Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
W piątek, późnym wieczorem, MON poinformowało, że minister Antoni Macierewicz postanowił wycofać wnioski o awanse generalskie. Jak wielu zaniepokojonych konfliktem między szefem resortu obrony a prezydentem odbieram te słowa jako gest dobrej woli. Ten spór niepokoi wyborców obozu Zjednoczonej Prawicy. Kto ma rację? – zastanawiają się polscy patrioci. Dobrym przykładem jest pytanie, jakie zadał panu prezydentowi uczestnik uroczystości w dniu Święta Niepodległości. Chcę wierzyć, że to spontaniczne pytanie i przypadkowe nagranie, ale życzenie wygaszenia sporu w tak newralgicznym obszarze, jakim jest bezpieczeństwo państwa, wyraża wielu Polaków. Konstytucja jasno precyzuje prerogatywy prezydenta, ale nie uchyla pytania, czy rację ma minister Antoni Macierewicz, czy raczej prezydent. Bo...
Jan Pospieszalski
Dwulecie Dobrej Zmiany nie przyniosło zmian w obszarze ochrony rodziny przed obłędem, jakim jest strategia gender mainstreaming, i przed przemocą urzędniczą. Nie podważam skutecznych działań wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika. Przygotowana ustawa o zakazie odbierania dzieci z powodu ubóstwa jest krokiem w dobrą stronę. Ale przecież program „Rodzina 500 plus” wyeliminował skrajną biedę, natomiast większość przypadków odbierania dzieci z powodu niedostatku uzasadniano nie biedą, lecz niewydolnością rodziców, zaniedbaniami, nieporządkiem czy „muszkami owocówkami”. Bez zmiany ustawy o przemocy w rodzinie (nadal obowiązuje ta haniebna nazwa sugerująca, że to rodzina jest głównym siedliskiem przemocy!) wszechwładza urzędnicza wobec rodziców pozostanie, jak była. Niestety, dziś...
Jan Pospieszalski
Narodowe Święto Niepodległości przypada w listopadzie, w miesiącu, który zaczyna się wspomnieniem naszych zmarłych. Pokolenie, które wielkim wysiłkiem wywalczyło i odtwarzało polskie państwo po 1918 r., w latach II wojny stało się celem akcji eksterminacyjnych prowadzonych przez obu okupantów, ale nie tylko. Obok Sowietów i Niemców zbrodni dokonywali też nacjonaliści litewscy i ukraińscy. Mordowanie polskiej inteligencji, akcja wyniszczenia naszych elit przywódczych, urzędników, duchowieństwa, ziemian, naukowców, studentów, lekarzy, artystów, działaczy społecznych i gospodarczych wciąż nie uzyskała w pamięci zbiorowej należnego jej miejsca. Pamiętamy wszak o Katyniu, Piaśnicy, Palmirach, nieco mniej o ofiarach Intelligenzaktion, rozstrzelanych w różnych miejscach Wielkopolski, Pomorza...
Jan Pospieszalski
Mija miesiąc od odwołania Magdaleny Sroki z funkcji dyrektora PISF, a sama zainteresowana i wielu jej obrońców powtarzają w mediach zestaw tez o konflikcie wokół PISF, z uporem prezentowanych jako prawda. Wynotowałem 5 najczęściej pojawiających się „fake newsów”. 1. PISF i jego władze to autonomiczna i niezależna od polityki instytucja. Decyzja ministra odwołująca Magdalenę Srokę otwiera rzekomo furtkę do politycznych nacisków. – To bajeczka dla pięknoduchów. Zarówno pierwsza, jak i druga szefowa PISF to osoby, które do instytutu przyszły z polityki. Agnieszka Odorowicz była politykiem rządu SLD, Magdalena Sroka – zastępcą postkomunisty, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. 2. Budżet PISF to prywatne pieniądze. – Nieprawda. Pieniądze, którymi zarządza PISF, to podatki...
Jan Pospieszalski
Jednym z argumentów za przystąpieniem Polski do UE była obietnica awansu technokratycznego i cywilizacyjnego polskich instytucji tkwiących w szemranym postkomunizmie. Towarzyszyła temu naiwna wiara, że choć tyle rzeczy nie działa i wymaga naprawy, nie ma co się przejmować – wejdźmy do Unii, a ona narzuci nam swoje standardy. Jednocześnie trwały wysiłki, aby prześlizgnąć się przez kryteria UE, spełniając warunki akcesji w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa. Jednym z nich była transparentność. Wydatkowanie publicznego grosza miało się odbywać pod kontrolą nie tylko audytorów, ale też pod okiem mediów. Mimo obecności w UE lata rządów PO-PSL, zawłaszczając państwo przez jedno towarzycho (także służby i wymiar sprawiedliwości) oraz przez jaskrawo niesymetryczny układ sił w mediach...
Jan Pospieszalski
Książka Maćka Marosza pt. „Resortowe togi” opisuje m.in., w jaki sposób w powojennej Polsce Sowieci formowali wymiar sprawiedliwości. Choć to historia raczej znana i dotycząca ludzi, którzy już dawno nie żyją, zaskakujące jest, jak wiele powiązań przetrwało z czasu hańby. Proces samooczyszczenia środowiska sędziowskiego, o którym nie tylko mówili, ale nawet próbowali go realizować sędziowie Adam Strzembosz i Stanisław Rudnicki, to fikcja. Mimo pokoleniowej wymiany owa brudna pamięć instytucjonalna, sięgająca lat, gdy Sąd Najwyży był jednym z filarów totalitarnego systemu, trwa do dziś. Pokazują to choćby dwa przykłady. Dekret o stanie wojennym penalizował zachowania, które według obowiązującego wtedy prawa były legalne. Represje i wyroki spadły na Polaków już 13 XII, a dekret...
Jan Pospieszalski
Upór protestujących lekarzy nie wynika z postawy roszczeniowej. Domaganie się nakładów na ochronę zdrowia w wysokości 6,8 proc. PKB jest w zasadzie zbieżne z programem rządu i tylko w niewielkim stopniu rozmija się z tym, co zakłada minister Radziwiłł i premier Beata Szydło. Tym szczegółem, o który rozbija się porozumienie, jest tempo zmian. Protestujący lekarze wiedzą, że podniesienie nakładów z 4,7 proc. do 6,8 proc., czy w wersji łagodniejszej do 6 proc., nie jest możliwe. Dlatego żądają, aby zrealizowac ten postulat w ciągu trzech lat. Rząd mówi – budżet tego nie wytrzyma. Zrobimy to, ale do roku 2025. Wizja ośmioletniego oczekiwania protestujących nie zadowala, więc wznawiają strajk. Ta niecierpliwość nie jest tylko cechą młodości. Lekarze i przedstawiciele zawodów medycznych...
Jan Pospieszalski
„Pokot” Agnieszki Holland i Kasi Adamik, obsypany nagrodami na festiwalach w Berlinie i w Gdyni, teraz będzie ubiegał się o Oscara. Koprodukcja polsko-niemiecko-czesko-szwedzko-słowacka, zrealizowana przy sporym zaangażowaniu niemieckich pieniędzy (Heimatfilm GmbH) ma jasny przekaz. W kraju za wschodnim brzegiem Odry żyje lud pozbawiony empatii, pełen krwiożerczych instynktów, który folguje prymitywnym żądzom, zabijając niewinne zwierzęta. Polakom daleko do europejskich wartości – troski o planetę, ochrony klimatu i szacunku dla zwierząt. Z finezję godną enerdowskiej propagandy film stawia tezę, że u źródeł tych postaw jest katolicyzm. Modernizacja i kulturowy awans dzikiej społeczności są niemożliwe, gdyż status quo strzeże równie prymitywny katolicki kler. Nie wiemy, na ile świadomie...
Jan Pospieszalski
Według danych Frontexu i Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej tylko 2 proc. imigrantów, którzy docierają do Europy szlakiem śródziemnomorskim, to uciekinierzy z terenów objętych wojną. Skoro więc okazało się, że przytłaczająca większość przybyszów (zwanych uchodźcami) to imigranci ekonomiczni, Angela Merkel, a za nią europejskie elity, musiały inaczej uzasadnić politykę otwartych granic. W debacie publicznej uderzono w wysokie tony moralne. Nagle ta jawnie chrystofobiczna Unia Europejska zaczęła odwoływać się do chrześcijańskiego miłosierdzia, solidarności i odpowiedzialności za los bliźnich. W tej narracji można było wyczuć traumę związaną z poczuciem winy za Holocaust w przypadku Niemiec i odpowiedzialność za wyzysk kolonialny dotyczącą pozostałych krajów...
Jan Pospieszalski
Polska od czasów II Rzeczpospolitej posiada pawilon wystawienniczy w Wenecji, stąd, będąc wśrod uprzywilejowanych państw na jednej z najbardziej prestiżowych imprez kultralnych świata, prezentować możemy niejako „za darmo” swoją sztukę. Naszą ekspozycję, firmowaną i finansowaną przez ministra kultury, realizuje Narodowa Galeria Zachęta – rozpisuje konkurs, deleguje kuratora i odpowiada za całość udziału na Międzynarodowej Wystawie Sztuki. W narodowych pawilonach poszczególne kraje prezentują to, co obecnie u nich najlepsze. Brytyjczycy eksponują monumentalne rzeźby Phyllidy Barlow, gdzie czuć echo Stonehenge, w pawilonie amerykańskim Mark Bradford nawiązuje do murali i street artu, a Rosjanie zaprosili Griszę Bruskina, który w teatralnych instalacjach „Zmiana sceny”, nad obrazami rodem...
Jan Pospieszalski
Po piątkowym zamachu w Londynie, gdzie piroman amator wniósł do wagonu metra plastikowy kubełek z ładunkiem wybuchowym domowej produkcji, miałem okazję rozmawiać z Polakiem mieszkającym na Wyspach. Mówi, że nawet jeśli media traktują zdarzenie z londyńskiego metra jako stosunkowo mało krwawy „incydent”, to takie akty tworzą stan permanentnego zagrożenia, dewastują zaufanie społeczne, pogłębiając poczucie bezsilności i apatii. Politycy przekonują, że musimy nauczyć się z tym żyć. Ale czy ten pogląd podzielają obywatele państw UE? Toczący się we Freiburgu proces Afgańczyka, który zgwałcił i zamordował studentkę, bestialski napad na Polaków w Rimini – to wydarzenia, które przedostają się do opinii publicznej, ale w tle rozgrywają się setki „incydentów”, jak choćby ustawiczne napady na...
Jan Pospieszalski
W ślad za satysfakcją, z jaką opozycja przyjęła list abp. Gądeckiego z podziękowaniami dla prezydenta Andrzeja Dudy po zawetowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, idą oczekiwania i naciski, by przewodniczący Episkopatu częściej zabierał głos. Tym bardziej że podobnie został przyjęty list kilku biskupów polskich do biskupów niemieckich. Najbardziej niepokojące są konflikt, wrogość, które z polityki przeniosły się na życie społeczne, zatruwając życie rodzinne i dzieląc nawet Episkopat. Wezwania ze środowisk katolickich, by biskupi zaapelowali o pojednanie, brzmią sensownie i trudno w nich nie dostrzec szczerej troski. Przekora każe jednak przypomnieć, że podział nie wziął się znikąd. To nie tsunami czy epidemia grypy. Ktoś ten konflikt nakręca i umiejętnie wykorzystuje. Różnice i spory...
Jan Pospieszalski
Kilka dni temu pożegnaliśmy Edka Mizikowskiego. Na pogrzebowej mszy w katedrze polowej Wojska Polskiego obok marszałka Sejmu Kornela Morawieckiego, wicepremiera Mateusza Morawieckiego, ministra Antoniego Macierewicza i szefa Urzędu Kombatantów Janka Kasprzyka byli przyjaciele z podziemia oraz działacze Solidarności. Patrząc na obecnych, na siwe głowy, przygięte wiekiem plecy, miałem poczucie, że to szczególna cząstka Polski. Większość z nich w III RP nie zrobiła karier, nie poszła w zaszczyty, nie odcinała kuponów z tytułu pięknych biografii. Wielu z nich, tak jak zmarły Edward, należy do najcenniejszej polskiej sztafety pokoleniowej. Dziadkowie u Piłsudskiego, ojcowie w AK lub w NSZ, oni w Solidarności. Pookrągłostołowa Polska nie chciała o nich pamiętać. Docenił ich dopiero,...
Jan Pospieszalski
Po cichu i niepostrzeżenie minęła 75. rocznica śmierci dr Edyty Stein. Postać niezwykła – Żydówka, kobieta niezależna, filozof, wybitna intelektualistka, której życie, pełne dramatycznych zwrotów, wieńczy przyjęcie chrześcijaństwa, wstąpienie do zakonu i męczeńska śmierć w Auschwitz. Ogłoszona przez Jana Pawła II patronką Europy, święta Teresa Benedykta od Krzyża, urodziła się w 1891 r. we Wrocławiu 12 października, w święto Jom Kippur, co matka odebrała jako znak, że dziewczynka została wybrana przez Boga. Dziwne to wybranie, bo Edyta w wieku 14 lat dokonała skoku w ateizm, uznając, że tak będzie uczciwiej, skoro w judaizmie nie znajduje ducha, a zaledwie zestaw zwyczajów dyktowanych tradycją. Nie opuszczał jej jednak głód duchowości. Szukała jej w sztuce, muzyce i nauce. Studiowała...
Jan Pospieszalski
Barwny opis handlu relikwiami w „Krzyżakach” bynajmniej nie jest kpiną z nabożnego traktowania relikwii. Sienkiewicz ukazał pobożność tamtej epoki, traktując serio kult świętych, co nie przeszkodziło mu stworzyć scenki ówczesnych nadużyć i z humorem skreślić postaci naciągacza. Ale handel relikwiami to nie tylko zamierzchłe czasy. Dziś można je licytować w Internecie. Cząstka Krzyża Świętego za 150 euro, a zabytkowy relikwiarz ze szczątkami siedmiu świętych już od 400 dolarów! O wartości decyduje zdobiona oprawa, szlachetne materiały – rzemiosło, bo relikwiarz to dla kolekcjonera cenny artefakt. Kościół potępiał handel relikwiami. Kupczenie pamiątkami świętych z punktu widzenia naszej wiary jest niegodziwe. Skąd zatem pojawiają się relikwiarze na internetowych aukcjach i kto nimi...
Jan Pospieszalski
Próbuję wytłumaczyć znajomej Francuzce awanturę o zatrzymanie przez policję chłopaka z plecakiem podczas miesięcznicy smoleńskiej. Dziewczyna nie rozumie, skąd lament pięknoduchów – obrońców wolności? Facet, który w Paryżu odmówiłby policji okazania dokumentów i zawartości plecaka, ląduje w mgnieniu oka na glebie, a potem skuty kajdankami czeka na pobranie odcisków. Dlaczego tak się dzieje? – Paryż nie przypomina już tego miasta, którym kiedyś był. Zagrożenie i walka z potencjalnymi zamachami stały się częścią rzeczywistości – mówi dziewczyna. W dniu odlotu do Warszawy samolot wystartował z ponadgodzinnym opóźnieniem. Wstrzymano ruch, bo zidentyfikowano potencjalne zagrożenie. Po oczekiwaniu na płycie lotniska samolot zaczął kołować, alarm odwołano. Znamienna była reakcja...
Jan Pospieszalski
Gdy po południu 2 kwietnia 2005 r. Lech Kaczyński zdecydował, że na placu Piłsudskiego zostanie odprawiona Msza św. w intencji Jana Pawła, nasłuchiwaliśmy wieści z Watykanu, organizując jednocześnie oprawę liturgiczną. I wtedy cudownym zbiegiem okoliczności spotkałem Zosię Sokołowską, która w kilka godzin skrzyknęła 60 osób z różnych warszawskich chórów. Śmierć Ojca Świętego sprawiła, że niedzielna msza stała się wydarzeniem historycznym. Dyrygentka i śpiewacy, mając tak niezwykły akt założycielski, postanowili stworzyć stały chór. Rok później trafili pod skrzydła Centrum Myśli Jana Pawła, będąc chlubą instytucji, śpiewając podczas mszy i uroczystości rocznicowych, uczestnicząc w koncertach, nagrywając prawykonania wielu utworów. Tak było do 2016 r., gdy dyrekcja Centrum i szef...
Jan Pospieszalski
Wakacyjna podróż na Kresy to spotkania z Polakami, którzy zostali na ojcowiźnie. Z ich opowieści wyłania się ciągle zbyt słabo znany obraz losów polskich rodzin. Część z nich zginęła na Syberii, inni spakowali dobytek i w poniewierce pojechali na ziemie zachodnie. Ci, którzy zostali, poddani brutalnej sowietyzacji, próbują ogromnym wysiłkiem chronić polskość. Inny los spotkał partyzantów z Puszczy Nalibockiej, którzy w brawurowym marszu przedarli się do Kampinosu, a potem jeszcze dalej. Tych, którzy przeżyli, dopadły represje. Ich prochy odkrywane w ziemi przez zespół prof. Szwagrzyka dowodzą, na jakim fundamencie zbudowano PRL. Jak z tego PRL wyłoniła się III RP, wiemy już wystarczająco dużo. Wiadomo też, jak w państwie Kiszczaka, Geremka, Michnika i Wałęsy zagwarantowano komunistom...
Jan Pospieszalski
Fakt, że totalna opozycja jako ekspozytura sił starego nie-porządku rozrabia, wrzeszczy, chcąc zablokować reformę sądownictwa, nie dziwi. Zdumiewa natomiast histeria sporej grupy artystów i ludzi kultury. Lamenty, oburzenie, publikowane na profilach listy otwarte, udział w protestach zmuszają do refleksji nad kondycją intelektualną i moralną tzw. elity. Wybaczam telewizyjnym celebrytom. Po nich nie oczekuję wiele. Ale wśród sygnatariuszy protestów są naukowcy, dobrzy pisarze, reżyserzy i doświadczeni aktorzy. Czego, do cholery, bronicie? Konstruując powieść z wielowątkową intrygą, wcielając się w skomplikowaną charakterologicznie postać, powinniście mieć lepsze i bardziej wnikliwe rozeznanie mechanizmów rządzących ludźmi i wspólnotą. Czy naprawdę nie widzicie, dlaczego reforma wymiaru...
Jan Pospieszalski
Prawdziwa muzyka ludowa niegdyś nie miała lekko. Nawet wielki miłośnik i badacz, twórca współczesnej etnografii Oskar Kolberg, zanim docenił jej tajemniczy urok, pierwszy swój zbiór melodii ludowych zaopatrzył w fortepianowy akompaniament, dopasowując brzmienie do mieszczańskiego gustu dziewiętnastowiecznego odbiorcy. Z czasem dopiero odkrył, że melodie w czystej formie, ukazane w kontekście, z odniesieniem do gwary, obyczaju, głębi tradycji i obrzędów, obronią się same. Tajemne piękno i metafizyczna siła muzyki źródłowej inspirowały Chopina, Moniuszkę, Szymanowskiego, Lutosławskiego, Góreckiego i wielu innych. Na drugim biegunie byli komuniści, którzy w myśl hasła „sztuka narodowa w formie, socjalistyczna w treści” zapędzili kulturę ludową do obsługii państwowej propagandy, nasączając...
Jan Pospieszalski
Dlaczego Trump wybrał Polskę do wygłoszenia swojego pierwszego zagranicznego przemówienia, adresowanego przecież nie tylko do nas, nie tylko do Amerykanów, ale również, a może zwłaszcza, do Europy i świata? Połowę wystąpienia poświęcił obronie cywilizacji Zachodu, którą definuje jako porządek zbudowany na fundamencie wiary w Boga, silnej rodzinie, umiłowaniu wolności, ochronie życia, poszanowaniu wolności indywidualnych, rzadąch prawa, szacunku do tradycji, dumy z dziedzictwa i, co ważne, gotowości do walki w obronie tych wartości. Tacy jesteśmy, mówił wielokrotnie, tak pojmowanej tożsamości jesteśmy wierni i będziemy jej bronić. Kto lub co zagraża tym wartościom? Trump wspomina o Korei Płn., islamskim terroryzmie, obok tego beszta Rosję. Ale wymienia także wysysającą ducha ideologię...
Jan Pospieszalski
Doniesienia wp.pl o rasistowskich atakach, których doświadczyły w Polsce młode muzułmanki z Berlina, „Gazeta Wyborcza” wrzuciła na czołówkę, a za nią powtórzyły wszelkie, walczące z polskim rasizmem, postępowe media. „Ludzie od razu dawali nam odczuć, że nas nienawidzą” – cytuje ofiary autor jedynego źródłowego tekstu. Dalej dowiadujemy się, że uczennicom w hidżabach ktoś rzucił pod nogi wibrator (!), gdzieś indziej odmówiono im podania wody, a w centrum Lublina jedna z dziewcząt została opluta i, co najgorsze, zaalarmowani policjanci odmówili pomocy. Dochodzenie w lubelskiej komendzie nie potwierdziło rewelacji z wp.pl. Rzecznik Policji wskazuje, że rejon rzekomej napaści naszpikowany jest kamerami, a monitoring nic podobnego nie zarejestrował. Autor tekstu odpowiada, że to żaden...
Jan Pospieszalski
Rok po ogłoszeniu audytu rządów PO–PSL przedstawiciele tamtej władzy wykpiwają miażdżące oceny, dopytując: gdzie wnioski do prokuratury, skoro było tak źle, rozkradano Polskę, tolerowano złodziejstwo? Oczekującym na spektakularne procesy przypomnę więc doniesienia tylko z ostatnich tygodni. Na początku czerwca do aresztu trafia wreszcie prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie. 12 czerwca CBA zatrzymuje byłego szefa Funduszu Ochrony Środowiska, kilka dni temu ta sama służba zgarnia cały 10-osobowy zarząd Grupy Azoty Z.C. Police SA. Wśród zatrzymanych jest szef zachodniopomorskiej PO i jego partyjny kolega. Jednocześnie do 18 wydłuża się lista osób z zarzutami o udział w złodziejskim przejmowaniu warszawskich nieruchomości. Program śledczy telewizji hiszpańskiej (emitowany również w Ameryce...
Jan Pospieszalski
Nazwisko: Ali Achin. Kraj pochodzenia: Afganistan. Wiek: 15 lat. W tym momencie pracownik biura imigracyjnego, patrząc na młodego mężczyznę, zawyrokował: „Kolejny na badania”. Scenka rozegrała się w biurze imigracyjnym w Goeteborgu, a spotkany przeze mnie urzędnik opowiada o bezczelnych praktykach zaniżania wieku przez uchodźców. Większość z nich nie mając dokumentów, fałszuje dane. Utrzymują, że przybyli z Afganistanu, a ponieważ właśnie tam jest wojna, mają szanse na azyl. Część z nich, choć wygląda na facetów po dwudziestce, podaje wiek 15 lat, żeby załapać się do kategorii dzieci, które nie podlegają wydaleniu. Ustalenie wieku przez badania lekarskie trwa, a czas gra na ich korzyść. Delikwent dostaje kieszonkowe, telefon komórkowy, talony na jedzenie i liczy, że tak już zostanie....
Jan Pospieszalski
Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk współczesnej Polski jest odklejenie środowiska artystycznego od wspólnoty. Wyobcowany „salon”, choć będący mniejszością, przez nadreprezentację w mediach i umasowienie swojego dyskursu zakłócił kompletnie obraz, budując przekonanie, że to, co tak naprawdę jest marginesem, uważa się za mainstream. Artyści – nosiciele modnych postaw – wszelkie więzy łączące ich ze wspólnotą traktują jako balast, ba – wręcz źródło opresji, a jednym z tych obciążeń jest polska historia. Owszem, przeszłość, dzieje najnowsze mogą się pojawić w sztuce, ale jako oskarżenie Polaków o współudział w Zagładzie, akcji „Wisła” lub wypędzeniach Niemców. I nagle w tym obrazie, który zdawał się być monolitem upozowanym w zbiorowe zdjęcie pod Pałacem im. Józefa Stalina z...
Jan Pospieszalski
Do chóru straszącego Polaków utratą funduszy unijnych za sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów (zwanych potocznie uchodźcami) dołączył George Soros. Miliarder owładnięty misją budowy świata bez religii i narodowości wzywa Komisję Europejską i wszystkie unijne instytucje, żeby dyscyplinować Polskę, wstrzymując wypłatę należnych nam środków. Zbiega się to w czasie z opublikowaniem kolejnych sondaży, które wskazują, że 70 proc. Polaków opowiada się przeciw polityce przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich. Groźby wstrzymania wypłaty kolejnych funduszy pojawiały się już z ust różnych polityków niemieckich i francuskich, ostatnio też szwedzkich. Bez rezultatów. W świetle traktatów wszystkie te pohukiwania są niewiele warte. Przypomnijmy, środki, które Polska otrzymuje z UE, to nie...
Jan Pospieszalski
Jeżeli popularny aktor, wybitny reżyser, pisarz i felietonista „Wyborczej” – bożyszcze salonu biorą się za wyprodukowanie przeboju, to sukces pewnie murowany. No bo jeżeli nie o sukces chodzi, to po co zaprzęga się do jakiegoś projektu aż takie gwiazdy? Zgłoszony do koncertu premier w Opolu utwór „Pismo” zespołu Dr Misio nie miał szans jako piosenka. Ponury, pozbawiony melodii, wymruczany przez Arka Jakubika kawałek nie jest w stanie zahaczyć się w uchu. Jednak reżyser, którego wynajęto, by przygotował opolskie premiery, uparł się, żeby kawałek znalazł się w koncercie. Zespół zamiast dostarczyć teledysk, pokazał tylko zdjęcia. Gdy teledysk zaczął krążyć w sieci, decydenci z Woronicza, widząc wydźwięk klipu, uznali, że nie pokażą go na antenie. Piosenkę wycofano z konkursu, a zespół...
Jan Pospieszalski
Wybierając się na uroczystości 100-lecia objawień do Fatimy, kupiłem przewodnik po Portugalii z serii Bezdroża Classic. Okazało się jednak, że zamiast przewodnika trzymam w ręku komunistyczną broszurę propagandową. Cytat: „Powoli rodził się socjalizm (...), a 1 lutego 1908 r. w Lizbonie doszło do udanego zamachu na króla Karola i jego rodzinę”. Zamordowanie króla i jego syna przez członków loży masońskiej, które położyło kres 1000-letniej monarchii portugalskiej, to tylko udany akt w procesie kształtowania się republiki. Autorzy prześlizgują się po następnym 20-leciu, gdy w kraju zapanował chaos, a kolejne ekipy wolnomularzy i republikanów koncentrowały się bardziej na walce z Kościołem niż na gospodarce. Upadały rządy, szalała inflacja, dług kraju rósł w zawrotnym tempie, za to...
Jan Pospieszalski
Orędzie Fatimy to przede wszystkim wezwanie do osobistego nawrócenia, modlitwy i pokuty. Ale Matka Boża za pośrednictwem Pastuszków ostrzega też przed bezbożnym systemem, który z Rosji rozprzestrzeni się na cały świat. Istotnie, wkrótce po ostatnich objawieniach wybucha w Rosji rewolucja bolszewicka, która, choć politycznie całego globu nigdy nie opanowała, uczyniła ogromne spustoszenia nie tylko w Rosji, ale też w Europie Środkowiej, Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Natomiast w krajach Zachodu marksizm do tego stopnia zainfekował intelektualistów, że z czasem przez uniwersytety i liderów opinii ten „błąd antropologiczny”, jak komunizm nazwał Jan Paweł II, przeniknął do… wnętrza Kościoła! Wydaje się to nieprawdopodobne, bo przecież stanowisko Kongregacji Nauki Wiary od czerwca...
Jan Pospieszalski
Ocalony od Zagłady Jerzy Kosiński w książce „Malowany ptak” opisał Polaków, którzy go uratowali, jako swoich prześladowców. Powieść, tłumaczona na wiele języków, zrobiła karierę na Zachodzie. Była często jedyną książką polskiego pisarza obecną w europejskich i amerykańskich księgarniach. U źródeł jej wielkiego sukcesu leży intencja Niemców, ale też innych narodów europejskich, podzielenia się winą za Zagładę. Na nieszczęście dla nich i na szczęście dla Polski Joanna Siedlecka (niestrudzona tropicielka prawdziwych biografii) zdemaskowała kłamstwa Kosińskiego. „Malowany ptak”, przyjmowany na świecie jako dokumentalny zapis z czasów Zagłady, obecny w programach studiów nad Holokaustem, okazał się wytworem wyobraźni, pełniąc rolę antypolskiego paszkwilu. Mimo że świadectwo Siedleckiej...
Jan Pospieszalski
Jako akt politycznej zemsty i próbę zniszczenia ich dzieła ocenili decyzję ministerstwa o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte byli już dyrektorzy muzeum, Paweł Machcewicz i Rafał Wnuk. W konflikcie z rządem PiS wielu polskich i, co ciekawe, niemieckich dziennikarzy i polityków uczyniło muzeum w Gdańsku swoistą redutą na wzór TK, a Paweł Machcewicz wyrósł na nowego Rzeplińskiego. Nieważne, że drastycznie przekroczono budżet inwestycji, realizując ją z pogwałceniem elementarnych reguł, (potwierdził to miażdżący raport NIK), że otwarcie najdroższego muzeum (490 mln) opóźniono o dwa i pół roku. Rozkręcając polityczną awanturę, próbowano odwrócić uwagę od merytorycznych argumentów. Ale tym, co najmocniej podnosiły np. niemieckie media, był fakt, że ministerstwo chce...
Jan Pospieszalski
W wywiadzie na jednym z portali użyłem wobec agresywnych grup zakłócających obchody rocznicy smoleńskiej określenia „bydło”. Ich zachowanie porównałem do sierpniowej demonstracji Dominika Tarasa z 2010 r. Do szyderstwa z Drogi Krzyżowej, układania krzyża z puszek po piwie Lech. To jest to samo środowisko, te same antywartości, które dziś widzimy na czarnych protestach, na demonstracjach w obronie ubeckich emerytur. Sojusz starej i nowej komuny. Tak jak wtedy – ta sama agresja wobec krzyża, bluźnierstwa, profanacja. Podobne wrzaski, wyzwiska, ta sama nienawiść. Wtedy w nocy, gdy stałem z kamerą w tłumie, sam zostałem zaatakowany, skopany, opluty. Po publikacji mojego wywiadu pojawiły się głosy oburzenia: że jako chrześcijanin nie powinienem używać takiego języka. W ten sposób wchodzę...
Jan Pospieszalski
W ramach rekolekcji w warszawskim liceum zaplanowano m.in. wystąpienie Tomasza Terlikowskiego. Tematem miało być „Zwarcie cywilizacji z perspektywy chrześcijanina”. Część uczniów zaprotestowała, oskarżając prelegenta o radykalizm, sianie nienawiści, określając go ekstremistą religijnym. Przypisali Tomkowi poglądy, których nigdy nie głosił, na podstawie wyrwanych z kontekstu cytatów rozpętali internetowy hejt. Dowodem na rzekomy ekstremizm i radykalizm Terlikowskiego ma być jego zaangażowanie na rzecz obrony życia. W konsekwencji dyrekcja, w porozumieniu z katechetami, odwołała spotkanie. Aktywistom z liceum kibicowały proaborcyjne media z „Wyborczą” na czele. Tak oto stanowisko zideologizowanej i hałaśliwej grupki licealistów dyrekcja uznała za słuszne. „Brawo, dzieciaki” – tryumfują...
Jan Pospieszalski
W czwartek 30 marca organizacje gejowskie wniosły skargę do Strasburga przeciwko Polsce. Domagają się między innymi małżeństw dla gejów i lesbijek. Obserwując orzeczenia trybunału w procesach dotyczących mniejszości seksualnych, można się spodziewać, że Polska ten proces przegra. Rozstrzygnięcie to krok do zmiany prawa i właśnie takie są cele gejowskiego lobby. To część strategii demontażu chrześcijańskiej cywilizacji, bo zmiana prawa z czasem wpływa na zmianę normy kulturowej. Wnoszące skargę organizacje LGBT od lat finansowane są przez Fundację Batorego. Jej założyciel, George Soros, otwarcie głosi misję przebudowy społecznej przez eliminację chrześcijaństwa i narodowych tożsamości. Jest takie leninowskie powiedzenie: nasi wrogowie sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy. Otóż...
Jan Pospieszalski
Brutalny akt przemocy symbolicznej, wymierzony w nas i drogie nam wartości, nadal jest realizowany w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Mimo protestów, mimo postępowania prokuratury, „Klątwa”, jak gdyby nigdy nic, widnieje w repertuarze. Obrońcy sztuki twierdzą, że spektakl nikogo nie obraża, ponieważ dzieje się w zamkniętej przestrzeni teatru, a uczestniczą w nim tylko ci, którzy chcą, bo z własnej woli kupili bilety. Nieprawda. Finasowanie działań teatru z pieniędzy podatnika czyni ten akt publicznym, nawet gdyby na widowni nie było nikogo. Dlatego radni PiS na sesji 16 marca zaprezentowali stanowisko, w którym zwracają uwagę, że „bluźnierstwo w każdej religii jest potępiane. W prawie świeckim wolność słowa ma także swoje ograniczenia. Tą granicą jest znieważenie”. Radni PiS wezwali...
Jan Pospieszalski
W plebiscycie „I ty zostaniesz Rzeplińskim swojej branży robi się ciasno. Obok mocnych kandydatur (sędziowie Małgorzata Gersdorf, Waldemar Żurek) pojawiają się mniejsze, ale dość hałaśliwe, np. rzecznik niektórych obywateli – Andrzej Bodnar, dyrektor Teatru Klątwy Powszechnej – Paweł Łysak, budowniczy najdroższego hotelo-muzeum w Polsce – Paweł Machcewicz. Do tego grona dołączyli ostatnio, i to całą trójką: Jerzy Bralczyk, Katarzyna Kłosińska i Andrzej Markowski – członkowie Rady Języka Polskiego. Poszło o kandydaturę Wojciecha Wencla, zgłoszonego do Nagrody „Zasłużony dla Polszczyzny”. Gdy okazało się, że prezydent wręczył nagrodę właśnie Wenclowi, wspomniana trójka, członkowie kapituły, zgłosiła votum separatum. W uzasadnieniu czytamy, że język poety zamiast łączyć, dzieli, że...
Jan Pospieszalski
Czarne stroje, upiorne makijaże, wrzask, kocia muzyka z użyciem pokrywek i hasła, z których niewiele nadaje się do cytowania. Żądania nieograniczonego dostępu do aborcji, atak na rząd, wulgaryzmy, hejt pod adresem Kościoła i transparenty pełne obrzydliwych rysunków, niektóre z użyciem symboli religijnych. Manifa 8 marca zaplanowana była jako powtórzenie wielotysięcznego, czarnego protestu z października. Wtedy KOD i jego organ, „Gazeta Wyborcza”, odtrąbili wielki sukces. Rządzący (co widać po decyzjach) też uznali, że protestu nie da się zlekceważyć. Teraz to, co miało być pokazem siły, zamieniło się w groteskę. Mimo dęcia we wszystkie możliwe tuby, mimo wielkiej sceny i nagłośnienia – frekwencja słabiutka, a w tym liczna reprezentacja emerytek, pewnie tych, co walczyły o resortowe...
Jan Pospieszalski
„Podczas porannej mszy świętej podbiega do konfesjonału człowiek z wiadomością, że nagi mężczyzna chodzi po katedrze, a za nim ktoś z kamerą. Zanim zdążyłem zareagować, intruzi wyszli z kościoła” – relacjonował zdarzenie z maja 2010 r. ksiądz Ireneusz Kulesza. Prokuratura ustaliła, że zajście było częścią „performance” filmowanego przez prof. Marka Wasilewskiego. Sprawcy nie znaleziono, ponieważ Wasilewski zataił dane nagusa. Dziś performera Wasilewskiego prezydent Poznania mianuje szefem najważniejszej miejskiej galerii „Arsenał”. Akcja Wasilewskiego działa się w tym samym czasie, gdy różne szumowiny atakowały obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. To wtedy pod Pałacem Prezydenckim pojawił się prowokator Hadacz, o którym dziś wiemy, że był TW. Wkrótce powstał, z nim w roli...
Jan Pospieszalski
Gdy w niemieckich miastach rodzice protestowali przeciw paradzie gejów i lesbijek, uczestnicy parady wykrzykiwali w ich stronę: wasze dzieci będą takie jak my! Dziś, gdy za sprawą bluźnierczej operacji udającej spektakl w Teatrze Powszechnym dyskusję sprowadza się do problemu wolności wypowiedzi artystycznej oraz granic sztuki i prowokacji jako prawomocnego środka wyrazu, dołączam do tych, którzy mówią o światopoglądowej wojnie prowadzonej w obszarze kultury. Wojny, którą wiele lat temu lewicowa międzynarodówka wypowiedziała cywilizacji chrześcijańskiej, a celem agresji są wartości, na których opiera się nasza wspólnota. Ich kłopot, że polskie społeczeństwo w swojej masie raczej jest konserwatywne, dlatego neobolszewicy, licząc na długofalowe efekty, sięgają po najmłodszych. W maju...
Jan Pospieszalski
Trudno traktować poważnie wystąpienia posłów Platformy w obronie Sebastiana, kierowcy Fiata Seicento, kreowanego przez opozycję na ofiarę rzekomej przemocy administracyjnej Zachodzę w głowę, do kogo adresowany jest ten przekaz? Kogo chcą przekonać ludzie, uważający się pewnie za poważnych polityków?  Czy Borys Budka, Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna i wszyscy inni, którzy dziś śmiertelnie poważnie wyrażają współczucie i solidarność z bezbronnym rzekomo obywatelem, cierpiącym szykany ze strony państwa PiS, traktują siebie i swoich wyborców serio?  Na szczęście Polacy nie zatracili jeszcze zdolności oceny rzeczywistości, a ludzka pamięć sięga nieco dalej niż wczorajsze wydanie „Faktów” TVN. Współczucie, pomoc tym, którym dzieje się krzywda, to bardzo cenione przez...
Jan Pospieszalski
W ubiegłym tygodniu w Norwegii zapadł wyrok w sprawie, o której pisałem w „Gazecie Polskiej” (nr 5 z 1 lutego). Pani Katarzyna Jakimowicz, polska lekarka, która dochodziła przed sądem prawa do klauzuli sumienia, przegrała proces. Przypomnijmy, polska lekarka zaskarżyła decyzję wyrzucenia jej z posady lekarza rodzinnego w związku z odmową przeprowadzania zabiegów zakładania spirali i kierowania pacjentek na aborcję. Na razie pani Katarzyna rozważa ze swoim obrońcą strategię działania, ponieważ dalsza walka przed sądami wiąże się z poważnymi nakładami finsnsowymi, a takich nasza pani doktor nie posiada. Gdy dowiedziałem się, że dwa dniu po ogłoszeniu wyroku doszło do spotkania rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara z ministrem spraw zagranicznych Norwegii, pomyślałem: kto wie, może...
Jan Pospieszalski
Mimo upływu piętnastu miesięcy od przejęcia władzy większość parlamentarna nie zrobiła nic w kierunku zmiany szkodliwego prawa, wprowadzonego za czasów PO–PSL. Chodzi o ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, wprowadzoną w 2005 r. za rządów SLD, a nowelizowaną (czytaj zaostrzaną) dwa razy przez PO i ludowców. Sama nazwa ustawy wiąże trwale słowa „przemoc“ i „rodzina“, budując wrażenie, jakoby rodzina była tym najczęstszym i najbardziej naturalnym źródłem i siedliskiem przemocy. To oczywisty absurd Łączy nas to, że patrzymy na rodzinę jako najwyższą społecznie wartość“ – powiedziała kilka dni temu minister Elżbieta Rafalska na spotkaniu z przedstawicielami episkopatu. Trudno się nie zgodzić z panią minister, obserwując istotną zmianę polityki rządu wobec rodziny. Nie muszę...
Jan Pospieszalski
Doniesienia o problemach Polek z norweskim wymiarem sprawiedliwości dotyczyły najczęściej walki z okrutnym urzędem Barnevernet (odpowiednikiem niemieckiego Jugendamtu) o odzyskanie dzieci. Jednak od jakiegoś czasu możemy śledzić zupełnie inne zmagania. Tym razem widzimy potyczkę polskiej lekarki, która przed sądem w Norwegii walczy o przywrócenie do pracy. Katarzyna Jachimowicz zatrudniła się jako lekarz rodzinny w małej miejscowości Notodden. Z obowiązków wywiązywała się znakomicie, ciesząc się bardzo dobrą opinią pacjentów i pracodawcy – urzędu gminy. Jednak w grudniu 2015 r. została zwolniona, ponieważ, jak napisano w uzasadnieniu, odmówiła kierowania pacjentek na aborcję i wykonywania zabiegów zakładania spirali wczesnoporonnych. Gdy przyjmowano ją do pracy, norweskie prawo...
Jan Pospieszalski
Patrząc na mijający rok, widać, że to czas istotnej zmiany. Nie wszystko wyszło dobrze. Podejmowane decyzje nie zawsze były w 100 procentach trafne, wiele spraw można było zrobić lepiej. Pojawiło się trochę chaosu i nieudacznictwa. Ale zmiana, przy wszystkich trudnych do uniknięcia błędach i mankamentach, to zmiana ustrojowa. Dlatego z taką agresją odbiera ją obóz liberalnej postkomuny, a paradoksalnie rangę i wymiar tej zmiany najlepiej odzwierciedlają wrzask i opór, z jakimi przyjmuje ją opozycja. Jej istotą jest zmiana suwerena. Państwo zaczyna służyć narodowi, czyli nam, wszystkim Polakom. Państwo polskie, które w ostatnich trzech prawie dekadach oddelegowano do obsługi oligarchicznych grup interesu i ich zagranicznych kooperantów, wreszcie zaczęło myśleć o swoich obywatelach....
Jan Pospieszalski
W niedzielę startuje kolejny raz Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Kiedy w drugiej połowie lat 90. zaczynaliśmy na antenie TVP tę akcję charytatywną, wiedziałem tylko tyle, że Caritas to kościelna instytucja dobroczynna. Po 20 latach znów odkrywam siłę i rozmach Caritas. Ponad 1000 placówek i kilka tysięcy wolontariuszy, ogromna armia ludzi dobrej woli, we wszystkich diecezjach. Ludzie, którzy bez rozgłosu, bez fajerwerków, skromnie, nieraz od święta, a często każdego dnia świadczą pomoc najsłabszym. Symbolem Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom jest świeca – cegiełka rozprowadzana w parafiach w całej Polsce. Od początku akcji uczestniczą w niej również diakonie charytatywne Kościołów protestanckich i organizacja pomocowa Kościoła prawosławnego „Eleos”. Pomysł świecy pojawił się 23 lata...

Pages