Prawe skrzydło w natarciu

Poznaliśmy trzy kolejne nazwiska z zespołu prezydenta Trumpa. Podobnie jak poprzednie, nominacje te wzbudziły wiele kontrowersji. Zdają się również potwierdzać plotki, że Trump stawia na prawe skrzydło GOP-u, próbując zmarginalizować dawny establishment, który wydał mu wojnę podczas prawyborów

Obsadzanie przez prezydenta elekta tzw. transition team, czyli zespołu, który umożliwi mu płynne przejęcie obowiązków, zazwyczaj nie budzi wielkich emocji. Najczęściej bowiem prezydentami zostają doświadczeni politycy po wielu latach kariery i wszyscy mniej więcej wiedzą, czego się po nich spodziewać – dlatego też personalia interesują tylko profesjonalistów i pasjonatów.
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: