Warszawka na wózek

Ilu Polaków, którzy mogliby z powodzeniem pracować i żyć w kraju, sytuacja zmusiła do wyjazdu? Setki tysięcy? Miliony? Ano pewnie tyle. Ludzie z potencjałem i ambicjami skręcają meblościanki dla bogatych Norwegów albo myją naczynia po łakomych Brytyjczykach.

Wyjechali, wrośli w emigracyjny grunt, część nigdy nie wróci. Takie przypadki zna pewnie każda rodzina w Polsce, gdy święta spędza się na rozmowach przez telefon lub Internet, a nieczęste wizyty w rodzinnym domu są miłą przerwą w rozłące. Jednym z takich „zesłanych” był Radosław Poszwiński, który na Twitterze występuje jako @bogdan607. Mężczyzna pracował na Wyspach jako operator wózka widłowego. Nie
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: