Duchowa próżnia nie istnieje

Człowiek XXI w. jest najbardziej zabobonną istotą na świecie, mimo pozorów maksymalnego racjonalizmu

Młody człowiek trafił do egzorcysty. Miał problemy duchowe i cierpiał na depresję, której lekarze nie potrafili wyleczyć. Po modlitwie objawy ustąpiły, by powrócić po trzech tygodniach. I tak powtarzało się pięć czy sześć razy. Egzorcysta poprosił o konsultację doświadczonego kapłana. Ten polecił zapytać penitenta, czy w jego domu nie ma jakichś dziwnych przedmiotów. Okazało się, że były. Miał całą kolekcję masek afrykańskich. Po ich spaleniu pierwsza modlitwa egzorcyzmów zakończyła siedmioletnią depresję chłopaka, której nie dało się wyleczyć farmakologicznie.
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: