Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Pomóż bezbronnym noworodkom i wylicytuj sowiecką czapkę z napisem „Aurora”, własność byłego szefa kontrwywiadu wojskowego, który podjął nielegalną współpracę z rosyjską FSB – z tym kojarzyć się będzie tegoroczna WOŚP. Róbmy dobro, cieszmy się i wyśmiewajmy nienawiść oraz spiskowe pisowskie teorie. Niech wygrają noworodki, a z nimi dobrzy dorośli ludzie, z generałem Pytlem na czele – oto budowana dziś atmosfera. „Na szczęście politycy nie pchają się drzwiami i oknami. Chyba czują, że próba budowania kapitału politycznego na Orkiestrze to nie jest dobry pomysł. Czują też na sobie oddech Polaków, którzy bardzo szybko oceniają, czy coś jest zrobione od serca, czy jest to wykreowany sztucznie odruch” – tak mówił Jerzy Owsiak w niedawnym wywiadzie dla Wirtualnej Polski. Pytel uwielbia...
Piotr Lisiewicz
Jej oszałamiającą przedwojenną karierę przerwały wojna, komunizm i wygnanie, a najmłodsza gwiazda polskiego kina pracowała w Ameryce jako robotnica, sprzedawczyni i tłumaczka w muzeum Kodaka. „Nieznana przedtem młodziutka dziewczyna warszawska, wyłowiona przypadkiem z szarego tłumu statystek, zapowiada się na znakomitą wielkość artystyczną. Zjawisko to liczy zaledwie szesnaście lat, mimo to grą swą wzbudziła zachwyt” – tak o Tamarze Wiszniewskiej pisał w 1936 r. tygodnik „Kino”. Rok później gazeta ta zapytała aktora Mieczysława Cybulskiego, która polska aktorka ma według niego największy sex appeal. „Głosuję na Tamarę Wiszniewską. Mieć zaledwie »szczenięce lata« i już 10 filmów za sobą – czy to nie jest zasługa jakiegoś tajemniczego fluidu, który bije z jej delikatnej, szczupłej...
Piotr Lisiewicz
„Politycy opozycji - co wyście, do jasnej cholery, robili w Wigilię o 15.30? Mieszaliście kapustę?” – napisał Jacek Żakowski, pomstując na to, że w Wigilię na manifestację pod Pałacem Prezydenckim przyszło 100 osób. Postaram się udzielić Żakowskiemu odpowiedzi. Otóż w ponad 90 proc. przypadków poseł, który w Wigilię o 15.30 oświadczyłby małżonce, że idzie na manifestację, oberwałby w łeb patelnią, na której usmażyła ona karpia, a i poprawka przy użyciu kamiennej formy do ciasta byłaby niewykluczona. Oczywiście gdyby ów poseł i małżonka faktycznie wierzyli, że Kaczyński to nowy Hitler i demokracja pada, sytuacja mogłaby być inna. Ale w to nikt myślący, rozumiejący mechanizmy polityki po tamtej stronie nie wierzy. To tylko ściema dla rozemocjonowanych idiotów, których wyciąga się na...
Piotr Lisiewicz
Ukradli nam Polskę – ta fraza powraca w lamentach upadających elit III RP. Ale z całym krajem nie jest tak prosto jak z Księżycem, który bliźniaki ukradły, by go sprzedać i nie musieć pracować. To skok życia, wymagający nie tylko pracy i uporu, lecz także prawdziwego rozmachu. Za ten właśnie rozmach Nagrodę 25-lecia „Gazety Polskiej” przyznaliśmy Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim. Długodystansowe myślenie, planowanie nie na lata, lecz dziesięciolecia – to najważniejsza cecha polityki rosyjskiej. Cel moskiewskiej strategii to niszczenie wolności i wtrącanie do więzień ludzi i narodów. Zbrodnia i ludobójstwo to dla Rosji równie oczywiste środki do tego celu jak przekupstwo, agentura i propaganda. Bracia Kaczyńscy dowiedli, że w zdegradowanej przez komunizm i niewolę Europie Środkowo-...
Piotr Lisiewicz
Ewa Siedlecka z tygodnika „Polityka”: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto bronić sądów przed przejęciem przez władzę polityczną, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Moja odpowiedź: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto odebrać sądy dzieciom esbeków, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Polityk PiS zaproszony do programu Moniki Olejnik zapytany został przez nią, dlaczego PiS doprowadził do tego, że Komisja Europejska chce ukarać Polskę. Zdenerwował się tym bardzo i ryknął spontanicznie: „Bo ci łapy połamię”. Z czym mielibyśmy do czynienia? Otóż byłaby to krytyka dziennikarki TVN! Tak przynajmniej wynika z tytułu na portalu Polityka.pl, gdzie informację o zatrzymaniu „Farmazona” zatytułowano: „Członek Straży Obywatelskiej zatrzymany za...
Piotr Lisiewicz
Natychmiast wycofać gazetę z kiosków i punktów sprzedaży – takie żądanie wysunął Pan wobec mojej redakcji. Sąd ma to nakazać jeszcze przed wydaniem wyroku, bo wystąpił Pan o „zabezpieczenie” swoich roszczeń. Dlaczego? Czy może w artykule, o który Panu poszło, zmyśliłem jakieś fakty? Nie, niczego takiego mi Pan nie zarzuca. Zarzuca mi Pan „fałszywą interpretację faktów”, odmienną od własnej, w Pana przekonaniu prawdziwej. I za to gazetę won z kiosków. Czy nie odnosi Pan wrażenia, że na tyle długo pracuje Pan w Rosji Putina, że przesiąkł Pan tamtejszymi obyczajami? Szanowny Panie Mateuszu, na swojej stronie internetowej oferuje Pan możliwość wysłania fanom swojego autografu, o ile przyślą kopertę i znaczek. Ja jestem skąpą pyrą z Poznania, więc znaczka, a nawet koperty nie wysłałem, ale...
Piotr Lisiewicz
Buńczuczny tytuł wywiadu na portalu Gazeta.pl na temat sprzedaży akcji przez nowego premiera: „Zandberg: Dobrze, że Morawiecki w końcu się ugiął. Myślał, że odpuścimy, przeliczył się”. A to dopiero mocarz! Gorzej, jeśli Morawiecki w ogólnym zamieszaniu nie zauważył, że był atakowany przez Partię Razem. I gdyby Zandberg „odpuścił”, też by nie zauważył. Nadspodziewanie cicho przeszła 95. rocznica zastrzelenia Gabriela Narutowicza. Jeszcze rok temu snuto by karkołomne wywody, jak to PiS kierowany przez piłsudczyka Jarosława Kaczyńskiego jest oczywistą kontynuacją Eligiusza Niewiadomskiego. A w tym roku większość publicystów nabrała wody w usta i tylko nudni jak flaki z olejem zawodowi antyfaszyści tu i ówdzie wyszli na ulicę. Powód jasny: żeby się nie skojarzyło z dzikimi atakami na rząd...
Piotr Lisiewicz
Exposé premiera Mateusza Morawieckiego było mieszanką dwóch żywiołów, które spotkały się w historii III RP po raz pierwszy. Z jednej strony języka „Solidarności Walczącej”, Kornela Morawieckiego, jego patriotyzmu i antyokrągłostołowej krytyki III RP. Z drugiej – realnej oceny słabości postkomunistycznego państwa wypowiadanej przez specjalistów od gospodarki, ekonomistów. Okazało się, że te dwa języki, choć kojarzone z obcymi sobie światami, składają się dość płynnie w jedną, przekonującą szczególnie dla młodszych wyborców, całość. Gdy w czasie exposé patrzyło się na twarze polityków PO, na czele z Grzegorzem Schetyną, rzadko można było dostrzec ironiczne uśmieszki. Automatyzm, aby na „pisowski” język odpowiadać retoryką w stylu Obywateli RP oraz okrzyków „Precz z Kaczorem dyktatorem”,...
Piotr Lisiewicz
Jeśli zwątpili Państwo w czasie zamieszania rekonstrukcyjnego, czy nie trwa to za długo i czy PiS dobrze to rozgrywa, polecam lekturę wpisów twitterowych Tomasza Lisa. To człowiek, który wszystkie decyzje prezesa PiS, nawet te najtrudniejsze, uważa za genialne. No to trzy cytaciki: 1) „W lipcu wielkie protesty, bo bandzior wymachiwał nożem. Dziś cisza, bo nóż jest na gardle. Jasne, nic się nie stało Polacy. To tylko Polska i wolność, takie tam detale”. 2) „W dniu mordowania demokracji media zajmują się podrzuconą im kością w postaci możliwej podmianki marionetek. Sądy muszą niszczyć, media poddają się same”. 3)„Jest dość prawdopodobne, że dopóki Kaczyński oficjalnie nie ogłosi, że zawiesił demokrację, media nie zauważą, że już jej nie ma”. I jak Państwu nie wstyd, że nie są tak wiernymi...
Piotr Lisiewicz
Nowy premier to kłopot dla totalnej opozycji, jak i podburzanych przez nią europejskich polityków, bo oznacza wyczerpanie się dotychczasowego modelu ataków na PiS. – Mateusz Morawiecki uosabia pragnienie prawicy, które nie ziściło się w III RP. Chodzi o połączenie niepodległościowych tradycji i idei ze skutecznością w gospodarce, o której marzyli dawni opozycjoniści podziwiający Ronalda Reagana czy Margaret Thatcher – uważa politolog prof. Rafał Chwedoruk. Już pierwsze dni po desygnowaniu Mateusza Morawieckiego na premiera pokazują, że te same słowa, które w ustach innych polityków PiS stają się łatwym pretekstem do atakowania tej partii, wypowiadane przez niego brzmią jakoś inaczej, w wyniku czego krytykom zaczyna brakować wigoru. Dowiodła tego choćby wypowiedź Morawieckiego o sądach...
Piotr Lisiewicz
Po mojej notce o Dudaczewskim sprzed tygodnia rozpętała się burza. Prezydencki minister Paweł Mucha dawał odpór rubryce „Zyziu na koniu Hyziu” w ulubionej stacji prezydenta i jego współpracowników, czyli TVN 24. Portale Lisa i Michnika nie kryły oburzenia. Aż sam zacząłem czytać własny tekst, by sprawdzić, czy nie przywaliłem Dudaczewskiemu za ostro. I wtedy przyszedł mi w sukurs niezawodny Roman Giertych, który napisał na twitterze: „Na miejscu PAD za chamski atak Gazety Polskiej pozwałbym o zadośćuczynienie na dobry cel”. No i było pozamiatane. Z prezydentem postanowił solidaryzować się człowiek, który przyznał się, że za poprzednich rządów PiS był „Konradem Wallenrodem” w pisowskim obozie. Po naszej stronie rozległ się w tym momencie jęk: to jest jeszcze gorzej, niż Lisiewicz pisze?!...
Piotr Lisiewicz
Aleksander Dugin, ideolog Kremla, mówił nam wprost: jakąś tam Polskę będziemy musieli zaakceptować, ale sytuacja geopolityczna jest taka, że na wasze mocarstwowe mrzonki (czytaj: marzenia o Polsce niepodległej, niebędącej protektoratem), nie ma miejsca. Jeśli na wiosnę, w chwili ogłoszenia przez Polskę raportu o Smoleńsku, premierem będzie brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na dodatek wyrastający – w sojuszu z Ameryką Donalda Trumpa – na jednego z liderów zdrowych sił w Europie, może być to bardzo mocny symbol, że Polska odrodziła się naprawdę. Polityka nie jest sztuką cieszenia się z bieżących zwycięstw, nawet jeśli są okazałe. Kto stoi w miejscu, przegrywa. Wygrywa ten, kto potrafi sobie postawić cele ambitne, trudne, ale możliwe do osiągnięcia. I konsekwentnie, dobierając...
Piotr Lisiewicz
W rozpiskach ekspertów mediów III RP, w dziale „młodzież” i „bunt”, liczne redakcje wpisane mają „Maleńczuk”. Skutki obsadzania w tej roli gościa przed 60-tką bywają zabawne. Oto Maleńczuk ogłosił w „Rz”, że Marsz Niepodległości zorganizowali… gitowcy. I zarzucił byłemu hipisowi Ryszardowi Terleckiemu ich wspieranie: „hipisów gitowcy - ogolone na łyso bandziory, prali po pysku... A teraz się okazuje, że ten sam hipis wspiera te łyse, faszystowskie hordy”. Ja rozumiem, że Maleńczuk miał zatargi z gitowcami w latach 70. i do dziś ma traumę. Ale jego wypowiedź zdaje się mieć tyle sensu, co przypisywanie organizacji marszu słynnym „sztyletnikom” z Powstania Styczniowego. Miał być kolejny medialny show o likwidacji niezawisłych sądów, tymczasem zawiódł front medialny! Zamiast nużących...
Piotr Lisiewicz
„Bardzo lubi zwierzęta, a przede wszystkim 6,5-letniego kota, zwanego Busiem… W czasach, gdy był »na pensji«, przeznaczał 1/3 zarobków na schroniska dla zwierząt” – tak zespół byłego pułkownika SB Jana Lesiaka charakteryzował rozpracowywanego przez siebie Jarosława Kaczyńskiego. W dokumencie UOP dominowały pochwały Kaczyńskiego, a wadę wymieniano w zasadzie jedną: „skrajny brak troski o image polityczny w mass mediach”. Światowa sensacja, jaką stał się fakt, że Jarosław Kaczyński przeglądał w ubiegłym tygodniu w Sejmie album o kotach, nie uśpiła czujności Adama Szostkiewicza, który opublikował na stronie tygodnika „Polityka” tekst pod mrożącym krew w żyłach tytułem: „Polska demokracja gaśnie, a my o kotach”. „Te nieszczęsne koty… Część ludzi na te koty się coraz chętniej nabiera. Nie...
Piotr Lisiewicz
Pentagon poinformował amerykański Kongres o planie sprzedaży systemu antyrakietowego Patriot Polsce. Uzasadnił to słowami mrożącymi krew żyłach u każdego postsowieckiego demokraty w III RP: oto chodzi o wzmocnienie bezpieczeństwa „sojusznika z NATO, który był i jest istotnym czynnikiem politycznej stabilności i postępu gospodarczego w Europie”. Stabilność? A masowych protestów KOD z 11 listopada, które prawie obaliły rząd, w Ameryce nie widzieli? Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W stronę Polski wystrzelona została medialna rakieta w postaci artykułu Jana Tomasza Grossa w gazecie „New York Times”. Ów uzdolniony autor science fiction napisał, że w Warszawie na Marszu Niepodległości neofaszyści „wymachiwali płonącymi pochodniami i nosili symbole >>białej mocy<<. Nieśli...
Piotr Lisiewicz
Media zwalczające Jarosława Kaczyńskiego popełniły duży błąd. Przekonały część Polaków, że jest on wszechwładny, a reszta polityków obozu władzy to marionetki. Nie przewidziały, że ludzie wyciągną z tego wnioski przeciwne o 180 stopni do ich intencji: zrozumieją, że to wszechwładnemu Kaczyńskiemu zawdzięczają 500 plus czy brak imigrantów w Polsce. Tak oto niczym w technikach judo furiackie ataki opozycji przyczyniły się do poprawy notowań prezesa PiS. Twierdzę, że stało się tak nie tylko w tym przypadku. Nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego to jedyny powszechnie znany punkt programu opozycji. Były czasy, gdy jej rozbudzanie pozwalało establishmentowi wygrywać. Dziś jest dokładnie odwrotnie. „Totalna opozycja” postanowiła zostać zbiorowym Januszem Palikotem sprzed kilku lat, pamiętając,...
Piotr Lisiewicz
Jeśli będą Państwo mieć kiedykolwiek wątpliwości, czy Andrzej Duda zdradził obóz niepodległościowy i działa na korzyść Targowicy, czy tylko prowadzi grę i ma w gruncie rzeczy dobre intencje, to istnieje prosty sposób, papierek lakmusowy, który pozwala to sprawdzić bez ryzyka pomyłki. I tego sprawdzenia może dokonać każdy z nas. Jak? Wystarczy wejść na portale plotkarskie oraz traktujące o modzie. Jeśli przeczytają tam Państwo, że Pierwsza Dama Agata Duda wyglądała w najnowszej kreacji pięknie, znana styliska podziwia jej klasę i dobry smak, a wraz z mężem przyćmiewa ona urodą i świeżością inne prezydenckie pary to jest jasne, że prezydent działa na rzecz trzeciego pokolenia UB. Jeśli natomiast na Pudelku napiszą, że sukienka Agaty Dudy była źle dobrana, nie pasowała do uroczystości i musi...
Piotr Lisiewicz
„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy. Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę. Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki. W Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów” W tym celu już w...
Piotr Lisiewicz
Siergiej Andriejew, rosyjski ambasador w Polsce, poskarżył się gazecie „Trud”, że media w Polsce zarówno prorządowe, jak i proopozycyjne, piszą o Rosji „albo źle, albo w ogóle”. Stwierdził też: „W ciągu trzech lat pracy w Polsce na palcach jednej ręki mogę policzyć nie tyle pozytywne, co neutralne materiały dziennikarskie o Rosji”. Nasz drogi bracie Słowianinie, wystarczą tylko dwa spośród twoich palców, by zmienić tę sytuację! Siła polskojęzycznych mediów, w których możecie przestawić wajchę jednym pstryknięciem, jest u nas niemała, o czym po 10 kwietnia 2010 r. przekonaliśmy się doskonale. I jakież świetne pracują w nich nazwiska! Te najpopularniejsze w naszym dziennikarstwie! Z pewnością więcej możecie uruchomić mediów proopozycyjnych, ale i prorządowe też się znajdą. Nie jest naszą...
Piotr Lisiewicz
Istotą panowania nad III RP nie było tylko zamazywanie, zakrzykiwanie prawdy na temat tego, kto jest uprzywilejowany, a kto dyskryminowany. Musiało temu towarzyszyć kreowanie podziałów sztucznych, a jednocześnie zdolnych poruszać emocje. Choćby poprzez wywoływanie strachu przed groźnymi, łysymi ludźmi w dresach, czającymi się na ławce pod blokiem. A wszystko po to, by przywileje naprawdę złych ludzi w garniturach pozostały niezagrożone. Czytam tekst z „Gazety Wyborczej” sprzed 11 lat zatytułowany „Awantura o słońce i widok w Zatoce Czerwonych Świń w Wilanowie”. Hanna Bakuła, sztandarowa artystka Salonu, skarżyła się w nim redaktorowi na plany dotyczące wybudowania nowego budynku: „Zgoda na prowadzenie tej inwestycji to zemsta prawicy. Nowy budynek zabierze nam widok na łąki wilanowskie...
Piotr Lisiewicz
Możemy być dumni! Polski naukowiec odkrył nową formę ustroju – neoautorytaryzm demokratyczny! Dokonał tego socjolog Maciej Gdula z Krytyki Politycznej w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, gdzie powiedział o rządach Jarosława Kaczyńskiego: „Z jednej strony klasyczny autorytaryzm, czyli budowanie więzi z liderem, który daje wzrost poczucia siły i doświadczenie wspólnotowe. Ale autorytaryzm kojarzy się z ucieczką od wolności, a Kaczyński daje swoim zwolennikom wolność – do spychania ludzi na margines. Przedrostka »neo« używam dlatego, że nie jest to autorytaryzm antyparlamentarny, ale demokratyczny”. Dodajmy, iż świetne lekarstwa na uzurpacje potencjalnych demokratycznych autokratów znał ojciec Macieja Gduli, Andrzej Gdula, były sekretarz PZPR ds. rolnych w Żywcu i Bielsko-Białej, a od 1984 r...
Piotr Lisiewicz
Gdy rozpadł się związek Dody z jej narzeczonym Emilem Haidarem, były ukochany zażądał w sądzie zwrotu wręczonych jej prezentów. Po rozprawie Doda ogłosiła, że wygrała – nie musi zwracać mu ubrań. Zaprzeczył temu Haidar i powiedział, że to on zwyciężył, bo Doda musi mu oddać pierścionek. Gdyby zostali oni potraktowani jak Krzysztof Wyszkowski, musieliby potem oboje zostać skazani za poniżenie byłego partnera poprzez ogłoszenie, że się z nim wygrało. Powyższą anegdotę można by uznać za zabawną, gdyby wyrok wydany z takich przyczyn, w wypadku jego wykonania, nie oznaczał pozbawienia środków do życia człowieka, który wymyślił nazwę Solidarność i należy do najbardziej zasłużonych ludzi w walce z komuną. Po rozprawie Krzysztof Wyszkowski zadedykował ten wyrok prezydentowi Andrzejowi Dudzie,...
Piotr Lisiewicz
Grzegorz Schetyna na konwencji PO: „Po odsunięciu obecnej ekipy od władzy dokonamy uczciwej wyceny zawłaszczonego przez nią majątku. Największe polskie firmy otrzymają kompetentnych gospodarzy”. Jak donoszą nasze źródła, znany jest już skład komisji walczącej z zawłaszczaniem oraz wyznaczającej owych gospodarzy. Szefem ma być Jan Krzysztof „Pierwszy Milion” Bielecki, a zastępcami Janusz „Krakchemia” Lewandowski oraz – na pocieszenie – sama wiceszefowa POI, reprywatyzatorka HGW. Kompetentni zawłaszczaczom mówią stanowcze „Nie”! „Ekipa frustratów” – tak wyraził się ponoć wielki mistrz zakonu krzyżackiego Ulrich von Jungingen o Władysławie Jagielle oraz kniaziu Witoldzie, pod koniec bitwy pod Grunwaldem. W czasie sobotniej konwencji PO identycznych słów użył Schetyna wobec PiS. Pytanie,...
Piotr Lisiewicz
„Kamery internetowe w każdym lokalu wyborczym podczas głosowań i liczenia głosów, nowe zasady odnoszące się do drukowania kart, nowe zasady dotyczące okresu i sposobu ich przechowywania, a także ich produkcji” – takie zmiany w ordynacji wyborczej zaproponował Jarosław Kaczyńskim w czasie zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w Spale. Chodzi o uniemożliwienie, aby wybory zostały sfałszowane, jak samorządowe w 2014 r. Ale PiS rozważa także wprowadzenie innych zmian w ordynacji, zarówno do wyborów samorządowych, jak i parlamentarnych. Szczególnie te drugie mogłyby mieć duże konsekwencje, popychając Polskę ku powstaniu systemu zbliżonego do dwupartyjnego. Wbrew medialnym informacjom nie będzie natomiast – jak ustaliła „Gazeta Polska” – zasadniczych zmian w ordynacji w wyborach do Parlamentu...
Piotr Lisiewicz
No i Polska ma wreszcie męża stanu, najlepszego kandydata na prezydenta! Robert Biedroń w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem ogłosił: „Żyjemy na kontynencie europejskim najdłużej w historii Europy w czasach pokoju. Nigdy tak długo Europa nie żyła w czasach pokoju”. Jak rozumiem, zdaniem Biedronia Ukraina w Europie nie leży? A może leży w jakiejś gorszej części Europy, gdzie wolno napadać na inne kraje i mordować cywilów? Albo ziemie Ukrainy, które zajęła Rosja, są zbyt małe, by to wojną nazwać? Wprawdzie trochę większe niż cała Dania, Holandia czy Szwajcaria, ale co tam... No więc panie Biedroń problem w tym, że Ukraina nie leży w Europie w takim samym stopniu, w jakim związki gejowskie są małżeństwem. Uwaga, ważne żebyśmy to zapamiętali. Kuźniara z Biedroniem (byłym działaczem...
Piotr Lisiewicz
Po nieestetycznych Polakach na bałtyckich plażach celebryci znaleźli sobie kolejny obiekt kpin. Brudni, niechlujni, gnuśni, chodzący do kościołów brzydszych od hurtowni skarpet, a do tego antysemiccy – tak wyrażali się ostatnio o mieszkańcach polskiej wsi. Tymczasem najnowszy raport przygotowany przez badaczy zaprzecza owym stereotypom. Wieś rozwija się zaskakująco szybko, ale – i to boli celebrytów – nie porzucając konserwatywnej tożsamości. Wywiad Jerzego Stuhra w „GW” nie pozostawia złudzeń, że ów stek wyzwisk wynika z tego, że wieś przyczynia się do rekordowych wyników poparcia dla PiS. Wiejscy antysemici nie chcą kanalizacji „Ale powiem pani, że do części naszego narodu nigdy nie miałem specjalnych złudzeń. Mieszkam na wsi, obserwuję ludzi od 30 lat. To się tliło i nagle...
Piotr Lisiewicz
Prezydent Andrzej Duda pozyskał nowego zwolennika! Aleksander Kwaśniewski powiedział, że w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości „jest bardziej po stronie prezydenta”. To może by w nagrodę Kwacha do BBN-u? Do zgromadzonego tam towarzystwa pasowałby jak ulał! Wiem, że Państwo nie słyszeli, ale przyznali pokojowego Nobla. Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej. Co by chciała rozbroić wszystkich z Ameryką na czele. Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie na to, że jednym z najmądrzejszych pokojowych noblistów jest nasz Bolek. „Władza robi wszystko, żeby zohydzić obywatelom sądy i sędziów” – ogłosił sędzia Waldemar Żurek. A sędziowie robią, żeby samych siebie zohydzić, wszystko i jeszcze więcej? No i parasolek przyszło na zeszłotygodniowy protest tyle, co kot (...
Piotr Lisiewicz
Trochę mniej niż majątek Billa Gatesa, ale trochę więcej niż ma na swoim koncie Mark Zuckerberg – tyle według wyliczeń Mateusza Morawieckiego Polska miała stracić na wyłudzeniach podatkowych w czasach rządów PO–PSL. Wyjaśnić ma to nowa komisja śledcza. Z kolei według raportu Global Financial Integrity Polska była liderem w UE, gdy chodzi o nielegalny wywóz kapitału. „Zło-dzie-je!” – ten okrzyk nie przypadkiem był w III RP najczęściej wznoszonym w czasie manifestacji i protestów. Im więcej dowiadujemy się o funkcjonowaniu jej mechanizmów, tym częściej dochodzimy do wniosku, że w postkomunistycznej Polsce stworzony został cały złodziejski system. Jego fundamentem był brak zmian w prokuraturze i sądach oraz medialny parasol ochronny. Dlatego dziś histeryczna obrona panujących tam układów...
Piotr Lisiewicz
Kosmiczne złodziejstwo – jeśli establishment III RP obrażał się za taki opis swoich rządów, to teraz są dowody, że jest to określenie matematycznie precyzyjne! Otóż jeden z najbogatszych ludzi na świecie Elon Musk zapowiedział, że zorganizuje prywatną wyprawę na Marsa szybciej niż rządowa amerykańska agencja NASA. Koszt? 10 mld dolarów. Czyli mniej więcej tyle, ile za rządów PO-PSL wyłudzano z podatku VAT (i kilku innych) w ciągu trzech kwartałów. Z moich wyliczeń wynika, że za sumę uzyskaną dzięki uszczelnieniu podatków w ciągu pięciu kwartałów stać będzie nas, Polaków, na zrealizowanie programu 500 plus w przyszłym roku, jak i dodatkowo na wysłanie Tuska oraz jego złodziejskiej bandy na Marsa bez prawa powrotu. Serio. Kosmiczne jaja, co? Wreszcie rozwiązali Platformę! Na razie...
Piotr Lisiewicz
W Sądzie Najwyższym nadal orzekać będą sędziowie, którzy wsadzali opozycjonistów do więzienia, jednak będzie ich mniej, bo 30–40 proc. sędziów może niebawem odejść na wcześniejsze emerytury – wynika z projektu reformy wymiaru sprawiedliwości, przygotowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Podobnie ma być z innymi zmianami: jest niemało plusów, ale nie ma rewolucji. Mamy za to niemal rewolucyjne poszerzenie władzy samego prezydenta. Już pierwsze wypowiedzi polityków po ogłoszeniu przez prezydenta projektów nowych ustaw pokazały, że są one tylko punktem wyjścia do dyskusji nad ich ostatecznym kształtem. Prezydent zaproponował rozwiązania, które są rezygnacją z rewolucji kadrowej, a przeprowadzenie rewolucji ograniczonej uzależniają od jego przyszłych personalnych decyzji. Prezydent...
Piotr Lisiewicz
„Czysta wściekłość mnie bierze na myśl, że można być świetnym poetą i bardzo głupim człowiekiem” – napisał po śmierci Juliana Tuwima w 1953 r. Kazimierz Wierzyński. Inny z przyjaciół z czasów młodości, redaktor naczelny „Skamandra”, Mieczysław Grydzewski, pytany o utratę kolaborującego z komunizmem przyjaciela Tuwima odpowiedział: „Ja tego przyjaciela utraciłem osiem lat wcześniej”. Te słowa przypomniały mi się po obejrzeniu teledysku piosenki Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego „Co się z nami stało”. „Grabaż”, lider zespołów Pidżama Porno i Strachy na Lachy, nagrał piosenkę, którą nagłośnił portal Gazeta.pl. W teledysku widzimy wzruszające scenki w rodzaju tej z kibicem przytulającym dwoje ciemnoskórych dzieci (a mógł je zamordować, kibice przecież zawsze tak robią!). Kontrastują one z...
Piotr Lisiewicz
Robert Biedroń stwierdził, że PiS go dyskryminuje w sprawie budowy pomorskiej autostrady. I pogroził: „Doniosę nawet pingwinom na Antarktydzie, jeśli będzie to uderzało w jakość życia mieszkańców naszego kraju”. W przypadku tego akurat donosu doradzałbym Biedroniowi formę pisemną. Niestety, Eskimosi bardzo słabo tolerują homoseksualistów. „To jest religia jak każda inna. Realne zagrożenie stanowi jej interpretacja” – powiedziała o islamie Martyna Wojciechowska. A mi skojarzyło się to ze stwierdzeniem jednego ze znajomych, który po tym, kiedy wyszło na jaw, że sprawcami kolejnego zamachu są muzułmanie, skomentował: „Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to nie byli buddyści”. Tygodnik „Polityka” ogłosił: „Napisałeś pracę magisterską o PRL? Zdobądź Nagrodę im. M.F....
Piotr Lisiewicz
„Bohater z Iraku” będzie od 1 października dostawać 1290 zł emerytury – zaalarmowała „Gazeta Wyborcza”. Ów „bohater” jako esbek zajmował się zwalczaniem przyszłego papieża Jana Pawła II, kontynuując tradycje swojego ojca, który tępił Żołnierzy Wyklętych. Niezależnie od tego, jak zręcznym mistrzem autokreacji byłby Gromosław Czempiński i jak wpływowych miałby medialnych sojuszników, to prawdy na jego temat nie da się już dziś zamilczeć. Gdy w 2004 r. przygotowywałem tekst na temat roli Jana Kulczyka w aferze Orlenu, zapytałem jednego z czołowych niegdyś polskich polityków, znajomego owego oligarchy, o powody jego upadku. W szczególności interesowało mnie, jak doktor Kulczyk (wówczas często eksponowano jego tytuł naukowy) utracił status osoby nietykalnej, niepoddawanej krytyce. Ów...
Piotr Lisiewicz
Wojciech Czuchnowski oburzył się, że boski Gromosław będzie dostawał od 1 października 1290 zł emerytury na rękę. News ten daje każdemu normalnemu Polakowi taką radość, że aż chce się żyć. Myślę, że nie brak rodaków, którzy chcąc popełnić samobójstwo, zawiesiwszy już na drzewie pętlę, po usłyszeniu, ile emerytury będzie mieć boski Gromosław, zaczęłoby skakać z radości, a linę wyrzuciłoby w chaszcze. Panie i panowie – dożyliśmy! Nie mam rzecz jasna pretensji do Czuchnowskiego, że się oburzył, zważywszy na fakt, kto by się na niego oburzył, gdybym on się nie oburzył. Uzasadnił owo oburzenie tym, że Czempiński i jego kumple to „bohaterowie z Iraku” oraz „oficerowie od operacji Samum”. Jasne, wszystkie ubeki to bohatery do sześcianu. Samum, Samum, fiksum-dyrdum. A emeryturki nie ma. Przez...
Piotr Lisiewicz
„Wszystko, co nasze, oddam za kaszę, a co nie nasze, oddam za ryż. Świty się bielą, krowy się cielą, otwórzcie bramy, bo idzie byk!” – taką radosną przeróbkę hymnu ZHP pamiętają chyba wszyscy, którzy chodzili w latach 80. do podstawówki. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ZHP, które polubiło już patriotyzm i Pana Boga, przez całą III RP rządzi aparat rodem z tamtych czasów, powiązany z postkomunistami z SLD. Niewątpliwie do powstawania podobnych żartów zachęcał fakt, że w PRL same władze harcerskiej organizacji pastwiły się nad własnym historycznym hymnem niemiłosiernie, tworząc jego oficjalne przeróbki. Dodana przez nich zwrotka była jednak zdecydowanie mniej pomysłowa od tej o kaszy: „Socjalistycznej, biało-czerwonej – myśli i czyny, i uczuć żar. (…) Z partią nasz, młodych trud. W...
Piotr Lisiewicz
Para Prezydencka wzięła udział w Narodowym Czytaniu „Wesela” i pięknie. Teraz czekamy na Narodowe Czytanie nowej ustawy reformującej wymiar sprawiedliwości. A w szczególności napisane piękną polszczyzną wersy o wyrzuceniu z niego komunistów. Potem czas na Narodowe Czytanie Aneksu do raportu WSI. Oraz Narodowe Czytanie nazwisk oficerów awansowanych do stopnia generała, w miejsce komunistycznych trepów. Wiem, wiem, wtedy może być kłopot z tym, by czytania te zrelacjonował tak życzliwie jak tym razem portal Pudelek.pl. Czy Pan Prezydent jest gotowy na takie poświęcenie? W zeszłym tygodniu Bolek powiedział, że Piotr Duda był w ZOMO, a potem przeprosił. Ileś miesięcy zrobiła to Monika Olejnik i też przeprosiła. A także Henryk Wujec i… Zgadną Państwo? Również przeprosił. A wszystko po to, by...
Piotr Lisiewicz
Polskimi uniwersytetami rządzą dziś rektorzy w wieku 65–70 lat, którzy w latach 70. byli na uczelniach asystentami, potem przez stan wojenny przeszli suchą nogą, a w latach 90. zrobili kariery – przede wszystkim finansowe. To oni zablokowali lustrację, zdewaluowali doktoraty i habilitacje, a profesurę zabetonowali, aby nie musieć obawiać się konkurencji młodszych. Efekt jest bardzo wymierny: wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie ma ani jednej z Polski. Najnowszy ranking „Times Higher Education World University Rankings 2016–2017” pokazuje, że pozycja polskich uczelni jest tragicznie niska, zdecydowanie gorsza od naszej pozycji politycznej czy ekonomicznej. Wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie sklasyfikowano ani jednej z Polski. Znalazły się one na pozycjach tak...
Piotr Lisiewicz
Uderz w stół, a nożyce się odezwą! Jak działa ta reguła postanowił sprawdzić pewien leśnik z Puszczy Białowieskiej. Przyszył on sobie naszywkę „Śmierć wrogom Ojczyzny” i czekał, kto się odezwie. Odezwały się - zgodnie przewidywaniami - Polsat News, Wirtualna Polska, Gazeta.pl, NaTemat.pl i Oko Press. A ja się pytam, gdzie jest TVN?! Ryszard Petru orzekł, że mieszkańcy wybierają w Polsce Marszałków województw. Święta prawda! Także Marszałek Piłsudski został przecież wybrany przez mieszkańców Marszałkiem województwa wrocławskiego. A inna działaczka jego partii, czyli PZPR, o pseudonimie „Kasztanka” Marszałkiem przedwojennego województwa zielonogórskiego. Oczywiście po jego wyzwoleniu spod rzymskiej okupacji. Niestety, teraz PiS chce wprowadzić dyktaturę i wybór Marszałków autorytarnie...
Piotr Lisiewicz
Oglądamy na YouTube wideoblogera, który reklamuje się polską flagą, godłem, Żołnierzami Wyklętymi, przekreślonym sierpem i młotem. Jednocześnie wygłasza on slogany z propagandy Putina. Czytamy liczbę wyświetleń – niedobrze, prawie pół miliona! Tylko że ta liczba wcale nie musi być prawdziwa. Pół miliona wyświetleń można… kupić na Allegro za 2 tys. złotych. Niniejszy artykuł jest pierwszym w polskiej prasie, w którym postawić chcę pewne pytania o metody lansowania prorosyjskiej prawicy na YouTube. Jest pierwszą analizą faktów, które tajemnicą nie są, jednak z jakichś powodów nie były dotąd ze sobą łączone. Fabryki trolli i efekt kuli śnieżnej Pierwszym takim faktem jest to, że do masowego wykupu odsłon na YT rzeczywiście dochodzi, a dla służb specjalnych dowolnego liczącego się...
Piotr Lisiewicz
„Musimy zrobić parę prowokacji. W 1939 r. były Gliwice” – napisał Bartosz Kramek z fundacji Otwarty Dialog. Jeśli mogę coś zasugerować, to wysyłanie w roli prowokatora, choćby spacerującego w okolicach ustawionych przez policję metalowych barierek Ryszarda Petru wydaje się kontrskuteczne. Zamiast zgodnie ze scenariuszem budzić faszystowską agresję, wywołuje tylko kpiny i politowanie. To coś jakby napadających na radiostację w Gliwicach przebrać w czeskie mundury. Manipulatorzy i kłamcy szerzący tzw. edukację seksualną twierdzą, iż nie jest prawdą, że dzieci przynosi bocian. Od lat siedzę w wakacje na Podkarpaciu i stwierdzam z pełnym przekonaniem: nigdy nie widziałem w Beskidach ani Bieszczadach tylu bocianów co teraz, po wprowadzeniu 500 plus. No i jak wytłumaczy mi to zjawisko...
Piotr Lisiewicz
Nie da się zrozumieć, dlaczego ktoś mający poparcie wszystkiego co młode, dynamiczne, oddolne, obywatelskie, rezygnuje z tego na rzecz poparcia dawnych potęg, które są przegniłe, upadające, wymierające, obciachowe, a na dodatek nie sprzyja im sytuacja w Europie. Nie da się wytłumaczyć, dlaczego prezydent Andrzej Duda rezygnuje z poparcia Twittera na rzecz wątpliwego poparcia TVN. Andrzej Duda podejmie w najbliższych tygodniach decyzje, które zdecydują o całej jego przyszłości. Będą mieć też niemały wpływ na losy Polski i to, czy obóz niepodległościowy będzie mógł sprawnie przeprowadzić w Polsce przełomowe zmiany, czy też będzie musiał przezwyciężać blokowanie ich przez prezydenta. Polska nie jest podzielona na dwie połowy Zanim zastanowimy się nad motywacjami prezydenta, spróbujmy...
Piotr Lisiewicz
TVN pozbył się tego spośród swoich licznych kanałów, który oglądało się z najmniejszym zażenowaniem. Cóż, często i tam zachwalano obce interesy. Ale otwarcie, bez kamuflażu, zgodnie z regułami cywilizowanego lobbingu. Z wszystkich kanałów najmniej występowało tam gwiazd, po których twarzach było od razu widać, iż za pomocą botoksu robią się na młodzieżowca. W ogóle nie było tam też „smutnych panów” z programu Moniki Olejnik, kreowanych na fachowców. Było uczciwiej: za fachowców przebierali się aktorzy. I kto niegłupi wiedział, że aktor to aktor. Że treść przesłania była przewidywalna? Pewnie tak, ale nie naciągano prawdy pod ów przekaz aż tak wulgarnie jak w „Faktach”. Jednym słowem szkoda, że TVN pozbył się telesprzedażowego kanału Mango. Pozostałe to zdecydowanie bardziej prymitywnie...
Piotr Lisiewicz
„Postawmy na Andrzeja Dudę” – artykuł Bartłomieja Sienkiewicza pod takim zaskakującym tytułem ukazał się 20 lipca, cztery dni przed prezydenckimi wetami. Kapitan UOP, którego niedawne rządy w MSW były jednym wielkim ciągiem bezprawnych prowokacji, z podpaleniem budki pod rosyjską ambasadą włącznie, został wcześniej wolontariuszem walczącej o praworządność Fundacji Otwarty Dialog. Odkrycie, w co gra Sienkiewicz, może być kluczem do zrozumienia ostatnich wydarzeń. W artykule z 20 lipca Sienkiewicz nie tylko postulował zaprzestanie „kpin”, „poniżania” i „lekceważenia” prezydenta. Pisał – uwaga! – o „rodzącym się w tych dniach nowym układzie politycznym z prezydentem Dudą jako liderem”. Już po tym, gdy prezydent zawetował wspomniane ustawy, Sienkiewicz udzielił z kolei wywiadu...
Piotr Lisiewicz
Portal gazeta.pl zareklamował: „Ramówka TVN: Kożuchowska jak Rihanna, Rusin w namiocie, Woźniak-Starak - sam seks!”. No to chyba nie jest pomysł na sukces. Konkurencja na rynku mediów oferujących „sam seks” jest mocna, szczególnie w sieci. Prawdopodobieństwo, by jakiś poszukiwacz „samego seksu” włączył TVN skuszony wymienionymi nazwiskami, nie jest duże. Choćby dlatego, że pierwsze skojarzenie z paniami z TVN to „sam botoks”. Agorowy portal plotkarski podjął ten sam temat i napisał, że na „premierze jesiennej ramówki” (ubecja od czasów firm polonijnych z lat 80. lubuje się w podobnych nudziarskich, bełkotliwych, snobistycznych bankietach) Agnieszka Woźniak-Starak wyglądała „sexy i młodzieżowo” (wykrzyknik). Podkreślił, jak bardzo owa młodzieżówa (za Gierka urodzona) była czerwona: „...
Piotr Lisiewicz
Zdaniem „Die Welt” z Warszawy padają w tych dniach „czcze pogróżki”, niemiecki rząd twierdzi, że z odszkodowań dla Polski zrezygnował Bierut, a proniemiecka opozycja straszy wyrzuceniem Polski z UE. – Ta nerwowa reakcja wskazuje, że Niemcy świetnie wiedzą, iż z prawnego punku widzenia sprawa nie jest zamknięta. Gdyby tak było, Niemcy nie reagowaliby tak nerwowo – mówi „Gazecie Polskiej” mecenas Stefan Hambura, ekspert zajmujący się sprawą reparacji. Politolog Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, który odkrył, że bełkotliwy dokument o zrzeczeniu się przez PRL odszkodowań od NRD z 1953 r. nie został nawet zarejestrowany w Sekretariacie Generalnym ONZ, wskazuje, jakie konkretne kroki powinna podjąć Polska, by uzyskać odszkodowania. – Istnieją dwie drogi w tej sprawie. Pierwsza to droga...

Pages