Zanim rosyjskie niebo spadnie nam na głowy

W środę 13 kwietnia Pentagon poinformował o incydencie na Morzu Bałtyckim. Rosyjski myśliwiec Su-24 pozorował atak na amerykański USS „Donald Cook”, przelatując dwadzieścia razy tuż nad pokładem okrętu lub obok niego. Reakcja Zachodu była błyskawiczna – w końcu rzadko się zdarza, by pilot rosyjski zbliżył się na tyle blisko, by móc pomachać załodze okrętu

Reakcje USA i Rosji były skrajnie odmienne. Waszyngton uznał zajście za „niebezpieczne”, natomiast rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej zapewnił, że „zachowano procedury bezpieczeństwa”. Odpowiedź NATO była jednomyślna, skoro sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazwał podejście
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: