Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Sejm uchwalił zmiany w prawie prasowym. System III RP nie ma powodów do radości – jednym z jego fundamentów jest to, że media są narzędziem sprawowania władzy i kontrolowania postaw politycznych Polaków. Wzmocnienie pozycji dziennikarzy wobec szefów i właścicieli wydawnictw jest dla niego zagrożeniem. Prawo prasowe uchwalone w 1984 r., zaraz po stanie wojennym i weryfikacji dziennikarzy przez reżim Jaruzelskiego, obowiązuje do dziś. Ustawa, która miała nawet odwołanie do konstytucji PRL, nikomu z „autorytetów” medialnych ani z polityków partii „demokratycznych”, „wolności” i „obywatelskich” nie przeszkadzała. Politycy dzisiejszej opozycji, w różnych konfiguracjach sprawujący – z małymi przerwami – rządy przez cały okres III RP, mają pełne usta frazesów o wolności prasy. W praktyce...
Joanna Lichocka
„Może zechciałby pan opowiedzieć o pańskim wypadku, który spowodował pan pod wpływem alkoholu i zasłaniał się immunitetem poselskim?” – pytał poseł Platformy Obywatelskiej kandydata na ambasadora w Chorwacji. Działo się to podczas obrad Komisji Spraw Zagranicznych, która miała zaopiniować proponowanego przez ministerstwo kandydata na szefa placówki w Zagrzebiu. Andrzeja Jasionowskiego, dyplomatę z dużym doświadczeniem, PO postanowiła na komisji zaatakować, bo wspierał proponowaną przez PiS reformę służby zagranicznej. Zatem poseł Tomasz Lentz, bo to ten polityk podniósł zarzuty o wypadku, pytał arogancko: „Czy pan był pod wpływem alkoholu, czy nie?!”. Na głosy oburzenia innych członków komisji (ale nie tych z PO) oświadczył tryumfalnie: „Kandydat ma w swoim życiorysie taki niechlubny...
Joanna Lichocka
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar to obok byłego przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego urzędnik-polityk, który jest wielką nadzieją postkomuny. Zaangażowany w walkę z rządem Prawa i Sprawiedliwości i nadużywający w tej walce funkcji, którą pełni. Bodnar opowiada głupstwa o stanie wolności w Polsce, uczestniczy w debatach, których celem jest propagowanie haseł o „pełzającym autorytaryzmie”. I pewnie czerpie z takiego czysto politycznego sposobu funkcjonowania na urzędzie wiele satysfakcji – w końcu jest cytowany i zapraszany na różne „salony” jako „autorytet” i „obrońca”, a balonik lewicowo-liberalnego prestiżu jest całkiem już krągły i spory. Zatem pewnie pan Bodnar jest z siebie niezwykle zadowolony, gdy walcząc z reformą sądownictwa broni kasty...
Joanna Lichocka
Obok reformy sądownictwa jesień może zdominować temat dekoncentracji mediów. Projekt niedługo powinien trafić do Sejmu. Będzie to świetny moment do obejrzenia teatru politycznego – z rozdzieraniem szat i lamentami o niszczeniu wolności słowa. Odzywają się dziś na ten temat publicyści i dziennikarze niemieckich wydawnictw – wątek zamachu na „wolne media” funkcjonuje już najwyraźniej jako wytyczna w obiegowych instrukcjach dla pracowników. To pod tym hasłem będzie próbował utrzymać swoją dominację na rynku kapitał niemiecki. Ale odzywają się także ludzie współodpowiedzialni za obecny stan rzeczy. Np. były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztof Luft. Już przy sprawie reformy sądownictwa stwierdził, że reforma ta oznaczać może „koniec TVN, Polsatu, RMF, Zet”. Czemu...
Joanna Lichocka
Niezwykła jest gorliwość i spontaniczność zachowań tutejszych wasali, jakie możemy obserwować tego lata. Jakby trwał festiwal na najbardziej głęboki i pokorny pokłon wobec interesów Berlina i Paryża. O palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie ścigają się politycy opozycji i ich przyjaciele w postkomunistycznych mediach. Eurodeputowany Michał Boni swój głęboki dyg wykonał podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat Polski. Obrady zorganizowano 31 sierpnia – jakby po to, by także tym uderzyć w Polskę, by w rocznicę Porozumień Sierpniowych nie mówić o wielkości zrywu Polaków, lecz o rzekomym łamaniu przez nich zasad demokratycznych. A zatem w rocznicę powstania wielkiego ruchu Solidarności były tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa mówił, że dziś rządzący niszczą polską Solidarność...
Joanna Lichocka
Jak co roku przed rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych trwa akcja dyskredytowania tej rocznicy. To nic innego jak odbieranie Polakom poczucia zwycięstwa nad komuną. Bo z tego poczucia płynie siła, której ci, co stali tam gdzie ZOMO, nadal się boją. Tu i teraz. I nienawidzą Solidarności. Sierpień był nie tylko sukcesem strajkujących załóg zakładów w całym kraju, sukcesem związkowym. Był, pisząc całkiem prosto, sukcesem wolnych Polaków, odniesionym nad moskiewskimi sprzedawczykami. Miał wymiar moralny, który upokarzał i demaskował PRL oraz jego strażników. Otwierał drogę do pytań o bandyckie korzenie ludzi tego systemu, o zbrodnie, których ofiary są dopiero teraz wydobywane z bezimiennych grobów, o przeszłość Kiszczaka i Jaruzelskiego oraz ich kompanów... Solidarność była przez...
Joanna Lichocka
Niezwykle gładko opozycja i media postkomunistyczne przeszły do porządku dziennego nad śmiercią sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Lecha Morawskiego. Nie było najdrobniejszej autorefleksji po miesiącach brutalnej nagonki, jakiej profesor Morawski podlegał. Jedyne, na co zdobyła się „Gazeta Wyborcza”, to wyłączenie możliwości zamieszczania komentarzy pod informacją o śmierci profesora. Zalew nienawiści pod adresem zmarłego nawet ich poruszył. A przecież ta nienawiść to ich osobisty chów. Miesiące hejtu na wybitnego prawnika i filozofa, wykładowcę akademickiego i patriotę zebrały wstrząsające żniwo. U ludzi postkomuny nie wywołało to jednak żadnej zmiany postaw. Nowy kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość na miejsce zmarłego...
Joanna Lichocka
Wyborcom PO i Nowoczesnej należą się nieustające wyrazy współczucia i po raz kolejny je składam. Trudno właściwie pojąć, jaki fenomen sprawia, że PO ma w sondażach poparcie 20 proc. Polaków. Wydaje się to coraz bardziej wyrazem desperacji. Echo dramatu rozgrywającego się w obozie antyPiS można było odczytać z analizy sondażu dla związanego z KOD portalu OKOpress. Po protestach przeciw reformie sądownictwa, gdy autorom portalu wydawało się, że oto – ich rękami przecież także – robi się w Polsce antypisowska rewolucja, młodzi wylegli na ulice i jest nadzieja, że przywrócą „demokrację”, wynik sondażu był jak fanga w nos zaangażowanych redaktorów. Okazało się, że PiS cieszy się poparciem 40 proc. Polaków, największym od zwycięstwa wyborczego w 2015 r. i większym od tego, które wówczas PiS...
Joanna Lichocka
Spadek bezrobocia w Polsce osiągnął kolejny rekord – teraz jest to poziom 7,1 proc. W świetnej sytuacji jest budżet państwa – w lipcu nadwyżka wyniosła niemal 6 mld zł. Złotówka jest najsilniejszą walutą świata, a Polska jest umieszczana w rankingach jako najbardziej atrakcyjny gospodarczo kraj w regionie. Narodowy Bank Polski prognozuje wzrost gospodarczy na poziomie 4 proc. To tylko kilka informacji z ostatniego tygodnia dotyczących stanu państwa. Gdyby powyższe zdania jako proroctwo tego, co się stanie w Polsce, gdy zacznie rządzić PiS, napisał jakiś publicysta przed wyborami w 2015 r., zapewne wszyscy wyśmialiby go jako niepoważnego fantastę. Obowiązywała przecież doktryna, że rządy PiS dla gospodarki mogą oznaczać same wstrząsy, że socjalne propozycje wyborcze zrujnują budżet, a...
Joanna Lichocka
Politycy rozjechali się na wakacje, Kancelaria Prezydenta rozpoczęła (mam nadzieję) pracę nad projektami ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym, a postkomuna próbuje rozwiązać kilka dylematów naraz. Po pierwsze – kto właściwie ma być przywódcą opozycji, a po drugie – jak walczyć z kolejnymi inicjatywami PiS i z którą najpierw? Kwestia wykreowania nowego lidera obozu postkomunistycznego staje się sprawą palącą. Demonstracje organizowane przeciw zmianom w sądownictwie pokazały wprawdzie, że system III RP wciąż umie skołować całkiem sporą grupę Polaków, ale pokazały też, że ci przyciągnięci zabiegami propagandowymi ludzie nie dają się na tyle ogłupiać, by chcieć widzieć na swoich wiecach Grzegorza Schetynę, Ryszarda Petru czy Władysława Frasyniuka. Przez dwa-trzy dni ostatnich demonstracji było...
Joanna Lichocka
Imperium kontratakuje. Po tym, jak w zeszłym tygodniu ustawę o Sądzie Najwyższym uchwaliły Sejm i Senat, cała furia i atak postkomuny skierowane są na prezydenta Andrzeja Dudę. Presja jest potężna i wymaga od tego, kto jej podlega, nie lada hartu ducha. Właśnie na osłabienie prezydenta ukierunkowana jest od początku jego kadencji uwaga postkomuny. Ośmieszanie, podrywanie autorytetu – to stosowano już w przeszłości wobec Lecha Kaczyńskiego, licząc nie tylko na osłabienie możliwości skutecznego sprawowania urzędu przez śp. Prezydenta, ale i na uderzenie osobiste, w odporność psychiczną. Dlatego najpodlejsze insynuacje, które miały obrażać prezydenta osobiście, obliczone były na wywoływanie emocji u niego samego. Lech Kaczyński miał świadomość tego procesu, nie uległ jego mechanizmom, ale...
Joanna Lichocka
W chwili gdy powstaje ten tekst – w sobotę rano – nie wiemy, do jakiego stopnia opozycji udaje się zakłócić obrady parlamentu. Wiadomo, że używa tych samych narzędzi – „ulica i zagranica”. I że prócz bojówek oraz paru kolegów Tuska z KE na niewiele mogą liczyć. Jesteśmy niewątpliwie w punkcie kluczowej zmiany zapowiadanej przez PiS w kampanii wyborczej – reformy sądownictwa, która ma przeciąć patologie i układ sił w środowisku sędziowskim wyrastającym jeszcze z PRL. I która w konsekwencji podetnie podstawy systemu postkomunistycznego w Polsce. Banałem jest powtórzenie, że środowisko sędziowskie nigdy nie rozliczyło się z komunizmem. Warto jednak przytoczyć słowa z apelu Stowarzyszenia Godność, działaczy gdańskiej opozycji antykomunistycznej w PRL, do parlamentarzystów: „Z...
Joanna Lichocka
Słowa Donalda Trumpa pokazują jednoznacznie, że granica rosyjskiej strefy wpływów znów została przesunięta zdecydowanie na wschód od granic Polski. Nie będę zbyt wiele pisać o wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa, bo wszyscy o niej piszą i pisać pewnie będą jeszcze przez kolejne numery tygodników opinii. Nikt od czasów papieża Jana Pawła II nie dowartościował tak Polaków w oczach świata jak ten amerykański prezydent. W ogóle żaden światowy polityk – może prócz Ronalda Regana, gdy wprowadzono w Polsce stan wojenny – nie zrobił w tej mierze tyle, co Donald Trump tym nieco ponad półgodzinnym wystąpieniem. Było to wydarzenie historyczne, do którego będziemy się odwoływać przez kolejne lata – to nie ulega wątpliwości. Wypowiedziane dobitnie gwarancje bezpieczeństwa dla Polski są także nie...
Joanna Lichocka
Komisja weryfikacyjna i komisja ds. Amber Gold będą miały prawdopodobnie nie mniejsze znaczenie dla opisu istoty systemu III RP niż niegdyś komisja rywinowska. Dziś wystarczy chcieć wiedzieć – fakty wykładane są jak karty na stół. Z każdym kolejnym wistem politycy PO reagują zaś coraz rozpaczliwiej. Oczywiście nie należy się spodziewać, że większa część środowisk popierających partie postkomunistyczne odstąpi od wypróbowanej metody odmowy wiedzy. Wypierania rzeczywistości. Walnie wspierają je media postkomuny, które po prostu starają się ustalenia komisji ds. Amber Gold przemilczeć lub zneutralizować. Niemniej, dzięki pracy mediów niezależnych oraz mediów publicznych, mają z tym przykrywaniem kłopotliwych informacji coraz większy problem. Widać to po słupkach oglądalności. TVP Info...
Joanna Lichocka
Sondaż dla portalu oko.press wprowadził poczucie kompletnej beznadziei w samym jądrze postępu. Uzyskano jednoznaczne ustalenie – PiS bije rekordy poparcia. Oko.press to portal utworzony przez środowisko „Gazety Wyborczej” i KOD. Trzeba przyznać przeciwnikom – robiony jest nieźle, choć zmagania z rzeczywistością piszących tam autorów bywają częściej zabawne niż przenikliwe. Widać warsztat rzemiosła dziennikarskiego starych, przedinternetowych czasów i wierność – kompletnie beznadziejną – okrągłostołowemu systemowi. Jednym słowem – straceńcy robiący trochę nowszą, choć malutką „Wyborczą”, za to przy umiarkowanej w porównaniu z nią dozie hejtu. Ma to być głos obrońców demokracji, punkt odniesienia, wysepka wolności w państwie pod autorytarnymi rządami. No i zamawiają sobie sondaże. Bo...
Joanna Lichocka
Zawodzą dotychczasowe sposoby socjotechniczne postkomuny. Zawodzą i już. A Polska wymyka im się z rąk na dobre. Kilka stałych działań dyscyplinujących wobec wyborców stosowanych w obronie systemu III RP okazuje się być właśnie więcej niż wątpliwymi. Musi to budzić frustrację agorowych autorytetów, a frontowi medialni żołnierze systemu przełykają publicznie gorzkie pigułki rozczarowania. To, co działało dotąd zwykle w strategii anty-PiS, skończyło się. Ba, zaczyna budzić zażenowanie, oburzenie lub śmiech. I to w tej części społeczeństwa i elit, którą dotąd salon postkomuny uważał za swoją. Smutnym tego przykładem była próba wywołania agresywnej niechęci wobec premier Beaty Szydło przez PO. Smutnym, bo zupełnie na zimno, cynicznie obliczonym na spowodowanie skandalu międzynarodowego i...
Joanna Lichocka
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje dwukrotną przewagę obozu Zjednoczonej Prawicy nad PO. Należy się właściwie dziwić, że różnica jest tak… mała. Po ostatnich ujawnionych informacjach o poczynaniach polityków partii Tuska należałoby się spodziewać znaczniejszego spadku poparcia. Ale być może wszystko jeszcze przed nami i dożyjemy czasów, gdy tej formacji, oprócz najbliższych rodzin działaczy tej partii i byłych esbeków, nie będzie popierał już nikt i wyzwaniem stanie się dla niej przekroczenie progu wyborczego. Byłoby to sprawiedliwe wobec do tego, co w świetle kolejnych informacji sobą reprezentują. Kłamstwo, cynizm, żerowanie na państwie, brak podstawowych kompetencji do pełnienia funkcji publicznych. Moralnych i merytorycznych. Formacja ta nigdy nie powinna rządzić Polską – ciarki...
Joanna Lichocka
Odrzucenie PO nie jest kwestią poglądów politycznych czy gospodarczych. To dziedzina przyzwoitości. Część jej dotychczasowych wyborców już to wie. Katastrofa w Smoleńsku przypomniała, że polityka ignorująca zasady i wartości prowadzi do tragedii. Rząd Donalda Tuska podjął wtedy wprost grę z Kremlem przeciw polskiemu prezydentowi. W tej wspólnie prowadzonej przez Putina i Tuska operacji dyskredytowania Lecha Kaczyńskiego i podważania sensu jego przyjazdu do Katynia w 70. rocznicę mordu na polskich oficerach stawką okazało się bezpieczeństwo głowy państwa i towarzyszących mu osób. Za tę grę Donald Tusk i ministrowie jego rządu powinni kiedyś stanąć przed Trybunałem Stanu. Ale katastrofa smoleńska przypomniała także coś jeszcze – przesłanie hen, z greckich tragedii. Odrzucenie zasad...
Joanna Lichocka
Politykom i propagandystom opozycji należą się wyrazy współczucia. Ich zapowiedzi o grożącej Polsce katastrofie w związku z rządami PiS spełniają się dokładnie na odwrót. Pamiętacie Państwo, jak zapowiadano, że Polskę czeka kryzys grecki? Że bankructwo finansów, upadek gospodarki zarządzanej przez „nieudaczników z PiS” jest pewne jak dwa razy dwa jest cztery? Biedni działacze PO i Nowoczesnej oraz ich ogłupiali retoryką á la Leszek Balcerowicz dziennikarze i eksperci muszą dziś łykać gorzkie pigułki jedna za drugą. Właściwie każdy dzień przynosi informacje, które pokazują, jak rozmijali się z prawdą. Oto garść tylko niektórych, jakie pokazały się ostatnio, a które opozycja próbuje przemilczeć. W tym roku, od stycznia do kwietnia, w porównaniu z zeszłym rokiem – przeciętna płaca wynosi...
Joanna Lichocka
Będą kolejne decyzje rządu w sprawie polepszenia sytuacji materialnej Polaków. Znów wzrośnie płaca minimalna i stawka godzinowa. Dobra zmiana jest bowiem dla ludzi – nie dla postkomunistycznych elit. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska skierowała do Komitetu Stałego Rady Ministrów propozycję podniesienia minimalnego wynagrodzenia do 2100 zł. Byłoby to 47,27 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Wzrost płacy minimalnej ma obowiązywać od 1 stycznia. Wiąże się to także z podniesieniem minimalnej stawki godzinowej. Od przyszłego roku pracodawcy nie będą mogli płacić mniej niż 13 zł i 70 gr. Oznacza to, że najniższe wynagrodzenie wzrośnie o około 5 proc. Propozycję minister Rafalskiej musi zaakceptować rząd i… może te kwoty jeszcze nieco podnieść. Tak było w ubiegłym...
Joanna Lichocka
Wolność słowa i niezależność dziennikarzy to sprawa obca dla postkomuny, która nie rozumie i nie szanuje tych pojęć. Platforma Obywatelska udowodniła to przez lata swoich rządów, gdy w mediach kontrolowanych przez nią i tych z nią „zaprzyjaźnionych” nie mógł pracować żaden dziennikarz, wydawca czy publicysta, który otwarcie krytykowałby w nich jej poczynania. Postkomuna – PO-PSL-SLD – wyrzucała wszystkich. Taka praktyka obejmowała również zakaz zapraszania do mediów tych dziennikarzy i publicystów. To dlatego przez wiele lat w mediach publicznych nie można było natknąć się na Tomasza Sakiewicza, Bronisława Wildsteina czy Rafała Ziemkiewicza. Stosowano to także wobec ekspertów i publicystów. Przez lata w TVP nie występowali ani dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, ani prof. Zdzisław...
Joanna Lichocka
Odejście Marka Magierowskiego z funkcji rzecznika to strata dla urzędu prezydenta. Piszę to nie jako poseł PiS (proszę tego nie traktować jako stanowiska Klubu PiS), ale publicystka i koleżanka po fachu (poprzednim) Magierowskiego. Zaangażowaliśmy się w politykę niemal w tym samym czasie i z oczywistych względów kibicuję mu. Jako rzecznik był świetny, dodawał dużo uroku i inteligenckiego sznytu urzędowi prezydenta, co – zwłaszcza po obrazie kancelarii prezydenckiej, który zbudowano podczas kadencji Bronisława Komorowskiego – było skokową zmianą na plus. Jak wiadomo, Magierowski zna siedem języków i w każdym ma coś do powiedzenia. Ma też cięty język i umiejętność dowcipnej riposty, swobodnie operuje ironią zamiast agresją i radzi sobie z najbardziej odrażającymi propagandystami. Słowem...
Joanna Lichocka
Trwa podgrzewanie atmosfery przed demonstracją PO. Wymyślono cykl marketingowych zabiegów, zaplanowanych po to, by marsz się udał. Stymulacja elektoratu PO to jego główny cel. Pojawiły się billboardy z napisem: „Wyborco PiS, czy ci nie wstyd?”, w oczywisty sposób skierowane do… wyborców PO. Ci, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość nie są adresatami tej outdoorowej akcji, bo wstydzić się nie mają  czego. Ich partia realizuje kolejne punkty programu zapowiadanego w kampanii wyborczej, gospodarka ma się świetnie, bezrobocie najniższe od lat, a jedyne, co może budzić zażenowanie, to politycy obecnej opozycji. Billboardy mają sprawić satysfakcję wyborcom PO, stworzyć w ich oczach wrażenie wyższości moralnej nad wyborcami PiS. Jest to o tyle zdumiewający zabieg, że odbywa się...
Joanna Lichocka
Dwukrotnie większe poparcie dla PiS niż dla PO i wyższe niż dla wszystkich partii opozycyjnych razem wziętych – na wiosnę złudzenia postkomuny prysły. Było do przewidzenia, że sondaże odbiją, jednak to, że korekta w górę przyszła tak szybko, pokazuje siłę rządu Beaty Szydło. Okazało się, że obóz postkomunistyczny ciągle odbija się od ściany. To dobrze dla Polski. Choć przyznać trzeba, że PO i jej propagandyści dwoją się i troją. Większość „informacji”, jakie docierają do Polaków z głównych mediów komercyjnych, to przekazy dnia Platformy. Od dawna nie zachowują żadnych pozorów ani TVN, ani media Agory. Dbałość o pluralizm zapraszanych do studia gości? Rzetelna informacja przedstawiająca obiektywnie stanowiska różnych stron? Weryfikowanie informacji przynajmniej w dwóch źródłach? Wolne...
Joanna Lichocka
Czy się to komuś podoba, czy nie, trzeba powiedzieć sobie jasno: ciężar odbudowania polskiej wspólnoty spoczywa na Prawie i Sprawiedliwości. Ktoś się może na to zżymać: dlaczego to PiS ma sklejać naród? Dlaczego ma poszukiwać sposobów zasypania przepaści, której nie stworzył? Odpowiedź jest banalna – bo nikt inny tego nie zrobi. Nie jest zainteresowany. Od lat dzielenie wspólnoty, skłócanie Polaków było jednym z narzędzi (niekiedy kluczowym) sprawowania władzy przez partie III RP. Postkomunistyczny system, zanim PiS doszedł do samodzielnych rządów, zadrżał w posadach tylko raz. Wtedy, gdy po śmierci Papieża Jana Pawła II zjednoczony naród wysnuł wnioski z dotychczasowego stanu klasy politycznej. I w pół roku po odejściu Ojca Świętego postawił na sanację państwa, głosując w większości...
Joanna Lichocka
PO przejechała się boleśnie na próbie odwołania rządu. Znów się okazało, że opozycja nie ma programu atrakcyjnego dla Polaków. No i nie ma przywództwa. Miało być świetnie. Prawo i Sprawiedliwość miało upadać w sondażach, a próba odwołania rządu w Sejmie miała ten proces przyspieszać. PO, jak przystało na rolę partii zewnętrznej, ogłosiło złożenie wniosku o odwołanie premier Beaty Szydło tuż przed szczytem UE w Rzymie. Celem pierwszej potrzeby było bowiem osłabienie pozycji negocjacyjnej Polski, podmycie rządu domagającego się zmian w funkcjonowaniu Unii, które nie są w smak Berlinowi. Efektu wielkiego PO nie uzyskała, rząd Beaty Szydło dostał to, co chciał, niemniej rozgrywka zdawała się opozycji atrakcyjna także na rynku krajowym. PiS, po potyczce o prawo polskiego państwa do...
Joanna Lichocka
Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. Jeśli można było bezkarnie układać się z Putinem przeciw polskiemu prezydentowi, przystoi też kosztem dobra Polski oczerniać ją i opowiadać się za sankcjami przeciw niej. Jeżeli można rechotać, gdy przylatują trumny ze Smoleńska, da się też patronować barbarzyńskiej hołocie pod Wawelem. Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. W podstawowym humanitarnym wymiarze katastrofa w Smoleńsku przyniosła do nas standardy cywilizacji wschodniej, totalitarnej. Człowiek nie jest, jak u Stefana Żeromskiego, „rzeczą świętą”,...
Joanna Lichocka
Polska chce być traktowana jak równorzędny partner w UE – mówi Beata Szydło. Wprawia to w histerię polityków PO przerażonych tym, że można nie mieć kompleksów. I że państwo działa serio. Do tej pory główną cechą polityki zagranicznej Polski był teatr. Poklepywanie po ramieniu, wspólne z politykami europejskimi zdjęcia zadowolonych z siebie działaczy PO, którym ani w głowie była myśl, że są wobec zachodnich partnerów równi. Przeciwnie, Polska, „brzydka panna na wydaniu”, musi się starać i oni muszą się starać – dla zdjęć, wreszcie stanowisk. Donald Tusk czy Radosław Sikorski – z całym bagażem własnych i środowiskowych kompleksów. Odsuńmy na chwilę przekonanie, że prowadzili politykę zagraniczną kraju, którym rządzili, kierując się niejednokrotnie interesem innych państw, bo kalkulowali...
Joanna Lichocka
Dobrze się stało, że pojawił się list szefa wydawnictwa Ringier Axel Springer. Ujednoznacznił sytuację – partia zewnętrzna to także media. Próżno było szukać w tytułach wydawanych przez to wydawnictwo informacji na temat listu swego prezesa. Portal Onet.pl opublikował oświadczenie RASP „o bezpodstawnym ataku” i „propagandzie PiS” w reakcji na materiał „Wiadomości” w TVP, a poza tym milczał jak zaklęty. Ani słowa o oświadczeniu MSZ zapowiadającym, że Polska zażąda wyjaśnień od strony niemieckiej w tej sprawie. Żadnej wzmianki o zwołaniu sejmowej komisji kultury na temat roli niemieckich mediów w Polsce. Strona newsweek.pl wolała realizować zalecenia wydawnictwa. Można było przeczytać, że „Waszczykowski jest politycznym trupem” albo obejrzeć Tomasza Lisa przedstawiającego polityków z „...
Joanna Lichocka
Potyczka o obsadę szefa Rady Europejskiej przyniesie Warszawie korzyści. Demaskuje kryzys Unii i jednoznacznie stawia postulat jej reformy. Faktycznie rządowi Beaty Szydło w batalii trwającej znacznie dłuższej niż jeden szczyt Unii udało się kilka ważnych rzeczy, które będą procentować w przyszłości. Dotyczy to zarówno polityki wewnętrznej, jak i, co w tym wypadku ważniejsze, strategii międzynarodowej Polski. Zacznijmy od efektów potwierdzających to, co było wiadomo od dawna. Filozofia lokajów, jaka od lat cechuje politykę zagraniczną Platformy Obywatelskiej, nabrała znów wyrazistego blasku. PO i Donald Tusk nie zawahali się w imię własnych interesów wystąpić przeciw Polsce i polskiej racji stanu. Doszło do precedensu – całkowicie, ku satysfakcji PO, zignorowano stanowisko polskiego...
Joanna Lichocka
Niedawno liczono, że wróci (zbawiać opozycję). Teraz mówi się, że nie ma dla niego alternatywy w Europie. Wrócić ani mu się śni. Ale opcji jest kilka. Donald Tusk ile sił zabiega o przedłużenie kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Propozycja, aby kandydatem Polski w tej grze był jednak Jacek Saryusz-Wolski, wywołała więc autentyczną wściekłość w PO. Tusk ma problem. To szefowie państw członkowskich wybierają szefa rady. Nie wiadomo kto – które państwo – zgłosi jego kandydaturę, nikt się jeszcze nie kwapi. Na dodatek, w zestawieniu z europejskim doświadczeniem Saryusza-Wolskiego kompetencje czy choćby znajomość języków obcych Tuska wypadają kompromitująco blado. Graś z Tuskiem oczywiście o tym wiedzą – że według Saryusza-Wolskiego są Dyzmami na europejskich salonach. I ich...
Joanna Lichocka
– Stanowczo protestujemy przeciwko wykorzystywaniu spektaklu „Klątwa” w rozgrywkach politycznych. (…) Docenić należy, że władze Warszawy nie zamierzają cenzurować wypowiedzi artystycznych – ośmieliło się oświadczyć kierownictwo Teatru Powszechnego. – Nie dość głośno mówimy, że nie chcemy krzyża w sali sejmowej, w szkolnej klasie, że nie chcemy, by narodowość była najważniejszym fundamentem dla budowania społecznej tożsamości – dodała w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” współautorka spektaklu Agnieszka Jakimiak. Stało się to zaraz po tym, jak władze Warszawy zagwarantowały dyrekcji Teatru Powszechnego bezkarność i ochronę: „Instytucje kultury mają zagwarantowaną autonomię”. Z tą autonomią to oczywista nieprawda. Nic, co dzieje się w instytucjach miasta, nie odbywa się bez nadzoru PO....
Joanna Lichocka
To chyba dr Barbara Fedyszak-Radziejowska pierwsza zauważyła, na czym polega istota walki postkomuny z PiS. To odczłowieczenie przeciwnika politycznego, podważenie jego prawa do podmiotowej obecności na scenie politycznej, odebranie godności. To wykluczanie sięgające poziomu niemal rasistowskiego. Są jacyś Polacy gorszej jakości, mohery, które nie zasługują na przyzwoite traktowanie. Wybrzmiało to z całą mocą znów – po wypadku premier Beaty Szydło Propaganda PO chętnie podchwyciła słowa Jarosława Kaczyńskiego o pojawiających się w każdych czasach zdrajcach polskiej sprawy – najgorszym sorcie Polaków. Zmanipulowano je i nadano im nowe znaczenie – utworzono zbitkę „gorszy sort”, którym rzekomo lider PiS miał określić opozycję i jej wyborców. To bardzo charakterystyczna dla PO i jej...
Joanna Lichocka
Kłamstwo w debacie publicznej w najmniejszym stopniu nie jest weryfikowane przez media. To w pewnym sensie nowość – łgarstwa na taką skalę chyba jeszcze tak bezkarnie nie dominowały. Teraz to wręcz zasada w marketingu politycznym. Mnóstwo kłamstwa całą dobę. Tak, by nie można powiedzieć, co jest prawdą, a co fałszem Kłamstwa, czyli jak mówi prezydent Donald Trump, fake news, zmyślone, fałszywe informacje są obecne w domenie mediów społecznościowych od dawna. Wpuszczane świadomie do obiegu miały, według części ekspertów, wywrzeć wpływ na wynik wyborczy w USA. Były też po polsku. Rozsiewane pseudoinformacje w stylu babcia Donalda Trumpa chciała, by wnuczek wspierał Polskę, były obecne i w polskim internecie w czasie trwania kampanii prezydenckiej. Łowiono w ten sposób głosy Polonii. Nikt...
Joanna Lichocka
Skąd biorą się kalkulacje opozycji, które prowadzą konsekwentnie do wzrostu poparcia PiS i do spadku notowań tejże? Na dodatek towarzyszy im wrażenie, że działacze opozycji zupełnie nie kojarzą zależności między osiąganym efektem a swoimi ruchami. Odpowiedź zawierać się może w utworzonym przez prof. Andrzeja Zybertowicza pojęciu „bolkowatość elit III RP” Dla obozu rządzącego to sytuacja wymarzona – kompletnie rozbita opozycja, wpierające ją media i autorytety goniące w piętkę – niczego lepszego nie można sobie życzyć. Może prócz jednego: dla Polski ważne jest, by istniała poważna, merytoryczna i uczciwa w swoich działaniach opozycja. A tej – ani słychu, ani widu. Zakładnicy pluszaków Nieszczęsny Grzegorz Schetyna, gdy po sromotnie przegranej przez postkomunę próbie obalenia rządu...
Joanna Lichocka
Sondaże publikowane po kapitulacji „ciamajdanu” pokazują podobną tendencję – PiS zyskuje, i to znacznie, odsadzając partie opozycji. Ale zyskuje także PO. Totalna walka z PiS (i rządzonym przez tę partię państwem przy okazji) przynosi – niewielkie, ale jednak – efekty. Oznacza to, że PO nie zrezygnuje z kołysania nastrojami społecznymi. Nie należy liczyć na jakiekolwiek otrzeźwienie, żadnego pozytywnego, propaństwowego gestu z tej strony nie będzie Według pracowni Ibris, która przeprowadziła sondaż dla „Faktu” i radia Zet, PiS w ciągu miesiąca trwania okupacji sejmu zyskał ponad 4 punkty proc., PO zaś 5 punktów proc. i przegania znacznie Nowoczesną, której poparcie spadło o 6 punktów proc., do poziomu 14 proc. Polacy dali więc, zdaniem tej pracowni, zaskakującą jak na skalę...
Joanna Lichocka
Nowy rok przyniósł opozycji niewiele słonecznych dni. Samoośmieszenie posłów okupujących salę plenarną, kompromitujące „niezręczności” liderów to nie wszystko. Ośmieszona została także „zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi”, czyli ta część środowiska prawniczego, która próbuje walczyć z PiS ile sił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził oczywistą oczywistość – prezydent może NIE POWOŁAĆ na stanowisko sędziów osób proponowanych przez Krajową Radę Sądownictwa. To jest jego prerogatywa i wynika wprost z konstytucji. Wie to pewnie każdy student pierwszego roku prawa. Nie przeszkodziło to jednak tuzom prawniczym i politykom opozycji głosić przez ostatnie miesiące absurdów o łamaniu konstytucji przez Andrzeja Dudę. Demoralizacja elit Ktoś mógłby się zdziwić, pomyśleć:...
Joanna Lichocka
Wiem, jak trudno jest Państwu traktować poważnie #ciamajdan, bo każdy dzień przynosi sceny groteski. Dotąd „grillowano” przeciwników politycznych – mistrzem był w tym Donald Tusk, za którego rządów to pojęcie weszło do obiegu. To metoda, gdy kolejne, następujące po sobie działania stopniowo osłabiają pozycję przeciwnika. Dziś opozycja nie potrzebuje nikogo – „grilluje” się sama. Ale groteska nie powinna przysłaniać tego, co istotne – spór naprawdę idzie o demokrację w Polsce. Jak najbardziej na serio Idzie o to, czy w Polsce realne reguły demokratyczne mogą w ogóle funkcjonować. To, z czym mamy do czynienia od momentu wygrania przez PiS wyborów, to siłowanie się z decyzją Polaków postkomunistycznej formacji, która w realnie działającej demokracji nie umie ani nie chce funkcjonować....
Joanna Lichocka
Opozycja usiłuje zrównać PiS ze sobą. Mówi – są tacy sami. Ale to nieprawda – w odróżnieniu od ekip, które z Polski uczyniły wielkie żerowisko, rząd Beaty Szydło natychmiast reaguje na patologie. Symbolem tej różnicy jest Mariusz Kamiński – niegdyś wyrzucony przez lidera PO za kontrolowanie (na serio) władzy, dziś wnikliwie kontrolujący ludzi PiS Polityka z wewnątrz, z punktu widzenia posła, wygląda nieco inaczej niż ta obserwowana z pozycji dziennikarza. Przyczyny takich, a nie innych decyzji lub zachowań polityków okazują się niekiedy bardziej złożone od tych, które opisują publicyści. Bywa i odwrotnie – okazują się banalne, prostsze, niż mógłby przypuszczać dopatrujący się w nich większego sensu obserwator. Ale z obu perspektyw obserwacji jedno się nie zmienia – komiczność naszych...
Joanna Lichocka
Czy rząd ma prawo pod obcym naciskiem i bez wyraźnie wyrażonej woli narodu podejmować decyzje, które z wysokim stopniem prawdopodobieństwa mogą mieć negatywny wpływ na nasze życie, na naszą realną sferę wolności ? – to pytanie Jarosława Kaczyńskiego zadane podczas debaty w sejmie będzie jednym z kluczowych w toczącej się kampanii. Polacy będą głosować, wiedząc, że decydują także o tym Wniosek, jaki wyciągnęli Polacy z debaty sejmowej na temat uchodźców, był taki, że ani pani premier, ani jej ministrowie, ani nikt z rządzących nie chce im powiedzieć, ilu arabskich imigrantów mają zamiar osiedlić w naszym kraju. Ba, uświadomiono im, że rządzący nie mają na ten temat zielonego pojęcia. I że może to być każda liczba. To, że tę ekipę należy natychmiast wymienić, nasuwa się więc samo. Ile...
Joanna Lichocka
Platforma gorączkowo chwyciła się pomysłu referendum jako sposobu na drugą turę wyborów prezydenckich oraz walkę z PiS w kampanii przed wyborami do sejmu. Referendum miało być maczugą na partię Jarosława Kaczyńskiego, okazało się jednak, że maczuga wypadła naszym jaskiniowcom z rąk i potężnie uderzyła ich samych „To nie jest tak, że Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej stała się szambem. Może ostatnio za bardzo zaczęło zalatywać gównem, ale na pewno nie zamieniła się w szambo” – oświadczył w wywiadzie dla „Polska The Times” Ludwik Dorn. Trzeba przyznać, że polityk stara się być intelektualnie uczciwy, to prawda: Polska nie stała się szambem i miejmy nadzieję – nigdy się nie stanie. A że pod rządami PO całkiem intensywnie pachnie, i to bynajmniej nie perfumami, to każdy czuje....
Joanna Lichocka
Niezgrabnie wypowiadająca się i plącząca w niemal każdym zdaniu podrzędnie złożonym szefowa rządu zaczyna budzić raczej litość niż chęć oddania głosu na partię, której jest liderką. Jesteśmy świadkami wizerunkowego upadku partii na skalę, która budzi już nawet nie kpiny, lecz zażenowanie. Ale też pewien otwarcie formułowany przekaz – z nami jest bezkarność Można być pod wrażeniem tego, jak PO bezwolnie zgadza się na prowadzenie kampanii sprowadzającej się do maratonu kolejowo-medialnego Ewy Kopacz. Dwór z Kancelarii Premiera uparcie trzyma się pomysłu, by uczynić panią premier lokomotywą wyborczą, która odrobi straty w sondażach i zapracuje na dobry wynik PO. Nie bacząc na to, że Ewa Kopacz jest ostatnią chyba w całej partii osobą, która taki ciężar jest w stanie unieść. Niezgrabnie...
Joanna Lichocka
Trudno w ostatnich czasach znaleźć lepszy dowód na kompletny rozjazd tego, co głosi PO i wspierający ją establishment, z nastrojami społecznymi niż to, co nastąpiło po wniosku prezydenta Andrzeja Dudy o zorganizowanie drugiego referendum  Po wystąpieniu prezydenta, w którym ogłaszał on swoją decyzję, istne szaleństwo ogarnęło największe stacje telewizyjne. Musiano działać trochę na ślepo, bo PO nie miała gotowego stanowiska – Ewa Kopacz zwołała zarząd PO dopiero nazajutrz w południe. Dziennikarze i eksperci musieli więc kreować stanowisko za nią.  Rozczarowanie I tak w TVN pierwszym pytaniem do każdego gościa komentującego wystąpienie Andrzeja Dudy było: „Czy jest pan rozczarowany decyzją prezydenta?”. Profesor Andrzej Zoll, były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego,...
Joanna Lichocka
Środek lata nie sprzyja prowadzeniu kampanii. W defensywie wydają się wszystkie ugrupowania – upał i urlopy sprzyjają stanowi zawieszenia. Scena nieco opustoszała – korzysta z tego więc jak umie Ewa Kopacz Tymczasem już za trzy tygodnie referendum i im bliżej tej daty, tym bardziej jest jasne, że nikomu na nim nie zależy. Ani PO, ani PiS, ani lewicy.  Pic na wodę Pytania są na miarę byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zrobił wszystko, by nie pytać Polaków akurat o to, o czym chcieliby wyrazić zdanie. Jedno z pytań jest już bezprzedmiotowe – rozstrzyganie na korzyść obywatela wątpliwości podatkowych wprowadza uchwalona kilka tygodni temu ustawa. Pytanie o JOW-y, pomijając już ich niekonstytucyjność, przy Platformie znacznie słabszej dziś od opozycji jest dosyć...
Joanna Lichocka
Konwencja PiS okazała się znaczącym sukcesem. Pokazała przygotowane do rządzenia ugrupowanie z kadrami, które z marszu mogą przystąpić do przeprowadzenia zmian. Tłumy, które wypełniły Centrum Kongresowe w Katowicach, dowiodły także czegoś jeszcze – siła, dynamika i moc są po stronie partii Jarosława Kaczyńskiego. PO wydaje się wobec tego zupełnie bezradna Właściwie w tym miejscu powinna się odbyć w tych dniach konwencja programowa Platformy Obywatelskiej. Nowoczesne, świetnie zaprojektowane przez pracownię JEMS Architekci Centrum Kongresowe otwarte raptem trzy miesiące temu w centrum Katowic i zbudowane dzięki dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego mogłoby być symbolem osiągnięć rządu PO–PSL. Wymarzone do organizacji rządowych eventów i partyjnych mityngów w...

Pages