Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Obywatel Gontarz Ryszard Filipski i Ryszard Gontarz – te nazwiska łączyła nie tylko współpraca przy filmie „Zamach stanu”. Obaj uznawani są za czołowe postacie moczarowskiego, antysemickiego skrzydła PZPR, a potem ideologów betonowego Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”, krytykującego Wojciecha Jaruzelskiego za nadmierną pobłażliwość dla Solidarności. Gontarz w latach 50. był dziennikarzem „Sztandaru Młodych”. Później był kierownikiem literackim krakowskiego teatru eref-66, założonego przez Filipskiego. W 1977 r. napisał scenariusz do filmu innego moczarowca Bogdana Poręby „Gdzie woda czysta, a trawa zielona”. W 1980 r., gdy powstawał film „Zamach stanu”, Filipski i Gontarz byli sygnatariuszami „Listu 44”, odezwy skierowanej do władz. Była ona apelem m.in. o zaostrzenie...
Piotr Lisiewicz
O tym, że wśród biegłych roi się od psychiatrów najmniej ambitnych i dyspozycyjnych, pisałem w „Gazecie Polskiej” wiele razy przed laty, gdy zajmowałem się sprawami interwencyjnymi. Biegli dostawali wówczas za ekspertyzy psie pieniądze. Niezależnie, czy pisali ją na kolanie w godzinę, czy musieli czytać tysiące stron. Prawo powołania biegłego miały sąd i prokurator, ale nie obrona. Oznaczało to, że liczba spraw, jakie dostanie biegły, zależała od woli sędziów oraz prokuratorów. W efekcie, jak oceniał dr med. Jerzy Pobocha, szef sekcji psychiatrii sądowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, coś koło 10 proc. (!) osadzonych w psychiatrykach nigdy nie powinno tam trafić. Czy w takim środowisku trudno znaleźć dyspozycyjnego frajera z tytułem naukowym przed nazwiskiem? Odpowiedź oczywista...
Piotr Lisiewicz
Reżyser Tadeusz Śmiarowski, autor filmów o Sławomirze Mrożku, robotniczych wystąpieniach w Radomiu i Ursusie z 1976 r. czy polskim lekkoatletycznym „Wunderteamie”, nie poszedł na łatwiznę i nie skupił się tylko na efektownych ujęciach zadym, jak zapewne postąpiłoby 90 proc. jego kolegów po fachu, przygotowując film o kibicach. O nich też jest, ale w filmie widzimy także oprawy kibiców przypominających Powstanie Warszawskie, Czerwiec 1956, Powstanie Wielkopolskie, Żołnierzy Wyklętych, wreszcie ofiary smoleńskiej tragedii. Kibice mówią o tym, czym jest dla nich patriotyzm – ten, który zaczyna się od dzielnicy i miasta, a kończy na miłości do swojego kraju. Słyszymy o pomocy kibiców dla domów dziecka. Wypowiadają się aktywni kibole jeżdżący na wyjazdy, ale są też wypowiedzi dwóch...
Piotr Lisiewicz
A jak były prezes PZPN sprawdza się w roli arbitra w sprawie patriotyzmu? „Wykosztowałem się na »Nowe Państwo« i »Gazetę Polską«, aby przeczytać, jak to Tusk i spółka czynią wszystko, aby odebrano nam EURO” – zakpił w swoim tekście z naszej krytyki zaniedbań Tuska. I dalej: „We wspomnianych gazetach jest też wątek kibolski. Dowiadujemy się, że »Staruch« i »Litar« to patrioci, bo opiekują się grobami powstańców. A że niechcący dali po buzi piłkarzowi i rodzinie z dzieckiem? Patriotom takie drobiazgi się wybacza”. Czy „silni i młodzi” to bandyci? Potem jest jeszcze ciekawiej: „To ci młodzi i silni sprofanowali kiedyś grób moich rodziców i rzucali z dachu butelkami w najlepszego człowieka pod słońcem, trenera Ryszarda Kuleszę. (...) W dawnym ustroju studenci AWF rozpędzali zebrania...
Piotr Lisiewicz
Minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller: „Nie można także dopuszczać do sytuacji wnoszenia na teren imprezy przedmiotów niedozwolonych (materiałów pirotechnicznych) czy alkoholu”. Cóż, jeśli alkohol na stadionie to takie straszne zagrożenie, to chyba pierwszy do aresztu powinien trafić Donald Tusk. Zwykły kibic czasem próbuje przemycić na stadion alkohol, ale tylko detalicznie, na własne potrzeby. A taki Tusk chce przemycić piwo na wszystkie stadiony na masową skalę – za pomocą ustawy. Powinien dostać tyle mandatów, że nawet Rycho nie dałby rady go spłacić. No dobra, bardzo przepraszam za insynuacje pod adresem pana premiera, bo jeszcze mi ABW na chatę wjedzie. Powszechnie wiadomo przecież, że jedno piwo kupione za 3 zł w sklepie pod stadionem wywołuje w konsumentach niebywałą agresję...
Piotr Lisiewicz
Patrzę na zapowiedź imprezy pt. „Noc Pragi”. W klubie o nazwie „Skład Butelek” zachwalają „muzyczny mix czesko-ukraińsko-rosyjsko-bałkańsko-cygański”. Zaraz, a występ Moniki Olejnik, najwybitniejszej w czasach PRL specjalistki od butelek po winie krajowym i zagranicznym to gdzie? Ocyganiona i wymiksowana została? Nawet muzycy rosyjscy się o nią nie upomnieli? Wstyd! > „Musimy zbudować obywatelski kordon sanitarny wokół PiS” – ogłosiła Joanna Kluzik-Rostkowska. Brawo! Na próbę proponuję kordon sanitarny wokół jednego sanitariatu. Jak Kluzica zbierze wszystkich swoich kolegów wraz z rodzinami, to może się uda. A jak nie, to może chociaż wokół jakiegoś toy-toya? Ledwie Kluzica odeszła z PJN, a już Penis Jest Najważniejszy odnotował wzrost poparcia do 3,9 proc. Jak odejdzie jeszcze...
Piotr Lisiewicz
Pismo „hersztów stadionowych bandytów” Czytaliśmy na forach kibicowskie recenzje i opinie, zarówno pochwały, jak i – rzadziej, ale oczywiście bywały – uwagi krytyczne. Dzisiaj chcielibyśmy odpowiedzieć kibicom przynajmniej na niektóre z nich. Rzecz jasna wydanie pisma skierowanego do kibiców w całej Polsce nie mogło obyć się bez uwag, że niektóre ekipy zostały za mało, a inne nadmiernie dowartościowane. Staraliśmy się, na ile się dało, uniknąć tego zarzutu: widoczną na str. 11 okładkę „NP” narysował „Staruch”, ale w środku znalazła się też sylwetka „Litara”. Pytaliście, czy sylwetki te nie były zbyt przesłodzone. Nie wiem, staraliśmy się po prostu napisać o tym, co oba czarne charaktery pożerające dzieci dziennikarzy „GW” na śniadanie robią po ich skonsumowaniu albo kiedy akurat...
Piotr Lisiewicz
Gorzów: Tusk zamknie „Wyborczą”? „Może Wyborczą też Tusk zakaże, gdy gazetami zasłonimy twarze” – oprawę pod takim hasłem zaprezentowali kibice Stali Gorzów w czasie żużlowego meczu z Apatorem Toruń. Cały sektor zasłonił twarze gazetami, a potem zgniótł je i stoczył bitwę na gazetowe kule. Protest nawiązał do zachwalanego przez „Gazetę Wyborczą” i rząd Tuska przepisu zakazującego kibicom zasłaniania twarzy, co karane ma być wkrótce zakazem stadionowym. Kibice postanowili demonstracyjnie złamać ten przepis i zaczytywali się w gazetach. „Po czasie na sektorze wybucha spontaniczna wojna na kule ze zgniecionych kartek. Od pierwszego do czwartego biegu nie prowadzimy dopingu w ramach protestu antyrządowego” – czytamy w serwisie Stalowcy.pl. Radzionków: polski instynkt wolności...
Piotr Lisiewicz
Gułag z zakazem opuszczania pryczy Bubel wysmażony przez rząd liczy 22 strony. Jego filozofia to traktowanie WSZYSTKICH kibiców jak potencjalnych zbrodniarzy, zasługujących na umieszczenie w gułagu, w którym nie wolno im nawet opuszczać własnych prycz. Służy temu zmiana art. 54, zgodnie z którą karane grzywną nie niższą niż 2 tys. zł mają być osoby, które „przebywają w sektorze innym niż wskazany na bilecie”. Oznacza to, że kiedy dwaj sąsiedzi wraz z rodzinami wejdą na stadion w małym miasteczku wypełniony np. w jednej trzeciej, nie mają prawa usiąść obok siebie, gdyż zostaną przestępcami. Podobnie, jeśli przez inny sektor udadzą się do ubikacji. Przestępstwo to zrównane zostało z... wtargnięciem na boisko. Czy ktoś upadł na głowę? Wprowadzeniem tego przepisu w czasie konferencji...
Piotr Lisiewicz
Transparent o Białorusi usunięty w stylu... Łukaszenki – Donald to imię bohatera najpopularniejszej kreskówki. Czy transparent „Ala ma kota” też zostałby nam skonfiskowany? – pyta Paulina Bartkowiak, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Unia Leszno. Transparent „Tola ma Donalda, Donald MA TOLE” jej kolegom zabrano przy wejściu do sektora dla gości w czasie meczu, który odbył się w ubiegły weekend. – Powiedziano im, że jego treść „śmierdzi polityką” – mówi Bartkowiak. W tej sytuacji kibice z Leszna zrezygnowali z wniesienia na sektor drugiego z transparentów o treści „Żaden hiPOkryta głosu kibiców nie zdusi. Nie damy zrobić z Polski drugiej Białorusi!”. Wnieśli go im kibice Falubazu, którzy lepiej wiedzieli, jak uniknąć na bramce jego skonfiskowania. Transparent zawisł na płocie...
Piotr Lisiewicz
Koszykarek w szkole nie brakowało – razem z Gosią była w klasie inna późniejsza reprezentantka Polski, Alina Słabęcka, a w moim roczniku Kasia Duczmal z AZS-u. Pewne siebie, wygadane, potrafiły odciąć się zaczepiającym je rówieśnikom. Lata 90. to był czas, kiedy „na kosza” chodzili kibice piłkarscy, więc miałem okazję oglądać mecze z ich udziałem w „Arenie” i „na Chwiałce”. Gosi specjalnie blisko nie znałem, jej reprezentacyjną i amerykańską karierę śledziłem w telewizji. Ale kiedy dotarły do mnie tragiczne wieści z Australii, stanęła mi przed oczami scenka z hallu VII LO, chyba bardzo charakterystyczna dla podejścia do życia i poczucia humoru „Ptysia”, o którym opowiadają teraz jej koleżanki. Zaczepiał ją tam jeden ze szkolnych rozrabiaków, niejaki „Kosa”. W pewnym momencie Gosia...
Piotr Lisiewicz
Walka Stefana Bratkowskiego z faszyzacją kraju zaczęła wreszcie przynosić wymierne efekty. Jak podał „Fakt”, delegat PZPN wykrył nazistowską agitację w czasie meczu drugiej ligi grupy wschodniej Znicz Pruszków – Pelikan Łowicz. Nakazał on bramkarzowi gości Witoldowi Sabeli zakleić numer 88 na bluzie. Jak rozszyfrował, cyfry te oznaczają ósmą literę alfabetu, czyli „h”. A podwójne „h” to u nazistów zakamuflowane hasło „heil Hitler”. Bramkarz, który gra ze wspomnianym numerem od lat, musiał go zakleić plastrem. Aż strach pomyśleć, z czym mogą skojarzyć się niektórym inicjały Stefana Bratkowskiego. I czy nie łączy ich ideowe pokrewieństwo z inicjałami Moniki Olejnik. Niezależna dziennikarka MO: „Kamiński ma coraz dłuższy nos, kiedy twierdzi, że skarbnik PO Mirosław Drzewiecki pobierał...
Piotr Lisiewicz
5) Miał wykastrować pedofilów Prawo o kastracji pedofilów miało wejść w życie już w 2008 r. Donald Tusk zapowiadał wtedy w mediach gwałtowne zmiany. Zmiany w prawie weszły do kodeksu dopiero dwa lata później i raczej bez większego echa. Jak do tej pory żaden pedofil nie został poddany przymusowemu leczeniu. Mówi się o drugiej połowie tego roku. Do kastracji samemu trzeba mieć odrobinę potencji. 6) Uwierzył w socjalizm Najbardziej znane postulaty Tuska to obniżenie podatków, np. słynne „trzy razy piętnaście” (15 proc. miał wynosić między innymi VAT). Obniżanie podatków Tusk obiecywał jeszcze w 2007 r. Przekonywał, że fiskalizm nie jest receptą na naprawę finansów państwa. Tymczasem za jego kadencji nastąpił największy od lat wzrost obciążeń fiskalnych. Podstawowa stawka VAT...
Piotr Lisiewicz
Święty Antoni i książę Plątonogi na wojnie z Tuskiem „Stowarzyszenie Kibiców Sandecji serdecznie zaprasza na wycieczkę krajoznawczą do miejscowości Łęczna” – czytamy. „Celem podróży jest zwiedzanie Łęcznej, w szczególności budynku Starostwa Powiatowego, który posiada unikalną i ciekawą architekturę” – reklamują kibice. W ramach programu szanującej się wycieczki jest rzecz jasna czas wolny, którzy organizatorzy przewidzieli w godzinach 16.30–19.30. Przypadkiem akurat w tym czasie odbywa się w okolicy mecz Górnik Łęczna – Sandecja Nowy Sącz. Policja zbiera pod stadionem posiłki przeciwko miłośnikom turystyki. Z kolei wśród kibiców Miedzi Legnica zakaz wyjazdów przyczynił się do wzrostu pobożności. Organizują oni wyjazd autokarowy do kościoła św. Antoniego w Zdzieszowicach. Piszą: „...
Piotr Lisiewicz
Ale burdel w tym państwie Tuskowym. Ledwie Klaudiusz Wesołek odsiedział 15 dni w areszcie za filmowanie happeningu Akcji Alternatywnej Naszość sprzed dwóch lat, dostał pismo, że przysługuje mu order. Też za odsiadkę, ale na razie nie za ostatnią, tylko tę w systemie poprzednim. Jak chce order, ma pisać do Bronka Komorowskiego, a ten mu go zawiesi. Chyba że jego podwładni znowu akurat Wesołka zamkną... Być może możliwy jest też wariant pośredni: Wesołka przymkną w areszcie na Kurkowej, a pozbawionemu wolności Krzyż Wolności i Solidarności prezydent przywiezie do celi. Do faktu, że Platforma wypuszcza kryminalistów, już się lud przyzwyczaił, ale żeby jeszcze ich odznaczać? Skądinąd wiadomo, że propozycję otrzymania orderu dostał też Robert Kwiatek, czołowy kibol, znaczy się bandyta...
Piotr Lisiewicz
W czasie meczu kibice przyjęli konwencję plażową. Na stadion wnieśli dmuchane materace, ręczniki i piłki plażowe, które odbijali na trybunach. Krzyczeli „Irena Santor”, „Adam Małysz”, „Robert Kubica” oraz „Robert Mateja to polskich skoków nadzieja”. Cały stadion podskakiwał, skandując: „Kto nie skacze, ten za Tuskiem”. Śpiewano też piosenkę disco-polo „Niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje zabawa i dziewczyna młoda”. Była również zabawa w pociąg przy śpiewie: „Jedzie pociąg z daleka”. W pewnym momencie Kononowicza na gnieździe zastąpiła dmuchana lala ucharakteryzowana na Donalda Tuska. „Wolność słowa. Art. 54” – transparent o tej treści zawisł na trybunach. W miniony weekend do protestu kibiców piłkarskich przyłączyli się kibice żużla. „Nagonka na kibiców spowodowana...
Piotr Lisiewicz
Od kiedy Zbigniew Girzyński napisał na swoim blogu, że telewizja, w której wywiady zamiast Moniki Olejnik prowadziłaby Katarzyna Gójska-Hejke, mogłaby być bardziej oglądana, Olejnik, zamiast zwiększyć dawkę botoksu, co rusz próbuje dogryźć młodszej koleżance po fachu. Najpierw napisała, że na balkonie Kasi widziano agenta Tomka. Cóż, Olejnik z kolei na urodziny Wałęsy przyjechała niegdyś z Gromosławem Czempińskim. Widziano ją też w samochodzie Urbana. Różne bywają kobiece gusta. Nasza gwiazda z peerelowskiego skupu butelek po winie krajowym napisała też o wywiadzie Kasi z gniazdowym kibiców Legii „Staruchem” w GazetaPolska.tv. Nie wspomniała jakoś, że jej TVN też prosił o wywiad, ale „Staruch” odmówił. Babska zazdrość bywa straszna. Z ostatniej chwili: Tusk planuje w najbliższych...
Piotr Lisiewicz
W Gdańsku obserwator PZPN zabronił rozpoczęcia meczu, bo kibice nie chcieli usunąć transparentu o modlitwie za Jana Pawła II. W Łodzi komendant policji przyznał, że stadion został zamknięty za antyrządowe okrzyki. We Wrocławiu policjanci otrzymali polecenie, by wyłapywać z tłumu osoby „trzymające transparenty obrażające premiera”. Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego Donald Tusk kazał zamykać stadiony, to w ubiegłym tygodniu władza zrobiła wszystko, by je rozwiać. Odpowiedź kibiców to nasilenie protestu – podczas ostatniej kolejki ligowej nie prowadzili oni dopingu i nie organizowali meczowych opraw. „Od miesięcy kibice w różny sposób kierowali krytykę wobec poczynań premiera. Reakcją na krytykę stała się nagonka i represje (...). Są one kpiną z zasad praworządności, zbliżają Polskę...
Piotr Lisiewicz
Rzecz jasna nasze wspieranie kibiców to kolejny dowód na faszyzację Polski. Ona postępuje w tempie zastraszającym. Ot, taka „Gazeta Wyborcza”. Ma ona na swojej winiecie trzy kolory: czarny, czerwony i biały. Identycznie jak hitlerowska swastyka. Przypadek? Może. Więcej dowodów? Radosław Sikorski doniósł niedawno do prokuratury na „Fakt” i „Puls Biznesu” za antysemickie wpisy na forach internetowych tych gazet. Czytam właśnie komentarz na forum portalu Agory pod tekstem Czuchnowskiego, nieusunięty przez moderatora: „Jakim cudem P. Lisiewicz stał się krzewicielem i idolem kiboli. Czyż oni nie wiedzą, że to ukryty gej i żydek. Dobrze się skubany maskuje”. Radku, po starej znajomości dawaj zawiadomienie na Michnika. Do pierdla z tym oenerowcem! Niech odsiedzi i przemyśli. Gadka z mało...
Piotr Lisiewicz
Uczestników happeningu wyprowadziła policja, która zarzuciła im zakłócanie porządku. Ten sam zarzut postawiła Wesołkowi, który stał w rogu sali i filmował zdarzenie. Sędzia Anna Potyraj skazała go na 30 dni ograniczenia wolności polegającego na upokarzającej pracy w zakładzie oczyszczania miasta w Sopocie. Gdy dziennikarz odmówił wykonania bezprawnego wyroku, trafił do aresztu. – To dzięki tym, którzy protestowali w mojej sprawie, mam poczucie, że żaden dzień spędzony w areszcie nie został stracony – stwierdził Wesołek po wyjściu na wolność. – Dzięki temu władza sądownicza przekonała się, że nie jest całkiem bezkarna, że sędziowie nie mogą po cichu, bez rozgłosu, niszczyć ludzi. Może niedobrze, że trafiło na tak młodą osobę, ale sędzia Potyraj musi odpowiedzieć za to, co się stało. Nie...
Piotr Lisiewicz
Jak władza zareagowała na rzekome gigantyczne zagrożenia, publicznie opisywane przez rządowe służby? Podczas meczu na murawie pojawiło się zaledwie... kilkudziesięciu ochroniarzy z firmy Zubrzycki. Jeśli władza wierzyła własnej policji, było to zachowanie kompletnie nieodpowiedzialne. Trudno je określić inaczej jak głupota lub – co bardziej prawdopodobne – celowe prowokowanie zajść. Pomysł, że kilkudziesięciu ochroniarzy może stanowić zaporę na wypadek, gdyby 6 tys. kibiców Lecha chciało się pobić z 6 tys. kibiców Legii, to czysty absurd. Gdyby trybuny faktycznie pełne były chuliganów, jak opisuje to „Gazeta Wyborcza”, mecz nie zdążyłby się rozpocząć, a boisko stałoby się terenem batalistycznych scen bitewnych. Tymczasem do niczego takiego nie doszło. Przez cały czas trwania...
Piotr Lisiewicz
Kibice apelują także, aby osoby posiadające bilet na mecz Legia–Korona nie występowały do klubu o zwrot pieniędzy. – Nie klub jest tu winien – w przygotowaniu pozew zbiorowy przeciwko rządowi. Nie ma zgody na komunistyczne metody stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nie dowiedziono ani winy klubu, ani braków w zabezpieczeniu stadionu Legii, ani – co najważniejsze – jakichkolwiek przejawów łamania prawa nie tylko przez kibiców, którzy byli w Bydgoszczy, ale np. nie wybiegli na murawę albo niczego nie demolowali (dowodów na demolkę do tej pory brak) – także takich, którzy na finale PP nie byli – czytamy w apelu kibiców. Również mimo zamknięcia stadionu Lecha Poznań kilka tysięcy osób zebrało się pod stadionem, aby kibicować swojej drużynie podczas ligowego...
Piotr Lisiewicz
Koleżanki namawiają mnie, żebym odciął się Lisowi odzywką „45-letni Tomasz, blondyn o wyglądzie prowincjonalnego kierowcy PKS”. Co przetestuję ten tekst na którejś, słyszę chichot, że idealnie pasuje. Tłumaczę, że podoba mi się on średnio, bo lubię kilku kierowców PKS, a jeden z moich kolegów jest motorniczym. One na to, że to nieważne, mam napisać jak wyżej, bo Lis uważa się za niewiadomo co i jak to przeczyta dostanie wścieklizny, a wtedy będzie mu grozić seria bolesnych zastrzyków. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Monika Olejnik napisała w „GW”: „Spalono kukłę premiera Putina. Z naszego kodeksu karnego wynika, że jest to dozwolone. Nie można palić kukły głowy państwa, czyli zakazane byłoby spalenie kukły Miedwiediewa. Dobrze, że Ruscy nie są tacy mściwi jak my i nie ruszają z...
Piotr Lisiewicz
Wydawało się więc, że wrzutka ta spełniła już swoje zadania – wywołanie medialnego szumu, utrudniającego Polakom dowiedzenie się prawdy o przyczynach smoleńskiej tragedii – i zostanie zapomniana. Tymczasem w ubiegłym tygodniu powróciła. I to za sprawą osoby, która ponosi odpowiedzialność za skandaliczne zaniedbania związane z tamtą wizytą. Macierewicz: Janicki powinien być oskarżony za Smoleńsk – Jeśli informacje o tych zeznaniach są prawdziwe, to gen. Janicki zachowuje się zupełnie nieodpowiedzialnie – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, szef sejmowego zespołu badającego przyczyny katastrofy. – Nie był obecny przy tym zdarzeniu, nie zna żadnych jego szczegółów, słyszał tylko o sprawie z drugiej albo trzeciej ręki. Według Macierewicza media powołują się na zeznania...
Piotr Lisiewicz
Dodajmy, że lata 2008–2010 to czas niezwykle dynamicznego rozwoju stowarzyszeń kibicowskich i wzrostu zaangażowania kibiców w działania patriotyczne oraz na rzecz lokalnych społeczności. To właśnie te stowarzyszenia, które przyczyniły się do pozytywnych zmian wśród kibiców, zwalczane są przez „GW” i rząd Tuska. Postanowiły na te ataki odpowiedzieć. Wspólnie przeciwko rządowi i „GW” Hit ligowego sezonu – mecz Lech Poznań – Legia Warszawa. Na stadionie ponad 36 tys. ludzi. Kibice Lecha wywieszają trzymany przez setki osób transparent wyśmiewający propagandę rządu Tuska: „Projekt Euro 2012. Stadiony – przepłacone. Autostrady – nie będzie. Dworce – przypudrowane. Lotniska – prowincjonalne. Zawodnicy – słabi. Temat zastępczy – kibice. Rząd – zadowolony!”. Na trybunie obok siedzą...
Piotr Lisiewicz
Z modlących się w ciszy łatwo się wyśmiewać. Ze śpiewających pieśni religijne szydzić. W polskiej tradycji modlitwa i pieśń są bardzo ważne. Ale w naszej historii było tak, że jeśli wróg zbyt długo szydził z modlitwy, musiał liczyć się z tym, że przyjdzie mu stoczyć walkę przy użyciu żelaza. Demonstracja niepodległych Polaków 9 kwietnia odbyła się manifestacja pod ambasadą Rosji, którą miałem zaszczyt prowadzić. Postanowiliśmy, że będzie inna od poprzednich. Ogłosiliśmy, że choć pokojowa, nie będzie ani spokojna, ani stonowana. Ma podczas niej zostać powiedziana i wykrzyczana prawda. Bez autocenzury, bez liczenia na litość ze strony mediów. Przeciwnie, medialni kłamcy też mieli dostać za swoje. Okazało się, że Państwo doskonale zrozumieli nasze intencje i że wpisały się one w...
Piotr Lisiewicz
A propos gwiazdy sprzed debotoksyzacji. Jeden z najlepszych dialogów w historii III RP przytaczają Joanna i Andrzej Gwiazdowie w książce „Poza układem”. Monika Olejnik zaatakowała w czasach prehistorycznych, czyli jeszcze przed naszą akcesją do UE, posła Jacka Soskę z PSL: „Czy nie widzi pan, że krowy w Unii są czyste, a w Polsce brudne?”. Na to Soska odparł: „To niech je pani umyje, jest pani zootechnikiem”. Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał. A jeśli Jaś jako dziecko wręczał kwiaty Bierutowi? Wtedy na starość, jako Jan-doradca prezydenta Komorowskiego ogłosi w wywiadzie dla portalu ITI: „Obawiam się, że może dojść do tragedii”. Może do niej dojść po ostatnich manifestacjach, za sprawą PiS, bo „jeśli wzywa się do czynów gwałtownych, to nigdy nie wiadomo, w którym...
Piotr Lisiewicz
O tym, że podobne groźby są na serio, przekonał się Filip Rdesiński z Akcji Alternatywnej „Naszość”, który współorganizował manifestację. Po niej zwartą grupą udaliśmy się do pewnej żulerni na Pradze. Jednak Filip, jako człowiek z natury romantyczny, postanowił odprowadzić do domu dziewczynę. Odłączył się od grupy, w wyniku czego w tramwaju, na drugim końcu miasta, doczepiła się do niego czereda tajniaków. Działających – jak wyjaśniali – na polecenie wydziału „terroru kryminalnego”. Na komendzie na Wilczej stawiliśmy się błyskawicznie. Póki była tam Naszość i „Gazeta Polska”, policja jeszcze miała jakieś nadzieje na lepszą przyszłość. Jednak kiedy po 23-ej ulicą Wilczą przymaszerował pochód obrońców Krzyża, śpiewających na przemian pieśni maryjne i antypolicyjne, nadzieje prysły. Później...
Piotr Lisiewicz
Nieostrożne obchodzenie się z ogniem Zawiezieni zostali na komisariat przy ul. Wilczej. Według jego relacji rozmowa na komisariacie wyglądała następująco: – Zamknij się k... – usłyszał od przesłuchującego go policjanta. – Dlaczego pan mnie obraża? – zapytał. – Zaraz ci k... ten palec połamię – usłyszał odpowiedź. Jego przypadek nie jest odosobniony. Późnym wieczorem 9 kwietnia policyjni tajniacy zatrzymali Filipa Rdesińskiego z Akcji Alternatywnej Naszość. W tramwaju, na warszawskiej Pradze, czyli w części miasta odległej od miejsca, w którym odbywała się manifestacja. Powód? Spalenie kukły Putina. Zarzut? Nieostrożne obchodzenie się z ogniem. – Milicja za czasów Pomarańczowej Alternatywy lepiej by nie wymyśliła – komentują uczestnicy manifestacji. Dopiero pojawienie się na...
Piotr Lisiewicz
Doradca prezydenta Komorowskiego Wojciech Jaruzelski postanowił wyśledzić, kto stał za zamachem na Jana Pawła II: „Czy za nim stali fundamentaliści? Tego nie wiemy. Wszelako, post fatum, islamski trop wydawałby się najbardziej logiczny”. Pytanie, czy Jaruzelskiemu chodzi o tych islamskich terrorystów, którym sprzedawał broń i którym, jak Abu Nidalowi (kilkaset ofiar na koncie), pozwalał mieszkać w PRL i z Warszawy kierować swoimi biznesami? Poza tym mawiano wówczas, że „gdyby Urban nosił turban, to zamiast świni byłby Chomeini”. Tak czy owak, wygląda to na szczere wyznanie winy przez Jaruzelskiego, winy na łożu śmierci. Anna Sobecka z PiS domaga się wyrzucenia z anteny programu Tomasza Lisa. Niesłusznie. Jak to mówił Jan Tomaszewski o trenerze Franciszku Smudzie? „Jego nie trzeba...
Piotr Lisiewicz
Myszka i górale Maria Kaczyńska urodziła się w Machowie na Wileńszczyźnie 21 sierpnia 1942 r. Drugie imię zawdzięczała dwóm babkom – Helenom. Rodzice czuli się bardzo mocno związani z Wilnem, w domu pełno było wileńskich pamiątek. Po wojnie jako repatrianci trafili najpierw w Bydgoskie, potem do Człuchowa na Pomorzu, aż wreszcie znaleźli dom w okolicach Złotowa na Pojezierzu Pilskim w Wielkopolsce. Czesław został leśniczym, mama Lidia nauczycielką. W Złotowie mała Marysia poszła do szkoły. „Często mówię, że zaczęłam swoje życie z opóźnieniem. Urodziłam się z wadą serca, dlatego rodzice bardzo się o mnie troszczyli. Byłam dzieckiem wychowywanym pod kloszem. W pewnym momencie byłam w kiepskim stanie, miewałam częste krwotoki. Zaprzyjaźniony lekarz zalecił zmianę klimatu, mama...
Piotr Lisiewicz
W identycznym tonie wypowiedział się radny SLD Andrzej Golimont: – To kompromitująca inicjatywa, dlatego wcale się nie dziwię radnym PiS, że wstydzą się ujawnić swoich nazwisk. Te burdy pod pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego mają tyle wspólnego z czczeniem pamięci ofiar Smoleńska, ile ojciec Tadeusz Rydzyk ze św. Franciszkiem z Asyżu. A sama „Gazeta Wyborcza” postanowiła zakwestionować spontaniczny charakter obchodów, podczas których Polacy chcą spotkać się – podobnie jak przed rokiem – na Krakowskim Przedmieściu: „Działacze-wnioskodawcy nie ujawniają się, by stworzyć wrażenie, że manifestacje to spontaniczna reakcja Polaków, a nie animowana przez polityków demonstracja”. 9 kwietnia – ruszamy na rosyjską ambasadę Nasze obchody rocznicy Smoleńska rozpoczynają się 9 kwietnia o...
Magdalena Michalska
W identycznym tonie wypowiedział się radny SLD Andrzej Golimont: – To kompromitująca inicjatywa, dlatego wcale się nie dziwię radnym PiS, że wstydzą się ujawnić swoich nazwisk. Te burdy pod pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego mają tyle wspólnego z czczeniem pamięci ofiar Smoleńska, ile ojciec Tadeusz Rydzyk ze św. Franciszkiem z Asyżu. A sama „Gazeta Wyborcza” postanowiła zakwestionować spontaniczny charakter obchodów, podczas których Polacy chcą spotkać się – podobnie jak przed rokiem – na Krakowskim Przedmieściu: „Działacze-wnioskodawcy nie ujawniają się, by stworzyć wrażenie, że manifestacje to spontaniczna reakcja Polaków, a nie animowana przez polityków demonstracja”. 9 kwietnia – ruszamy na rosyjską ambasadę Nasze obchody rocznicy Smoleńska rozpoczynają się 9 kwietnia o...
Piotr Lisiewicz
Adam Michnik – Medal za Zasługi Bojowe. Przyznawany za szczególne wyczyny na polu walki, np. Uratowanie ważnego towarzysza zagrożonego przez wroga. Za heroiczną obronę Jaruzelskiego będzie w sam raz. Może on być także nagrodą za „bardzo dobre wyniki w szkoleniu bojowym i politycznym, w opanowaniu nowego sprzętu bojowego”. Opanowanie przez Michnika po 1989 r. nowej broni masowego rażenia – gazety, ocenić należy jako wzorowe. Piotr Stasiński – Order Suworowa. „Ura! Warszawa jest nasza!” - meldował carycy w 1794 r. Aleksandr Suworow. Odznaczenie imienia bohaterskiego pogromcy ludności Pragi należy się Stasińskiemu za bezwzględne tępienie wroga, w tym nazwanie popierającego lustrację tytułu prasowego szmatą. Paweł Smoleński – Order Kutuzowa. Przyznawany za umiejętne działania podczas...
Piotr Lisiewicz
Cóż, Balcerowicz czasem musi odejść, Leppera też wywalą, ale Putin musi zostać. Prestiż doktoratu Balcerowicza jest wyższy (jak i zasługi). Podobnie wyglądało to za Gierka, kiedy byli oni kolegami partyjnymi w PZPR. Balcerowicz, który wstąpił do partii krótko po Marcu 1968, brylował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Lepper był tylko podrzędnym towarzyszem z Koszalińskiego. Sowieciarskie hierarchie pozostają niezmienne. Swoją drogą dziwi, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie dostała jeszcze jakiegoś ruskiego honoris causa, najlepiej jakiejś akademii od bezpieczeństwa i porządku publicznego. Za usuwanie zniczy oraz paszczę matrioszki. „Gazeta Polska” dotarła do treści toastu prezydenta Komorowskiego odczytanego w czasie ostatniej narady z...
Piotr Lisiewicz
Komentarz znajomej do tekstu o Tomaszu Nałęczu sprzed tygodnia. Dowodził on, że nie wstąpił do „Solidarności” i nie wystąpił z PZPR, bo miał na głowie dziecko alergiczne. Natomiast miesiąc po wyborach z czerwca 1989 r. został reformatorem partyjnym. Powód? Ponoć alergia minęła. Klimat się zmienił. Włodzimierz Czarzasty stanie na czele Warszawskiej Rady Strategii Programowej SLD. Grzegorz Napieralski nie chciał natomiast potwierdzić naszych informacji, że do partii odmłodzonej lewicy wraca Albin Siwak. Nie skomentował też faktu, że nasz informator widział ostatnio Siwaka w warszawskiej dyskotece z Tomaszem Kalitą. Znajomy zapytał mnie, czy na pewno to trzęsienie ziemi i tsunami nam też nie grożą. „Nie” – odpowiedziałem. „Mamy od wieków Rosję, Niemców, a teraz jeszcze do tego...
Piotr Lisiewicz
Uważam, że powodem najważniejszym jest strach przed odrodzeniem historycznych tradycji wielkopolskiego patriotyzmu. Przed tym, że jeśli młodzi poznaniacy za swój wzór uznają postawę przodków z czasów Powstania Wielkopolskiego, zapytają, czy system wartości bohaterów tamtych dni był bliski temu wyznawanemu przez ideologów „Gazety Wyborczej”. Spytają też o rodowód ludzi mających największe w mieście fortuny i zobaczą, że ich życiorysy raczej nie przypominają ks. Piotra Wawrzyniaka, Hipolita Cegielskiego czy Karola Marcinkowskiego. Stadion tylko dla gejów? „Tak jak kibole zawłaszczyli stadion, tak samo chcą zawłaszczyć pamięć powstania” – napisał Wojciech Bartkowiak. Po pierwszej części zdania można by wzruszyć ramionami. Melomani zawłaszczyli filharmonię, kinomani zawłaszczyli kino,...
Piotr Lisiewicz
Nie tylko Judasz, ale także Herod i Piłat byli naocznymi świadkami świętości Chrystusa. Kiszczak, Urban i Piotrowski to równie niezbędni uczestnicy uroczystości beatyfikacji Jana Pawła II co ich szef Jaruzelski. Czemu „GW” koniunkturalnie milczy w ich sprawie? Ciemna kibolska dzicz z Wrocławia zorganizowała marsz z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na miejscu pojawił się dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Ów młody, wykształcony, z wielkiego miasta posłuchał śpiewanej przez element reakcyjny dziwnej pieśni, zaczynającej się od słów „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród” i napisał, iż uczestnicy marszu śpiewali... Bogurodzicę. Cóż, całkiem blisko... A Mazurek Dąbrowskiego udało się redaktorowi rozpoznać już całkiem bezbłędnie! Swoją drogą widok tłumu wrocławskich kibiców w...
Piotr Lisiewicz
Po wypowiedzi posłanki Muchy władza łagodzi podejście do starszych i chorych. W ramach ocieplenia Platforma potraktuje wprawdzie niepełnosprawnych z buta, ale tylko z jednego. Chodzi o takich, co z powodu kłopotów z nogami, np. różnych zniekształceń, potrzebują specjalnego obuwia. Specjalne korkowe klapki kosztują 650 zł, a buty zimowe 1000–1200 zł. Dawniej władza dopłacała do zakupu takich butów raz w roku. Teraz, jeśli ktoś ma chorą jedną nogę, dostanie dopłatę, ale tylko na... jednego buta. Jeśli ma fanaberię, by chodzić w dwóch, to już na własny koszt. Za fanaberie rząd polski płacić nie będzie! Pawła Poncyljusza poznałem dziesięć lat temu, kiedy współorganizowałem z nim pewien zlot we Władysławowie. Próbował on wtedy zbierać pieniądze za pole namiotowe. Moi nietrzeźwi koledzy...
Piotr Lisiewicz
Napieralski zachwala znakomitego esbeka Stefan Dziamara rozpoczął pracę w Służbie Bezpieczeństwa w 1982 r. „Służba w tamtych czasach nie była łatwa. Wymagała odwagi cywilnej, a jednocześnie zmuszała do trudnych wyborów moralnych. Oglądając się czasem za siebie wiem, że tamtą próbę przetrwałem” – wspomina tamte lata. „Gazecie Wyborczej” mówił w 2005 r., że nie wstydzi się swojej przeszłości. Awans Dziamary w SLD dokonał się w ostatnich latach. W czasie gdy w Warszawie na użytek mediów odmładzano partię, on został szefem SLD w powiecie konińskim, pokonując m.in. młodego kandydata Grzegorza Janiaka. Dowodem na to, że lokalna organizacja kierowana przez byłego esbeka cieszy się szczególnymi względami Napieralskiego, jest fakt, że w ciągu kilku miesięcy przed wyborami samorządowymi...
Piotr Lisiewicz
Był Babiuch, jest Cieniuch. Nazwiska o tej końcówce, nawet mniej kuriozalne, brzmią w Rosji jak u nas niektóre czeskie. Według krążącej niegdyś anegdoty, Edwarda Babiucha na premiera PRL miał wybrać w lutym 1980 r. pijany Breżniew, gdy podczas wyczytywania nazwisk kandydatów wzbudziło ono wesołość sowieckich towarzyszy. A kto wybrał gen. Mirosława Cieniucha na szefa Sztabu Generalnego WP? Nie wiemy, w TVN podali, że Komorowski. Przewaga Cieniucha nad Babiuchem rysuje się jasno. Babiuch studiował zaledwie w Centralnej Szkole Partyjnej przy KC PZPR, a Cieniuch aż w Akademii Wojsk Pancernych ZSRR w Moskwie. Notabene było to za... Babiucha. Propozycja „wymiany doświadczeń w sferze unowocześnienia sił zbrojnych i nawiązania roboczych stosunków”, jaką Cieniuch złożył rosyjskiemu szefowi...
Piotr Lisiewicz
W ramach sobotniego zebrania Akcji Alternatywnej Naszość odwiedzamy w nocy kolegę, który złamał nogę. Ktoś przerzuca kanały telewizyjne. Na jednym czarny z białym okładają się pięściami w rękawicach. O co im poszło? O babę pewnie. Wiadomo, baby nic dobrego. Łyk wiśniówki. Na następnym kanale pieszczą się dwie lesbijki. O, to coś dla posła Węgrzyna! Któż to puszcza te bezeceństwa? Nazywa się to Tele5. Dyrektor programowy: Tomasz Wołek. Ciekawe, że taka „GW” pomstuje na niewinnego erotomana gawędziarza Węgrzyna, a hardcorowy Wołek to jej szanowany publicysta. Kuma ktoś tę logikę? Wracam w ubiegłą środę z Warszawy do Poznania. Na Centralnym słyszę komunikat, że Grabarczykowi pękła szyna i pociągi są opóźnione. Zaczepiam zdyszanego przedsiębiorcę, co to myślał, że zaraz odjedzie mu pociąg...
Piotr Lisiewicz
Powyższy brytyjski dowcip oddaje klimat tradycyjnego, fanatycznego środowiska kibicowskiego. Ale pokazuje coś jeszcze: typ kibolskiego poczucia humoru, kpiącego z komercyjnego syfu dookoła, ale też mocno autoironicznego. Piszę „kibolskiego”, bo w środowisku kibiców słowo to nie ma negatywnych konotacji. Czym kibolstwo różni się od Małyszomanii? Dlaczego w nowym wspaniałym świecie nie ma być miejsca dla kiboli? Odpowiedź wymaga opisania kilku spraw dla ludzi ze środowiska oczywistych, ale szerszemu odbiorcy papki medialnej kompletnie nieznanych. Kim jest tradycyjny kibol? To ktoś, kto chodzi na mecze niezależnie od tego, czy jego drużyna gra dobrze, czy beznadziejnie. Przeważnie zaczął na nie chodzić mając lat kilkanaście, więc jeśli nie jest już nastolatkiem, parę razy przeżył...

Pages