Najważniejsza broń

Wielokrotnie słyszałem, że nie jestem dobrym biznesmenem. Zamiast zarabiać pieniądze, wydaję je na jakieś rocznice smoleńskie, biuro klubów, produkcję filmów drugiego obiegu. Utrzymuję ludzi, którzy nie dają od razu wielkiego dochodu, np. krytykując nieuczciwych biznesmenów, zamiast się im podlizywać, nie mówiąc już o ciągłej krytyce najważniejszej żywicielki rodzimych mediów, czyli władzy. Ja się z tym zarzutem zgadzam. Są lepsi ode mnie. Wystarczy jakiś mały wywiad z Urbanem czy Palikotem, wystarczy dostrzeżenie błędów PiS w odpowiednim momencie, wejście w jakiś cichy, nieformalny układ i pieniędzy jest więcej.

W Polsce można zarobić na uczciwych mediach.
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: