AUTOBUSEM WYGODNIEJ

Przez kilka ostatnich dni męczyłem się w bmw. Jak można męczyć się w beemce, samochodzie, którego układ jezdny i silniki są symbolem radości z jazdy?! Dodam jeszcze, że nic nie zapowiadało takiej męki. Ba, gdy po raz pierwszy ją zobaczyłem na parkingu, byłem zachwycony. Duże, szare felgi aluminiowe. Spojler z przodu i dyfuzor z tyłu. W środku cudowne sportowe fotele z alcantary.

Dyskretne podświetlenie klamek i oświetlenie ambientowe w środku. Na dodatek LED-owe lampy dodające klasy do nieco krzykliwego wyglądu zewnętrznego. Uwiodła mnie od pierwszego wejrzenia, a gdy zobaczyłem na karoserii literkę M, odpłynąłem całkowicie. Jak wiadomo, M na karoserii
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: