Taka brzydka starość

W jesionkach pamiętających czasy Polski Ludowej jeżdżą do lekarza zatłoczonymi autobusami. Bezsilnie zaciskają sękate palce na poręczach lub uchwytach lasek. W letnie dni zbierają się grupkami na osiedlowych ławkach, rozmawiają. Najczęściej o lekach, chorobach. Czasem o dzieciach i wnukach. O pogrzebach, bo każde z nich zastanawia się, kto będzie następny. Życie naszych emerytów w niczym nie przypomina opowieści o odpasionych, zachodnich staruszkach, którzy ostatnie lata życia spędzają, podróżując po świecie. Niestety

Kamienica na obrzeżach warszawskiego Śródmieścia. Czwarte piętro, windy brak. Z trudem łapiąc oddech, wchodzę do mieszkania pani Jadwigi. Wita
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.