Stary numer Baćki. Łukaszenka szuka „piątej kolumny”

Po kilku kryzysowych miesiącach w stosunkach z Rosją i ustępstwach w obliczu protestów Łukaszenka znów dokręcił śrubę. I ponownie oskarża Zachód. Taka sekwencja wydarzeń zdarza się nie po raz pierwszy.

Zaczęło się – jeszcze pod koniec ubiegłego roku – od ekonomicznego sporu z Rosją. Jak zwykle, poszło o ceny ropy i gazu. Rosyjska propaganda zaatakowała Łukaszenkę i białoruską niepodległość jak nigdy dotąd i, dziwnym trafem, przeciwko reżimowi zaczęli wychodzić na ulice Białorusini. W tle zaś była stopniowa poprawa relacji Mińska z Zachodem i samodzielne stanowisko Łukaszenki w sprawie Ukrainy. Powodem do demonstracji był dekret nr 3 nakładający podatek na
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: