Idol z ulicy

Życie naśladuje sztukę. Palestyński „Idol z ulicy” Abu Assada powstał pod oczywistym wpływem hitu sprzed ośmiu lat, „Slumdog. Milioner z ulicy”. Ale „Slumdog…” był bajką o chłopcu z nizin wygrywającym wielki teleturniej i ukochaną, bo ciężki los nauczył go odpowiedzi na trudne i nawet perfidne pytania. Natomiast „Idol…” przynosi historię jakoś bliźniaczą, równie dramatyczną, lecz mniej naciąganą, bo prawdziwą.

Poznajemy tu dzieciństwo Mohammada Assafa, samorodnego piosenkarskiego talentu, który ma nieszczęście urodzić się na Bliskim Wschodzie w obozie dla uchodźców. Przeklęta zda się przez Boga i ludzi Gaza, oddzielona dziś od Egiptu i Izraela, otoczona
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: