Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Rozstrzygają się kwestie fundamentalne związane z kierunkiem zmian w Polsce i na tym jesteśmy skupieni. Toczy się debata, jak 30 lat temu, czy Polska ma iść jakąś dziwną, krętą drogą, czy ma skorzystać ze sprawdzonych na świecie rozwiązań lub zastosować jeszcze lepsze własne – z Andrzejem Sadowskim, założycielem i prezydentem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Joanna Lichocka Jest Pan doradcą Pawła Kukiza? Paweł Kukiz w czasie debaty prezydenckiej publicznie przyznał, że jego programem gospodarczym jest program Centrum im. Adama Smitha. Mówi też, że jeśli ma jakiś problem związany z gospodarką, dzwoni do Pana. To prawda, po prostu rozmawiamy o najlepszych rozwiązaniach dla Polaków i Polski. W tej spontaniczności, którą prezentuje tworzony przez niego Ruch, nie ma...
Joanna Lichocka
Za nami faktyczny start kampanii do parlamentu. Na początek znaczna przewaga PiS – i w sondażach, i w przekazach medialnych. Gambit Jarosława Kaczyńskiego – jak nazwano ruch z wysunięciem Beaty Szydło jako kandydatki na premiera – zbiera doskonałe recenzje od prawa do lewa. Początek jest spektakularnie udany dla PiS To ciągle nie jest koniec Platformy, mimo że kilka przynajmniej rzeczy może świadczyć, iż do niego coraz bliżej. Przerażająco słabe wizerunkowo przywództwo, wrażenie, że PO nie wyciąga żadnych wniosków z klęski i niewiele rozumie z tego, co się dzieje w kraju. Głęboki i wielonurtowy konflikt wewnętrzny. Na tym tle profesjonalnie zorganizowana konwencja PiS, dobry ruch z wysunięciem Beaty Szydło jako kandydatki na premiera i wystartowanie z kampanią, zanim PO zdołała się...
Joanna Lichocka
Nie można mieć złudzeń: taryfy ulgowej tamta, rządowa strona, grająca przecież o wszystko – przetrwanie, nie-zdemaskowanie, wpływy i wielkie pieniądze – dawać nie ma zamiaru „Centrum Opatrzności Bożej bezprawnie wycięło około stu krzewów w Miasteczku Wilanów, by na ich miejscu postawić scenę w Święto Dziękczynienia. Na scenie wystąpił zespół Arka Noego, a później pojawił się na niej prezydent elekt Andrzej Duda” – grzmiała kilka dni temu „Gazeta Wyborcza”. Potępieniom nie było końca, było jasne, że to przez prezydenta elekta i dla niego wycięto wspaniałą zieleń, po to, by mógł on wystąpić na scenie. Co więcej – niecnego, nielegalnego zniszczenia krzewów dopuściła się instytucja kościelna – czyż nie jest to świetny przykład, który  jasno pokazuje, jak teraz – pod rządami Dudy i...
Joanna Lichocka
Rzeszów, Szczecin, Elewarr, taśmy. To tylko cztery afery, cztery skandale, które są na rządowej agendzie. Ostrzał trwa i nie widać, by rząd Ewy Kopacz panował nad sytuacją. Przeciwnie – historia ruszyła w tempie dla tej władzy niekontrolowanym. Wygląda na to, że największy atak idzie z wnętrza obozu władzy. Wycinają się sami Każdy dzień przynosi nową odsłonę którejś z afer lub kolejną kompromitację któregoś z najważniejszych polityków władzy. Media rządowe starannie wprawdzie unikają informowania o tym, serwując nam jak zwykle pozór wiadomości – dowiadujemy się o tragicznych zgonach kolejnych dzieci, bijatykach kolejnych łobuzów i kolejnych wyjątkowych medycznych operacjach. Jeśli informują o „sporach w koalicji”, to na odległych miejscach w serwisach, tak by odbiorcom wydawało się, że...
Joanna Lichocka
Czy będę premierem? Nie wiem. Będzie tak, żeby było dobrze. Naprawdę nie osobiste ambicje czy nadzieje będą tu decydować. Trzeba przedstawić wyborcom ofertę, którą zaakceptują. Ale przedstawić na poważnie – z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Wiedział Pan, że się uda?  Nie wiedziałem. Jakby się zastanawiać na zimno, to rzecz wydawała się nie do przeprowadzenia. PO i Bronisław Komorowski mieli gigantyczną, miażdżącą przewagę – medialną, instytucjonalną, wydawałoby się – każdą.  Ktoś powiedział, że Dawid wygrał z Goliatem. Mnie cieszy niezmiernie to zwycięstwo, udała się wielka rzecz. Jest jeszcze jeden wymiar zwycięstwa prezydenta Andrzeja Dudy, o którym rzadziej się mówi. Gdyby mi powiedziano przed drugą turą, że...
Tomasz Sakiewicz
Czy będę premierem? Nie wiem. Będzie tak, żeby było dobrze. Naprawdę nie osobiste ambicje czy nadzieje będą tu decydować. Trzeba przedstawić wyborcom ofertę, którą zaakceptują. Ale przedstawić na poważnie – z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Wiedział Pan, że się uda?  Nie wiedziałem. Jakby się zastanawiać na zimno, to rzecz wydawała się nie do przeprowadzenia. PO i Bronisław Komorowski mieli gigantyczną, miażdżącą przewagę – medialną, instytucjonalną, wydawałoby się – każdą.  Ktoś powiedział, że Dawid wygrał z Goliatem. Mnie cieszy niezmiernie to zwycięstwo, udała się wielka rzecz. Jest jeszcze jeden wymiar zwycięstwa prezydenta Andrzeja Dudy, o którym rzadziej się mówi. Gdyby mi powiedziano przed drugą turą, że...
Joanna Lichocka
Prezydent-elekt Andrzej Duda ma ogromne powody do satysfakcji. Niesłychanie ciężką pracą w kampanii, mądrą strategią, lecz także dzięki swemu niewątpliwemu politycznemu talentowi wywalczył – bojem – prezydenturę. Ale obóz III RP nie został rozbity. Wciąż jest groźny Szczerze mówiąc, przy takich błędach, głupstwach i poziomie prowadzenia kampanii Bronisław Komorowski powinien przegrać kilkunastoprocentową różnicą. Na to się zresztą w pewnym momencie zanosiło – zanim doszło do debaty w opanowanej przez PO–PSL TVP, w otoczeniu obecnego lokatora Belwederu pojawiła się obawa już nie tyle przed porażką, ile przed klęską. Pierwsze dni po pierwszej turze były bowiem dla nich straszne: Bronisław Komorowski, jak kpiono w internecie, przeżywał Dzień Świstaka: każdego dnia swoimi posunięciami, jak...
Joanna Lichocka
To, co gubi Bronisława Komorowskiego i jego obóz, to przekonanie, że telewizja ma decydujący wpływ na sposób myślenia Polaków. To dlatego po debacie w TVP politycy PO odzyskali butę i pewność zwycięstwa. Nic bardziej błędnego – utracili już monopol na przekaz docierający do większości Polaków. A dzięki temu, że go utracili, i że tego wciąż nie dostrzegają – przegrywają Kampania wyborcza w Polsce po ośmiu latach rządów PO w mediach przebiega w komfortowych dla władzy warunkach. Bronisław Komorowski konsekwentnie zgadza się rozmawiać tylko z dziennikarzami mediów podporządkowanych PO-PSL, ignorując możliwość spotkania z dziennikarzami niezależnymi. To oczywiście pogwałcenie wolności słowa, jako najwyższy urzędnik państwowy ma obowiązek rozmawiać z dziennikarzami różnych opcji, ale nikt w...
Joanna Lichocka
Aleksander Kwaśniewski, zanim poparł Bronisława Komorowskiego – trwa przecież akcja ratowania systemu III RP – zdobył się na przytomną uwagę. „Elektorat mówi, że chce zmiany. Że ma dość tych twarzy, także twarzy dziennikarskich. I trzeba z tego wyciągnąć wnioski” – powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik. „To było bardzo niegrzeczne (…), pan się tak spojrzał na mnie…” – odparła. I trzeba przyznać, że intuicja nie zawodzi dziennikarki. Tak, mimo kurtuazyjnego zaprzeczenia Kwaśniewskiego, chodzi także o nią. Polacy mają ich dość Nie chodzi bowiem tylko o władzę. Także o strzegących jej interesów dziennikarzy. Ale też szerzej – o establishment III RP, pełniący rolę strażnika interesów...
Joanna Lichocka
Jak dowieść, że bareizm nie jest bareizmem? Zwłaszcza gdy Bronisław Komorowski, bo o jego świecie tu mowa, rozmachem i umiętnością odgrywania charakterystycznych ról radzi sobie co najmniej tak dobrze jak Ryszard Ochódzki z „Misia”? „Uprzejmie proszę o nie upowszechnianie nieprawdziwych – i szkodzących naszemu miastu – informacji dotyczących pobytu w dniu 21.04 br. Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na placu budowy obwodnicy Inowrocławia” – napisał w specjalnie wydanym oświadczeniu prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza zaraz po tym, jak Bronisław Komorowski opuścił okolice tego miasta. „Prezydent RP Bronisław Komorowski opuścił plac budowy ok. godz. 13.30. Prawdą jest, że ok. pół godziny później część pojazdów zaczęła opuszczać plac budowy, ponieważ pracownicy – zgodnie z...
Joanna Lichocka
Jesteśmy w niebezpiecznym dla opozycji, być może kluczowym dla wyborów prezydenckich momencie. Kryzys w SLD związany z nietrafioną, jak się okazało, kandydaturą Magdaleny Ogórek sprawia, że Bronisław Komorowski już teraz, a nie dopiero w drugiej turze, ma szanse na poszerzenie swego poparcia o wyborców lewicy. Dla Andrzeja Dudy to zła informacja – trudno teraz, gdy kandydat PiS musi skupić się na mobilizacji wyborców prawicy i centrum, próbować sięgać jednocześnie po głosy lewicy W ostatnich kilkunastu dniach stało się jasne, jak bardzo nieudany pomysł miał Leszek Miller, by wystawić w wyborach prezydenckich Magdalenę Ogórek. Sondaże nie dają szans na spełnienie nadziei o ponad 10-procentowym wyniku – a tylko taki mógłby uruchomić dynamikę do uzyskania przez SLD wyniku w wyborach...
Joanna Lichocka
Platforma przedstawia się jako partia w czasie krucjaty – „europejskiej”, „wolnościowej”, „liberalnej”. Ma to przynieść efekt w drugiej turze wyborów prezydenckich. Cały wysiłek sztabu Bronisława Komorowskiego skupi się teraz na tym, by liberalnego i lewicowego wyborcę najbardziej jak tylko można przestraszyć Andrzejem Dudą, aby – nie daj Boże – nie uległ pokusie, by na niego głosować. Bo wielu ma ochotę Sztabowi Bronisława Komorowskiego udało się uniknąć niebezpieczeństwa związanego z rocznicą smoleńską. Publikacja przez RMF „stenogramów” będących jakoby zapisem rozmów w kokpicie Tu-154 oraz informacje zawarte w książce Jürgena Rotha skutecznie odwróciły uwagę od pytań o rolę urzędującego prezydenta w wydarzeniach poprzedzających katastrofę i zaraz po niej. Komorowski nie musiał się...
Joanna Lichocka
Nie można mieć żadnej wątpliwości, że pełna moralna odpowiedzialność za katastrofę smoleńską spada na tych, którzy rządzili. Na Donalda Tuska i w ogromnej mierze, może nawet większej, na Bronisława Komorowskiego. Donald Tusk publicznie niczego takiego jak Komorowski nie mówił: „jaka wizyta, taki zamach. No bo nie trafić z 30 metrów w samochód, to trzeba ślepego snajpera”. Albo: „Przyjdą wybory albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni” - z Jarosławem Kaczyńskim rozmawia Joanna Lichocka Co po tych pięciu latach, jakie mijają od katastrofy w Smoleńsku, możemy powiedzieć o Polsce? Przede wszystkim to, że nawiązując do znanego wtedy powiedzenia: „państwo zdało egzamin”, kompletnie, radykalnie go oblało. Gdyby ktoś miał stawiać stopnie, to nawet...
Joanna Lichocka
Nie ma takich granic, których władza by nie przekroczyła, żeby obudzić emocje anty-PiS. Nie ma innego wyjścia. Już kolejny sondaż potwierdza to, o czym pisałam od dawna – że wszystko jest możliwe. Do polityków PO dotarło, że bez intensywnego planu ratunkowego klęska Bronisława Komorowskiego w wyborach jest jak najbardziej prawdopodobna Nie udało się ze SKOK-ami. Nawet opublikowany przez TVN sondaż, w którym spytano respondentów, z kim wiążą „aferę SKOK” i czy użycie jej w kampanii jest uzasadnione, pokazał, jak głupawy to był pomysł. Otóż 13 proc. respondentów twierdzi, że ze sprawą SKOK-ów powiązany jest Bronislaw Komorowski, a 16 proc., że związki te ma Andrzej Duda – to bardzo zbliżone wartości. A ponad połowa badanych, 58 proc., stwierdziła, że to temat zastępczy. Jeden uczciwy –...
Joanna Lichocka
Bronisławowi Komorowskiemu kampania idzie jak po grudzie. Nie dość, że musiał oderwać się od zaprzyjaźnionych dziennikarzy i ruszyć w Polskę, to jeszcze pomysły jego sztabowców i propagandystów obracają się przeciw niemu. W ostatnim tygodniu udało się im przypomnieć lub uświadomić Polakom, że rodzice Anny Komorowskiej to funkcjonariusze UB, a sam Bronisław Komorowski miał tajemnicze i podejrzane związki z WSI Chroń mnie Boże od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam –prezydent mógłby w tych dniach powtarzać sobie te słowa w reakcji na zapowiadany przez sztabowców PO „atak o sile atomowej”. Tomaszowi Lisowi w „Newsweeku” udało się bowiem wprowadzić temat badania korzeni rodziny kandydatów na prezydenta. Lis z właściwym sobie rozgarnięciem wydrukował w piśmie zdanie, które brzmi jak...
Joanna Lichocka
Otoczenie Bronisława Komorowskiego zakasało rękawy i wzięło się pilnie do pracy. Powodzenie kampanii Andrzeja Dudy zdopingowało do działania tak, że w pogoni za straconymi punktami PO nie waha się sięgać po każdy sposób. Do działania zaprzęgnięto, kogo tylko się dało – od dzieci ze szkół i przedszkoli po żołnierzy i generalicję. Wszyscy musieli pozować do zdjęć z prezydentem Niefortunnie dla Bronisława Komorowskiego – co, rzecz jasna, rządowi dziennikarze starali się przemilczeć – zdarzyło się, że jedna z osób pozujących z prezydentem na wspólnym zdjęciu straciła wkrótce pełen wygląd twarzy. Zamiast spojrzenia prostego i szczerego jak złoto, że oto wybieramy zgodę i bezpieczeństwo, pojawił się znienacka na publicznie prezentowanych fotografiach czarny pasek zasłaniający oczy. Tak się...
Joanna Lichocka
Co robi pan prezydent, gdy nie ma napisanego na kartce wystąpienia i jest skazany wyłącznie na siebie? Plecie androny, wypowiada głupstwa, nie panuje nad gonitwą myśli, myli podstawowe pojęcia, a także, niestety, zaświadcza, że ma kłopot z manierami, które topi w rubasznym, prostackim stylu „gajowego” Nie podoba mi się wygwizdywanie wieców Bronisława Komorowskiego. Nie zaszkodzi mu to nic a nic. Przeciwnie – uwiarygadnia go jako poważnego, spokojnego polityka, który musi zetrzeć się z awanturnikami. Tymczasem ma on przecież cudowny z punktu widzenia opozycji dar autokompromitacji. Nie trzeba gwizdać. Wystarczy pozwolić prezydentowi być spontanicznym. Spontaniczny marszałek sejmu Już zanim został prezydentem, co najmniej kilka jego wypowiedzi i zachowań zdumiewało. Niektóre szybko...
Joanna Lichocka
Bronisław Komorowski nie spieszy się. Mówi zresztą, że nie chce mieć politycznego ADHD. Po kilku tygodniach kampanii (i całej kadencji) można potwierdzić to z pewnością – ani energią, ani dynamizmem pan prezydent wyborców nie przytłacza. Ale chyba się budzi… Niemniej kampania prezydenta idzie niespiesznie i jest zaskakująco nieudolna. Wygląda na to, że z zagadkowych powodów Bronisław Komorowski nie zgromadził jeszcze wokół siebie ludzi, którzy profesjonalnie mogliby mu tę kampanię prowadzić. O konwencji, na której „nawet krzesła ziewały”, nie ma już co wspominać, ale potem wcale nie było lepiej. Klip z tymi prezydentami miast, którzy poparli Bronisława Komorowskiego, przytłacza monotonią, brakiem pomysłu i klimatem osowiałych żałobników – zwłaszcza ostatnie ujęcie, pokazujące zebranych...
Joanna Lichocka
Pierwszy raz na oczy widziałem człowieka. Jestem starym wygą, aktorem, widziałem z bliska, na dużym ekranie, jak mówi. I ja mu wierzę, bo widzę, że on nie kłamie. A innego obserwuję i widzę tak samo wyraźnie – łże w żywy kamień, to bardzo słaby, uszminkowany aktor jest – z Januszem Rewińskim rozmawia Joanna Lichocka Ależ Pan hula. O, a gdzie?  W internecie Pan hula. Pana wystąpienie na konwencji Andrzeja Dudy ma tysiące polubień na Facebooku, linkowane jest na portalach społecznościowych, jest już ze sto tysięcy odsłon nagrań z Pana przemową. Bardzo mi miło.  Nie jest Pan tym zaskoczony? Jestem. A z kim chce zrobić pani wywiad? Z aktorem, satyrykiem, posłem czy rolnikiem?  Z tym Panem, który wystąpił na konwencji kandydata PiS. Który powiedział, że przyjechał...
Joanna Lichocka
Po konwencji Andrzeja Dudy jasne jest, że będzie druga tura wyborów prezydenckich. Najbardziej zdumiewające jest chyba jednak to, że układ władzy nie spodziewał się, że Duda może być tak dobry. I że może te wybory naprawdę wygrać. Zszokowany mainstream robi, co może, by jego kandydaturę umniejszyć, a informacje o jego kampanii ograniczać. Liczyć mogą tylko na jedno – że kandydat PiS nie przebije się do wyborców ze swoim przekazem. Bo jeśli się przebije – wygra   Z całą pewnością można już przyjąć, że Duda przebije się do wyborców PiS. Konwencja, dobrze pomyślana, świetnie zrealizowana, zawierała atrakcyjny medialnie kontent. Było nim nie tylko dobre, ze swadą i energią wygłoszone przemówienie Andrzeja Dudy, ciepłe i nawiązujące do tradycji ethosu inteligenckiego słowa Zofii...
Joanna Lichocka
Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma – tak mniej więcej można podsumować relacje między obozami prezydenta Bronisława Komorowskiego i premier Ewy Kopacz. Za plecami pani premier jest Donald Tusk i to on wyraźnie dał do zrozumienia prezydentowi, że nie ma zgody na dymisję Kopacz i zastąpienie jej politykiem z otoczenia Komorowskiego. Belweder nie ustaje w cichym podkopywaniu pozycji szefowej rządu, nie ma jednak mocy, by plan swój zrealizować Ambicje prezydenta są jasne – chęć osłabienia wreszcie wpływów Donalda Tuska i zmiana na stanowisku premiera. Chodziłoby przede wszystkim o to, by zamiast Ewy Kopacz premierem była osoba, która – mówiąc oględnie – stanowić będzie nieco mniejsze ryzyko kolejnych kompromitacji obozu rządzącego. W toczącej się kampanii prezydenckiej może...
Joanna Lichocka
Człowiekowi trudno jest przyznać się przed sobą, że popełnił błąd, wybierając Platformę. Ale dzisiaj sprawy zabrnęły tak daleko, że część ludzi już nie daje rady zamykać oczu – mówią po prostu: „nigdy więcej”. I zaczynają przychodzić na spotkania ze mną. Chcą nowej szansy i nadziei Pierwsze zderzenie z PO i z prezydentem Bronisławem Komorowskim jest już za Panem? Ten atak prezydenta i premier Kopacz na mnie pokazuje, że jestem przez nich postrzegany jako główny kontrkandydat Bronisława Komorowskiego. Przecież nie atakowaliby mnie, gdyby byli pewni zwycięstwa. Sądzę, że właśnie dlatego przekręcali moją wypowiedź, a pani premier dopuściła się wręcz kłamstwa. Mieliśmy klasyczny pokaz manipulacji, to, jakimi metodami posługują się politycy PO i jak się zachowują w tej sprawie niektórzy...
Joanna Lichocka
Wszystko wskazuje na to, że podpisany w ostatnią sobotę dokument jest tylko doraźnym zawieszeniem broni. Górnicy odnieśli sukces, zmuszając rząd do zmiany planu, ale dopiero przyszłość pokaże, czy zmiana ta jest wystarczająca – z Piotrem Naimskim, posłem PiS i byłym wiceministrem gospodarki, rozmawia Joanna Lichocka Wie Pan, o co właściwie chodziło rządowi w sprawie górnictwa węgla kamiennego? Rzecz polega na tym, że PO i PSL w ciągu niespełna ośmiu lat rządów doprowadziły do kryzysu finansowego, organizacyjnego i strukturalnego polskiego górnictwa. To skutek działania, a może raczej jego braku, konkretnych ministrów i wiceministrów gospodarki: Janusza Piechocińskiego, Tomasza Tomczykiewicza, Macieja Kaliskiego i innych. Do nich należał nadzór właścicielski nad spółkami węglowymi i to...
Joanna Lichocka
Trudno dociec, czemu PO tak straszliwie postanowiła skompromitować udział kobiet w życiu publicznym. „Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby pani jak gołębica” – ten cytat ze starego serialu i powieści Jarosława Dietla „Szpital na peryferiach” przywoływany jest coraz częściej na portalach społecznościowych jako komentarz do posunięć najważniejszych osób w państwie. Rząd Ewy Kopacz – powtarzam to ze smutkiem –  utrwala najgorsze, najbardziej prostackie stereotypy o kobietach Zacznę od cytatu, trochę pewnie przydługiego, ale za to wiernie oddającego charakter problemu. Jest piątkowe popołudnie. We Francji trwa jeszcze obława na terrorystów, w Warszawie kończy się właśnie spotkanie pani premier Ewy Kopacz i minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej w Centrum Antyterrorystycznym...
Joanna Lichocka
Afera taśmowa, fałszerstwo wyborcze i uwiarygodniające skompromitowaną, zdemoralizowaną klikę przy władzy, elity i media – ten rok przyniósł kolejne przesunięcie granic tego, co… nie jest skandalem. W każdym razie nie jest nim w III RP. Ale po tym roku dokładniej wiemy, jaki charakter ma ta władza. Wiemy, że dopuszcza i stosuje działania wymierzone wprost w demokrację. Polacy nie tylko mają nie mieć wpływu na losy kraju, mają już nie chcieć go mieć Są pozytywy – wyniki wyborów, te do Parlamentu Europejskiego i także te o zafałszowanym wyniku, do samorządów, pokazują duży wzrost siły opozycji. W wyniku wyborów europejskich PO, która zwykle miała w proeuropejskim elektoracie gwarantowane wysokie zwycięstwo, tym razem zanotowała drastyczny spadek. Straciła w porównaniu z poprzednią...
Joanna Lichocka
Polityka polskiego rządu sprowadza się do utrzymania status quo kraju, który jest zasobem taniej siły roboczej. Jeśli nie tworzy się warunków dla przedsiębiorczości, nie obniża podatków, nie tworzy nowych miejsc pracy, nie wprowadza mechanizmów umożliwiających kupno mieszkania przez młode osoby, czyli nie robi się tego wszystkiego, co by spowodowało, że ludzie mogliby normalnie funkcjonować, to cóż to jest innego? – z prof. Krystyną Iglicką-Okólską, wiceprezesem Polski Razem, ekonomistką i demografem, rozmawia Joanna Lichocka Ile osób już wyjechało z Polski? Dwa, trzy miliony? Według smutnych, najnowszych danych Eurostatu wiemy, że z Polski wyjechało na stałe bądź na bardzo długo około 2,5 mln osób. Chodzi o liczbę rezydentów. Eurostat podaje, że w kraju jest ich 36 mln 490...
Joanna Lichocka
Sporo ciosów jak na jeden tydzień spadło na PO. Władza znalazła się w wyraźnej defensywie. Postanowiła brnąć nawet w oszczerstwa wzięte od Jerzego Urbana. Dzięki temu Ewie Kopacz udało się wprawdzie własnoręcznie przeprowadzić dowód, że zdanie, iż jest „Urbanem w spódnicy”, nie jest dalekie od prawdy, ale niewątpliwie chodziło jej o coś innego. PO eskaluje prowokację z „lojalką”, by politycy PiS ostro reagowali. Ma być magiel, by przykryć wyraźny sukces opozycji To była największa manifestacja, jaką zorganizował PiS i kluby „Gazety Polskiej”. Dotychczas podobna wielkością i temperaturą manifestacja przeszła przez Warszawę, gdy Solidarność, Radio Maryja, PiS i kluby „Gazety Polskiej” manifestowały w obronie wolnych mediów i telewizji Trwam. Wtedy, we wrześniu dwa lata temu,...
Joanna Lichocka
W sobotę, 13 grudnia o godzinie 13, z placu Trzech Krzyży w Warszawie wyruszy marsz w obronie demokracji i wolnych mediów. To „oczywista oczywistość”, że trzeba tam być III RP nie jest państwem, o którym moglibyśmy powiedzieć, że szczyci się silną demokracją, władza podlega kontroli społecznej, a media, niezależne i pluralistyczne, są tej kontroli narzędziem. Przeciwnie – działania instytucji demokratycznych są faktycznie sparaliżowane, główne media ściśle podporządkowane interesom władzy i postkomunistycznego establishmentu. Wynik ostatnich wyborów jest nieprawdziwy – zafałszowany trudną, skomplikowaną procedurą skutkującą dużą liczbą nieważnych głosów, lecz także w wielu wypadkach sfałszowany przez świadome działania lub źle funkcjonujący system komputerowy. Władza, której to...
Joanna Lichocka
W szumie medialnym po wyborach samorządowych kilka spraw warto nazwać i uporządkować. Nie tylko takich jak te, że władza PO-PSL postanowiła firmować wybory, których wynik jest zafałszowany. I że w związku z tym wpisuje się w proces destabilizacji i osłabiania instytucji państwa. To ważna konstatacja. Ale musimy jakoś wobec niej umieć się odnaleźć. Po pierwsze PiS wygrało wybory samorządowe – zagłosowało na kandydatów tej partii najwięcej Polaków. Po drugie – zafałszowany wynik wyborów uniemożliwia analizę skali tego zwycięstwa, ale co ważniejsze, uniemożliwił też, najprawdopodobniej wbrew woli wyborców, objęcie władzy przez PiS w kilku przynajmniej sejmikach wojewódzkich. Po trzecie – PiS znacząco zwiększył stan posiadania w wielkomiejskich bastionach PO. Ponadczterdziestoprocentowe...
Joanna Lichocka
Co robić? Wziąć udział w II turze wyborów, złożyć protesty w sądach okręgowych, popierać projekty ustaw zmieniające ordynację wyborczą i skracające kadencję sejmików wojewódzkich na wszystkie możliwe sposoby: petycje, podpisy, demonstracje. Jeśli PO–PSL nie ulegnie obywatelskiej presji, pozostają demonstracje – z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską rozmawia Joanna Lichocka Jak Pani ocenia to, co stało się w związku z wyborami samorządowymi? Z czym mamy do czynienia? Rozmawiamy w trakcie wciąż trwającej kampanii wyborczej, kilka dni przed drugą turą, w której wybierzemy prezydentów wielu dużych miast. To oznacza, że kandydaci wciąż walczą, a wyborcy za kilka dni zadecydują, komu powierzą zarządzanie swoimi miastami, w tym także stolicą Polski. Jeśli pozostaniemy w domu, niesieni emocjami...
Joanna Lichocka
Chętnie rozmawiam z ludźmi, wszędzie, gdzie to tylko możliwe, i wiem, że coraz lepiej widzą rozdźwięk pomiędzy obrazem podawanym przez usłużne media i codzienną trudną polską rzeczywistością. Jeśli uda się dotrzeć do nich z ofertą zupełnie innej prezydentury niż obecna, udzielą poparcia obozowi politycznemu, który chce budować nowoczesne państwo Od dawna Pan wiedział? Wiedziałem, że w rozmowach kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości na temat wyborów prezydenckich coraz częściej pojawia się moje nazwisko. Zresztą informowały o tym media, że byłem wymieniany jako jeden z potencjalnych kandydatów. Myśmy o tym pisali. W „Gazecie Polskiej Codziennie” i na Niezależnej.pl. Pierwszy był Samuel Pereira.  Zatem nie było żadną tajemnicą, że jestem brany pod uwagę. Ale decyzja, że to ja...
Joanna Lichocka
Zwycięstwo PiS nie powinno nam przysłonić porażki państwa. Organizacja liczenia głosów, łamanie zasad w finansowaniu kampanii PO i PSL ze środków publicznych czy ogromna liczba różnych drastycznych nieprawidłowości w przebiegu wyborów – to wszystko pokazuje, że z jednej strony państwo faktycznie zmienia się w kamieni kupę, z drugiej – że jest na to przyzwolenie rządzących elit Karty do głosowania z postawionym już krzyżykiem. Karty do głosowania z listami nie z tego okręgu wyborczego. Karty niepełne – z pominięciem jednego z komitetów wyborczych. Dosypywanie kart z głosami do urn wyborczych. I to nie gdzieś w jednej małej miejscowości. Także w Warszawie czy Szczecinie.  Bez protokołów, bez kontroli Zupełne panoptikum odbywało się w nocy po zamknięciu lokali wyborczych i...
Joanna Lichocka
Opublikowany przez onet.pl sondaż dotyczący poparcia kandydatów na prezydenta Warszawy przebił balonik zadufania Platformy Obywatelskiej. Okazuje się, że z całą pewnością w Warszawie, a jeśli by potraktować to badanie jako reprezentatywne dla reszty kraju, to także i w innych miastach uważanych dotąd za pewniaki PO, rządząca partia może mieć spore kłopoty Chełpliwe zapowiedzi zwycięstwa już w pierwszej turze PO nijak się mają z faktycznymi nastrojami społecznymi. Na Hannę Gronkiewicz-Waltz chce według tego sondażu głosować 34 proc. wyborców, na kandydata PiS Jacka Sasina 17 proc., a na Piotra Guziała z Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej 10 proc. Oznacza to nie tylko, że walka o Warszawę rozegra się w dwóch turach – także to, że wynik wyborów wcale nie jest przesądzony. Ponad 25 proc....
Joanna Lichocka
Zanik więzi między krajami naszego regionu to w ogromnej mierze „zasługa” polityki Donalda Tuska i rządów PO. Odegrali dokładnie taką rolę, jaką napisał dla nich Władimir Putin. Ze względu na swoją dramatyczną głupotę i zacietrzewienie polityczne wpisali się w scenariusz Kremla dla Europy Środkowej i Wschodniej – mówi prof. Andrzej Nowak Czy Radosław Sikorski zadenuncjował Donalda Tuska?  Przede wszystkim zadenuncjował samego siebie. Trudno ocenić jego słowa, stosując kategorie człowieka zdrowego na umyśle. Pana marszałka najwyraźniej poniosło, gdy wspomniał wizytę premiera Donalda Tuska w Moskwie na początku 2008 roku. Przypomnieć trzeba, że minister Sikorski włożył dużo trudu, by ją przygotować. To było efektowne zwieńczenie radykalnego zwrotu, jakiego dokonała polityka polska...
Tomasz Sakiewicz
Polityka prorosyjska ugrzęzła, nie da się jej dziś prowadzić jawnie, chyba że się pójdzie na zupełnie oczywistą zdradę. Zwolennicy tej polityki próbują więc zwrotu proamerykańskiego. Kurs prorosyjski był realizowany przez obóz władzy demonstracyjnie, teraz to się zmieniło. Trzeba dostosować się do sytuacji, by utrzymać się na powierzchni PiS ma kłopot po tym, jak Donald Tusk odszedł z polskiej polityki. Wyborcy odetchnęli, PO odrabia straty. W Polsce przy zmianie władzy wyborcy z reguły dają nowemu szefowi rządu kredyt zaufania. Działa efekt świeżości, zmiany. W wypadku Ewy Kopacz to zjawisko jest o tyle ewenementem, że jako nowa postać prezentowana jest osoba, która w znakomitej części współodpowiada za ostatnie siedem lat rządów. Należała do najściślejszej czołówki ludzi władzy,...
Joanna Lichocka
Polityka prorosyjska ugrzęzła, nie da się jej dziś prowadzić jawnie, chyba że się pójdzie na zupełnie oczywistą zdradę. Zwolennicy tej polityki próbują więc zwrotu proamerykańskiego. Kurs prorosyjski był realizowany przez obóz władzy demonstracyjnie, teraz to się zmieniło. Trzeba dostosować się do sytuacji, by utrzymać się na powierzchni PiS ma kłopot po tym, jak Donald Tusk odszedł z polskiej polityki. Wyborcy odetchnęli, PO odrabia straty. W Polsce przy zmianie władzy wyborcy z reguły dają nowemu szefowi rządu kredyt zaufania. Działa efekt świeżości, zmiany. W wypadku Ewy Kopacz to zjawisko jest o tyle ewenementem, że jako nowa postać prezentowana jest osoba, która w znakomitej części współodpowiada za ostatnie siedem lat rządów. Należała do najściślejszej czołówki ludzi władzy,...
Joanna Lichocka
To, do czego politycy PO są zmuszeni, to kalkulacja, badanie, co się opłaca – przed wyborami samorządowymi, prezydenckimi, a potem parlamentarnymi. To jest cały rok kampanii wyborczej – trzeba działać zgodnie z oczekiwaniami wyborczymi prognozowanymi przez sondaże. Przechwycić hasła popularnej wśród znacznej grupy wyborców opozycji. I kompletnie nie martwić się o wiarygodność – ta od dawna jest wartością umowną To właściwie faktycznie powinno się opłacać. Zrelatywizowanie norm obyczajowych, prawnych, etycznych poszerza pole działań władzy. Takie właśnie przekonanie teraz najwyraźniej przyświeca władzy PO. Bo – między innymi – po awansie Ewy Kopacz na szefa rządu, mimo jej ewidentnie udowodnionych kłamstw po katastrofie w Smoleńsku, po obecności Sławomira Nowaka w klubie PO i w sejmie,...
Joanna Lichocka
PO konsekwentnie realizuje swój plan – zmiana wystroju, scenografii, aktorów daje efekt nowości i kredytu zaufania. Nie wiemy, jak długo ten efekt się utrzyma – nie wygląda jednak na to, by w wyborach do samorządów partia Kopacz dramatycznie przegrała Szybko spostrzegł ten kurs Leszek Miller, który złożył ofertę PO wspólnych rządów za rok. To samo próbuje w swoim stylu Janusz Palikot – establishment III RP zobaczył, że nie jest tak źle, że da się nadal teatrem zastępować rzeczywiste działania. A gdy rząd jest udaną na tyle kreacją, że odwraca uwagę od kłopotów, za kulisami można zająć się znów wymiernymi interesami.  Według raportu Banku Światowego sprzed kilku lat ustawa w Polsce kosztowała 9,3 mln zł. Tyle musiało wydać jakieś lobby, by załatwić sobie odpowiednie zapisy w...
Joanna Lichocka
Money, money, money – ta piosenka z filmu „Kabaret” nasuwa się, gdy obserwuje się poczynania w ostatnich latach ludzi obecnego układu władzy. Donald Tusk z ogromnymi pieniędzmi, jakie będzie zarabiał w Radzie Europejskiej, znów pokazał, że jest najlepszy z nich – doskonale wie, jak się ustawić. Został „dużym misiem”, z trzema kamerdynerami i willą z ogródkiem w Brukseli. Ale jego partyjni koledzy wcale nie są – na polską skalę – w swoich zabiegach gorsi Warto zapamiętać właśnie ujawnione oświadczenie majątkowe minister infrastruktury Marii Wasiak. Pani minister wpisała w nim, że w tym roku z PKP wpłynęło na jej konto blisko 450 tys. zł. W zeszłym przepracowała w spółce cały rok – zarobiła 700 tys. zł. W podanej kwocie z tego roku nie ma wysokości odprawy – 510 tys., z powodu której...
Joanna Lichocka
Rząd Ewy Kopacz to pierwszy gabinet tworzony przez PO, który już na starcie ma więcej przeciwników niż zwolenników. Także pierwszy, w którym fastrygi propagandy są tak niewprawne i widoczne. I pierwszy, który tak ostentacyjnie demonstruje arogancję wobec państwa Nawet prezentacja kandydatów na ministrów nie odbyła się w sejmie, do którego przecież należy wedle konstytucji decyzja o powołaniu rządu. Wynajęto salę na politechnice – tej samej uczelni, która odmawiała wcześniej udostępniania swego gmachu dla debat i imprez organizowanych przez opozycję. Niestety, nie wiemy, na jaką kwotę opiewała faktura za wynajęcie na pół dnia auli ani z czyich pieniędzy – partii, rządu czy klubu parlamentarnego – ten kaprys specjalistów od wizerunku PO został opłacony. Koniec końców, wiadomo – to...
Joanna Lichocka
To, co postrzegamy jako stronniczość mediów publicznych i komercyjnych, jałowość i pozorowanie dyskusji, jest zarazem wielkim medialnym spektaklem teatralnym, w którym wygląd, ton i modulacja głosu, zgrabne frazy i piękne obietnice – ministrów czy aktorów? – składane w eleganckiej scenografii i przy znakomitym oświetleniu zastępują trudną i odpowiedzialną pracę polityków – z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską rozmawia Joanna Lichocka Rozmawiamy w tygodniu dymisji Donalda Tuska. Jak Pani postrzega tę sytuację? No cóż, nareszcie doszło do nieuchronnej i niezbędnej rekonstrukcji rządu, której wcześniej nie udało się przeprowadzić, mimo aktywności opozycji parlamentarnej i dość niemrawej presji wywieranej przez media. Oczywiście w związku z publikacją „nielegalnie” podsłuchanych rozmów...
Joanna Lichocka
Mianowanie Ewy Kopacz na premiera to przesłanka do rozważań o utracie instynktu samozachowawczego przez obóz rządzący. Albo o tym, jak dalece upadła jest ta część klasy politycznej, która jest u steru władzy, że nie może wyłonić nikogo innego, kto nie byłby skompromitowany publicznymi kłamstwami i brakiem kompetencji. Tymczasem PiS zweryfikował „efekt Tuska”. Miażdżąco Zwycięstwo PiS we wszystkich trzech okręgach w wyborach uzupełniających do senatu zaskoczyło nawet niektórych polityków tej partii. Rybnik to okręg do niedawna tradycyjnie platformerski – jeszcze w 2011 r. na PO głosowało tam dwa razy więcej wyborców niż na PiS. Wprawdzie rok temu mandat senatora zdobył tu Bolesław Piecha, jednak szanse mniej znanej Izabeli Kloc były oceniane dość sceptycznie. Także PO była niemal pewna...
Joanna Lichocka
Gdyby obóz władzy rozpięty między urzędami premiera i prezydenta był faktycznie zdolny do przeprowadzania zgodnie projektów politycznych, najbardziej naturalnym scenariuszem byłoby przyspieszenie wyborów parlamentarnych I zwołanie ich w listopadzie. To technicznie, bez głosów PiS, jest możliwe dzięki procedurze tzw. trzech kroków, pod warunkiem że zakończy się w połowie października. Najbliższe dni pokażą, czy PO bierze pod uwagę ten scenariusz – jeśli tak, prezydent w pierwszym kroku powinien powierzyć misję tworzenia rządu po dymisji Donalda Tuska komuś, kto nie uzyska większości parlamentarnej w sejmie. Taką osobą mogłaby być Ewa Kopacz, która słynie ze ślepej lojalności wobec Tuska i jeśli tego wymagałby lider, pewnie poświęciłaby swoje nazwisko dla tej operacji. To oczywiście...
Joanna Lichocka
Wojna w obozie rządzącym, której rozwój wydaje się dziś nie do przewidzenia, a dynamika nieobliczalna, może zatopić nie tylko Donalda Tuska i PO. Może także skutecznie podkopać szanse Bronisława Komorowskiego na reelekcję Rytm nowego sezonu politycznego wyznaczają dwie daty – 16 listopada, termin wyborów samorządowych, i któraś niedziela czerwca, gdy odbędą się wybory prezydenckie. Te ostatnie przykuwają na razie uwagę publicystów, najczęściej tych mieniących się prawicowymi, którzy zajmują się opisywaniem kłopotów, jakie ma według nich opozycja, z wyborem kandydata na prezydenta. Kandydata, który mógłby startować z ramienia PiS i nie odnieść kompromitującej klęski.  Dominuje pogląd, że PiS nie ma co marzyć o zwycięstwie. Jedynie co może, to chociaż postarać się, by Bronisław...
Joanna Lichocka
Partia Tuska straciła wiarygodność. Wybory samorządowe wygra PiS. Porażka PO będzie bolesna. Ale zasłużona – nie, to nie moje słowa ani nikogo z publicystów krytycznych wobec władzy. Akolici władzy opuszczają statek To opinia Kazimierza Marcinkiewicza, który zdążył przyzwyczaić nas do tego, że regularnie pojawia się w mediach, by atakować PiS i opiewać „mądrość” Donalda Tuska. Chwalącego władzę PO od lat zawsze i wszędzie. A tym razem atakującego premiera. – Platforma pozbawiona władzy nie będzie w stanie utrzymać się nawet przez dwa lata. Trzyma ich to, że wygodnie siedzą przy państwowym piecu – to znów nikt z niezależnych, opozycyjnych wobec rządu publicystów opisujących charakter władzy PO. Żaden polityk opozycji. To crème de la crème establishmentu III RP, Andrzej Olechowski. Co...

Pages