Nigdy z królami nie będziem w aliansach...

Często mówimy, że nasze polskie powstania stanowią pewną ciągłość, że bez kolejnego nie byłoby następnych. Pamiętajmy w takim razie, że konfederacja barska była pierwsza. Pozostawiła następnym pokoleniom kilka doniosłych odezw, ryngraf na zawsze już kojarzony z polskim wojownikiem, dumną „Pieśń konfederatów barskich”, przepowiednie Wernyhory, pamięć o charyzmatycznym księdzu Marku…

Stawam na placu z Boga ordynansu
Rangę porzucam dla nieba wakansu
Dla wolności ginę
Wiary swej nie minę
Ten jest mój azard
Krzyż jest mi tarczą,
a zbawienie łupem
W marszu nie zostaję,
choć i padnę trupem

[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: