Jacek Plisak

Stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich wystrzela z pustyni nad brzegiem morza jak grupa nowoczesnych piramid ze szkła i betonu. To zadziwiające miasto było już centrum eksportu ropy naftowej, a obecnie, wraz z sąsiednim Dubajem, staje się potężnym centrum finansowym i rozrywkowym. Abu Dhabi (czy też wedle polskiej pisowni Abu Zabi) jest stolicą emiratu o tej samej nazwie, a zarazem całych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rzut oka na mapę wyjaśnia tę tajemnicę: emirat stołeczny jest większy od wszystkich pozostałych razem wziętych. Podczas walk i konfliktów między szejkami w początkach XX stulecia jedynie emir Abu Zabi zdecydował się brać ziemię zamiast żądać okupu. Pozostali urągali mu, ale miny im zrzedły, gdy pod piaskami znaleziono ropę – władca największego kraju miał jej...
Święty Jan Chrzciciel to ostatni starotestamentowy prorok, a zarazem bezpośredni poprzednik Mesjasza i jeden z ważniejszych świętych. Jego dom rodzinny można odnaleźć w „pewnej miejscowości w górach Judy” – dziś zachodniej dzielnicy Jerozolimy. W dolince pomiędzy stromymi judzkimi górami przycupnęła urokliwa wioska. Choć obecnie należy ona do obszaru metropolii Jerozolimy, nie zatraciła swego charakteru małej miejscowości. Jedyną skazą są tłumy turystów, ale wcześnie rano i późnym popołudniem można się tu poczuć, jakby czas zatrzymał się kilkaset lat temu. Wedle badań archeologicznych Ein Karem zamieszkane było od drugiego tysiąclecia przed Chrystusem. W czasach biblijnych żyli tu pobożni Żydzi, ale także poganie (znaleziono posążki bóstw hellenistycznych, obecnie w Muzeum...
Wyspa jak wulkan gorąca, tudzież ustrojowo przodująca, otoczona jest od północnego zachodu wianuszkiem wysepek i raf koralowych, zwanych Colorados. Wśród nich za najpiękniejszą uważa się Cayo Jutías. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, jak brzmi nazwa Cayo Jutías, nie mogłem powstrzymać uśmiechu. Przypomniały mi się ponure lata stanu wojennego i napisy „junta juje” na murach... i teraz weź to wytłumacz Kubańczykowi. Na szczęście wystarczyło wyjaśnienie, że nazwa budzi wspomnienia – a skoro z uśmiechem, to miłe, czyż nie? Cayo Jutías dałoby się przetłumaczyć jako Wyspa Hutii, co z kolei budzi nieodparte skojarzenia ze sławetnym Ogniskiem Zdrowotnym Chutnik. Tymczasem hutia kubańska to gatunek gryzonia, coś pomiędzy szczurem a wiewiórem, wielkości sporego kota. Populacja tego...
Wojnę 2008 roku Gruzja toczyła samotnie, pozbawiona wsparcia Zachodu. Jedynie Lech Kaczyński docenił wagę ówczesnych wydarzeń, nie został jednak zrozumiany. Dekady nie starczyło, żeby zaleczyć rany – Gruzini wciąż przeżywają klęskę. I wyciągają wnioski. Wybuch wojny 8 sierpnia 2008 roku mógł być zaskoczeniem dla świata, ale dla mieszkańców Kaukazu był to kolejny, nieunikniony etap gry politycznej, która toczy się tam od wieków. Wraz z upadkiem ZSRS rozpoczęła się kolejna faza konfliktu, uprzednio wyciszonego. Powrót Rosji na drogę polityki imperialnej w zderzeniu z prozachodnimi aspiracjami Gruzinów musiał wcześniej czy później doprowadzić do otwartej konfrontacji. Dotychczasowe jej fazy wygrała Moskwa, gra jednak toczy się dalej. Podłoże konfliktu Gruzja jest państwem praktycznie...
Nie sposób zrozumieć sztandarowe powieści George’a Orwella – „1984” i „Folwark zwierzęcy” – bez znajomości „W hołdzie Katalonii”. Kluczowe wydarzenia opisane w tym qasi-pamiętniku mają miejsce w Barcelonie, dumnej stolicy Katalonii. Miasto jednak najwyraźniej nie chce o tym pamiętać. Barcelona to stare i dumne miasto – jej korzenie sięgają głębokiej starożytności. Według legendy miał je założyć sam Herakles; wedle innego podania uczynił to ojciec słynnego Hannibala, Hamilkar Barkas, i to od jego właśnie rodu (nazwiska – Barca) miasto przyjęło nazwę. Katalonia wraz ze swoją stolicą ma długą tradycję buntowania się przeciwko aktualnym władcom. Po uprzemysłowieniu w drugiej połowie XIX wieku ta „żyłka anarchistyczna” nabrała cech marksistowskich z silnym elementem antyklerykalizmu – na...
Republika Południowej Afryki to miejsce, gdzie spełnił się sen o multikulturowym społeczeństwie. Po upadku apartheidu nastąpiło takie wymieszanie ras i kultur, że dziś obowiązuje tam aż 11 języków urzędowych. Najlepiej widać ten wrzący tygiel w największym mieście. Johannesburg to jedno z najmłodszych i zarazem największych miast na świecie. Założony zaledwie w 1886 r., po odkryciu w jego okolicy złota i diamentów, błyskawicznie się rozrósł i dalej rośnie. Już w 1889 roku był największym miastem w Afryce Południowej, a obecnie jest na 31. miejscu wśród najrozleglejszych i na 41. wśród najludniejszych miast świata. Centrum liczy około miliona mieszkańców, zaś cała aglomeracja – około 10 mln; wielu twierdzi, że to liczby zaniżone. 40 procent światowego wydobycia złota pochodzi z tej...
Kair to nie tylko stolica Egiptu, ale również największa metropolia arabskiego świata islamu. Mimo to wciąż obecni są tu potomkowie ludu faraonów – chrześcijanie, Koptowie. Po wiekach ucisku i niedoli powoli odbudowują swoje święte miejsca, niezbyt często odwiedzane przez turystów. Chociaż dzisiejszy Kair założyli zwycięzcy Arabowie w połowie VII wieku, jednak ludzie zakładali osady w tej okolicy od tysiącleci. W miejscu, gdzie leży dzisiejszy Stary Kair, znajdowała się twierdza, kontrolująca ruch na Nilu. Zarówno starożytna nekropolia w Gizie, ówczesna stolica Egiptu – Memphis, jak i święte miasto Heliopolis dziś znajdują się na obszarze tzw. Wielkiego Kairu – aglomeracji liczącej kilkanaście milionów mieszkańców. Nie wiadomo dokładnie ilu, bowiem wszelkie liczby opierają się na...
Jeżeli przyjąć za dobrą monetę aforyzm Stanisława „Cata” Mackiewicza „Warszawa to żydowskie miasteczko na niemieckim pograniczu”, wówczas Kijów należałoby nazwać „polską metropolią w sercu Ukrainy”. Zapraszam do stolicy Jarosława Mądrego. Kijów to jedno z najstarszych miast w naszej części kontynentu, początki jego bowiem sięgają IV w. n.e., a ślady osadnictwa w okolicy są jeszcze dużo starsze. Około roku 482 powstała tu wareska faktoria, potem chazarska osada, a wreszcie w drugiej połowie IX wieku stolica nowo powstałej Rusi Kijowskiej. Zapewne z czasów Włodzimierza Wielkiego (978–1015) wywodzą się pierwsi Lachowie w Kijowie, bowiem kneź, zanim się ochrzcił (i w efekcie został świętym), najeżdżał ostro sąsiadów, porywając niewolników. Nic dziwnego, że po jego śmierci Bolesław Chrobry...
W zachodniej części „wyspy jak wulkan gorącej”, w paśmie górskim Sierra de los Órganos, roi się od jaskiń i grot. Największa i najdłuższa z nich to Gran Caverna de santo Tomás, zwana szumnie „księżniczką kubańskich jaskiń”. Strome zbocza Sierra de los Órganos nadają swoisty charakter krajobrazowi zachodniej części Kuby. W górskich dolinach uprawia się tu powszechnie tytoń – podobno najlepszy na świecie. Właściwie cała Cordillera de Guaniguanico (której zachodnim krańcem jest pasmo Sierra de los Órganos) obfituje w wapienne wzniesienia zwane mogotami. Te ostańce krasowe o niezwykle stromych zboczach mają kopulaste kształty i dużą wysokość względną (czyli od podstawy do szczytu) i są dość gęsto porośnięte lasem tropikalnym. Tworzą niezwykle charakterystyczny krajobraz, którego część...
Polsko-gruzińska przyjaźń jest stosunkowo młoda. Jej rozwój datuje się od czasów zesłań Polaków po upadku Powstania Listopadowego – wcześniej na Kaukaz nasi rodacy zapuszczali się rzadko. Pomiędzy dumnymi gospodarzami a przymusowymi gośćmi z wzajemnego szacunku narodziła się sympatia, która trwa do dziś. Historia gruzińskiej stolicy jak w soczewce skupia w sobie zmienne koleje losów Sakartwelo, czyli Gruzji. Miasto leży w rejonie występowania ciepłych źródeł, od czego zapewne pochodzi jego nazwa (tbili to po gruzińsku ciepło, więc Tbilisi to... Cieplice), nad rzeką o swojsko brzmiącej nazwie Kura. Tę toponomastykę z kolei wywodzi się od króla perskiego Cyrusa – albo od azerskiego słowa kur, oznaczającego niespokojną rzekę. Według legendy miasto założył Wachtang I Gorgasali, król...
Węgierska stolica jest jednym z najpiękniejszych miast kontynentu. Uniknęła poważnych zniszczeń podczas obu wojen światowych i dziś może jaśnieć pełnym blaskiem swojej bogatej historii. Kilka godzin to zdecydowanie zbyt mało, aby ją zwiedzić, ale od czegoś trzeba zacząć. Budapeszt to miasto rozległe, w dodatku o wielowiekowej historii. Na terenie dzisiejszej Obudy (północna część miasta na zachodnim brzegu Dunaju) Rzymianie założyli obóz warowny i miasto Aquincum, jedno z największych w tej części imperium. Hunowie i Awarzy nie zagrzali tu miejsca, ale za to zniszczyli, co się dało. Dopiero Madziarzy się tu osiedlili, i od tej pory jest to ich stolica. Podczas przygotowywania niniejszego miniprzewodnika przyjąłem założenie, że zwiedzanie odbywa się pieszo od godziny 9 do 18. Cała...
Nad północną panoramą Tbilisi góruje widoczny z daleka ogromny monument. To pomnik Historii Gruzji czy też może Kronika Gruzji – kolosalne dzieło kontrowersyjnego artysty, jednakowoż niezbyt popularne. Dlaczego zarówno turyści, jak i miejscowi, omijają to miejsce? Chociaż pierwsze państwa na terenie dzisiejszej Gruzji powstały w głębokiej starożytności (XII w. p.n.e.), to początki gruzińskiej państwowości wiąże się z chrystianizacją kraju. Gdzieś pomiędzy 317 a 337 r. n.e. święta Nino przekonała ówczesnego króla Iberii (czyli dzisiejszej Kartlii) Miriana III, do przyjęcia nowej religii, zresztą w obrządku greckim. Co prawda, aż do przełomu IX i X wieku kolejne organizmy państwowe w tym regionie miały charakter sezonowy, ale czynnikiem jednoczącym stała się religia – i gruzińska Cerkiew...
Najstarszy i największy port na Karaibach, niegdyś baza wypadowa konkwistadorów, dziś czwarta największa aglomeracja Mezoameryki – San Cristobal de La Habana – czyli po polsku Hawana. Wciąż piękna, ale nadgryziona zębem czasu. Proszę zapiąć pasy i cofnąć zegarki o 30 lat. Największe miasto największej wyspy Antyli to bardzo rozległa metropolia. Nic dziwnego, skoro liczy ponad 2 mln mieszkańców, a przeważa niska zabudowa. Najstarsza część miasta – La Habana Vieja, czyli Stara Hawana – wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz należy do ekskluzywnego klubu siedmiu miast-cudów (obok Bejrutu, Dohy, Durbanu, Kuala Lumpur, La Paz i Vigan). Swoją drogą, dobór owych miast wiele o nich mówi. Kubę odkrył sam Krzysztof Kolumb, podczas swej pierwszej wyprawy w 1492 r., jako...
Ameryka łacińska to zakątek świata szczególnie niezwykły ze względu na panujący tu wyjątkowy synkretyzm kulturowy. Soczewką, w której ten widok pięknie się skupia, jest Ciudad de Mexico, Miasto Meksyk. Zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia. Miasto Meksyk (Ciudad de Mexico) to trzecia największa aglomeracja na świecie po Tokio i Seulu. Liczbę ludności ocenia się tu na około 20 milionów, a całego megalopolis – na blisko 25 milionów. Całkiem nieźle, jak na jedną z najmłodszych stolic świata! Przy tym jest to miasto-tygiel, w którym wciąż ścierają się rozmaite tradycje i kultury. Chociaż w Dolinie Meksykańskiej cywilizacja rozwijała się prężnie od tysiącleci, jednak miasto, które dziś nazywamy Meksykiem, powstało dopiero około roku 1325 n.e. Wtedy to małe, barbarzyńskie i najpóźniej...
Do kanonu literatury światowej weszło opiewane przez Terry’ego Pratchetta największe miasto stworzonego przez pisarza Świata Dysku, leżące nad rzeką Ankh-Morpork. Wzorowane na XIX-wiecznym Londynie, swój faktyczny odpowiednik znajduje jednak raczej w Tajlandii. To Bangkok, miasto dziwów. Dzisiejsza stolica państwa Tajów nie ma zbyt długiej historii. Niewielka wioska o nazwie Bang Makok, czyli „Wioska drzewek oliwnych”, z racji strategicznego położenia niedaleko ujścia głównej rzeki Menam (Chao Phraya po tajsku), stanowiącej główną arterię handlową ówczesnego Syjamu, stała się w XVI wieku punktem poboru cła. W XVII wieku rozbudowana w fort wytrzymała nawet oblężenie Francuzów, co skutecznie zahamowało ich zapędy kolonialne w tym kraju. Wreszcie pod koniec XVIII wieku stała się stolicą...
Świętowanie sylwestra z dala od domu zawsze cieszyło się popularnością. Od kiedy Europa i cały świat stoją przed nami otworem, chętnie wyruszamy zwiedzać rejony znane dotychczas jedynie z lektury. A koniec roku to znakomita okazja na krótki, owocny wypad. Na początek kilka zastrzeżeń. Ponieważ obecnie czas i zasięg podróży ograniczony jest jedynie budżetem podróżnika, zaś artykuł niniejszy ma określoną objętość, skupię się na Europie. Upraszcza to znacznie papierologię wyjazdu, bo cała Europa dostępna jest posiadaczom polskiego dowodu osobistego. Schody zaczynają się na wschód od Polski, a i to nie wszędzie. Paszport jest niezbędny, żeby odwiedzić Rosję, Białoruś, Ukrainę, Mołdawię i Turcję. Okupowane terytoria Ukrainy i Gruzji to rejony, w które lepiej się nie zapuszczać....
Z obawy przed rosyjskim ekspansjonizmem wybudowano fort, broniący główne miasto Nowej Zelandii. Działo się to niemal 150 lat temu, a dziś stanowi ciekawe świadectwo historii oraz znakomity punkt turystyczny i – przede wszystkim – widokowy. Nowa Zelandia wygląda na mapie jak but ze sztylpą, nieporządnie porzucony w bezmiarze błękitu Oceanu Spokojnego. To ląd stosunkowo młody (w skali geologicznej, oczywiście), wydźwignięty na powierzchnię siłą wulkanów. Co ciekawe, jedynymi endemicznymi ssakami są tu nietoperze; Maorysi pojawili się tu zaledwie 300–400 lat przed Europejczykami. Odkrywcy zawarli wtedy z odkrywanymi układ, który jest podstawą funkcjonowania państwa do dziś. Największe miasto tego wyspiarskiego kraju – Auckland – to bardzo rozległa aglomeracja, rozłożona wśród...
Seul jest naturalną stolicą Korei, tu bowiem krzyżują się główne szlaki komunikacyjne i handlowe półwyspu. Z tej racji rynki i targowiska były ważnym elementem życia Seulu od zawsze. Najstarsze z nich działa nieprzerwanie już od ponad wieku. W historycznym centrum Seulu, dzielnicy Jung-gu, oprócz zabytków, muzeów i budynków rządowych znajdują się też najsłynniejsze targowiska – położone pomiędzy pałacami cesarskimi Insa-dong. Uznawane głównie za rynek antyków i sztuki oraz położone na południe odeń Myeong-dong, będące praktycznie całą dzielnicą handlową i usługową. Co ciekawe, w południowej części tego królestwa handlu i rozpusty mieści się... seulska katedra katolicka pw. NMP i św. Mikołaja, którą w 1984 i 1989 r. odwiedził św. Jan Paweł II. Słowo „dong” (dosł. „sąsiedztwo”) to w...
Na dwóch brzegach górskiej rzeki rozłożyło się piękne miasto, zwane niekiedy „małym Wiedniem”. Ba, jest tu nawet lokalna „Wenecja”, nie mniej zachwycająca od prawdziwej. I tylko szkoda, że gród powstały jako pamiątka miłości braterskiej wciąż nosi piętno braterskiej waśni – podział graniczny. Oby czas zaleczył rany. Księstwo cieszyńskie, wyodrębnione z raciborskiego pod koniec XII wieku, pozostawało pod piastowskim berłem aż do połowy XVII wieku. Po wygaśnięciu rodu Piastów Cieszyńskich księstwo, jako lenno korony czeskiej, przejęli Habsburgowie. Do końca ich panowania Polacy i Czesi żyli tu w zasadzie zgodnie, potem jednak rozgorzały spory, których wynikiem były trzy zatargi dyplomatyczne, jeden zbrojny i... trwały podział Śląska Cieszyńskiego. Tak to bywa w rodzinie. Według...
Grodno to jedno z najstarszych miast dawnej Rzeczypospolitej. Jego korzenie sięgają XII w. Odegrało znaczącą rolę w naszej historii – stąd wyruszał pod Psków Stefan Batory i tu dokonał żywota. Tu także obradował Sejm Niemy i tu abdykował Stanisław August. Z wojennych perturbacji XX wieku Grodno wyszło stosunkowo obronną ręką – starówka ocalała niemal w całości. Dlatego do dziś, mimo typowego sowieckiego wandalizmu, miasto zachowało polski charakter. Co prawda, trudno mu równać się z Wilnem czy Lwowem, ale za to tylko tu były – i wciąż stoją – aż dwa zamki królewskie. Ponoć w czasach świetności w XVIII wieku pod względem liczby rezydencji magnackich Grodno ustępowało jedynie Warszawie. Ślady polskości znajduje się tu niemal na każdym kroku, chociaż obecni włodarze miasta o tym milczą...
Popularne w Izraelu przysłowie mówi, że przez całą dobę Hajfa pracuje, Tel Awiw się bawi, a Jerozolima się modli. Gdzież więc powitać żydowski nowy rok, jeśli nie w Mieście Dawidowym? No dobrze, może jednak po drugiej stronie sadzawki Siloe, w dzisiejszej starej Jerozolimie... Żydowskie dwudniowe święto Rosz Haszana to, w sensie religijnym, Nowy Rok (dosłownie: „głowa roku”). W tym roku – według kalendarza gregoriańskiego 2017 – rozpoczęło się wieczorem. Dokładnie po zachodzie Słońca, w środę, 20 września, i zakończyło w piątek, również wieczorem, przechodząc płynnie w szabat. Witajcie w nowym, 5778 roku! Święto trąbek Rosz Haszana uchodzi za święto uniwersalne, nie tylko żydowskie, ponieważ jest wspomnieniem stworzenia świata, a szczególnie jego szóstego dnia, kiedy to stworzony...
Spieszmy się podziwiać Muzeum Polskie w Rapperswil, bo za chwilę może go już nie być. A na pewno nie będzie takie jak dawniej. Widok jak z bajki: z wód jeziora otoczonego ośnieżonymi szczytami wystaje skalista ostroga. Z niej wznoszą się w niebo wieżyce kamiennego zamku, jakby wyrosłego ze skały, na której stoi. U podnóża rozpościerają się ogrody różane, a do wzniesienia przytuliło się miasteczko, które wygląda, jakby nadal trwał wiek XVI. To Rapperswil, miasto róż i siedziba jednego z najstarszych polskich ośrodków kulturalnych na emigracji. Jakże łatwo stąd ulecieć „w rajską dziedzinę ułudy”! Ale potem następuje twarde lądowanie w tzw. bieżącej rzeczywistości. Niestety. Górujący nad urokliwym miasteczkiem zamek z XIII wieku stopniowo popadał w ruinę. Kiedy więc w 1870 r. Władysław...
Po II wojnie światowej Polska uzyskała Pomorze, jednak nie całe. Ponad połowa dziedzictwa Gryfitów pozostała po niemieckiej stronie granicy. O niegdysiejszym słowiańskim panowaniu przypomina tu wiele. Chociażby toponomastyka – Stralsund to przecież Strzałów. Strzałów, dogodnie położony nad cieśniną Strzała (Strelasund), prawa miejskie uzyskał w 1234 r. od rugijskiego księcia Wisława I. Ówczesna osada obejmowała dzisiejsze stare miasto wraz z wyspą, zwaną obecnie Danholm. Dzięki temu panowała ona nie tylko nad dużą osłoniętą redą, lecz także kontrolowała najlepszy dostęp na wyspę Rugię. Lokowanie na prawie lubeckim okazało się strzałem – nomen omen – w dziesiątkę: miasto szybko urosło i stało się członkiem Hanzy, w pewnym okresie drugim po Lubece co do znaczenia i obrotów. Pod miejską...
Pomiędzy Polską a Izraelem trwa ożywiona wymiana turystyczna. Problem w tym, że głównie o charakterze pielgrzymkowym. Stereotyp każe w Polsce szukać miejsc związanych z Shoah, a w Ziemi Świętej – historii biblijnej. A nie można, tak po prostu, na plażę? Państwo Izrael leży w południowo-wschodnim „narożniku” Morza Śródziemnego. Linia brzegowa układa się w zasadzie południkowo, z lekkim odchyleniem ku wschodowi i liczy niespełna 180 km od Strefy Gazy do granicy z Libanem. W środkowej części, nieco na północ od Netanii – izraelskiego Sopotu, mieści się niepozorna wioszczyna o pięknych plażach – Michmoret. Tu niegdyś łowiono ryby, dziś zaś łowi się ludzi. Nie, nie w sensie biblijnym – tu króluje interes. Łowi się turystów. A następnie się ich… „oskubuje”. Michmoret (w tłum. „sieć...
W polskiej pamięci Batumi zapisało się trwale dzięki przebojowi Filipinek. Niestety, „herbaciane pola Batumi” to już przeszłość. Dzisiejsze Batumi to miasto kontrastów –  nowoczesność i ruiny, historia i futurystyka, chrześcijaństwo i islam, biznes i komunizm, przepych i bieda, że aż piszczy. Tam, gdzie strome zbocza Małego Kaukazu opadają wprost do Morza Czarnego, leży najsłynniejszy kurort byłego Związku Sowieckiego, tudzież źródło herbaty, będącej obiektem pożądania w całych „demoludach” – Batumi, stolica Adżarii. Nie znam Polaka, któremu nie zabrzmiałby w pamięci przebój Filipinek, gdy usłyszał tę nazwę. Jednak herbaciane pola to już przeszłość, chociaż herbatę uprawia się tu nadal. Co ciekawe, sprowadzili ją tu chińscy kulisi, zatrudnieni przez braci Noblów do budowy...