Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
Z dala od wielkiej polityki i awantury o „Bolka” na wrocławskim Oporowie rozegrał się dramat księdza Jacka Międlara. Młody kapłan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy zaledwie po półrocznej posłudze został przeniesiony na drugi koniec Polski, do Zakopanego. Ze łzami w oczach gimnazjaliści, ministranci i młodzi narodowcy z Dolnośląskiej Brygady ONR żegnali swojego duszpasterza. „Nakłoniłeś dziesiątki tysięcy ludzi do modlitwy w trakcie patriotycznych manifestacji, dzięki temu nie były to tylko manifestacje ducha polskości, ale też świętej wiary w Jezusa Chrystusa” – mówiła Justyna Helcyk. „Napełniłeś konfesjonały i skłoniłeś wiele osób do powrotu na łono Kościoła. Dlaczego mimo ogromnego poparcia ze strony parafian, mimo owocnej posługi wszystko jest przekreślane? Czy powodem jest strach...
Jan Pospieszalski
Zachęta pani rzecznik klubu PiS, skierowana do samotnych matek, by „spróbowały ustabilizować swoją sytuację rodzinną i mieć więcej dzieci”, odsłoniła kwestię, o której niewielu miało odwagę powiedzieć. Ustawa adresowana jest do rodzin, które, mając dwójkę lub więcej dzieci, biorą na siebie trud i odpowiedzialność za zachowanie przy życiu narodu/Polski/wspólnoty/cywilizacji/społeczeństwa/ludzkości... (można wybrać najbliższą sobie odpowiedź). Nareszcie do władzy doszła formacja, która, rozumiejąc, iż tylko małżeństwa z dwójką i większą liczbą dzieci, mogą zatrzymać proces wymierania Polski, tworzy materialne zachęty, by rodzice śmielej podejmowali decyzję o drugim i kolejnym dziecku. Przy całym szacunku dla samotnych czy samodzielnych matek (choć zabrzmi to może mało elegancko) należy...
Jan Pospieszalski
W wypowiedziach niemieckich polityków powraca znany refren – skoro Polska nie chce przyjąć imigrantów, trzeba ją pozbawić unijnej pomocy. Ostatnio z tym postulatem wystąpił Klaus Bouillon: „W Europie są kraje, które co roku dostają miliardy euro, kraje, którym my płacimy, i które postępują obecnie tak, jakby ich to wszystko nie obchodziło. Tak dalej być nie może” – mówił prominenty polityk CDU i ważny urzędnik odpowiedzialny za koordynację polityki wewnętrznej wszystkich 16 niemieckich landów. Przypomnę więc niemieckiemu ministrowi, ale też polskim pięknoduchom, którzy stosują ten rodzaj emocjonalnego szantażu, że miliardy z UE to nie jałmużna dla biedniejszych krajów ani prezent od Świętego Mikołaja. Środki unijne są narzędziem wspólnej polityki krajów członkowskich, które...
Jan Pospieszalski
Jednym z najczęściej używanych argumentów podnoszonych przez krytyków rządu Beaty Szydło jest troska o finanse państwa. – Ile to będzie kosztować? – zadręczają się ekonomiści. – Czy nas na to stać? – pytają z niepokojem w głosie „niezależni” eksperci. – Jak na te ustawy zareagują rynki? To zdestabilizuje gospodarkę, a za straty zapłacimy my wszyscy – grzmią złowieszczo analitycy. Postawa środowiska, którego emanacją i najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem jest Ryszard Petru, nie powinna dziwić. Jest bowiem typowym przykładem antypisowskiej histerii. Rozumiem złożoność sytuacji i ostrożność przy wprowadzaniu ustaw wymagających nakładów. Wiem, że ze względu na ograniczoność budżetu spełnienie mających ekonomiczne skutki obietnic musi potrwać. Proponuję więc rozwiązania, dla...
Jan Pospieszalski
POLA, czyli czas na patriotyzm gospodarczy Kiedy przygotowywałem jeden z programów telewizyjnych, potrzebny mi był komentarz niemieckich korespondentów akredytowanych w Polsce. Wykonałem szereg telefonów i uwagę moją zwróciła pewna prawidłowość. Niezależenie od tego, czy byli to dziennikarze telewizyjni, radiowi, czy reprezentowali prasę, wszyscy mieli telefony komórkowe zarejestrowane w sieci niemieckiego operatora działającego w Polsce. Po jakimś czasie spotkałem znajomego prawnika, który, okazało się, pracuje właśnie dla tej sieci. Kiedy podzieliłem się z nim tym spostrzeżeniem, odparł, że to całkiem naturalne. Tak samo jak to, że wszystkie samochody służbowe, z których korzystają pracownicy tej niemieckiej sieci, to volkswageny. Drobny szczegół, a jakże wymowny. W sferze deklaracji...
Jan Pospieszalski
Czytelnicy zwykle w tym miejscu oczekują aktualnego komentarza, ja jednak odskakuję od bieżących wydarzeń, bo muszę podzielić się niezwykłą historią. Przed koncertem naszego rodzinnego zepołu w Wilnie zadzwoniła siostra zakonna, prosząc, by w trakcie programu jeden z utworów zadedykować podopiecznym i wolontariuszom wileńskiego hospicjum. W ten sposób poznałem siostrę Michaelę Rak ze zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia, która wszelkimi sposobami (również na imprezach i koncertach) popularyzuje na Litwie swoją palcówkę i w ogóle ideę opieki hospicyjnej. Po koncercie zostaliśmy zaproszeni do hospicjum i dzięki temu przyszło mi poznać niezwykłą historię wyjątkowej osoby i wyjątkowego miejsca. Kilkanaście lat temu siostra Michaela dostała propozycję od biskupa wileńskiego, by w...
Jan Pospieszalski
Sytuacja, w jakiej znalazła się nowa władza, odziedziczona po poprzednikach fatalna sytuacja finansów publicznych, problemy gospodarcze, ogromne oczekiwania społeczne, napięcia wewnętrzne i napięcia w relacjach z sąsiadami, wrogość całych środowisk i próby rewoltowania różnych grup – to wszystko wydaje się wyzwaniem ponad siły. Tak się złożyło, że pierwsze miesiące wprowadzania przez Prawo i Sprawiedliwość reformy państwa przypadają na początek jubileuszowego roku 1050. rocznicy chrztu Polski. Zbieżność ta wydała mi się na tyle inspirująca, że sięgnąłem do tekstów, które przed półwieczem przygotowywały Polaków do obchodów milenium. W programie Jasnogórskich Ślubów Narodu kardynał Stefan Wyszyński zawarł m.in. takie słowa: „Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim...
Jan Pospieszalski
W biblijnych tekstach narodzenie Jezusa Chrystusa opisywane jest jako pojawienie się wielkiej światłości. Blask Bożego Narodzenia – nadprzyrodzona łuna, cudowna zorza towarzyszy pokłonowi aniołów i pasterzy, a potem jako gwiazda prowadzi monarchów – mędrców ze Wschodu. Dzieciątko Jezus – Wcielone Słowo, objawiona z nieba „światłość prawdziwa” z niezwykłą mocą przyciąga do siebie już nie tylko synów narodu wybranego, lecz także magów ze Wschodu. W ich osobach widzimy wszystkie narody pogańskie, również nas samych. Tak oto symbolicznie ukazana została prawda o uniwersalnej mocy Bożego Narodzenia, o jego skutkach dla wszystkich ludzi. Mały Jezus, choć rodzi się jako potomek pokolenia Dawida, syn konkretnego narodu, w konkretnym miejscu na ziemi, w Betlejem, przychodzi jako Pan i Zbawca...
Jan Pospieszalski
W trakcie jednego z koncertów kolędowych (ten akurat odbywał się w szczecińskiej katedrze), jakie graliśmy w połowie lat 90. z rodzinnym zespołem, dotarła do mnie wiadomość, że musimy przerwać występ, ponieważ w kościele podłożono bombę. W tamtych czasach nasza wyobraźnia była uboższa o obrazy tragicznych zamachów z Londynu, Madrytu i Paryża, ale organizatorzy potraktowali ostrzeżenie bardzo poważnie. Publiczność i wykonawcy zmuszeni zostali do opuszczenia katedry, a ekipa antyterrorystyczna z psami sprawdzała wnętrze... Pamiętam, że mimo zagrożenia nie przejmowaliśmy się zbytnio, i choć było zimno, padał lekki śnieg, staliśmy na zewnątrz, grając na akustycznych instrumentach, a chórem było całe zgromadzenie. Tak oto próba sabotażu koncertu – głupi żart jakiegoś nienawistnika – zamieniła...
Jan Pospieszalski
W opracowaniu Jana Pospieszalskiego na podstawie śpiewników ks. Jana Siedleckiego i Jana Kaszyckiego Kolędy są fenomenem polskiej kultury. Bodaj nigdzie na świecie ludzie nie śpiewają każdego roku – od dwustu, trzystu lat – tych samych pieśni, nie kochają ich tak, nie są do nich tak przywiązani. Nigdzie też chyba pieśni tworzone z okazji świąt Bożego Narodzenia nie stały się jednym z najmocniejszych fundamentów kultury narodowej. Oddajemy dziś w Państwa ręce zbiór tekstów najpiękniejszych polskich kolęd. Niektóre z nich to prawdziwe perełki, jedyne zabytki kultury, które wszyscy, niemal bez wyjątku, znamy na pamięć i nosimy w sercu. Na co dzień możemy słuchać rocka, jazzu czy hip hopu, ale w okresie świątecznym nucimy wszyscy słowa renesansowych i barokowych poetów. To właśnie kolędy...
Jan Pospieszalski
Przed laty z Czerwonymi Gitarami grałem piosenkę, w której refrenie śpiewalismy „Mija rok, dobry rok”. Przypominam ten refren nie tylko z tęsknoty za latami młodości. Dziś słowa przeboju, choć melodia jest pełna melancholii, wyrażają coś bardzo ważnego.  Mijający rok to naprawdę dobry rok. Rok, w którym możliwe stało się to, co wydawało się niemożliwe. 24 maja, a potem 25 października Polacy sprawili, że skompromitowana formacja musiała oddać władzę. Choć to już drugi miesiąc, szok, jaki ta decyzja wywołała u pokonanych, nie tylko nie minął, lecz przechodzi w jakiś chorobliwy trwały stan. Bo to nie były normalne wybory. Skoro tak wyraźnie Polacy opowiedzieli się za zmianą, widać, że nie o kosmetyczną korektę im chodzi. Potrzebne są zmiany systemowe. Nie należy się zatem dziwić, że...
Jan Pospieszalski
W parlamencie, w mediach od rana do nocy słychać lament. Pod adresem większości sejmowej padają najgorsze oskarżenia. Prócz nadinterpretacji, zwykłych i bardziej wyrafinowanych kłamstw, padają wyzwiska pod adresem prezydenta, prezesa PiS i poszczególnych posłów. Zdesperowane towarzystwo „ludzi na pewnym poziomie” w końcu wyszło na ulicę. Starzy i nowi komuniści, resortowe dzieci, bankowcy, politycy Platformy, celebryci i niedobitki Unii Wolności zameldowali się pod Trybunałem, a z nimi kilkanaście tysięcy ludzi. Organizatorzy odtrąbili wielki sukces. Następnego dnia (o zgrozo!!!) manifestacja poparcia dla rządu i prezydenta zgromadziła kilkakrotnie więcej uczestników.  Refrenem jest oczywiście sprawa Trybunału Konstytucyjnego. A ja czuję, jakby ktoś cofnął film. Przecież te...
Jan Pospieszalski
W sobotę w porannych serwisach radiowych pierwszą wiadomością była opinia z „The Economist, że „dobre relacje Polski z resztą Europy są zagrożone”. Kilka godzin później newsem nr 1 jest znów opinia, tym razem zatroskanego sytuacją w Polsce sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda, który oferuje pomoc w rozwiązaniu kryzysu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Tego dnia przyszło mi jeszcze wysłuchać kilku serwisów, zawsze przywołujących jakiś tytuł zagranicznej prasy lub nazwę stacji telewizyjnej i najczęściej podawanych jako najważniejsze doniesienia ze świata. Wszystkie alarmują, że gdzieś na Zachodzie piszą lub mówią o Polsce źle. Dlaczego tak mówią? To oczywiście wina obecnej władzy w Polsce, czyli PiS. Po południu nareszcie coś z kraju. Pierwszą wiadomością jest...
Jan Pospieszalski
Czterodniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach przebiegała w dniach, gdy w parlamencie sejmowa większość przegłosowała ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Obóz III RP odebrał to tak dotkliwie, że już nie ostrzega o „zagrożeniu dla demokracji”, ale krzyczy, że w Polsce zapanowały  Białoruś, totalitaryzm, faszyzm, a właściwie wszystkie te nieszczęścia naraz. Lament, jaki podniosły zaprzyjaźnione z Platformą media, tak dalece zawładnął emocjami uczestników debaty publicznej, że kto by tam chciał zapytać: „Co tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno”. Jak mocno – wie Andrzej Duda, wie także Viktor Orban i przywódcy 14 krajów Europy Środkowej, którzy uczestniczyli w forum gospodarczym 16+1. Czy „główne media” nie chcą dostrzec wagi tej wizyty, bo z natury były i są...
Jan Pospieszalski
Awantura o spektakl „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim we Wrocławiu wpisuje się w ciąg prowokacji, które lewicowy establishment realizuje od lat wobec polskiego społeczeństwa. „Niepokorni twórcy”, realizując postulat „całkowitej wolności artystycznej wypowiedzi”, produkują „odważne i buntownicze” wizje, które bezkompromisowo obnażają stan umysłów „ksenofobiczno-katolicko-nacjonalistycznego społeczeństwa”. Miarą kunsztu dramaturga jest umiejętność połączenia w jednym spektaklu np. pornografii i ataku na Kościół. Ale nie tylko. Wskazane jest obnażenie „homofobicznego modelu patriarchalnej kultury”, którego źródłem jest katolicka polska rodzina, będąca „inkubatorem przemocy i nienawiści do wszelkich mniejszości”. Mistrzowie gatunku mogą jeszcze dodać odważne rozliczanie się z...
Jan Pospieszalski
Zanim przerażeni masakrą w Paryżu uznamy, że tylko współpraca z Putinem pozwoli opanować konflikt w Syrii i Iraku, okiełznać siły IS, przywracając stabilizację w tym regionie, pozwolę sobie na kilka uwag. Nie będę oryginalny, ale zacznę od przypomnienia łacińskiej maksymy: qui bono? – kto korzysta, kto zyskuje wskutek piątkowego dramatu?  W niekończącej się dyskusji wywołanej paryskimi zamachami wątek rosyjskiego interesu jakoś słabo się przebija. Już dwa dni po zamachach służby francuskie chwalą się sukcesami. Wpadają na trop kryjówek, zabezpieczają komputery, lokalizują arsenał broni i znajdują w miejscu zamachu syryjski paszport (przy rzekomych zwłokach szyfranta Zielonki też znaleziono dokumenty!). Nasuwa się więc pytanie – dlaczego przy takim rozpoznaniu nie uczyniły tego...
Jan Pospieszalski
Tak brzmi tegoroczne hasło Marszu Niepodległości. Dla wielu, również po prawej stronie, jest jak zgrzyt, wywołuje odruch skurczu – jakby ktoś przejechał nożem po szkle. W środowisku „ludzi na pewnym poziomie” samo podejrzenie o rasizm i ksenofobię w rankingu rzeczy nie do przyjęcia zajmuje miejsce gdzieś obok pedofilii.  A mnie to hasło bardzo się podoba, zwłaszcza w pełnym brzmieniu, wraz z rozwinięciem: „Polska dla Polaków – Polacy dla Polski”. Po pierwsze. W czasie gdy szaleńcza niemiecka polityka „herzlich wilkommen” ściągnęła do Europy setki tysięcy, a w perspektywie pewnie miliony muzułmańskich osadników, uważam, że Polska w pierwszej kolejności jest dla Polaków. Tych z Donbasu, Mariupola, ze wszystkich miejsc, gdzie są zagrożeni. Także z Kazachstanu, czyli z tych miejsc,...
Jan Pospieszalski
Na jednym ze spotkań z młodzieżą, chcąc pokazać, jak język buduje wyobraźnię moralną i pamięć zbiorową, przywołałem wydarzenia z historii najnowszej, w których zadbano, by nazwa odzwierciedlała istotę, oraz te, gdzie eufemizmem tuszuje się historyczną prawdę. Zapytałem, kto wie, co kryje się pod nazwą: Poznański Czerwiec. Cisza. Ale gdy zadałem pytanie o zbrodnię w Jedwabnem, większość wiedziała. Potem spytałem o pogrom kielecki. Tu także wielu odpowiedziało prawidłowo. A wydarzenia grudniowe? Sądziłem, że tym razem, podobnie jak w przypadku Poznańskiego Czerwca, termin ten nic słuchaczom nie powie. Tymczasem dziewczyna siedząca w pierwszym rządzie krzyknęła: „Wiem! Czarny czwartek!”. Otóż ona i wielu jej rówieśników o masakrze w Grudniu ’70 na Wybrzeżu dowiedziało się z filmu...
Jan Pospieszalski
W minioną niedzielę, 25 października, Polacy zadecydowali, że w sejmie nie będzie lewicy. Znamienne, że do parlamentu nie dostały się ugrupowania, których najbardziej wyrazistym elementem programu była walka z chrześcijaństwem, projekt rewolty światopoglądowej i ideologia gender. Batalia o ochronę życia z mniejszą lub większą siłą powraca od lat, ale właśnie w minionej kadencji posłowie lewicy zadbali o to, by na agendę wprowadzić dodatkowo postulaty środowisk LGBT: projekty ustaw o związkach partnerskich, o uzgodnieniu płci, o innych przywilejach dla homoseksualistów, czyli ściganiu tzw. homofobii i mowy nienawiści.  Choć antychrześcijańska konwencja Rady Europy (tzw. antyprzemocowa) i ustawa o in vitro zgłoszone i przyjęte były przez Platformę, to jednak trzeba pamiętać, że...
Jan Pospieszalski
Na finiszu kadencji okazuje się, że w kilku kluczowych dziedzinach gospodarki rząd PO–PSL podjął decyzje, w wyniku których skarb państwa – czyli my wszyscy – straci ogromne sumy.  Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w ramach prowadzonego przez UKE postępowania mającego rozdysponować częstotliwości na szerokopasmowy internet (800 MHz i 2,6 GHz) przyjęło zasadę aukcji. Według znawców to pomysł najgorszy z możliwych. Po pierwsze, zasada przyznająca pasma w sposób rozproszony różnym podmiotom uniemożliwia agregację widma, na czym stracą abonenci i gospodarka. „Jeżeli się tego pasma nie agreguje, a dzieli na wiele sieci – czy to przez aukcję, czy przez przetarg – to się je rozdrabnia i ono traci swe właściwości, to uniemożliwia świadczenie bardzo zaawansowanych usług” – mówiła w...
Jan Pospieszalski
W najgorętszym czasie kampanii wyborczej przyszły przenikliwe chłody. Stosunkowo wczesne jak na tę porę roku i na tyle silne, że w przychodniach i aptekach zaroiło się od pacjentów. Tym bardziej warto przypomnieć aferę grypową, opisaną w książce pod tym właśnie tytułem przez naszego redakcyjnego kolegę Artura Dmochowskiego. Nie tylko jako kolejną aferę rządu PO–PSL (okupioną życiem kilku tysięcy Polaków), ale też jako przestrogę. Ci ludzie zmarli na świńską grypę podczas pandemii grypy w latach 2009 i 2010. Mogli żyć, gdyby nie świadome wprowadzenie opinii publicznej w błąd przez ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz. To ona, bądąc odpowiedzialna za zakupy szczepionek, zrezygnowała ze sprowadzenia ich do Polski, a usprawiedliwiając decyzję, celowo bagatelizowała zagrożenie. Nasz tygodnik...
Jan Pospieszalski
Z okazji przypadającego w niedzielę, 11 października, Dnia Papieskiego, którego hasłem jest: „Jan Paweł II, papież rodziny”, biskupi polscy przygotowali specjalny list.  Gdy z napięciem patrzymy na Watykan, na poświęcony rodzinie synod, warto przypomnieć ten list, gdyż zawiera on stanowisko polskich hierarchów wobec problemów, nad którymi właśnie obradować będą biskupi w Watykanie.    W prostych słowach hierarchowie przypominają podstawowe prawa, na jakich opiera się życie rodziny. Przywołują obraz z Księgi Rodzaju ustawiający relacje mężczyzny i kobiety w boskim planie stworzenia. Ludzka płciowość, seksualność i płodność to szczególne dobro, które według tego planu najpełniej realizuje się w małżeństwie. Nie w jakimś tymczasowym, doraźnym związku, w partnerskim...
Jan Pospieszalski
Tymi słowami prymas Wyszyński zwrócił się do górali w kazaniu wygłoszonym w 1957 r. na początku Wielkiej Nowenny. „Pragniemy, aby cały naród podniósł się, otrząsnął z siebie smutki i zwątpienia, spojrzał z dołów i mroków najrozmaitszych – w górę”. Po sześciu dekadach, jakie upływają od Ślubów Jasnogórskich, patrzę z podziwem na genialny program Wielkiej Nowenny. Wobec przytłaczającej rzeczywistości terroru sowieckiego, wobec męczeństwa wielu tysięcy, w czasach zdrady i różnych form kolaboracji z komunistyczną władzą, wobec szerzącego się poczucia beznadziei, nagle pojawia się duchowy przywódca, który wyrywa naród z apatii – wzywa do wewnętrznej przemiany: „Nie chcemy pełzać po ziemi!”. Napisany jeszcze w więzieniu, rozpisany na dziewięć kolejnych lat duszpasterski program przesądził,...
Jan Pospieszalski
Na naszych oczach trwa eskalacja kryzysu. Widzimy zamieszki na granicach i koszmar tysięcy naiwnych, którzy uwierzyli w łatwe rozwiązania swojego dramatu, zjawiając się w granicach Europy. W tym czasie Niemcy i największe państwa UE dopychają kolanem decyzje wymuszające na krajach Europy Środkowej przyjęcie imigrantów. U nas kryzys związany z napływem imigrantów przybiera postać kolejnej odsłony wojny Platformy z PiS-em, a towarzyszy mu informacyjny zamęt i ordynarna propaganda, uprawiana pod nazwą „Więcej wiedzy, mniej strachu”. Ale kryzys uznawany jest paradoksalnie jako szansa. Ekonomiści np. twierdzą, że czas kryzysu to okazja do przeprowadzenia bolesnych reform, niemożliwych do realizacji w warunkach spokoju i stabilności. Różni światowi gracze korzystają z tego, że oczy...
Jan Pospieszalski
Szanowni Panowie Imigranci,  zwracam się per „Panowie” nie dlatego, że akceptuję fakt, iż kobiet u Was nie traktuje się poważnie, ale dlatego, że w tej wyprawie to mężczyźni stanowią przytłaczającą większość. W tych dniach, choć wielu z Was nawet nigdy nie słyszało o moim kraju, rozstrzygnie się, jaka część z Was ma trafić do Polski (po Waszemu Bulanda). Jeżeli zmuszą Was do przyjazdu (czego ani Wam, ani nam nie życzę), zanim postawicie nogę w Polsce, powinniście o kilku sprawach wiedzieć. Większość z Was jedzie po zasiłki, a te, w porównaniu z Niemcami lub Szwecją, w moim kraju praktycznie nie istnieją. Pieniądze, jakie zaproponują Wam przez pierwszy rok nauki języka, ledwo starczą na abonament telefoniczny, a po pierwszym roku trzeba będzie wziąć się do pracy. Wszelkie szumnie...
Jan Pospieszalski
Papież Franciszek, nawiązując do obchodzonego w sobotę wspomnienia błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty, zwrócił się do wiernych: „W obliczu tragedii dziesiątków tysięcy uchodźców uciekających przed śmiercią z powodu wojny i głodu, (…) apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców”. Przyznam, że w pierwszym momencie ta wypowiedź mnie zszokowała. Oto na naszych oczach ma miejsce migracja o skali, jakiej nie znaliśmy. Na łodziach, w ciężarówkach, pociągami, pieszo tłumy ciemnoskórych przybyszów forsują nielegalnie granice, próbując dostać się do Europy, a dokładnie do Niemiec, Austrii, Anglii i Francji. Nie wiemy, kim są, ponieważ większość z nich nie ma paszportów. Z jednej strony epatowani...
Jan Pospieszalski
Złoty pociąg rozpala emocje. Co zawiera? Skąd pochodzą skarby? Czy jest tam bursztynowa komnata? Jak liczne są dzieła sztuki i ile ton złota? Komu zostały zrabowane? I pytanie najważniejsze: Komu się należą i komu powinny być przekazane? Spekulacje nie ustają, a chętnych do partycypowania w znalezisku jest coraz więcej. Zainteresowanie zagranicznych mediów i troska, z jaką obserwują sytuację, pokazuje, że gdyby doniesienia o bajecznym skarbie okazały się prawdą, wyłonią się zaraz różne międzynarodowe i unijne komisje, ciała eksperckie i gremia doradcze, chcące uczestniczyć w badaniach i co najważniejsze – w dzieleniu fruktów. Skoro ten pociąg istnieje naprawdę i rzeczywiście został odnaleziony gdzieś pod Wałbrzychem, co się z nim stanie? Choć nasze państwo to podobno kamieni kupa,...
Jan Pospieszalski
Rodzice alarmują, że cichcem, w czasie wakacji, MEN opracowuje nowy program zajęć wychowania do życia w rodzinie. Zmiany te mają na celu wprowadzenie kontrowersyjnej, opartej na tzw. standardach WHO, edukacji seksualnej. Protest organizacji prorodzinnych wywołała zapowiedziana przez minister Joannę Kluzik-Rostkowską zmiana podstawy programowej zajęć szkolnych „Wychowanie do życia w rodzinie” (pisałem o tym w nr 31 z 5 sierpnia). – Uznaliśmy, że nie możemy bezczynnie się temu przyglądać – mówią rodzice. – Postanowiliśmy działać. Pod koniec lipca zawiązaliśmy porozumienie w celu zorganizowania 30 sierpnia w Warszawie ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. To, że obecny model nauczania WDŻ, respektujący wartości chrześcijańskie, wychowujący do odpowiedzialności i rodzicielstwa, jest...
Jan Pospieszalski
Podczas wakacyjnych wędrówek trafiłem do małej miejscowości w Polsce centralnej, odległej o 35 km od miasta wojewódzkiego. W środku wsi najbardziej okazałym obiektem jest stara szkoła. Miejscowi mówią „stara”, choć budynek stary wcale nie jest. Pochodzi z lat 60., a pod koniec lat 80. został rozbudowany i zmodernizowany. Pojawiła się wtedy duża świetlica i sala gimnastyczna. Na początku lat 90. ponad trzysta dzieciaków wypełniało klasy, korytarze i boisko. Nastał czas zmian, transformacji i reform. Najpierw reforma samorządowa i przekazanie szkół gminom, potem reforma oświaty. Równolegle zmieniało się też otoczenie. Zamknięto przetwórnie, likwidowano okoliczne zakłady, ludzie zaczęli uciekać do miasta. W szkole z każdym rokiem robiło się luźniej. Do pierwszych klas zgłaszało się coraz...
Jan Pospieszalski
W tych dniach na Jasną Górę docierają pielgrzymi. Idą wiele dni pieszo, niosąc do Matki Bożej swoje intencje. Wiara w skuteczność Jej opieki kształtowała pobożność pokoleń Polaków. O uzdrowieniach, nawróceniach i łaskach świadczą dary i wota, ale też Jasnogórska Księga Cudów. Jej twórcami są sami pielgrzymi. Ufam, że wśród nich są i tacy, którzy przychodzą dziś do Królowej Polski z podziękowaniem za wybór prezydenta. Zapewne przynoszą też prośby o przemianę serc rodaków i błogosławieństwo dla ojczyzny. Domyślam się, co czują ludzie, którzy w spiekocie pokonują setki kilometrów, osiągając wreszcie cel. Choć wychowałem się w otoczeniu klasztoru, zdarzyło mi się z pieszą warszawską pielgrzymką iść na Jasną Górę. Pamiętam radość i wzruszenie, gdy z dala, na horyzoncie pojawiła się...
Jan Pospieszalski
Przedstawiciele rządzącej partii zachowują się tak, jakby podpisali pakt z diabłem. Na ostatnim okrążeniu, z jakąś chorą determinacją, na siłę wprowadzają zmiany godzące w prawo naturalne, rodzinę, ochronę życia, prawo rodziców do wychowania dzieci w duchu uznawanych przez siebie wartości. Po antychrześcijańskiej i antyrodzinnej konwencji (tzw. przemocowej), po sprzecznej z prawem chroniącym życie ustawie o in vitro, po legalizacji sprzedaży środków wczesnoporonnych, teraz minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada zmianę podstawy programowej zajęć wychowanie do życia w rodzinie. – W najbliższym czasie powołam zespół ekspertów, który rozpocznie prace nad nową podstawą programową – zadeklarowała na ostatniej konferencji prasowej szefowa MEN. –Przygotujemy także materiały dla...
Jan Pospieszalski
Argument Bronisława Komorowskiego, że ustawa o in vitro to odpowiedź na kryzys demograficzny, jest na porównywalnym poziomie jak jego znajomość ortografii. Podpisana przez ustępującego prezydenta ustawa jest sprzeczna z polskim prawem (m.in. z ustawą o ochronie życia), wprowadza zamęt pojęciowy, a w konsekwencji godzi w postawę szacunku do życia. Żadna refundacja głęboko niemoralnego i bardzo kosztownego zabiegu ani inna techniczna sztuczka nie zatrzymają spadku urodzeń. U źródeł katastrofy demograficznej są przede wszystkim zmiany światopoglądowe. Kryzys dzietności to przede wszystkim problem kulturowy, rozgrywający się w sferze mentalności i moralności. Mówiąc krótko: to potężny kryzys wartości. Dramat kurczącej się i starzejącej populacji (o czym pisałem w ubiegłym tygodniu)...
Jan Pospieszalski
Demografia, głupki! Pyskówka między dwoma celebrytami jest ważniejsza niż np. sprzedaż przez rząd ostatnich polskich instytucji finasowych – PZU i PKO BP. Ludzie są w stanie dostrzec niebezpieczeństwo jedynie wtedy, gdy groźne konsekwencje następują bardzo szybko. Wiedzą, że gwałtowna burza wymaga zamknięcia okien, opady śniegu – wymiany opon na zimowe. Ci sami ludzie głosują na polityków zadłużających kraj na rzecz bieżącej konsumpcji, bo konsekwencje tych praktyk są odroczone w czasie. Nieuchronne bankructwo państwa, czyli kataklizm na razie niewidoczny, dopadnie następne pokolenia. Ale jest poważniejszy problem niż zadłużenie państwa, choć pośrednio z tym związany. Opisując zamykanie kolejnych szkół, media przekierowują uwagę raczej na problem bezrobocia nauczycieli. Widok...
Jan Pospieszalski
Rzadko która ustawa ważna dla budżetu państwa, ekonomii czy życia gospodarczego procedowana było przy takim zaangażowaniu posłów koalicji PO–PSL jak obie przyjęte ostatnio ustawy światopoglądowe. Rząd, z uporem godnym lepszej sprawy, przepchnął przez parlament konwencję, zwaną dla niepoznaki konwencją o przemocy w rodzinie, która de facto jest przemocą wobec rodziny. Zarówno w komisjach, jak i potem na sali obrad posłowie koalicji dali przykład pracowitości, dyscypliny i, poza nielicznymi wyjątkami, jednomyślności. Teraz byliśmy świadkami podobnego zaangażowania przy pracach nad ustawą o in vitro. W żadnym wypadku nie oznacza to dbałości o jakość stanowionego prawa, troski o spójność z innymi ustawami czy namysłu nad konsekwencjami przyjętej ustawy. Nic podobnego! Zaangażowanie to...
Jan Pospieszalski
W przyszłym roku przypada sześćdziesiąta rocznica Ślubów Jasnogórskich. W latach gdy komuniści na wielką skalę przystąpili do walki z Kościołem, ateizowali Polskę, akt oddania narodu pod opiekę  Matki Bożej, Jasnogórskiej Królowej, przysięga wierności Bogu, Kościołowi, jego pasterzom, były publicznym wyznaniem wiary. Przygotowane przez Prymasa Wyszyńskiego odnowienie Ślubów Jana Kazimierza, stało się tylko pierwszym akordem tego, co wydarzyło się w kolejnych latach. Dramatyzmu i symbolicznej wymowy dodaje kontekst, w jakim powstał tekst Ślubów. Plan obchodów Milenium Chrztu Polski i Ślubowanie Kardynał Wyszyński napisał, gdy był więziony w Komańczy. Wielka narodowa modlitwa i rozpisany na całe dziesięciolecie scenariusz duszpasterskich działań przesądziły o rezultacie zmagań o...
Jan Pospieszalski
Szczególnym rodzajem perwersji ze strony posłów jest odrzucenie większości poprawek zgłaszanych w trakcie prac nad ustawą dotyczącą in vitro. Mimo protestów wielu środowisk, mimo negatywnej opinii Sądu Najwyższego, mimo miażdżącej argumentacji prawników z Instytutu Ordo Iuris, ustawa przeszła w najbardziej kontrowersyjnym kształcie. Zignorowanie głosu Kościoła, pogarda dla badań naukowych i zdrowego rozsądku, lekważenie spójności prawa – dowodzą, jak potężne są siły, które doprowadziły do przejęcia fatalnej ustawy. Kto korzysta? Ponieważ program zakłada finansowanie zabiegów z pieniędzy podatnika, na ustawie skorzystają przedsiębiorcy, którzy prowadzą kliniki sztucznego rozrodu. Wysłali oni do sejmu lobbystkę, panią Katarzynę Kozioł, współwłaścicielkę Przychodni Lekarskiej „nOvum”,...
Jan Pospieszalski
Koalicja PO z Ruchem Autonomii Śląska w sejmiku woj. śląskiego ma już pierwszą ofiarę. Pisząc ten tekst, jeszcze nie znam losu Andrzeja Krzystyniaka – historyka i publicysty, pełnomocnika marszałka śląskiego ds. kombatantów, ale według doniesień grozi mu zwolnienie. Taki warunek stawia koalicjant, czyli RAŚ. Andrzej Krzystyniak kilka lat temu, gdy ważyły się losy Muzeum Śląskiego w Katowicach, przystąpił do konkursu na dyrektora tej placówki. Istniejący scenariusz muzealnej ekspozycji budził obawy nawet liberalnych środowisk. Kandydatura kompetentnego historyka gwarantowała naprawienie błędów i elementarny obiektywizm muzealnej narracji. Planowana przez ówczesnego dyrektora Leszka Jodlińskiego wystawa „Historia Górnego Śląska” przedstawiała raczej niemiecką wizję dziejów, a polski...
Jan Pospieszalski
W poprzednim wydaniu tygodnika zwróciłem uwagę na kampanię Fundacji Mamy i Taty „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”. Okazało się, że akcja nie wszystkim się spodobała. W niektórych liberalno-lewicowych mediach wywołała popłoch, a do grona krytyków dołączyła Małgorzata Fuszara – pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. W liście skierowanym do szefa Fundacji Pawła Wolińskiego potępia przekaz kampanii jako stereotypizujący (uff! – co za słowo). Głównym zarzutem jest to, że autorzy społecznej akcji zakładają, iż „naturalnym pragnieniem wszystkich kobiet jest posiadanie dziecka” (symptomatyczne – zamiast słów „macierzyństwo” czy „bycie matką” użyto określenia „posiadanie dziecka”). W ten sposób, zdaniem Małgorzaty Fuszary, „deprecjonuje się te kobiety, które wybierają inny model życia...
Jan Pospieszalski
Rzucone przez Bronisława Komorowskiego pod adresem konkurenta na urząd prezydencki hasło o powrocie do średniowiecza było mało skutecznym zabiegiem. Okazało się jednak na tyle łatwe do zapamiętania, że do dziś na forach internetowych rzesze rozhisteryzowanych panienek roniąc łzy, nawołują, że z „tego kraju”, którym rządzi Podkarpacie, trzeba czym prędzej uciekać. Dla nich niespodziewane zwycięstwo Andrzeja Dudy postawiło pod znakiem zapytania realizowany przez PO lewicowy projekt modernizacji „tego średniowiecznego społeczeństwa”. Zrozpaczonym dziewczynkom polecam najnowsze badania przeprowadzone przez Fundację Mamy i Taty. Właśnie w tym tygodniu rusza kampania informacyjna pod hasłem „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”. Autorzy kampanii zwracają uwagę, że Polki coraz później...
Jan Pospieszalski
Do wolnościowych rocznic, które Polacy wspominają w pierwszych dniach czerwca, dopisuję dziś kolejną. 4 czerwca obchodzimy pierwszą rocznicę słynnej rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z Pawłem Wojtunikiem. To ważna rozmowa i wiele mówi o dzisiejszej Polsce. Poznając ukryte mechanizmy władzy, zyskujemy wiedzę, a wiedza jest sitem, na którym zatrzymuje się kłamstwo i manipulacja.  Odporność na manipulację poszerza naszą wolność i podmiotowość, bo przecież powiedziane jest, że poznanie prawdy wyzwala.  Nagranie jest dostępne w sieci. Trwa 2 godziny 6 minut i 48 sekund. Polecam gorąco wysłuchanie całości, to lektura obowiązkowa, cała masa wątków. Jeżeli brak czasu, proponuję skupić się na dwóch fragmentach.  1. godzina, 20. minuta nagrania – pani wicepremier Bieńkowska z...
Jan Pospieszalski
Tym, co w sporej mierze zadecydowało o zwycięstwie Andrzeja Dudy, była jego odporność na antykaczyzm. Antykaczyzm to coś, z czym Polacy mają do czynienia od lat, a wyjątkowo intensywnie daje o sobie znać od 10.04.2010 r. Sprawa opisana, rozpoznana, powstało na ten temat kilka książek, m.in. prace prof. Ryszarda Legutki i Sławomira Kmiecika. Przemysł pogardy jako technika dyskredytacji politycznego konkurenta w przypadku Andrzeja Dudy, jak widzimy, okazał się zawodny. Ten facet ma coś takiego w sobie, że jego się to nie ima. Im bardziej telewizje straszyły Kaczyńskim, Macierewiczem, redaktorzy próbowali wkręcić go w smoleński spór, przyklejali mu zbrodnię SKOK-ów, robili z niego inkwizytora zamykającego do więzień za in vitro, tym bardziej media społecznościowe kpiną i humorem rozwalały te...
Jan Pospieszalski
Na podnoszone zarzuty, że w czasie kampanii wyborczej Bronisław Komorowski praktycznie nie wychodził z telewizji, a jego medialna obecność np. w marcu na antenie telewizji publicznej wynosiła 6 i pół godziny (wobec 22 minut Andrzeja Dudy), pada odpowiedź, że dysproporcja wynika z aktywności Bronisława Komorowskiego jako prezydenta. Głowa państwa, mówią zwolennicy tej tezy, ma liczne obowiązki, a doniesienia serwisów telewizyjnych nie mogą pomijać działalności pierwszego obywatela RP. Prezydent wprawdzie kandyduje na kolejną kadencję, ale nie może zawiesić zadań, jakie nakłada na niego urząd. Słysząc taką argumentację, odpowiem analogicznie. Skoro Bronisław Komorowski, jako najważniejszy urzędnik państwa (pierwszy obywatel), korzysta z licznych przywilejów, w tym z nieustającego dostępu do...
Jan Pospieszalski
Strach jest złym doradcą, panika nie ułatwia podejmowania właściwych decyzji, a lęk często prowadzi do zachowań nieracjonalnych. Wynik pierwszej tury nieźle przeraził prezydenta, skoro w poniedziałek rano zwołał zaprzyjaźnione media i z ambonki w ogrodzie ogłosił, że zamierza zarządzić ogólnopolskie referendum. Sprawa dotyczy jednomandatowych okręgów wyborczych i finansowania partii politycznych oraz zmian w systemie podatkowym. Bronisław Komorowski, który łasi się do wyborców Kukiza i gra rolę antysystemowca, to scena wyjęta z kabaretu. Już widzę pana prezydenta, w potarganych dżinsach, w trampkach, jak narzuca kaptur dresowej bluzy i z puszką spraju przemyka Belwederską, by na murach pisać „Precz z GMO!”, „Wolne konopie” albo „Paltforma – złodzieje!”. Zapewnienia lokatora Belwederu o...
Jan Pospieszalski
Po śmierci Władysława Bartoszewskiego wyczuwalne było oczekiwanie mainstreamu, jak zareagują liderzy prawicy, jak zachowa się PiS.  Nadstawiano uszu, czy dla Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy śmierć byłego więźnia Auschwitz, uczestnika Powstania Warszawskiego, antykomunisty nie stanie się przyczynkiem do oceny jego zaangażowania politycznego z ostatnich lat. Czekano, kto pierwszy nie wytrzyma i przypomni słowa, jakie padły pod adresem opozycji i jej elektoratu. Na próżno. O zmarłym wypowiadano się godnie, z należnym szacunkiem, podkreślając tylko piękne karty biografii. Do dnia pogrzebu. Tym, który złamał tę zasadę, okazał się Donald Tusk. Przypominając buczenie podczas  obchodów rocznicy Powstania, w pośredni sposób przywołał zachowania zmarłego, o których zgodnie...
Jan Pospieszalski
Jak wielką rolę mają muzea w budowaniu samoświadomości narodu, dobrze wiedzieli politycy XX-lecia międzywojennego. W kraju, który borykał się z najróżniejszymi problemami, gdy scalano ziemie Rzeczypospolitej, gdy odbudowywano rozgrabioną infrastrukturę przemysłową, z rozmachem podejmując nowe inwestycje, wybudowano trzy wielkie muzea. Muzeum Narodowe w Warszawie wzniesione w latach 1927–1938 jako modernistyczny, imponujący gmach, zlokalizowano przy reprezentacyjnych Alejach Jerozolimskich.  W Krakowie Muzeum Narodowe miało już pięćdziesięcioletnią tradycję. Jednak władze uznały, że prestiż królewskiego grodu i wspaniałe zbiory zasługują na nową siedzibę. Od 1934 r. rozpoczęto budowę i choć do wybuchu wojny nie udało się ukończyć wszystkich prac, wspaniała sylwetka gmachu Muzeum...

Pages