NIEPOWAŻNIE POWAŻNY BALONIK

Przeczytałem z rozbawieniem niedawno, że Citroen w odświeżonej wersji swojego Cactusa dołożył w siedzeniach trochę grubszej gąbki. Zrozumiałbym, gdyby ktoś z marketingu zakładów produkujących kanapy wpadł na ten pomysł. Lecz w przypadku firmy motoryzacyjnej, słynącej z rewolucyjnych rozwiązań technicznych, to dość kuriozalne. Nic więc dziwnego, że na początku nie potraktowałem nowego crossovera Francuzów, czyli modelu C3 Aircross, na serio.

To samochodzik trochę mniejszy od wspomnianego cactusa. Autko wygląda trochę jak zabawka, napompowany balonik. Ale nie pęka tak szybko, zwłaszcza z systemem Grip Control. Wtedy nim można trochę poszaleć. C3 Aircross spodoba
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: