Nr 16 z 20 kwietnia 2016

„Gazeta Polska” sprzed 1830 r. przenosi nas do Królestwa Kongresowego, pozwalając poznać sytuację zniewolonego narodu i wczuć się w atmosferę przedpowstaniowych wypadków. Jednocześnie naszym przewodnikiem na tej historycznej drodze będzie współtwórca i redaktor dziennika Maurycy Mochnacki, który w swoim monumentalnym dziele „Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831” odsłoni realia życia Polaków pod berłem Mikołaja I i wprowadzi czytelnika w działalność organizacji konspiracyjnych. Poznamy więc tak „oficjalną” wersję wydarzeń, jak i historię „podziemną” Królestwa Polskiego znaczoną nazwiskami największych patriotów, lecz także zdrajców i carskich zauszników. Niech mottem naszej peregrynacji w głąb męczeńskich dziejów narodu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jeden z najwspanialszych Niezłomnych będzie miał w końcu godne miejsce spoczynku. Komuniści zrobili naprawdę wiele, by wymazać Zygmunta Szendzielarza ze świadomości Polaków. Wcześniej współcześni mieli widzieć w nim nikczemnika czy wręcz bandytę. Wydobycie z dołów śmierci i rozpoznanie szczątków naszych bohaterów, którzy odmówili uznania władzy moskiewskiego najeźdźcy w Polsce, jest naszym podstawowym moralnym obowiązkiem. A fakt, iż zaczynamy wywiązywać się z niego po ćwierćwieczu tzw. wolnej Polski, aż nadto mówi nam o ograniczeniach tej wolności. Żołnierze Antykomunistycznego Podziemia winni być wzorem dla polskiej armii. Dzięki ministrowi obrony narodowej staje się to faktem. Przyszłoroczny 1 marca powinien być powszechnie i z pompą celebrowany przez wszystkie instytucje państwa....
Jan Pospieszalski
Poniedziałkowa wypowiedź Marka Pasionka: „Prokuratura nie wydała żadnej decyzji procesowej w sprawie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej” w niektórych mediach została przedstawiona jako wycofanie się prokuratury z zapowiadanych ekshumacji. A przecież kilka dni temu, na Niezaleznej.pl, w wywiadzie z Dorotą Kanią, prokurator Marek Pasionek uzasadniał potrzebę przeprowadzenia wszystkich ekshumacji. Mówił, że zbyt wiele jest wątpliwości, by można je było wyjaśnić bez kolejnych badań. Podkreślał przy tym podmiotową rolę rodzin ofiar, mówiąc: „(...) musi być jednak zachowana żelazna zasada: najpierw prokuratura rozmawia z rodzinami ofiar, pełnomocnikami rodzin”. Oskarżanie prokuratora o zmianę zdania i lawirowanie to nic innego jak kolejna odsłona operacji dyskredytowania...
Na Zamku Królewskim w Niepołomicach po raz ósmy odbył się Małopolski Konkurs Sygnalistyki Myśliwskiej „O Róg Zbramira”. Konkurs zrodził się z inicjatywy studentów Wydziału Leśnego UR im. H. Kołłątaja w Krakowie, a jednocześnie członków Zespołu Sygnalistów Myśliwskich „Hagard”, zrzeszającego pasjonatów myśliwskiego rogu. Nagrodę główną A.D. 2016 zdobył ZSM TL Brynek ze Śląska. Do rywalizacji stanęły 23 zespoły sygnalistów oraz soliści, łącznie 150 uczestników. Małopolski konkurs, ze względu na dużą frekwencję uczestników, został liderem pośród 24 imprez tego typu w Polsce. Udział w nim jest otwarty, przystąpić może do niego każdy, kto pragnie zweryfikować własne umiejętności. Jak zapewniają organizatorzy, naukę gry na sygnałówkach można rozpocząć w każdym wieku. Najmłodszy uczestnik...
Ryszard Czarnecki
Wiersz Tuwima dla dzieci z czasów II Rzeczypospolitej (wydany w 1938 r.) pasuje jak ulał do obecnej Unii Europejskiej Stoi na stacji euromotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa: Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Uch – jak gorąco! Puff – jak gorąco! Uff – jak gorąco! Już ledwo sapie, już ledwo zipie [sic!], A jeszcze palacz węgiel w nią sypie. W oryginale u Juliana Tuwima była oczywiście lokomotywa, a nie wymyślone przeze mnie, nieistniejące perpetuum mobile, czyli euromotywa. Ale cóż to za cudowna metafora. Ten wiersz Tuwima dla dzieci z czasów II Rzeczypospolitej (wydany w 1938 r.) pasuje do obecnej Unii Europejskiej jak ulał. Bo UE rzeczywiście ledwo sapie i ledwo zipie. Patrząc na kryzys gospodarczy,...
Tomasz Terlikowski
„Amoris laetitia” zmienia, i to sporo. Otwiera wielką debatę, która wydawała się być już zamknięta. Jako katolicy mamy jednak obowiązek w niej uczestniczyć. I to na różnych poziomach Zacznijmy od refleksji, wciąż w Polsce nieoczywistej. Otóż „Amoris laetitia” wprowadza pewne zmiany. Papież opowiedział się w niej (nawet jeśli z licznymi zastrzeżeniami) po stronie kard. Waltera Kaspera. Otwarcie powiedział to zresztą podczas konferencji prasowej, gdzie krótko, ale jednoznacznie stwierdził, że otwarcie na rozwodników w nowych związkach już się dokonało. Co to konkretnie oznacza, jeszcze się okaże, ale nie ulega wątpliwości, że w wielu krajach zostało to uznane za dopuszczenie przynajmniej niektórych osób rozwiedzionych w nowych związkach do Eucharystii. Istotą problemu nie jest jednak, i...
Robert Tekieli
Dziś wreszcie mamy polityków szukających siły u Boga. Więc teraz my, zwykli ludzie, musimy sprostać nadchodzącym wyzwaniom Ciężarówki jak koty. Z tyłu kabin spojlery jak uszy // Martwa kuna sztywno ogłasza przegraną Mordoru / Jastrzębie tkwią na płotach zmoknięte spłoszone  / – to droga na Górę. Na asfalcie uronione / przez tiry opony – zwinięte czarne obierzyny. // Jak nieśmiałe niewinne są pierwsze listki brzozy / Wszechświat na szesnaście ptasich głosów mówi / Wszechświat swój kosmiczny koncert głosi / Kosmiczna Ania w każdym pokoleniu się rodzi. Nie mogłem się powstrzymać. Powinienem pisać o polityce, religii, wspólnocie, rodzinie. Ale rodząca się wiosna, krzewy białe jak dziewczynki w pierwszokomunijnych sukienkach, powracające zapachy, intensywność, pulsująca żywotność...
Ryszard Kapuściński
W najbliższym czasie odbędą się trzy zjazdy klubów „GP”. Spotkamy się w gronie przyjaciół, którym na sercu leży przyszłość Polski. Jesteśmy wielkim ruchem społecznym, w który zaangażowały się tysiące Polaków w kraju i za granicą; ruchem budującym społeczeństwo obywatelskie – czasami w skrajnie trudnych warunkach. Stawia to nas w sytuacji, w której musimy wykazać się dużą odpowiedzialnością i skutecznością. W naszych działaniach na pierwsze miejsce wybija się wielka troska o dalsze losy Polski. Musimy pamiętać, że w wielu miejscowościach kluby „GP” są jedynym forum, na którym rozmawia się w sposób odpowiedzialny o naszym kraju. Kluby integrują lokalną społeczność i pracując dla niej, dają wszystkim impuls do pozytywnego działania. Nasze rozmowy na zjazdach pozwolą nam zastanowić się...
Robert Tekieli
Na całym świecie jest tylko 13 badanych lub uznanych przez Kościół cudów eucharystycznych. Dwa miały miejsce w Polsce. W 2013 r. w Legnicy i 7 lat temu w Sokółce na Podlasiu. Mają one taką samą funkcję jak zaakceptowane przez Kościół w XIII w. nabożeństwo Bożego Ciała: mówią nam prawdę o Wcieleniu Boga i mają skłonić nas, by jeszcze bardziej czcić Eucharystię Zacznijmy od emocji. Jedni piszą: „O cudzie w Legnicy mówi cała Polska. Hostia przemieniła się we fragment serca zmarłego człowieka!”. Inni: „Proboszcz z parafii św. Jacka w Legnicy w trakcie niedzielnej mszy świętej ogłosił, że w jego kościele doszło do cudu. Sensacyjne odkrycie potwierdziła ekspertyza zakładu medycyny sądowej” (Polsat News). Niewierzący pytają: „Cud w Legnicy?” („Wprost...
Maciej Pawlak
Alior Bank, przejęty w ub.r. przez PZU, nabył od amerykańskiej grupy GE 87,23 proc. udziałów w podstawowej działalności banku BPH. Informację tę, niebędącą zaskoczeniem dla ekspertów branży finansowej, duża część z nich określa jako początek drogi do repolonizacji banków w naszym kraju Obecny rząd oraz politycy PiS przyjęli ten fakt z zadowoleniem. Warto przypomnieć, że nawet Stefan Kawalec, dawniej bliski współpracownik Leszka Balcerowicza, już kilka lat temu głosił tezę, że „banki w Polsce powinny być pod krajową kontrolą”. Prawdopodobnie w kolejnych miesiącach repolonizowane będą Raiffeisen PolBank i Citi Handlowy. Przejęcie Zielone światło do zawarcia transakcji przejęcia BPH (i ewentualnie następnych tego typu transakcji) przez Alior Bank, kontrolowany od ub.r. przez Grupę PZU,...
Marcin Wolski
W stosunku do terroryzmu od lat stosowany był kontrterror. Autor ujawnia listy osób, które postanowiono zlikwidować. I zlikwidowano Powiadają, że nie sposób zrobić jajecznicy, nie tłukąc jajek. Realna polityka jest zajęciem brudnym, przy czym nie chodzi tu o parlamentarne pyskówki czy skandale korupcyjno-erotyczne. Władza we wszystkich ustrojach to posługiwanie się środkami przymusu, które w zależności od sytuacji używane są mocniej lub łagodniej. W ryzyko wpisana jest również zbrodnia. Dlatego władza na szczeblu najwyższym nie jest zajęciem dla empatycznych pięknoduchów. Książka Vincenta Nouzille „Zabójcy w imię Republiki” przypomina mroczne karty V Republiki, akcje i środki, których przywódcy Francji nie wahali się stosować w imię jej bezpieczeństwa i mocarstwowej (skądinąd coraz...
Maciej Parowski
W filmie „Bóg nie umarł” (2014), pierwszej części zamierzonego tryptyku, stawiał Harold Cronka kwestię logiczną. Wierzący student musi tam dowieść istnienia Boga, by uzyskać zaliczenie u szykanującego go profesora, ateisty. W tegorocznym „Bogu….2”, dramacie sądowym, chodzi o eksces społeczny. Zapytana wprost nauczycielka potwierdza intuicję uczennicy o pierwszeństwie myśli Chrystusa wobec apeli nonviolence  Mahatmy Ghandiego i Martina Luthera Kinga. Zostaje oskarżona o religijną agitację i zawieszona. Melissa (Wesley) nie chce ugody nakazującej jej przepraszać i odwoływać cokolwiek, toteż w mediach narasta histeria, a do miasteczka przyjeżdża prokurator Kane. Gra go Wise, aktor demoniczny już u Lyncha. Prywatny przeciwnik pana Boga chce się rozprawić z religią i chrześcijaństwem...
Maciej Pawlak
Podział uczniów na lepszych i gorszych w polskich szkołach zaczął się pogłębiać po wprowadzeniu w 2014 r. przez ówczesną szefową MEN, Joannę Kluzik-Rostkowską (PO), reformy, której celem miało być zapewnienie uczniom darmowych podręczników. Niestety, skutki uboczne zastosowanych rozwiązań wpłynęły na obniżenie poziomu edukacji w Polsce Do takich wniosków dochodzili uczestnicy debaty „Przyszłość polskiej edukacji – jak nie pogłębiać podziału na lepszych i gorszych”, zorganizowanej przez „Gazetę Polską”. Zdaniem ekspertów, efekty podziału widoczne są po analizie wyników egzaminów gimnazjalnych z języków obcych. Obniżony poziom nauczania Dzieci mające dostęp do prywatnych zajęć zdają testy lepiej niż inne. Po wprowadzeniu dwa lata temu rządowego podręcznika do każdego z przedmiotów...
Tomasz Mysłek
Więcej na imigrantów niż na wojsko i obronę Z prognoz rządu Szwecji wynika, że w tym roku państwo to wyda na imigrantów więcej pieniędzy niż w sumie na wojsko i obronę cywilną. Utrzymanie i „integracja” przybyłych cudzoziemców ma kosztować szwedzkich podatników 50,4 mld koron (ok. 5,5 mld euro), a na wojsko i obronę cywilną rząd przeznaczy 48 mld koron (5,23 mld euro). Według wyliczeń Ministerstwa Finansów, przyjęcie ponad 163 tys. ubiegłorocznych i co najmniej kilkudziesięciu tysięcy tegorocznych imigrantów spowoduje liczne dodatkowe wydatki, związane m.in. z ich edukacją, nauką języka szwedzkiego, uznawaniem dyplomów i kwalifikacji zawodowych czy zapewnieniem bezpieczeństwa w ich ośrodkach. Magdalena Andersson, minister finansów z partii socjaldemokratycznej, stwierdziła: „Wysokie...
Magdalena Piejko
W miniony weekend w Narodowym Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii odbyły się uroczyste obchody 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej. W ramach obchodów w sobotę, 16 kwietnia, w amerykańskiej Częstochowie odbyło się III Forum Polonijne „Polonia Semper Fidelis – budujemy wielki front patriotyczny”, w którym udział wzięło kilkanaście organizacji patriotycznych, w tym kluby „Gazety Polskiej”. – To, że z roku na rok jest nas tutaj coraz więcej, wynika z rosnącej świadomości, iż mimo różnicy poglądów i środowisk, z których pochodzimy, zbieramy się wokół tego samego, wokół polskiej racji stanu – mówił podczas jednej z debat Paweł Piekarczyk, publicysta „Gazety Polskiej” i koordynator polonijnych klubów „GP”. Po raz pierwszy w forum polonijnym wzięli udział...
Antoni Rybczyński
Ujawnione dokumenty panamskiej kancelarii Mossack Fonseca bardziej pomagają, niż szkodzą Rosji i jej prezydentowi. Z obecnej perspektywy, oceniając pierwsze reakcje na przeciek, można wręcz uznać, że afera Panama Papers wpisuje się doskonale w wojnę informacyjną, jaką Moskwa prowadzi z Zachodem. Informacje o interesach znajomych Putina są niemal bez znaczenia, zwłaszcza gdy porównać to z polityczną burzą, jaką przeciek wywołał w wielu państwach zachodnich Na początku 2015 r. anonimowa osoba („John Doe”) wysłała do redakcji „Süddeutsche Zeitung” e-mail z ofertą przekazania 11,5 mln dokumentów panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, obsługującej klientów korzystających z firm offshore. Niemcy przyjęli ofertę, a potem pod kuratelą Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych...
Antoni Rybczyński
Powołanie nowego rządu nie kończy kryzysu politycznego na Ukrainie. Jest tylko jego kolejnym etapem. Biorąc pod uwagę osobę premiera, nie ma wątpliwości, że to prezydent bierze teraz na siebie pełną odpowiedzialność za państwo. Ceną odsunięcia przedterminowych wyborów będzie wyhamowanie reform i porzucenie hasła deoligarchizacji kraju Operacja „zmiana rządu” ruszyła w lutym, gdy ekipa premiera Arsenija Jaceniuka straciła większość w parlamencie, a prezydent Petro Poroszenko publicznie oświadczył, że potrzeba nowego otwarcia. Dawnego szerokiego prozachodniego zaplecza rządu nie udało się jednak odtworzyć. 28 marca Samopomoc i Partia Radykalna odmówiły powrotu do koalicji. 29 marca Blok Petra Poroszenki (BPP), Front Ludowy (FL) i Batkiwszczyna uzgodniły porozumienie i...
Magdalena Złotnicka
Zmiany zakładające, że będzie można pociągnąć do odpowiedzialności prawnej osobę, która świadomie spowoduje śmierć dziecka nienarodzonego, nie oznaczają zamykania w więzieniu matek, które dopuściły się takiego czynu. Oznaczają za to ochronę kobiet ciężarnych przed zmuszaniem ich do ciężkiej pracy przez pracodawcę i mają skłonić lekarzy do większej uważności. Mówienie, że kobieta będzie ścigana przez prokuratora za to, że poroni, to brednie – zapewnia mec. Jerzy Kwaśniewski Kobiety ścigane przez prokuratora, ponieważ poroniły, albo umierające, ponieważ ciąża wyklucza leczenie – taką wizję proponowanych przez Państwa zmian prawnych dotyczących aborcji roztaczają lewicowe środowiska związane z Partią Razem. Czy ma ona uzasadnienie? Absolutnie nie. Kolportowanie takich nieprawdziwych...
Jan Przemyłski
Zmiany zakładające, że będzie można pociągnąć do odpowiedzialności prawnej osobę, która świadomie spowoduje śmierć dziecka nienarodzonego, nie oznaczają zamykania w więzieniu matek, które dopuściły się takiego czynu. Oznaczają za to ochronę kobiet ciężarnych przed zmuszaniem ich do ciężkiej pracy przez pracodawcę i mają skłonić lekarzy do większej uważności. Mówienie, że kobieta będzie ścigana przez prokuratora za to, że poroni, to brednie – zapewnia mec. Jerzy Kwaśniewski Kobiety ścigane przez prokuratora, ponieważ poroniły, albo umierające, ponieważ ciąża wyklucza leczenie – taką wizję proponowanych przez Państwa zmian prawnych dotyczących aborcji roztaczają lewicowe środowiska związane z Partią Razem. Czy ma ona uzasadnienie? Absolutnie nie. Kolportowanie takich nieprawdziwych...
Piotr Nisztor
Kontrolerzy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego stwierdzili poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu – zarządzającego co roku kilkumiliardowym budżetem – Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Resort przygotowuje w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury – dowiedziała się „Gazeta Polska” „Wspieranie tworzenia nowoczesnych rozwiązań i technologii zwiększających innowacyjność, a tym samym konkurencyjność polskiej gospodarki” – to główny cel powstałego w połowie 2007 r. Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Z roku na rok na jego realizację instytucja ta przeznacza coraz większe środki. W 2016 r. budżet Centrum na badania naukowe to aż 8 mld zł. Jednak sposób realizacji przez NCBR niektórych programów badawczo-rozwojowych budzi poważne wątpliwości Ministerstwa Nauki i...
W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przyjął w Strasburgu rezolucję w sprawie Polski, przygotowaną przez kilka grup parlamentarnych (EPP, S&D, ALDE, GUE i Zielonych), przy współudziale prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej. Widać coraz wyraźniej, że prawdziwe wyzwania, takie jak kryzys imigracyjny, sytuacja w strefie euro oraz bardzo realna groźba wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, Bruksela woli ignorować. Przenoszenie punktu ciężkości na Polskę to sposób na odwrócenie uwagi europejskiej opinii publicznej od realnych wyzwań, które unijnych przywódców po prostu przerastają. W rezolucji przygotowanej przez europejskie grupy polityczne, do których należą europosłowie Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wezwano polski rząd...
Piotr Lisiewicz
XIX-wieczne hasło niemieckich rewolucjonistów krzyczało: „Wojna pałacom, pokój chatom”. Ale w III RP antyklerykałowie byli zawsze po stronie pałaców i zawsze przeciw chatom, czego symbolem mogą być niedawne słowa Magdaleny Środy, która stwierdziła, że w jej wsi pieniądze z 500 plus będą w większości przepijane. To m.in. dlatego antyklerykalne manifestacje tak żałośnie wyglądały na tle obchodów 1050-lecia Chrztu Polski z mocnym przemówieniem prezydenta Andrzeja Dudy „Kiedyś mieliśmy system komunistyczny, teraz mamy system bankowy. Ludzie się zagubili. Nie wiadomo, czy teraz Jezus nie jest nawet bardziej potrzebny. Kiedyś ludzie odczuwali bunt wewnętrzny wobec sytuacji, w której są, a teraz tylko użalają się nad sobą i mają kredyty” – powiedział Marek Piekarczyk, legenda zespołu TSA,...
Jarosław Wróblewski
To bohater, który nie doczekał zwycięstwa, ale on nam to zwycięstwo przyniósł, bo na jego przykładzie wielu chce się dzisiaj wzorować. Kiedy poznał Pan majora „Łupaszkę”? To było w pierwszych dniach czerwca 1945 roku na Podlasiu, gdy dołączyłem na koncentrację do szwadronu „Burego”. Rozstałem się z nim w sierpniu 1946 roku. Jakie major zrobił na Panu wrażenie? Był dobrym wojskowym, kawalerzystą, dobrej postury. Bliżej go jednak nie znałem. Nie wdawał się w żadne rozmowy ze mną. Jak traktował żołnierzy? On się po prostu nie wtrącał. Miał swoje szwadrony, ich dowódców, jak „Wiktora”, „Mścisława” czy „Zygmunta”, i wydawał im polecenia, w nasze żołnierskie życie bezpośrednio się nie mieszał. On rozmawiał z dowódcami i im zwracał uwagę, jeśli coś mu się nie podobało. Jako...
Jarosław Wróblewski
Wielokrotnie byłem pytany, kto jest dla mnie najważniejszą postacią na „Łączce”, i odpowiadałem, że to jest właśnie pan major. Fakt, że go odnaleźliśmy, to radość, ale i wielka duma z dobrze wykonanego obowiązku. To była praca bardzo wielu ludzi Kiedy Pan po raz pierwszy usłyszał o majorze Zygmuncie Szendzielarzu „Łupaszce”? To był początek lat 90. Pojawiła się niezwykle ważna lektura dla mojego pokolenia, czyli dzisiejszych 50-latków, to była książka Dariusza Fikusa pt. „Pseudonim Łupaszka”. Gdy ukazała się na rynku, wzbudziła ogromne zainteresowanie, bo po raz pierwszy ktoś pisał o majorze jak o bohaterze, człowieku wyjątkowym. Jednocześnie w tym samym okresie konfrontowałem to z dostępną wówczas oficjalną literaturą z lat 70. i 80. Postać pana majora...
Tomasz Łysiak
Czasem pogrzeb Polaka jest wydarzeniem ogniskującym na sobie spojrzenia narodu, staje się czymś więcej niźli tylko podniosłą uroczystością – wkracza w sferę transcendentną, w której uczestnicy czują wagę dziejowej chwili. Serca drżą, a intelekt ustępuje miejsca intuicji podpowiadającej, że oto jawi się moment niezwykły, sięgający tego, co ponad czasem i przestrzenią Tak było, gdy statkiem płynęły do kraju prochy Juliusza Słowackiego – ludzie stali na nabrzeżu portowym i patrzyli na wyłaniający się, jak z dalekich krańców letejskiego jeziora, okręt z doczesnymi szczątkami wieszcza. Tak było, gdy kondukt żałobny szedł za złożoną na lawecie trumną Marszałka Piłsudskiego, a cała Polska płakała pogrążona w rozpaczy. I tak być powinno...
Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej a Panią Haliną Morawską, uroczystości pogrzebowe śp. ppłk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” odbędą się w niedzielę, 24 kwietnia 2016 r., w Warszawie. W celu zapewnienia godnego pochówku i należytego uczczenia pamięci polskiego bohatera, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapewnił państwowy charakter pogrzebu oraz pokrycie wydatków związanych z wybudowaniem nagrobka. Organizacja uroczystości pogrzebowych odbędzie się na podstawie Ceremoniału Wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej – z uwzględnieniem wymogów bezpieczeństwa w związku z udziałem w uroczystościach przedstawicieli władz państwowych. Msza żałobna pod przewodnictwem biskupa polowego Józefa Guzdka rozpocznie się o godzinie...
Jacek Liziniewicz
Zygmunt Szendzielarz kumuluje wszystko, co jest warte opowiedzenia w polskiej historii. Ułańska, przedwojenna służba. Piękna karta w czasie okupacji. Determinacja po II wojnie światowej. Wreszcie męczeńska śmierć z rąk zdrajców ojczyzny Ministerstwo Obrony Narodowej zaangażowało się w organizację pogrzebu ppłk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Dlaczego? Przede wszystkim jest to element budowania narodowej tożsamości. Ponadto chcielibyśmy wyznaczyć właściwe punkty odniesienia w edukacji historycznej Wojska Polskiego. Historię, która ma być elementem kształtowania postaw żołnierzy państwa polskiego, należy wyczyścić z dwuznaczności. Nie mieszać bohaterów ze zdrajcami i zbrodniarzy z ofiarami. Jednocześnie uroczysty pogrzeb jest wypełnieniem deklaracji, które padły z ust prezydenta...
Wojciech Mucha
Pogrzeb mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” to pierwsza tak uroczysta ceremonia od rozpoczęcia przez IPN poszukiwań szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego. To także hołd składany przez Polskę tym wszystkim, którzy nie wahali się rzucić za nią do walki beznadziejnej „Bohater niezłomny w walce z komunistycznym złem, broniący honoru i wolności Rzeczypospolitej, zostanie odprowadzony na wieczny spoczynek. Jego szczątki, zgodnie z wojskowym ceremoniałem, w uroczystym kondukcie, w obecności najwyższych władz Rzeczypospolitej, zostaną przewiezione na lawecie ulicami Warszawy. Niech ta ostatnia droga będzie wspólnym hołdem Polaków złożonym ich bohaterskiemu obrońcy. Bądźmy tam, wtedy, razem – napisała w specjalnym liście Halina Morawska, siostrzenica majora „Łupaszki”. W Łodzi...
Let’s Start Up! Tech Expo to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie: inspirujący prelegenci, najciekawsze startupy oraz ambitni i kreatywni studenci, a to wszystko uzupełnione prezentacjami najbardziej intrygujących odkryć techniki Już 22 kwietnia w Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie będzie okazja nie tylko do zmierzenia się ze sterowaniem robotami, lecz także wydrukowania własnych projektów na drukarkach 3D! W czasie targów zaprezentują się takie firmy jak Kreator 3D, Lavito, Shoplo, Telemedi, Sugester, Pickpack czy Husarion. Będzie też okazja do wysłuchania 20-minutowych przemówień gości, takich jak Eliza Kruczkowska (CEO StartUp Poland), Duke Vu (CEO Mybaze i Risen), Karolina Piwiec (Brand24) i Przemysław Kazanowski (CEO 3D Kreator). Całość zakończy się dwugodzinną imprezą...
Dorota Kania
Oficjalnie Włodzimierz Cimoszewicz jest poza polityką. Jednak w mediach pojawia się ostatnio tak często, że robi pod tym względem konkurencję Ryszardowi Petru. I jako „ekspert” należy do najbardziej zagorzałych krytyków PiS. Dawny komunistyczny aparatczyk, w zależności od sytuacji, albo wypowiada się górnolotnie, albo epatuje knajackimi porównaniami Cimoszewicz najczęściej przebywa w Puszczy Białowieskiej, gdzie wiele lat temu za symboliczną opłatę wydzierżawił ogromne siedlisko z budynkami. – Herostrates spalił Artemizjon. Szyszko wytnie puszczę – stwierdził w lokalnym dodatku „GW” Cimoszewicz, komentując decyzje obecnego ministra środowiska w sprawie Białowieży. To, że Cimoszewicz jest nadal tak bardzo obecny w mediach, nie wynika z tego, że był on premierem i kandydatem na...
Jacek Liziniewicz
Oficjalnie Włodzimierz Cimoszewicz jest poza polityką. Jednak w mediach pojawia się ostatnio tak często, że robi pod tym względem konkurencję Ryszardowi Petru. I jako „ekspert” należy do najbardziej zagorzałych krytyków PiS. Dawny komunistyczny aparatczyk, w zależności od sytuacji, albo wypowiada się górnolotnie, albo epatuje knajackimi porównaniami Cimoszewicz najczęściej przebywa w Puszczy Białowieskiej, gdzie wiele lat temu za symboliczną opłatę wydzierżawił ogromne siedlisko z budynkami. – Herostrates spalił Artemizjon. Szyszko wytnie puszczę – stwierdził w lokalnym dodatku „GW” Cimoszewicz, komentując decyzje obecnego ministra środowiska w sprawie Białowieży. To, że Cimoszewicz jest nadal tak bardzo obecny w mediach, nie wynika z tego, że był on premierem i kandydatem na...
W niedzielę, 13 kwietnia, warszawiacy oddali hołd śp. Marii Kaczyńskiej, składając tysiące żółtych tulipanów przed Pałacem Prezydenckim Jak co roku, właśnie 13 kwietnia, w rocznicę przywiezienia ciała Pierwszej Damy do kraju, w samo południe spotkaliśmy się na Krakowskim Przedmieściu i przynieśliśmy tulipany, ulubione kwiaty śp. Marii Kaczyńskiej. Wśród osób, które uczciły tragicznie zmarłą, znaleźli się m.in. szefowa Kancelarii Prezydenta – minister Małgorzata Sadurska oraz szef Gabinetu Prezydenta – minister Adam Kwiatkowski.
Magdalena Piejko
Obóz tracący władzę przygotował sobie pod koniec poprzedniej kadencji bezpiecznik i są nim sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Jego władza jest olbrzymia, orzeczenia Trybunału są ostateczne. Układowi, który rządził w Polsce, wydawało się, że w ten sposób będzie mógł ograniczać zmiany i zabezpieczać swoje interesy – mówi „Gazecie Polskiej” poseł Kornel Morawiecki Panie Marszałku, jedna z posłanek Ruchu Kukiz’15 stwierdziła, że konflikt na linii Morawiecki–klub zaczął się już wcześniej, kiedy ogłosił Pan poparcie dla działań swojego syna. Czy tak było naprawdę? Co jest istotą tego sporu? Nie pamiętam, żebym na jakimkolwiek spotkaniu, jeszcze przed tym feralnym głosowaniem 14 kwietnia, coś takiego ogłaszał. Istotą tego sporu, który przeniósł się także do wewnątrz ugrupowania...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 2014 r. siły powietrzne sojuszu aż 400 razy przechwytywały rosyjskie samoloty buszujące w pobliżu granic wschodniej flanki NATO. W 2016 r. działania Rosji w tym względzie są jeszcze bardziej niepokojące W styczniu 2015 r. redakcja „Gazety Polskiej”, zaniepokojona wzmożoną aktywnością sił powietrznych Federacji Rosyjskiej nad Bałtykiem, zwróciła się o komentarz w tej sprawie do Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił Europy. Na nadesłane przez nas pytania odpowiedział ppłk Jay Janzen, szef Biura Prasowego. Odpowiedzi nie zostały wówczas opublikowane. W związku z alarmującą sytuacją z udziałem rosyjskich i amerykańskich sił powietrznych nad Bałtykiem w ostatnich dniach publikujemy dziś część tamtego materiału. Jest on najlepszym świadectwem tego, jak Federacja Rosyjska krok po kroku...
Jakub Augustyn Maciejewski
W środę 13 kwietnia Pentagon poinformował o incydencie na Morzu Bałtyckim. Rosyjski myśliwiec Su-24 pozorował atak na amerykański USS „Donald Cook”, przelatując dwadzieścia razy tuż nad pokładem okrętu lub obok niego. Reakcja Zachodu była błyskawiczna – w końcu rzadko się zdarza, by pilot rosyjski zbliżył się na tyle blisko, by móc pomachać załodze okrętu Reakcje USA i Rosji były skrajnie odmienne. Waszyngton uznał zajście za „niebezpieczne”, natomiast rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej zapewnił, że „zachowano procedury bezpieczeństwa”. Odpowiedź NATO była jednomyślna, skoro sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazwał podejście Rosjan „nieprofesjonalnym”, a sekretarz stanu USA John Kerry potępił ich i stwierdził, że mogło dojść do zestrzelenia myśliwców....
Piotr Lisiewicz
No i mała sensacyjka na początek dzisiejszej rubryki: Włodzimierz Cimoszewicz był kolegą redakcyjnym Tadeusza Kura, jednego z ideologów antysemickiej nagonki z Marca 1968! Tak, tego samego, który przeszedł do historii dzięki temu, że cenzura zdjęła polemikę z jego tekstem zatytułowaną „Kur wie lepiej”. A może jednak trafniejszym określeniem niż „kolega” byłoby „wychowanek”? Bowiem – doprecyzujmy – w 1973 r. Cimoszewicz, szef młodzieżowej partyjnej przybudówki SZSP na Uniwersytecie Warszawskim, dumnie opublikował swój tekst o komunistycznym Wietnamie w moczarowskim piśmie „Prawo i Życie”. Oprócz Kura, co wie lepiej, pisały tam też inne najbardziej hardcorowe postacie Marca 1968. Niedoświadczony autor z drżeniem rąk przekazał swoje wypociny...
Marcin Wolski
Można powiedzieć, że całe dzieje Polski to walka mądrości politycznej z głupotą, małości z wielkością, interesu publicznego z partykularyzmem, polskiej racji stanu z racjami obcych dworów. I nie zawsze zwyciężała opcja korzystna. Dziś sławimy geniusz Mieszka I, który w 966 r. dokonał wyboru, niebędącego w ówczesnym kontekście ani łatwym, ani oczywistym. Dał naszym przodkom potężny impuls, który pozwolił przeżyć trzy ciężkie wieki, w trakcie których byt Królestwa Polskiego wcale nie był oczywisty, mogliśmy być zniemczeni, jak Słowianie Połabscy stać się Czechami lub Rusinami. Sytuację wyjaśnił na kolejne cztery stulecia mały ambicjonat Władysław Łokietek, któremu bardziej niż synowi Kazimierzowi przysługuje przydomek Wielki. Ale czy nie trzeba sławić mądrości politycznej panów...
Tomasz Sakiewicz
W 1938 r. chyba niewiele osób wierzyło w wybuch globalnego konfliktu. Doświadczenia I wojny światowej były tak straszne, że większość odrzucała możliwość ponownego wybuchu wielkiej awantury. Stalina poważnie tak naprawdę traktowały tylko Polska, Finlandia i inne kraje graniczące z krwawym imperium. Hitlera początkowo uważano za wariata, który wiele nie zdziała, a był doskonałym remedium na komunistów. Zresztą ruchy hitlerowski i komunistyczny miały wiele wspólnych korzeni i sądzono, że jedną zarazę wytępi druga. Kiedy Hitler urósł w siłę, sądzono, że wystarczy iść na kolejne ustępstwa. Pozwolono mu zmilitaryzować Nadrenię, włączyć do Niemiec Austrię, oddano bez walki Czechy. Reakcja na wojnę z Polską była mocna jedynie w sferze formalnej. Wreszcie okazało się, że sojuszu Hitlera i...