Showman, algorytmy, frajerzy, kanciarze

Zakładnik z Wall Street” to kolejny obraz demaskacja jak stary film Stone’a czy świeży obraz Scorsese. Wall Street nie jest ulicą diabła, lecz stała się symbolem strzyżenia jeleni przez cwaniaków. Chodzi np. o bankierską „Chciwość” (tytuł znakomitego filmu Chandora z 2011 r.) i przerzucenie jej kosztów na innych. W myśl wdrażanej tam pułapkowej zasady „Volenti non fit iniuria” dobrano się przecież do naszych frankowiczów, którzy też „sami chcieli”. 

„Zakładnik z Wall Street” nie ma aż takiej mocy jak „Big short”. Film Foster pokazuje medialny cyrk związany z „potworną forsą”. Ludzie podejmują tu decyzje intuicyjnie (irracjonalnie), ulegając sugestiom medialnych
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: