Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Sprawa katastrofy smoleńskiej skończy się wieloletnimi wyrokami więzienia” – hardo ogłosił Jacek Kurski z Solidarnej Polski. Zuch! Dla kogo? „Dla czołowych polityków”. Prawdziwy bulterier! Tylko że ja pamiętam, jak w kwietniu tego roku bulterier zamienił się w salonowego pudelka. „Wierzę w sowiecki bardak, wylądują, to dobrze, nie wylądują, też dobrze. Ale to jeszcze nie zamach. Trzeba ostrożnie z hipotezami o zamachu” – twierdził w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego”. Skąd taka zmiana tonu? Inaczej powiały wiatry, to chorągiewka łopocze w inną stronę. Zhardziała też Elżbieta Jakubiak z PJN. „To jest kompromitacja. Nie wiem, kogo jeszcze będziemy musieli zranić” – powiedziała przedstawicielka partii, której liderka krytykowała Jarosława Kaczyńskiego za udział w smoleńskich...
Piotr Lisiewicz
Minister kultury Bogdan Zdrojewski o własnych sukcesach: „Obecnie po raz pierwszy od 70. lat otwarto Muzeum Puszkina dla zbiorów malarstwa polskiego czy plakatów polskich. Podpisane są umowy na wielkie wystawy polskie w Sankt Petersburgu czy Pekinie”. A na ten przykład z Królem Porannej Gwiazdy Kim Dzong Unem z Korei Północnej też udało się Platformie Obywatelskiej nawiązać bardzo kulturalne stosunki? Sędzia Małgorzata Bilicka skazała na 100 zł grzywny za „zaśmiecenie miejsca publicznego” mężczyznę, który na Krakowskim Przedmieściu umieścił podstawę, na której ustawiony został krzyż. Cóż, czas na grzywny za zaśmiecanie akt sądowych głupimi wyrokami też przyjdzie. W grę wchodzi również znieważenie godła oraz państwa polskiego, wszak sędziowie przerabiają na śmieci dokumenty z orłem oraz...
Piotr Lisiewicz
Przyjaciel arcybiskupa Michalika patriarcha Cyryl postanowił odwiedzić jeszcze lepszego ze swych przyjaciół, a mianowicie Aleksandra Łukaszenkę. Zachwalał tam, mimo narodowych odrębności, „starania skierowane na utrzymanie duchowej i kulturowej przestrzeni tej samej historycznie Świętej Rusi”. Nie wiedzieć czemu w Priwislanskim Kraju patriarcha gadał bardziej asekuracyjnie. Wcale nie trzeba było! U nas duchowi czciciele Świętej Rusi też mają się świetnie. No może oprócz tych, co przeżywają chwilowy kryzys taksówkowy. „Jesteście wiernym, prawdziwym przyjacielem naszego kraju i nieraz udowodniliście to poprzez wspieranie nas w najtrudniejszych sytuacjach” – powiedział do Cyryla Łukaszenka. Cóż za piękne, przepełnione chrześcijańską miłością i pokojem słowa! Może wspólne posłanie Cyryla i...
Piotr Lisiewicz
Tomasz Turowski, były komunistyczny szpieg w Watykanie, który organizował wizytę polskiej delegacji w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., ustanowił radcę Jerzego Pardusa swoim pełnomocnikiem prawnym. W tej roli przysłał on pismo do „Gazety Polskiej”. Reprezentuje też Turowskiego w procesie wytoczonym Cezaremu Gmyzowi, dziennikarzowi „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”. Jak pisaliśmy w tekście „Wróg Michnika i Izraela prawnikiem Turowskiego” („GP” z 5 września br.), Pardus był w latach 80. redaktorem naczelnym „Rzeczywistości” – pisma partyjnego betonu. Dziś ujawniamy, czym – według dokumentów IPN – zajmował się wcześniej, w latach 70. „6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniu na 2 lata za pobicie” „Ja niżej podpisany, świadomy patriotycznego obowiązku i chęci służenia Ojczyźnie,...
Piotr Lisiewicz
Jak wiadomo, służby Tuska bardzo chętnie używały monitoringu do zwalczania niedobrych kiboli. Na przykład za wieszanie flagi z przekreślonym sierpem i młotem albo niezajmowanie właściwego krzesełka. Cóż, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Jak wiadomo, Tusk walkę z rozróbami na stadionach traktuje jako absolutny priorytet. Co nie przeszkodziło rządowi, wbrew opinii kibolskich stowarzyszeń, przeforsować przepisów pozwalających na sprzedaż piwa na stadionach. Co – zupełny zbieg okoliczności – było korzystne dla niektórych biznesmenów z branży piwnej. Nagle okazało się, że pijany kibic jest o wiele spokojniejszy od trzeźwego. Czy dziś sytuacja nie dojrzała, by zlikwidować monitoring na stadionach? Jego brak z pewnością przyczyni się do tego, że kibice będą mniej się stresować. A jak...
Piotr Lisiewicz
I zachwala atrakcje związane z Euro niczym profesjonalna bufetowa: „Będzie też możliwość zjedzenia, co najważniejsze. Będzie kompleksowe zaplecze gastronomiczne. Oprócz produktów serwowanych na stoiskach oficjalnych sponsorów nie zabraknie też polskich akcentów, bo będą regionalne kuchnie, pierogi, żurek, przygotowano też wedlowską czekoladę i wybór regionalnych ciast”. Sylwia Krasnodębska napisała, że ten film spodoba się fanom „Alternatyw 4” czy „Misia”. To trafne skojarzenie. Ten typ ironii wraca, bo propaganda Tuska, nadzorującego przez okno samolotu rozbudowę autostrad, przypomina coraz bardziej tę z PRL-u, a i jednolity front mediów przyczynia się do tego skojarzenia. Gronkiewicz-Waltz mówi: „Nie wiem, czy widziała pani tego Rosjanina, który mówił: ale drogi macie ekstra”....
Piotr Lisiewicz
Tusk to wieczny zwycięzca, a do tego człowiek bardzo mściwy, przed którym trzeba drżeć niczym osika – taki mit własnego lidera funkcjonował wśród działaczy PO i był gwarancją trwania partyjnej dyscypliny. Padł on w ostatnich tygodniach. Poczuli oni, iż ktoś silniejszy pozbawił Tuska medialnej ochrony. I że z tym kimś lepiej żyje frakcja Grzegorza Schetyny. „Grillowanie” to najważniejsze słowo jesiennego politycznego sezonu, odmieniane przez wszystkie przypadki w sejmowych kuluarach. – O tym, że we wrześniu Tusk będzie grillowany i że szykuje się zmiana w PO, dowiedziałem się w sierpniu – opowiada nasz informator pracujący na kierowniczym stanowisku w jednej ze spółek Skarbu Państwa. – Powiedziała mi o tym osoba z górnej p...
Piotr Lisiewicz
„Gazeta Polska” w 2001 r. biła na alarm, że od kilku miesięcy rządowe samoloty Tu-154 remontowane są w Rosji. Inni uznali sprawę za mało ważną. O tematach takich jak lustracja, szkalowanie Polski na Zachodzie, Żołnierze Wyklęci czy sprawa pułkownika Kuklińskiego pisaliśmy, gdy inni milczeli, bo tak nakazywała polityczna poprawność. „Wszyscy” zaczynali pisać o nich ze średnio 10-letnim poślizgiem. Poniżej prezentujemy dalece niepełny wybór najgłośniejszych i najważniejszych tekstów w historii „Gazety Polskiej”. „Sto razy głową w ściany” – tak zatytułowany był zbiór felietonów Stefana Kisielewskiego z czasów PRL. Stał się on inspiracją dla tytułu niniejszego przeglądu. Bo głową w ściany w tej „nienaszej” III RP walimy z furiackim uporem. Cóż, jak mówił Marszałek Piłsudski, „Głową muru...
Piotr Lisiewicz
Już wiemy, czym był Smoleńsk: wpadką. Adam Leszczyński z „GW” napisał po sobotnim marszu, że jego organizatorzy liczą, iż ludzie „zobaczą, jak było naprawdę z katastrofą smoleńską, aferą hazardową i wieloma jeszcze innymi wpadkami władzy”. Ot, jeszcze jedna wpadka, jak „bul”, Sarkozy bez parasola czy Dunki-kaszaloty Komorowskiego. Bo, powiedzmy sobie jasno, słowa: „Spieprzaj, dziadu” były już wpadką o znacznie większym ciężarze gatunkowym. Wracając do upadającego ITI. Dramatyczne oszczędności odczuwają goście zapraszani do studia TVN. Dawniej wysyłano po nich taksówki. Pobluzgali w studiu na PiS i w nagrodę wracali taksówką do domu albo na imprezę, gdzie znajomi gratulowali im występu. Teraz, i to tylko jeśli stanowczo się tego domagają, przyjeżdża po nich kierowca. Do tego narzekający...
Piotr Lisiewicz
Przy okazji z tygodnika owego dowiedziałem się, że niewinny obywatel z Pruszkowa „Słowik” jako 52-latek jest za stary na mafię. Oraz że mówił: „Chciałem, żeby mnie postrzegano jako intelektualistę”. No to do kolejnego komitetu honorowego Bronisława Komorowskiego będzie – obok Wajdy i innych ludzi związanych z Amber Gold – w sam raz. Na mafię jest może i za stary. Ale w komitecie będzie mógł robić za młodzieżówkę. A propos młodzieżówek. „Mam 31 lat. Kiedy porównuję szanse moje i moich rówieśników z tymi, jakie mieli nasi rodzice czy dziadkowie, to widzę, o ile więcej może dziś młody człowiek” – ogłosił minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. No nie wiem. Rodzic pana ministra jako rządowy kolega Czesława Kiszczaka w rządzie Tadeusza Mazowieckiego (był w nim ministrem zdrowia) też...
Piotr Lisiewicz
„Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji, bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji” – pisał Julian Tuwim w wierszu „Spóźniony słowik”. Za rządów PO przestał być on aktualny. Słowik na kolację przybędzie na czas. Do zrehabilitowanych, niesłusznie represjonowanych przez pisowską inkwizycję obywateli takich jak śp. Barbara Blida, Beata Sawicka, Weronika Pazura, Ryszard Krauze, Jan Kulczyk, Henryk Stokłosa, Włodzimierz Czarzasty, doktor Mirosław G., Grzechu, Rychu, Zbychu etc., dołączyli bowiem właśnie praworządni bossowie Pruszkowa „Bolo” i właśnie „Słowik”. Przypomnijmy, że mąż pani Słowikowej był niegdyś ułaskawiony przez prezydenta Lecha Wałęsę, patrona trójmiejskiego układu oraz gdańskiego lotniska. Jak to przypadki chodzą po ludziach! „Pierwszy raz ujrzał Niemcewicz ten...
Piotr Lisiewicz
Polskie państwo przyjęło, że ludzie, którzy w komunizmie oskarżali i wydawali wyroki na zamówienie władzy, po odzyskaniu wolności się poprawią. Nie tylko nie będą skazywać za politykę, ale i brać łapówek albo ulegać naciskom władzy wykonawczej. Do tego zamknięcie prawniczych korporacji spowodowało, że w ciągu ostatnich 23 lat do prokuratury i sądów trafiały przeważnie dzieci prawników z PRL. Wychowane w domach tych, którzy tuszowali zbrodnie, zamykali opozycję albo przynajmniej nie protestowali, gdy robili to ich koledzy. I uprzywilejowane, bo pozbawione konieczności konkurowania z rówieśnikami. Monika Olejnik jak prezes PZPN „Trafiła się jedna czarna owca” – te słynne słowa wypowiedział Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, w 2005 r., po zatrzymaniu pierwszego sędziego...
Piotr Lisiewicz
W ramach demaskowania pisowskich afer tygodnik „Wprost” dobrał się do skóry (ściślej – sierści) domniemanego kota Jarosława Kaczyńskiego. Kot został wyśledzony, sfotografowany i podpisany: „Jarosław Kaczyński i jego Feliks”. News okazał się nie zawyżać standardów, gdy chodzi o wiarygodność informacji na temat lidera opozycji. Kot jest bowiem własnością Bogu ducha winnego sąsiada byłego premiera, nawet nie bezpośredniego, a mieszkającego kilka domów dalej. Zaś jedynym Feliksem w otoczeniu szefa PiS pozostaje Antoni Macierewicz, jak wiadomo z owych mediów – żywa kopia Dzierżyńskiego. Aktor Cyryl z KGB ma zarąbisty kostium. Normalnie gdyby nie przebiegłe oczka, człowiek mógłby nabrać się, że ma do czynienia z duchownym, a nie przebierańcem. Gejowski działacz Szymon Niemiec też przebiera...
Piotr Lisiewicz
„Dziś nasza klasa przyniosła trofeum, ucho Lenina skradzione z mauzoleum” – śpiewał dawno temu punkowy zespół Nauka o Gównie. Uzbrojony oddział policji pojawił się w siedzibie Solidarności, w celu odzyskania tym razem nie ucha, ale liter „im. Lenina” skradzionych z bramy Stoczni Gdańskiej. Teraz PO zamierza przyspawać je na nowo. Ponoć doradca prezydenta Komorowskiego Wojciech Jaruzelski wpadł z powodu odpiłowania napisu w depresję. Dzwonił do Putina, a ten podobnie jak po meczu Polska–Rosja srogo obsztorcował Tuska. Wielkie brawa dla senatora PO Sławomira Preissa! Podczas uroczystości ogłoszenia wyników rankingu tygodnika „Polityka” oblał on niezidentyfikowanym lepkim płynem Janinę Paradowską, zwaną od czasu, gdy na woodstockowej Akademii Sztuk Przepięknych gościła, sztuką przepiękną...
Piotr Lisiewicz
Za miękki Urban, czyli wielkie marzenia małych kupczyków Pismo „Rzeczywistość” wychodziło w latach 1981–1989. 13 grudnia 1981 r. podobnie jak inne tygodniki zostało zawieszone. Wznowiło działalność 23 maja 1982 r. z nowym redaktorem naczelnym – Jerzym Pardusem. Pierwszy numer po przerwie otwierał wstępniak, w którym czytamy: „Wprowadzenie stanu wojennego zahamowało proces staczania się Polski w przepaść, a zainicjowane przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego działania wpłynęły stabilizująco na życie kraju”. Podkreślano w nim pozytywną rolę wojska w stanie wojennym: „Armia – jedna z najsilniejszych prosocjalistycznych sił, przyjęła na siebie historyczną odpowiedzialność ocalenia Polski i ustroju socjalistycznego”. Przed wprowadzeniem stanu wojennego środowisko „Rzeczywistości”...
Piotr Lisiewicz
Posłowie PiS i PO: „Kelner” niebezpieczny? Absurd – W życiu nie przypuszczałabym, że może zostać uznany za osobę niebezpieczną – mówi posłanka PiS Małgorzata Gosiewska, która poznała „Kelnera”. – Normalny, porządny człowiek. Owszem, używający ostrego języka. Poseł Andrzej Halicki z PO, deklarujący się jako kibic Legii Warszawa, też nie ukrywa, że zna Brauna od wielu lat. – Oczywiście nie jest on żadnym gangsterem ani człowiekiem zagrażającym ładowi demokratycznemu – stwierdza. – To nie prokurator decyduje o nadaniu statusu „niebezpiecznego”, tylko komisja penitencjarna w areszcie. Nie mamy z tym nic wspólnego – mówi pytany o traktowanie „Kelnera” prokurator Dariusz Ślepokura, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej. Michał Grodner, zastępca oficera prasowego w areszcie na...
Piotr Lisiewicz
Autorem tekstu o imperium finansowym PiS w „Newsweeku” jest Michał Krzymowski. Ten sam, który był współautorem książki „Smoleńsk. Zapis śmierci”. Nad którą objął niegdyś patronat portal wPolityce. pl. „Serdecznie zapraszamy na spotkanie z Michałem Krzymowskim…”, „Narracja zebranego przez nich materiału jest tak sugestywna, że książkę czyta się niczym gotowy scenariusz filmowy” – tak reklamował publikację. Nie warto było posłuchać niepoważnego Lisiewicza, kiedy ostrzegał, żeby się z takowym nie zadawać, dostojni panowie garniturowcy? „Myśleliśmy, że czasy, w których władza zaganiała pracujący lud na partyjne masówki, a krnąbrne jednostki były publicznie łajane w anonimowych paszkwilach wysyłanych do „Trybuny Ludu” już bezpowrotnie minęły. Czasy się zmieniły, mechanizmy pozostają te same...
Piotr Lisiewicz
„Newsweek” kierowany przez ulubionego pluszaka Donalda Tuska oburzył się, że Jarosław Kaczyński za dużo wydaje na ochronę. Ciekawe, czy Tomasz Turowski też jest tego zdania? Jaki ma być kolejny krok ku polsko-rosyjskiemu pojednaniu po wizycie Cyryla? Każą nam pisać cyrylicą. „Nasze bratnie narody” – takie słowa pojawiły się w polsko-rosyjskim dokumencie kościelnym. A to już wam chyba Putin osobiście dopisał ze złośliwości, wielebni księża biskupi? W „Facecjach sowizdrzalskich” z 1903 r. Adolf Nowaczyński opisuje, jak Polacy czekają na audiencję u papieża. Ostatecznie przyjmuje ich jego kamerdyner. Tłumacząc: „Ojciec Święty jest właśnie przy lunchu, polecił mi pobłogosławić panów i jeszcze prosić, abyście nie robili powstań i insurekcji, bo to brzydko i grzech”. Polscy pisarze i...
Piotr Lisiewicz
Wśród śmietanki politycznej III RP uwijają się hostessy w niebieskich sukienkach w odcieniu kobaltowym ze wstęgami z napisem „Hevelius Vodka”. Producentem wódki jest Marius O. Lech Wałęsa robi sobie zdjęcie z dwiema młodymi hostessami. Umieszczone zostaje ono na okładce pisma „Twój wieczór”. Według pisma, ta współpraca nie była jednorazowa. Mariusz O. „produkuje wódkę Hevelius, promowaną na wielu wybrzeżowych przyjęciach, m.in. na urodzinach i imieninach prezydenta Lecha Wałęsy” – czytamy w artykule z 8 kwietnia 2008 r. „Twój wieczór” to niszowe pismo, specjalizuje się w fotoreportażach z życia trójmiejskich elit. Jego redaktorem naczelnym jest Michał Antoniszyn. W 1990 r., dzięki interesom z czasów PRL, obaj wymienieni znajomi „Nikosia” znajdowali się na liście najbogatszych...
Piotr Lisiewicz
Niewidomi odzyskują wzrok Oprócz opozycyjnego PiS żadna partia nie mówi wprost o jego winie. Ale reakcje wszystkich ugrupowań zebrane razem tworzą sytuację dla Tuska bardzo niebezpieczną. SLD zamierza poprzeć powołanie komisji śledczej w sprawie Amber Gold. Koalicyjne PSL też rozważa poparcie takiego wniosku. Ruch Palikota proponuje Tuskowi powołanie rządu autorskiego bez PSL, który skłonny byłby poprzeć. Grzegorz Schetyna zaciera ręce i narzeka na słabość państwowych służb. Oznacza to, że od września, po zakończeniu politycznych wakacji afera może być wałkowana miesiącami. A to, co może być wałkowane, wydaje się potencjalnie nie mniej zabójcze dla Tuska niż afera Rywina dla Leszka Millera. Tak jak afera hazardowa była tak naprawdę aferą Grzegorza Schetyny i jego wrocławskiego...
Piotr Lisiewicz
Wielkopolska Platforma znów się szkoliła. W czym? „Poruszono tematy z zakresu podstaw protokołu i etykiety biznesu. Mówiono o magii pierwszego wrażenia i wizerunku osobistym. Dużą część szkolenia poświęcono zagadnieniom savoir vivre i dress codu” – czytam relację. Znaczy się było o tym, ile razy używać słowa na „k” w czasie biznesowych negocjacji? I że spotkania biznesowe organizuje się na cmentarzach? Że magia pierwszego wrażenia pojawia się, gdy przedstawimy się jako Józef Bąk? A haracze ściąga się przy udziale panów ubranych w te dress cody? Sztuka przepiękna Janina Paradowska wróciła z Woodstocku, gdzie o dziwo nie wytarzała się w swojej czerwonej marynarce w błocie. Zachwyciły ją za to słońce, wejście do „przedziwnej enklawy ludzi zadowolonych” oraz „ogrom przedsięwzięcia, którego...
Piotr Lisiewicz
Film BBC, pokazujący przy okazji Euro 2012 Polaków jako rasistów, utrzymany w podobnym duchu artykuł w „New York Timesie” połączone z kłamstwami Russia Today o rzekomo zabitym rosyjskim kibicu mają o wiele większą siłę rażenia od twoich argumentów. Przypomnijmy, że ta ostatnia rosyjska telewizja dociera do 150 mln odbiorców na świecie, nadając po angielsku, hiszpańsku i arabsku. Halucynacje Olbrychskiego Koniec Euro 2012 bynajmniej nie zakończył operacji propagandowej Kremla. W Polsce chętnie podjęły ją prorządowe media jako sposób atakowania opozycji. Dr hab. Rafał Pankowski, koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Nigdy Więcej”, wprost stwierdził, że to, co prawica mówi o Rosji, ma charakter ksenofobiczny. „...
Piotr Lisiewicz
Skandal! Córka Jolanty Fajkowskiej zajęła dopiero trzecie miejsce na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze! To po to mama w reżimowej telewizji żyły sobie wypruwa, żeby jej córki Ruskie nie doceniały? W nagrodę za trzecie miejsce córce Fajkowskiej i jej partnerowi czek na 15 tys. wręczył Józef Bryll, prezes Stowarzyszenia Współpracy Polska–Wschód. Mówi coś Państwu ta nazwa? Nie? To dopowiem, że jest ono prawnym kontynuatorem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, co to na jego czele różne Ochaby, Wycechy i inne Szydlaki stały. Teraz prowadzący festiwal Tomasz Kammel zapowiedział prezesa Brylla niczym rockową gwiazdę. Córkę Fajkowskiej wygryzł z pierwszego miejsca zespół, co to jego wokalista został wylansowany przez Kubę Wojewódzkiego i Roberta Leszczyńskiego z Ruchu...
Piotr Lisiewicz
„Bratek”: kibice uczą patriotyzmu Zbigniew Lazarowicz ps. Bratek jako 17-latek został żołnierzem Związku Walki Zbrojnej. W czasie akcji „Burza” był dowódcą plutonu. Po wojnie został żołnierzem WiN. Jego ojciec, Adam Lazarowicz, ps. Klamra, zastępca Prezesa IV Zarządu Głównego WiN, został skazany na czterokrotną karę śmierci i stracony w więzieniu mokotowskim. – Kibice uczą dziś patriotyzmu – mówi 87-letni dziś kombatant. Z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych miał okazję do nich przemawiać. – To z ich inicjatywy powstanie we Wrocławiu rondo Żołnierzy Wyklętych. Ostatnio pięknie uczestniczyli w pogrzebie zmarłego płk. Jerzego Woźniaka – mówi. Szczególne wzruszenie wzbudziły odpalone przez kibiców w czasie pogrzebu biało-czerwone race. „Niech mówią, że klęska. Że czcić nie należy. Śląsk...
Piotr Lisiewicz
Kiedy nie było wolno A my? Tłumy na Powązkach nie interesowały się tym, co byli komuniści z TVN powiedzą o nich w „Faktach”. Każdy z uczestników uroczystości żył tym, że wokół niego są tysiące współrodaków myślących to samo zarówno o historii, jak i współczesnej Polsce. Kibic, wstający wcześnie rano, by rozwieźć w dziesiątki miejsc upamiętniających Powstanie wieńce i znicze, rozdać flagi, a potem odebrać z domu 90-letniego kombatanta i zawieść go swoim samochodem na uroczystości, nie miał czasu, by oburzyć się na bełkot Tomasza Lisa. Kiedy usłyszał o nim od kolegów, co przeczytali newsa w internecie, wzruszył tylko ramionami: po ich stronie jest telewizyjne efekciarstwo, po naszej realne życie. Wygraliśmy, bo tradycja Powstania Warszawskiego przetrwała dzięki tłumom warszawiaków...
Piotr Lisiewicz
Na specjalną pochwałę zasłużyli w tym tygodniu policjanci z komendy Warszawa-Wola. Podejrzani, wobec których sąd zarządził dozór policyjny, dostają od funkcjonariuszy formularz do podpisu oraz długopis. Długopis nie byle jaki, bo – jak doniósł mi zaprzyjaźniony przestępca – z logo Platformy Obywatelskiej. To się nazywa resocjalizacja przez pokazywanie pięknych przykładów praworządnej postawy! Skruszony degenerat zobaczy logo i zapłacze. Przecież gdyby żył inaczej, też mógłby być nie zwykłym kieszonkowcem, lecz człowiekiem szanowanym, jak Grzechu, Miro, a nawet Zbycho. Dr Michał Bilewicz po raz kolejny zestawił w „GW” antysemityzm z rusofobią, mówiąc o Euro 2012. „Nikt z nas, zawstydzonych Polaków, nie zwrócił uwagi tym od „ruskiej k... y”. Byliśmy wobec nich bezradni. Spodziewamy się,...
Piotr Lisiewicz
Konflikt z proboszczem,czyli dopust Boży Wspomniane zmiany to skutek zużywania się wizerunku obu ugrupowań funkcjonującego w prorządowych mediach. – Czemu chłop zboczeniec przebrany za babę jest w sejmie, czy wy do reszty żeście zidiocieli? – to standardowe pytanie, jakie słyszą od swoich wyborców nasi rozmówcy, lokalni działacze PSL. I nie ma znaczenia, że Anna Grodzka działa w formalnie opozycyjnym Ruchu Palikota. Antyklerykalne wypowiedzi Tuska zostały bardzo źle odebrane przez panie z kół gospodyń wiejskich oraz ochotniczych strażaków, dla których proboszcz oraz diecezjalny biskup pozostają niekwestionowanymi autorytetami. Sondaże pokazały też, że niemała część elektoratu PSL uważa, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Tego, że partia ta zniknie, boją się także niektórzy pozbawieni...
Piotr Lisiewicz
Anomalie kalendarzowe w Świętokrzyskiem: Lipiec zażądał dymisji Kwietnia. Przy czym Krzysztof Lipiec to szef świętokrzyskiego PiS, a Sylwester Kwiecień to zamieszany w aferę wiceprezydent Starachowic. Po mojemu Kwietnia powinien już dawno zdymisjonować poeta Bronisław Maj, a jego z kolei piłkarz Ryszard Czerwiec. Ale u nas wiadomo – wszystko postawione na głowie. Tłumaczenie liderom ziobrystów, że odpuszczenie Smoleńska i atakowanie Antoniego Macierewicza to świństwo czy brak patriotyzmu, byłoby gadaniem ze ślepym o kolorach. Zabawne jest natomiast, że nie dostrzegają oni innej prawidłowości: Jarosław Kaczyński ma zapewnione przywództwo w obozie niepodległościowym DOPÓKI nie zostanie wyjaśniony Smoleńsk. To dla nas, pisowskiego ludu, sprawa honoru. Jeśli ziobryści chcieliby naprawdę...
Piotr Lisiewicz
Media zachwyciły się teściem Oli, Tadeuszem Badachem, mechanizatorem rolnictwa, za Gierka prezesem Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Krasnymstawie. „Nie stroni też od polityki” – napisał o nim portal „Gazety Wyborczej”. Bardzo pojemne stwierdzenie, trzeba przyznać. Jak ktoś za komuny zamykany był za działalność w KPN czy Solidarności Walczącej, też od polityki nie stronił. Badach nie stronił zaś w tym sensie, iż od 1974 r. zakochał się w PZPR, działał w niej dzielnie w stanie wojennym i posłem na sejm PRL z jej nadania został. Obecnie jego syn żeni się z córką Kwaśniewskich, a on sam molestuje psa. Konkretnie psa Scooby Doo, którego umieszcza na swoich serkach. Ja rozumiem, że SLD popiera wyzwolenie obyczajowe, ale żeby tak z amerykańskim imperialistą? Toż to mezalians! Do „Plag...
Piotr Lisiewicz
Miała być rewolucja, jest 3 proc. w sondażach. Nachalnie lansowany w mediach Janusz Palikot miał poprowadzić niezadowolonych Polaków do walki z homofobią, rusofobią i zacofaniem. Póki co niedoszłego wodza rewolucji przegonili przeciwnicy ACTA i protestujący taksówkarze. A przeciwko związkowcom musiał złożyć zawiadomienie o pobiciu. Palikot jako trybun ludowy okazał się chybionym pomysłem Gdy Ruch Palikota zdobył 10 proc. w wyborach, w salonowych mediach zapanowała euforia. „Palikot nam się udał” – pisał entuzjastycznie Piotr Pacewicz z „Gazety Wyborczej”. Widział on w zaskakująco dobrym wyniku nowego ugrupowania początek rewolucji: „Głos na Palikota był wyrazem tych samych emocji, które wyprowadzają ludzi na ulice Madrytu...
Magdalena Michalska
Miała być rewolucja, jest 3 proc. w sondażach. Nachalnie lansowany w mediach Janusz Palikot miał poprowadzić niezadowolonych Polaków do walki z homofobią, rusofobią i zacofaniem. Póki co niedoszłego wodza rewolucji przegonili przeciwnicy ACTA i protestujący taksówkarze. A przeciwko związkowcom musiał złożyć zawiadomienie o pobiciu. Palikot jako trybun ludowy okazał się chybionym pomysłem Gdy Ruch Palikota zdobył 10 proc. w wyborach, w salonowych mediach zapanowała euforia. „Palikot nam się udał” – pisał entuzjastycznie Piotr Pacewicz z „Gazety Wyborczej”. Widział on w zaskakująco dobrym wyniku nowego ugrupowania początek rewolucji: „Głos na Palikota był wyrazem tych samych emocji, które wyprowadzają ludzi na ulice Madrytu...
Piotr Lisiewicz
Jeden z posłów SLD zaczepił ostatnio naszą redakcyjną koleżankę z pytaniem, czy to prawda, że „Gazeta Polska Codziennie” ma problemy finansowe i w ogóle to przestanie wychodzić. „A ja słyszałam, że SLD ma się rozwiązać. Słyszę to od pięciu miesięcy” – usłyszał w odpowiedzi. Tak poza wszystkim: zgodnie z rozpowszechnianymi przez naszych wrogów plotkami, „Codzienna” bankrutuje od 10 miesięcy. A tygodnik „Gazeta Polska” od 19 lat. Kontynuując dominującą tematykę włoską. Melodia z „Ojca Chrzestnego” – taki dzwonek ustawił sobie na telefonie Grzegorz Lato. Osoby, które towarzyszyły Lacie w czasie imprez towarzyszących Euro 2012, skarżą się, że musiały wysłuchiwać tego motywu muzycznego po kilkadziesiąt razy. Jak mocna czuje się jego mafia, pokazuje fakt, że PZPN rezygnuje nawet z przyjętych...
Piotr Lisiewicz
To zeznania trzech policjantów są jedynym dowodem przeciwko niemu. – Film pokazuje, że został on uderzony, przewrócony i pobity. Powinien być w tej sprawie pokrzywdzonym, a nie oskarżonym. Te zarzuty są sfingowane – mówi „Gazecie Polskiej” mec. Jolanta Kossowska, adwokat Łukasza. Jak opowiada kibic, policjanci po zatrzymaniu namawiali go, żeby przyznał się do winy, a wtedy dostanie wyrok w zawieszeniu i wyjdzie na wolność. Zależało mu na tym, także ze względu na pracę. W końcu zeznał przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, że po tym, jak został uderzony, był w szoku i nie wyklucza, że broniąc się, mógł kogoś kopnąć. Mimo to wyrok w jego sprawie brzmiał: pięć miesięcy więzienia bez zawieszenia. Złożył od niego odwołanie. Przypomnijmy, że po meczu Polska–Rosja i towarzyszących...
Piotr Lisiewicz
Policja w Świdniku ogłosiła, że poszukuje Janusza Głowackiego. Ubiór nosi on schludny, sylwetkę ma szczupłą, twarz prostokątną, wargi średnie, uszy średnie, nogi pałąkowate, wzrost 171–175 centymetrów (więcej informacji na stronie poszukiwani.policja.pl). Głowacki jest ścigany listem gończym za liczne włamania i kradzieże. Jeśli jest wśród Państwa ktoś, kto widział kiedykolwiek Janusza Głowackiego, niech pilnie dzwoni do Świdnika: (81) 749 42 10. W ABW poszli wreszcie po rozum do głowy i postanowili wysadzić w powietrze własną siedzibę. Wedle opowieści sprzedanej mediom, po otworzeniu szafy pancernej przez funkcjonariuszkę eksplodował tam źle zabezpieczony materiał wybuchowy, zarekwirowany przestępcom. To oczywiście ściema, bo tak naprawdę to Bondaryk postanowił wysadzić cały budynek...
Piotr Lisiewicz
Rosyjski portal dostępny w Polsce pod adresem Championat.com zamieścił film „Rosyjski marsz zakończył się rozlewem krwi”. Miał on pokazać, jak Polacy zaatakowali wesoły, śpiewający, kolorowy marsz Rosjan. Naprawdę interesujący fragment materiału pojawia się jednak w pierwszej minucie i 58. sekundzie filmu. Jego autor strzałką zaznaczył mężczyznę w czarnej koszulce, który uderza w twarz łokciem spokojnie idącego z naprzeciwka, sfilmowanego od tyłu chłopaka w białej koszulce i zielonej chuście. Potem kilku innych silnych mężczyzn bije jego kolegę. Jak pokazują zdjęcia, do których dotarła „Gazeta Polska”, film nie jest dowodem na agresję Polaków, lecz odwrotnie – prowokację Rosjan. Zaatakowani spokojni kibice, widoczni na filmie od tyłu, mają na naszych zdjęciach zrobionych od przodu...
Piotr Lisiewicz
W kwietniu 2010 r. Kuba Wojewódzki i Michał Figurski nagrali piosenkę wyśmiewającą Jarosława Kaczyńskiego, który właśnie stracił brata, zatytułowaną „Po trupach do celu”. Teraz, krótko po „samobójstwie” gen. Sławomira Petelickiego, wywołali skandal obraźliwymi słowami o Ukrainkach. Wbrew powszechnej opinii jestem przekonany, że także obecna awantura im nie zaszkodzi. Odwrotnie – pomoże Bo Wojewódzki i Figurski istnieją w przestrzeni medialnej III RP dlatego, że jej właściciele uznali, iż użyteczne jest funkcjonowanie w niej prorządowego i proestablishmentowego skandalisty-chama. Jego wartość nie polega na tym, że jest powszechnie chwalony. Odwrotnie. Może być użyteczny np. jako wytwórca hałasu, dzięki któ...
Piotr Lisiewicz
Dlaczego Lis chciał przed meczem z Rosją zrobić ze Smudy Piłsudskiego? Bo dobrze mieć choćby jakąś wietnamską podróbkę Marszałka po swojej stronie. Wszak Smuda mógł odnieść w Euro sukces, a był w komitecie wyborczym Komoruskiego. Oczywiście Lis nie jest idiotą i wie, że gdyby Piłsudski żył, to wspierane przez niego ugrupowania będące wypustką sowieckiej oligarchii biznesowej byłyby zdelegalizowane i ścigane jako obca agentura. A on sam – w najlepszym wypadku – kiblowałby w Berezie Kartuskiej. Nie mniej zgodnie ze swą dewizą uważa on, że ludzie nie są tak głupi, na jakich wyglądają, tylko dużo głupsi. I zamachanie im przed nosem futbolowym Piłsudskim może trochę podziałać. A nawet jak nie podziała, to napsuje krwi wrogowi. Czyli zwolennikom niepodległej Polski, nawiązującym do idei...
Piotr Lisiewicz
Jaruzelska: to dobre zajęcie dla Tuskówny Zdaniem Michała Rachonia, specjalisty od PR, Kasia Tusk jest odpowiednikiem Moniki Jaruzelskiej w czasach internetu. Przypomnijmy, że w latach 90. Jaruzelska, wykreowana na pierwszą polską stylistkę, przyczyniła się znacząco do ocieplenia wizerunku ojca, przywódcy junty stanu wojennego. – Stylistka dyktująca modę, prowadząca wspaniały salon, której awanse, jak szefowanie pismu „Twój styl”, nie mają oczywiście nic wspólnego z polityką. Taki jej wizerunek przedstawiono Polakom – przypomina Rachoń. – Wtedy nie było internetu, dziś Kasia Tusk też jest natarczywie apolityczną blogerką, która samodzielnie stworzyła bloga czytanego przez setki tysięcy ludzi. Ostatnie jej zdjęcia odsłaniające więcej ciała to dowód, że świadomie kreowana jest na...
Piotr Lisiewicz
Jakie? Wychowanie ludzi mądrych, prawych, odpowiedzialnych. Wtedy wpadła mi w ręce książka Generałowej Jadwigi Zamoyskiej „O wychowaniu” (rok wydania 1937). Kiedy ją przeczytałam, pomyślałam: szukamy mądrych sposobów wychowania na miarę naszych czasów – i na dobrą sprawę próbujemy wyważać otwarte drzwi. Zamoyska stworzyła program wychowawczy, który jest ponadczasowy. To jest to, co chciałabym realizować. Postanowiłam dać Panu Bogu szansę i wystartowałam w konkursie na dyrektora tworzonego w Poznaniu nowego liceum. Miało ono powstać w budynku pozostałym po przeniesionej szkole podstawowej. Chodziłem do tej szkoły podstawowej. Żartowało się wówczas, że wdzięczni absolwenci zdemolowali opuszczony budynek z zemsty. Budynek był piękny, ale faktycznie bardzo zdewastowany, z dziurami w...
Piotr Lisiewicz
Czy Euro 2012 mogło być imprezą wzbudzającą moje pozytywne emocje? Jasne, dlaczego nie miałbym wznosić okrzyków „Polska” pod przewodnictwem mojego wodza Michała Figurskiego? Slavek i Slavko to dla mnie niedościgniony wzór męskiej urody oraz – ze względu na brzmienie imion – dumy z polskości. PZPN to moja ukochana federacja piłkarska, za której prezesa oraz działaczy chcę oddać życie. Aresztowanie przed Euro 2012 prawdziwych kibiców w kilku miastach przyjąłem z entuzjazmem. Zachwyca mnie spryt władzy, która buduje najdroższe stadiony świata i potrafi w cwany sposób doprowadzić do bankructwa podwykonawców. Normalnie mistrzostwo świata, nie tylko Europy. Porzucone w mieście, na stadionie albo i w knajpie biało-czerwone flagi – taki widok nieodłącznie towarzyszył nam w czasie Euro. Rzecz...
Piotr Lisiewicz
Braun został decyzją sędziego Rafała Stępaka aresztowany na dwa miesiące. Wiśniewskiego wypuszczono na wolność. Prokurator Maciej Górski zastosował wobec niego dozór. Wojciech Wiśniewski... nie uczestniczył w protestach przeciwko rosyjskiemu marszowi, ale zdaniem policji jego przestępstwo polegało na telefonicznym udzielaniu rad Braunowi. W ten sposób podpadł pod paragraf, który stwierdza: „Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji”. Jak ustalił portal Niezależna.pl, dowodem przeciwko kibicom są nagrania z podsłuchu telefonicznego. Ekspert Helsińskiej  Fundacji: za Stalina motywacje ujawniały tortury – To...
Piotr Lisiewicz
Opisana wyżej szopka pokazuje, jak sprawna jest polityka Moskwy. Zamordować przeciwnika? Żaden problem. Upokarzać wroga na bezczelnego, by osłabić jego wolę oporu, pozostawiając porzucone ludzkie szczątki i wrak w Smoleńsku? Bez zmrużenia oka. Ale jak pisał Lenin, bolszewicy potrafią „wycofywać się w największym porządku”. By zyskać na czasie, uśpić wroga i uderzyć ze zdwojoną siłą w odpowiedniejszym momencie. W chwili, gdy w Warszawie są dziennikarze z całego świata, żadna awantura o Smoleńsk nie była Rosji potrzebna. Bo groziła mimowolnym umiędzynarodowieniem sprawy. Reporterzy owi pierwszy raz usłyszeliby, że z tym śledztwem smoleńskim jest coś nie tak. Skoro nie udało się zastraszyć organizatorów miesięcznicy, to należy się do nich niemal przyłączyć – skumali putinowcy. Niech...
Piotr Lisiewicz
Adwokat widział się już z wszystkimi, choć po ciężkich perturbacjach. W przypadku Staruchowicza i dwóch innych kibiców prokurator udzielił mu bowiem zgody na widzenie w areszcie przy Rakowieckiej, podczas gdy znajdowali się… na Białołęce i Służewcu. W efekcie do widzenia z dwoma z nich doszło dopiero po dwóch tygodniach. Bez możliwości widzenia adwokat musiał nie tylko ich bronić w czasie posiedzenia sądu, na którym zdecydowano o ich aresztowaniu, ale także napisać odwołanie od tej decyzji. Fundacja Helsińska: to słaby dowód Tymczasem z wniosku prokuratury o aresztowanie „Starucha” wynika, że miał on sprzedawać narkotyki „nieustalonego dnia”. – To zarzut absurdalny. Nie wiadomo, gdzie, kiedy ani komu. Nie ma też śladów, by narkotyki skonfiskowano – mówi mec. Wąsowski. Przypomnijmy,...
Piotr Lisiewicz
„Włączył się Bondaryk” – tak potocznie mówi się w naszej redakcji o sytuacji, w której w telefonie zaczynamy słyszeć, czasem nawet całkiem wyraźnie, rozmowę obcych osób. Ostatnio nasza koleżanka usłyszała osobników używających słów „racja stanu” oraz „bezpieczeństwo”. Czyli nie całkiem przypadkowych. Swoją drogą współczujemy panom od podsłuchów, że muszą pracować na tak kiepskim sprzęcie. „Bo to ciul jest”, „wyrafinowany sk...l” oraz osobnik, któremu należy „wp... ć” – tak wrażliwa i skłonna do płaczu posłanka Beata Sawicka wyrażała się o Grzegorzu Schetynie. Pani Beato, mołotokiem ciula! Z okazji Euro tradycyjnie zamknęli „Starucha”, ale za to wypuścili błogosławionego Jana Pawła II. Policja zwróciła transparent z jego podobizną, skonfiskowany 1 maja kibicom Zawiszy Bydgoszcz....
Piotr Lisiewicz
W sprawie Smoleńska posłańcami prawdy są dziś naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Australii – prof. Wiesław Binienda, dr Kazimierz Nowaczyk i dr Grzegorz Szuladziński. A tych w Polsce, którzy usiłują zakrzyczeć prawdę, różni od Roosevelta i zachodnich elit to, że wypowiadają lojalność nie wobec sojusznika, lecz własnego narodu. Przesiąkanie zachowaniami sojuszników Przyjazd do Polski prof. Biniendy został przez prorządowe media powitany starannie opracowaną taktyką. Przemilczeć wszystko, co ważnego profesor ma do powiedzenia. Pominąć fakt, że nikt z naukowców nie podważył merytorycznie jego badań. Pomagać snuć intrygę w sprawie jego spotkania z prokuratorami. Wreszcie użyć pseudonewsów o tym, że Binienda sam powiedział, że może się mylić. Omawiać tę rozpisaną na – zawsze te same...

Pages