Czekając, aż nachodźcy rozwalą Zachód

Holenderski polityk mojego pokolenia w ramach nagonki na Polskę podnosi sprawę polskich granic. Czy pomiędzy Moskwą i Berlinem jest miejsce na suwerenną Rzeczpospolitą? Czy możemy wywalczyć sobie podmiotowość?

Kiedy politycy decydujący o kształcie współczesnego świata zaczną traktować nas jak Włochów czy Hiszpanów? Wyłącznie wtedy, gdy będziemy stanowić siłę, z którą będą musieli się liczyć. Posługiwanie się retoryką, w której jest miejsce na sformułowania typu „państwo sezonowe”, jest możliwe tylko, jeśli nie musisz liczyć się z istotnymi retorsjami. Dwadzieścia lat suwerennej polskiej państwowości zakończyło się IV rozbiorem Polski. 17 września jest
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: