Karola I to odwet za wypędzenie narodu wybranego z Wielkiej Brytanii, a pieniądze Rotszylda odegrają też niemałą rolę w rewolucji francuskiej, egzekucja Ludwika XVI jest natomiast odwetem po stuleciach za stracenie wielkiego...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Władka poznałem jeszcze w stanie wojennym, kiedy przyjeżdżał do Duszpasterstwa Ludzi Pracy w Nowej Hucie-Mistrzejowicach, prowadzonego przez śp. Kazimierza Jancarza. Z kolei od 2005 r. wspólnie przez wiele miesięcy ślęczeliśmy w archiwum IPN w Wieliczce, badając akta SB. Władek był bowiem gorącym zwolennikiem lustracji, zainicjował m.in. powołanie regionalnej grupy „Ujawnić Prawdę”. Choć nie był zawodowym historykiem, napisał kilka dobrych książek z najnowszej historii, w tym o działaniach SB w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Nowego Targu. Pracę tę traktował jako swoją służbę. Podziwiałem go, że z jednej strony był bardzo dokładny, a z drugiej obiektywny. Bez ogródek też podawał w swoich publikacjach nazwiska tajnych współpracowników, w tym również księży. Jako bowiem głęboko wierzący...
Antoni Łepkowski
Podobnie rzecz się miała z immunitetem senatorskim Krzysztofa Piesiewicza. Gdy dotknęły go osobiste problemy z szantażystami, przestał zdaje się być członkiem klubu parlamentarnego PO, ale do wyborów przed czterema laty szedł przecie pod sztandarami partii, która głosiła niechęć do instytucji immunitetu. Kiedy jednak okazało się, że prokuratura zamierza mu postawić zarzuty dotyczące posiadania narkotyków, stanął problem pozbawienia go immunitetu senatorskiego. Jedynym honorowym wyjściem z sytuacji byłoby zrzeczenie się przez zasłużonego adwokata i twórcę przysługującej mu gwarancji bezkarności. Należałem do grupy naiwniaków, którzy sądzili, że przynajmniej w tej kwestii postać tak wybitnego formatu intelektualnego i moralnego zechce innym dać przykład, zaświecić nim mimo grożących...
Tomasz Terlikowski
Duchowa walka o Madryt To jednak, co nie do pomyślenia gdzie indziej, możliwe jest w Hiszpanii, która ma bogate tradycje radykalnego antyklerykalizmu i anarchicznego nihilizmu. Trzeba pamiętać, że nie przypadkiem najwięcej kapłanów i zakonnic męczenników za wiarę – po Rosji sowieckiej – można znaleźć właśnie w Hiszpanii. To w tym kraju duszono zakonnice różańcami, wbijano kapłanom krucyfiksy w gardła czy rozstrzeliwano święte figury. A wszystko to robili, uwielbiani przez premiera José Luisa Zapatero, republikanie, których współczesna Europa uznaje za obrońców demokracji. Kres tej wstrząsającej rzezi chrześcijan położył dopiero generał Franco, głęboko wierzący chrześcijanin, który ufał, że uda się odrestaurować tradycyjną, katolicką Hiszpanię. Niestety, choć na ponad pół wieku...
Rafał Kotomski
Profesor-trener z sukcesami Tadeusz Huciński przez wiele lat związany był z katowicką AWF. W tej właśnie uczelni pracował naukowo, tam również rozpoczęła się jego wieloletnia przygoda z koszykówką. W 1979 r. został trenerem żeńskiej reprezentacji narodowej. Dwa lata później zdobył ze swoją drużyną wicemistrzostwo Europy. Później, pracując z reprezentacją młodzieżową – w 1992 r. – był kolejny medal, tym razem brąz na mistrzostwach świata drużyn młodzieżowych. Huciński przez wiele lat pracował również z drużynami ligowymi, osiągając wiele sukcesów, wśród nich mistrzostwo Polski z koszykarkami Warty Gdynia w 1996 r. Był wiceprezesem Polskiego Związku Koszykówki. W grudniu 2008 r. od śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego dostał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za zasługi dla rozwoju...
Teresa Wójcik
Czy są jakieś zagrożenia dla eksploatacji w Polsce gazu z łupków? Wolny rynek, zwłaszcza surowców strategicznych, to ostra konkurencja. Bywa brutalna i nie fair. Tani gaz ze złóż niekonwencjonalnych, szczególnie gaz z łupków, ma bezwzględnych przeciwników w walce o rynek. Widać to już na rynku amerykańskim, można to również dostrzec w Unii Europejskiej. Przeciwne jest potężne lobby energetyki jądrowej. We Francji, gdzie produkcja energii jest zdominowana przez tę branżę, parlament zakazał stosowania szczelinowania hydraulicznego, jedynej znanej technologii wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych. Warto dodać, że Francja ma bardzo duże złoża łupków gazonośnych, zajmując w Europie pod tym względem drugie miejsce za Polską. Ale gazu wydobywać nie będzie, przynajmniej w bliskiej...
Magdalena Michalska
Minimalna liczba podpisów potrzebna do przeprowadzenia referendum wynosiła ok. 134 tys. PiS dostarczyło 12 kartonów kart zawierających ponad 151 tys. Powołano doraźną komisję ds. referendum, by zweryfikowała podpisy. Ze 145 tys. poddanych sprawdzeniu za wadliwe uznano prawie 40 tys. Komisja zaopiniowała więc, że wniosek należy odrzucić z powodu braku wymaganej liczby podpisów. Zaznaczyła także, że pozostałe trzy sprawy, które PiS chciał rozstrzygnąć w drodze referendum, zostały już rozstrzygnięte aktami prawa lokalnego. Wniosek przeszedł. Radny Maciej Wąsik, który uczestniczył w pracach doraźnej komisji, opowiada, że sprawdzanie podpisów odbywało się w totalnym chaosie. – Weryfikacja przebiegała na zasadzie stwierdzenia, że podpis jest ważny bądź nieważny. Nie wiadomo, jakie były...
Leszek Misiak
Dlaczego śledczy ich nie przesłuchali? Czy Arabski ma się czego obawiać? Według przepisów Porozumienia w sprawie wojskowego specjalnego transportu lotniczego z 18 lipca 2005 r. koordynatorem lotu rządowego samolotu Tu-154M do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. był właśnie szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski. Podczas organizacji lotu nie wyznaczono lotnisk zapasowych, nie zapewniono też rezerwowego samolotu, co oznacza złamanie instrukcji HEAD określającej procedury bezpieczeństwa przewozów VIP-ów. Śledczy wojskowi mogliby też dopytać Arabskiego o zdjęcia satelitarne, które otrzymaliśmy z USA. 17 marca 2011 r., gdy do Naczelnej Prokuratury Wojskowej nadeszło pismo z USA, w którym Amerykanie oświadczyli, że przekazali agendom rządu polskiego już w początkowym okresie śledztwa wszelkie...
Grzegorz Wierzchołowski
Dlaczego śledczy ich nie przesłuchali? Czy Arabski ma się czego obawiać? Według przepisów Porozumienia w sprawie wojskowego specjalnego transportu lotniczego z 18 lipca 2005 r. koordynatorem lotu rządowego samolotu Tu-154M do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. był właśnie szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski. Podczas organizacji lotu nie wyznaczono lotnisk zapasowych, nie zapewniono też rezerwowego samolotu, co oznacza złamanie instrukcji HEAD określającej procedury bezpieczeństwa przewozów VIP-ów. Śledczy wojskowi mogliby też dopytać Arabskiego o zdjęcia satelitarne, które otrzymaliśmy z USA. 17 marca 2011 r., gdy do Naczelnej Prokuratury Wojskowej nadeszło pismo z USA, w którym Amerykanie oświadczyli, że przekazali agendom rządu polskiego już w początkowym okresie śledztwa wszelkie...
Piotr Bączek
Nie było nacisków, ale może jednak była presja – o której mówią niektórzy posłowie – aby pokazać społeczeństwu mityczny układ? Nie, na pewno nie! Z całą pewnością była jednak determinacja w zwalczaniu korupcji na szczytach władzy. Determinacja w likwidacji parasola ochronnego rozciąganego przez polityków na ich biznesowych partnerów. Nikt nie może stać ponad prawem, niezależnie jakie stanowisko w państwie zajmuje i jaki jest jego status majątkowy. To jest credo ludzi z CBA, którym kierował Mariusz Kamiński. W imię tej zasady zarówno ja, jak i inni funkcjonariusze CBA realizowaliśmy ustawowe zadanie – walkę z korupcją. Jednak egzekucja prawa zależy przede wszystkim od odwagi. I my ją mieliśmy. Miał ją nasz szef – Mariusz Kamiński. Przynależność partyjna nie miała nigdy znaczenia....
Przemysław Harczuk
Sfałszowane protokoły W jakim zakresie protokoły sekcyjne zostały sfałszowane? Zdaniem Małgorzaty Wassermann chodzi m.in. o opis narządów wewnętrznych. W protokole z przeprowadzonej przez Rosjan sekcji pojawił się np. opis narządu, który politykowi usunięto 20 lat wcześniej. W maju Naczelna Prokuratura Wojskowa zabezpieczyła dokumentację medyczną zmarłego polityka. Śledczy powołali też specjalny zespół ekspertów z Wrocławia, którego zadaniem było porównanie polskiej dokumentacji medycznej Zbigniewa Wassermanna z protokołami przygotowanymi przez Rosjan. Lekarze i prokuratorzy potwierdzili wątpliwości rodziny posła, podjęli decyzję o ekshumacji. Jej wyniki poznamy w ciągu kilku dni, jednak już teraz można stwierdzić, że protokoły z sekcji nie odpowiadają prawdzie. Nie można wykluczyć...
Ryszard Czarnecki
O ile bohaterami negatywnymi tygodnia stali się politycy PO, którzy używali sądowej maczugi do załatwiania swoich PR-owskich gierek i dorzynania watahy, o tyle bohaterami pozytywnymi byli młodzi warszawiacy. Zarówno piłkarze, jak i kibice warszawskiej Legii. Pierwsi spuścili lanie Ruskim, co zawsze jest rzeczą ze wszech miar pożyteczną, ale też nadzwyczaj przyjemną. Drudzy jadąc do Moskwy przez cztery (!) kraje busami, mieli bardzo słuszne transparenty. Na tyle słuszne, że nie wpuszczono ich (poza jednym busem, który zresztą solidarnie poczekał na resztę) na terytorium Federacji Rosyjskiej. Pogranicznicy od Putina przestraszyli się m.in. hasła „Smoleńsk pamiętamy”. Co tak przeraziło rosyjskie służby? Czyżby myśleli, że to przejaw roszczeń terytorialnych Rzeczypospolitej wobec Kremla? Cóż...
Dorota Kania
Telefon z ABW Jesienią 2009 roku prezydent Lech Kaczyński i najważniejsi dowódcy WP otrzymali z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego telefon z łącznością niejawną, na które SMS-em przychodziły raporty z działalności CAT. Dotyczyły one najistotniejszych analiz CAT na temat terroryzmu. - W telefonie prezydenta znajdowały się numery telefonów i adresy mailowe najważniejszych osób w państwie, były też w nim  karta szyfrująca której kody znajdowały się w ABW – mówią nasi rozmówcy. Telefony, które otrzymały najważniejsze osoby w państwie miały zabezpieczenie tzw. Black Berry. Można w nich było odczytywać  wewnętrzną pocztę danej instytucji, maile, notatki, sprawozdania i dokumenty. Nie są one profesjonalnie zabezpieczone, ponieważ można łatwo złamać kody zabezpieczające np....

Pages