Od morza do morza

Reytanowski krzyk dla Polski
Od morza do morza (foto. Igor Smirnow/GP)
Ten wielki i dumny Reytanowski krzyk – że nie będziemy niewolnikami dwóch mocarstw, że się na to nie godzimy – ten wielki krzyk nawet z jakimś małym rozlewem krwi połączony, no trudno – mógłby sprawić, że Polska przebudziłaby te wszystkie małe narody, które żyją wokół nas i które chcą wydobyć się spod władzy rosyjskiej albo spod władzy niemieckiej - z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem rozmawia Joanna Lichocka.
 
Zdrada i zdrajcy – to jest główny temat Pana książki „Reytan. Upadek Polski”.  Wstrząsająca jest scena, gdy zdrajca sprzed blisko dwustu pięćdziesięciu lat, Adam Poniński, zmierza do Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu. Idzie, stukając kosturem o chodnik. Mija Krzyż i to, co było wokół niego – znicze, kwiaty, fotografie. Idzie między autobusami jadącymi przez Krakowskie. Mówi Pan – to dzieje się tu i teraz, zdrajcy są wśród nas.

To, że „Reytan” stał się książką o zdradzie, to jakoś tak samo wyszło – można powiedzieć, bez mojego udziału. To ta książka o tym zadecydowała – w trakcie jej pisania – że chce być książką o zdradzie. Ona sama tak się wymyśliła. A ja nad jej myśleniem, nad jej pomysłami słabo panowałem. To jest normalny proceder pisarski – kto chce napisać dobrą książkę, musi zrezygnować z władzy nad swoim pisaniem i oddać władzę nad pisaniem – pisaniu. Książka wie, o czym ma opowiedzieć – trzeba jej zaufać. Można to jeszcze inaczej ująć. Polakom, właśnie teraz, potrzebna była książka o zdradzie, życzyli sobie takiej książki, która ustanowiłaby analogię między dwoma epokami ich historii – tą, w której żyjemy, i tamtą osiemnastowieczną. To były dwie epoki, w których zdrada rządziła historią Polaków.
 
Dlaczego Polakom potrzebna była właśnie teraz książka o zdradzie?
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]

Dostęp do artykułów:
ZALOGUJ SIĘ lub Wykup prenumeratę

DRUKUJ
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Jak to bylo mozliwe, ze z panstwa-europejskiego mocarstwa- Rzeczposopolita stoczyla sie w ciagu 150 lat do rangi petenta, trzymajacego sie moskiewskiej klamki? Skad w Polakach taki ciag do jurgieltu? Skad tak malo wyobrazni? Skad tyle egoizmu? Czyzby to byl skutek wychowania w oparach wiadomej religii?

I nadal chcecie budowac nowoczesne panstwo, wykorzystujac te same, nieefektywne wzorce?

Komunistow, potomkow komunistow i ich wychowankow w Polsce cale armie, trzeba to jak chwast wyplemic i nie bedzie "ciagu do jurgieltu".

komunistów i burżujów wytępić

jak to z tą mentalnością polską jest; czy bufony, brawurowo bohaterscy, rzucający się na wroga bez najmniejszych szans na zwycięstwo, czy przeciwnie - wyczekujący na stosowna okazję, współpracujący podstępnie do właściwej chwili aby ja wykorzystać bez rozlewu krwi. No to jak to z nami jest, pacany ?! Ja w każdym razie czytać takich książek już nie mogę, bo mi się ciśnienie podnosi i krew do głowy uderza. Długo żyję i naczytałem się tych mądrości, z których guzik wynika już dosyć! Jakieś sznury tylko zostają. A trza ruszyć do roboty, klepać kosy i pamiętać o czapkach, żeby było czym armaty zatykać. Pees: już po nicku Arianka widać co to za pokręcone indywiduum. I najlepiej by było, gdyby to ktoś jej tę wolność wywalczył, bo ona sama to jest tylko od filozowania, że się tak wytwornie a w skrócie wyrażę. Pees II: nie mylić Polaków z parapolakami/pseudopolakami.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.