Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Wszystko wskazuje na to, że  Majdan zwyciężył. Że jego rewolucja, rozpoczęta na ulicy, tam też się zakończyła – jego wygraną. Demonstrujący zajęli wszystkie najważniejsze urzędy, a nawet urządzają sobie pikniki w byłej rezydencji Janukowycza. A jeszcze chwilę wcześniej prawie nikt nie wierzył w zwycięstwo… 20 lutego Ranek Krótki, nieprzyjemny świst. I już. Ludzie niedaleko nas osuwają się na ziemię. Nie ruszają się. Snajperzy nie celują w pierwszą linię frontu. Strzelają, żeby terroryzować. W hotelu Ukraina szpital. Co chwila ktoś przy nas umiera. Na ul. Instytuckiej wciąż leżą ranni. Ratownicy nie są w stanie do nich dojść, bo są ostrzeliwani. Ludzie wciąż padają. Ofiar jest bardzo wiele. Stoimy na rogu barykad Instytuckiej. Medyk krzyczy, że strzelają też z karabinów....
Dawid Wildstein
Witalij z „kozackiej sotni”: „Janukowycz nie odpuści. To przestępca, zek. Będzie krew”. Ojciec Paweł z kijowskiej cerkwi: „Janukowycz jest dzieckiem sowieckiego nihilizmu, który wyrósł na Wielkim Głodzie”. Majdan zrozumiał, na czym polega zło oligarchicznego systemu. Dlatego roztańczony koncert przeobraził się w powstanie Gdy przyjeżdżałem na Majdan Niepodległości na początku grudnia 2013 r., widziałem roztańczony, optymistyczny protest. Nad tłumem powiewały flagi Unii Europejskiej. Co wieczór na scenie Majdanu odbywały się koncerty, a czasem sam plac stawał się miejscem gigantycznej dyskoteki. Ludzie byli zdeterminowani, ale szczęśliwi. Niewiele z tego dziś zostało. Poza determinacją, której ani mrozy, ani strzały nie są w stanie skruszyć. Rozśpiewany, roztańczony protest zamienił...
Dawid Wildstein
Całe centrum Kijowa jest oddzielnym państwem, które zbuntowało się przeciw władzy. Policja wciąż nie ma do niego dostępu. Potężny i newralgiczny punkt miasta został odcięty od reszty miasta barykadami. Na ich tle, wśród płonących, metalowych beczek roześmiani nastolatkowie grają w piłkę nożną Tak, wydarzenia na Majdanie zasługują na miano rewolucji. Jeszcze w niedzielę setki tysięcy ludzi wyszły na ulice Kijowa. Budowano barykady i rozbito miasteczka namiotowe w dzielnicy rządowej, pod gmachami państwowymi. Druty kolczaste rozciągnięte zostały w ten sposób, aby blokować ulice. Tiry postawiono w poprzek ulic. W momencie, w którym piszę te słowa, te punkty oporu otoczone są przez siły porządkowe Janukowycza. Kilkaset metrów na południe od Majdanu znajduje się obalony pomnik Lenina....
Dorota Kania
W kwietniu 2009 r. mecenas Bedryj, jego wspólniczka Agnieszka Godlewska oraz prawnik Ryszard Kuciński (zmarł w maju 2011 r.) podczas spotkania z Józefem Matkowskim powiedzieli mu, że załatwienie sprawy będzie kosztowało 2 mln zł, które mają być wręczone po korzystnym wyroku, a pieniądze pójdą do podziału między wszystkich biorących udział w sprawie prawników, w tym oczywiście sędziów. Matkowski pieniędzy nie dał, a 14 października 2009 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniesioną kasację. Moraczewski, który do końca był przekonany, że załatwi sprawę pozytywnie, zorganizował spotkanie Józefa Matkowskiego z sędzią Henrykiem Pietrzkowskim. Doszło do niego w hotelu Hubertus Spalski – za pobyt obydwu sędziów zapłacił oczywiście Matkowski. Po oddaleniu skargi kasacyjnej Józef Matkowski zawiadomił...
Samuel Pereira
W kwietniu 2009 r. mecenas Bedryj, jego wspólniczka Agnieszka Godlewska oraz prawnik Ryszard Kuciński (zmarł w maju 2011 r.) podczas spotkania z Józefem Matkowskim powiedzieli mu, że załatwienie sprawy będzie kosztowało 2 mln zł, które mają być wręczone po korzystnym wyroku, a pieniądze pójdą do podziału między wszystkich biorących udział w sprawie prawników, w tym oczywiście sędziów. Matkowski pieniędzy nie dał, a 14 października 2009 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniesioną kasację. Moraczewski, który do końca był przekonany, że załatwi sprawę pozytywnie, zorganizował spotkanie Józefa Matkowskiego z sędzią Henrykiem Pietrzkowskim. Doszło do niego w hotelu Hubertus Spalski – za pobyt obydwu sędziów zapłacił oczywiście Matkowski. Po oddaleniu skargi kasacyjnej Józef Matkowski zawiadomił...
Dawid Wildstein
W kwietniu 2009 r. mecenas Bedryj, jego wspólniczka Agnieszka Godlewska oraz prawnik Ryszard Kuciński (zmarł w maju 2011 r.) podczas spotkania z Józefem Matkowskim powiedzieli mu, że załatwienie sprawy będzie kosztowało 2 mln zł, które mają być wręczone po korzystnym wyroku, a pieniądze pójdą do podziału między wszystkich biorących udział w sprawie prawników, w tym oczywiście sędziów. Matkowski pieniędzy nie dał, a 14 października 2009 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniesioną kasację. Moraczewski, który do końca był przekonany, że załatwi sprawę pozytywnie, zorganizował spotkanie Józefa Matkowskiego z sędzią Henrykiem Pietrzkowskim. Doszło do niego w hotelu Hubertus Spalski – za pobyt obydwu sędziów zapłacił oczywiście Matkowski. Po oddaleniu skargi kasacyjnej Józef Matkowski zawiadomił...
Dawid Wildstein
Ale mamy też innego Pawła. Erudytę, znawcę Arystotelesa, nauczyciela Platona (za co jeszcze raz dziękuję). Skoro te dwa obrazy są sprzeczne, to który Paweł był prawdziwy? Ważniejszy? W wspomnieniach Mateusza Matyszkowicza, Jego przyjaciela, wyłania się Paweł obywatel. Publicysta samuraj, który wybrał walkę i swej niezłomności poniósł konsekwencje. Ze wspomnień, wygłoszonych przez Dariusza Karłowicza na pogrzebie, wyłania się Paweł filozof. Więc jaki Paweł był? Gdy odszedł, na jego pogrzeb przyszło wielu. Jan Wróbel, stare „Życie” z kropką, dziś umiejscowione od lewicy do prawicy, Marek Horodniczy, Tomasz Terlikowski, prawie cała Teologia Polityczna, w tym Dariusz Karłowicz i Marek Cichocki. Byliśmy też my – „Gazeta Polska”. Była „Rzepa”. Na stypie patrzyłem, jak środowiska zazwyczaj...
Dawid Wildstein
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Mateusz Matyszkowicz
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Dawid Wildstein
Musimy pamiętać, co to oznacza. W 2003 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ludzie tego aparatu pracowali na rzecz międzynarodowego systemu totalitarnego, wymierzonego w podstawowe prawa narodowe i ludzkie. A do tego jeszcze pan minister Kuźniar zapomniał złożyć stosownego – zgodnego z prawdą – oświadczenia lustracyjnego. W obecnym establishmencie nie jest to szczególny przypadek, bo np. minister Michał Boni do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przyznał się dopiero po 15 latach. Znana jest też sympatia środowisk byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do Bronisława Komorowskiego. To prawda. I jak się wydaje, pan prezydent odwzajemnia tę sympatię. Bronisław Komorowski wykazuje dbałość o swoistą równowagę – w jego najbliższym otoczeniu można spotkać zarówno ludzi związanych z dawnym...
Dawid Wildstein
Zagrożenia – ani słowa o Moskwie W ramach prac nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN) prowadzone są przez BBN studia dotyczące charakteru i zakresu zagrożeń, z jakimi państwo polskie spotka się w najbliższych dekadach. W trakcie tych badań autorzy rozważają m.in. zmiany na międzynarodowej scenie politycznej, ewolucję polskiego systemu politycznego i prawnego, a także strategiczne zmiany relacji pomiędzy globalnymi graczami, w tym NATO, Unią Europejską, a także samą Federacją Rosyjską. Starają się również zinterpretować i sklasyfikować potencjalne zagrożenia, z jakimi spotykać się będzie Polska w ciągu najbliższych lat. Katalog zagrożeń przedstawia analiza autorstwa Lucjana Bełzy, który wydaje się nie rozważać w żadnej formule zagrożeń o charakterze stricte...
Michał Rachoń
Zagrożenia – ani słowa o Moskwie W ramach prac nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN) prowadzone są przez BBN studia dotyczące charakteru i zakresu zagrożeń, z jakimi państwo polskie spotka się w najbliższych dekadach. W trakcie tych badań autorzy rozważają m.in. zmiany na międzynarodowej scenie politycznej, ewolucję polskiego systemu politycznego i prawnego, a także strategiczne zmiany relacji pomiędzy globalnymi graczami, w tym NATO, Unią Europejską, a także samą Federacją Rosyjską. Starają się również zinterpretować i sklasyfikować potencjalne zagrożenia, z jakimi spotykać się będzie Polska w ciągu najbliższych lat. Katalog zagrożeń przedstawia analiza autorstwa Lucjana Bełzy, który wydaje się nie rozważać w żadnej formule zagrożeń o charakterze stricte...
Dawid Wildstein
Lis i niedźwiedź Każdy z tych elementów jest bardzo istotny. Warto jednak zwrócić uwagę, że mamy do czynienia ze stronami sporu, które mają w gruncie rzeczy bardzo podobne cele i sposoby ich osiągania. Co więcej, dążą do – pytanie na ile intencjonalnie – modelu, który stanie się formułą utrwalenia status quo. Warto też dodać, że o ile fakt, iż grupy marginalne chwytają się bardzo często „brzytwy”, aby uzyskać jakikolwiek wpływ na społeczeństwo i utrzymać swoją bazę polityczną, o tyle fakt, że dzisiejszy establishment polityczny buduje swoją pozycję tylko poprzez odpowiednie prowokowanie grup skrajnych i utrzymywanie ich potencjału w obrębie polskiej przestrzeni politycznej, powinno budzić niepokój. Bardziej niż ONR‑em martwię się policją strzelającą do babci. Choć daleko mi do bełkotu...
Dorota Kania
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Samuel Pereira
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Dawid Wildstein
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Dawid Wildstein
Ale żeby aż opierać się na byłych agentach? Oni są do tego celu najwygodniejsi. Służyli Sowietom, więc chętnie będą służyli włączeniu Polski do nowego imperium. Można nawet powiedzieć, że są to ludzie mający we krwi służalczość i przekonanie, iż Polska nie może być niepodległa, nie może sama się obronić ani wytworzyć własnymi siłami przestrzeni niepodległości. Ale ponieważ tak właśnie myślą, są najlepszymi współpracownikami dla kogoś, kogo polska niepodległość uwiera. Pan minister Sikorski rzeczywiście ma predylekcję do otaczania się ludźmi o agenturalnej przeszłości, szkolonymi przez rosyjskie specsłużby. To, co dla nas i dla każdego myślącego kategoriami niepodległościowymi jest zagrożeniem, dla ministra Sikorskiego jest zaletą. Warto przy tym zwrócić uwagę na ich szczególne...
Dawid Wildstein
Zastąpienie dotychczasowego uczestniczenia w sprawach politycznych przez wprowadzenie problemów emocjonujących, ale jednocześnie krótkotrwałych, takich jak Euro 2012, to skuteczny sposób, by oderwać obywatela od realnego namysłu nad kondycją jego wspólnoty. Są jednak szczeliny, poprzez które rzeczywistość zawsze będzie się przebijać – gdzie żadna propaganda nie będzie w stanie przykryć nagiego życia, bezpośredniej egzystencji i tego, jak ona wygląda. Jeśli uczestnik igrzysk wpadnie we wspomnianą szczelinę, powraca do realności i staje się jej bezpośrednim uczestnikiem. Jednocześnie władza boi się tych obszarów ludzkiej egzystencji. Usiłuje je tabuizować, ukrywać bądź wręcz piętnować. Wykraczają one bowiem poza jej możliwości formowania świata. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy...
Dawid Wildstein
Czy obywatel istnieje i ma prawa? W sferze publicznej ma panować język eurokratów. Reprezentant wspólnoty odwołującej się do tradycyjnych wartości stanął przed alternatywą: albo życie polityczne pod konkretnymi dyrektywami ustalanymi w gabinetach instytucji europejskich, albo wykluczenie z publicznej egzystencji. Reprezentacja polityczna obywatela przestaje odnosić się w jakikolwiek sposób do jego wiary, przekonań politycznych – te okazują się za słabe, zbyt nieistotne, zbyt prywatne, by mieć prawo do wpływania na wspólnotę. Weiler zwraca uwagę, że sytuacja ta jest pod wieloma aspektami zbliżona do życia w getcie. Owszem, może być ono wcale wygodne. Ale jest to życie w próżni, w słabości, bez możliwości realnego wpływania na swój los. Przy okazji Weiler konstatował, że...
Dawid Wildstein
Dziennikarz w opresji Każdy właściwie bardziej znany i niewygodny dziennikarz z prawej strony spotkał się z nagonką ze strony władzy. Czy to pozbawiano go pracy, czy obsypywano oszczerstwami, bądź, jak w wypadku Ewy Stankiewicz, posuwano się do przemocy fizycznej w obecności kamer. W wypadku Niesiołowskiego przekroczono jednak pewną barierę. I nie chodzi tu o same zachowanie Niesiołowskiego, ale o reakcję na nie. Pełna pobłażliwość PO, bagatelizacja, a wręcz poparcie ze strony największego, „nie-tabloidowego” (sic) dziennika polskiego, czyli „Gazety Wyborczej” – to nowa jakość w polskiej pornografii politycznej. Bardziej niż na samym jednostkowym wyczynie Niesiołowskiego warto więc skupić się na nowomowie, która pojawiła się przy usprawiedliwianiu jego czynów. Ponieważ grymas i...
Dawid Wildstein
Standardy żony Urbana Pismo to było prowadzone przez Małgorzatę Daniszewską, żonę jednego z założycieli III RP, Jerzego Urbana. W pewnym zakresie żona dzielnie wsparła męża w jego chlubnej misji i zdarła szaty z postkomunistycznego nihilizmu, pokazując jego prawdziwe oblicze. W relatywizmie i pustce moralnej cechującej III RP pozostało tylko epatowanie zagubionych i obdurnionych mas najprymitywniejszymi i najbardziej odrażającymi bodźcami. To czasopismo przypomniało mi się z pełną mocą, gdy oglądałem show Rutkowskiego w sprawie małej Madzi, a zwłaszcza reakcje mediów. Co widzieliśmy? Rutkowski złamał SB-ckimi metodami kobietę, zmiażdżył jej psychiczne możliwości obrony. Następnie bezprawnie, bez poszanowania podstawowych zasad społecznych i elementarnej ludzkiej godności, wypuścił...
Dawid Wildstein
Zwróciliście Państwo uwagę na kompletny chaos informacyjny panujący wokół ustawy refundacyjnej? Na coraz więcej skonfliktowanych grup, sprzecznych informacji? Joanna Lichocka w swoim tekście tłumaczy, w jaki sposób ten chaos medialny służy naszemu premierowi, tworząc zasłonę dymną, za którą jest on w stanie ukryć swoją niekompetencję i osobistą odpowiedzialność za stan polskiej służby zdrowia. Cóż się dziwić, skoro miłościwie nam panujący premier sprowadził politykę do rozgrywek różnych „pałacowych” koterii, które mnożąc się wokół swojego Władcy i Pana, jednocześnie sztyletem i trucizną usiłują rozgrywać własne gry o władzę. Niestety, kosztem państwa i jego instytucji. Jak zauważają na naszych łamach Antoni Macierewicz i Michał Rachoń (były rzecznik MSWiA), w imię platformerskiej...
Dawid Wildstein
Legitymizacja wydmuszek Celebryci, których poglądy zostają unobilitowane poprzez przyporządkowanie ich do „myśli feministycznej” czy do tendencji „modernizujących”, zaczynają pełnić wręcz rolę ekspertów od sztuki czy polityki, zapraszanych np. do studia TVN. Najbardziej kuriozalnym tego typu przykładem była dyskusja byłego posła Krzysztofa Bosaka z Moniką Richardson (znaną głownie z programu „Mam talent” i obco brzmiącego nazwiska) na temat Unii Europejskiej. Oczywiście, jak można było się tego spodziewać, o ile Bosak prezentował wiedzę i usiłował dyskutować merytorycznie, o tyle Richardson wypuszczała z siebie kolejne nic nieznaczące slogany o wspaniałości i tolerancji UE, sporadycznie sugerując byłemu posłowi nazistowskie sympatie. Dyskusja mogła nawet budzić pewien rodzaj...
Dawid Wildstein
Barbarzyńcy i „terror nazwisk” Niewątpliwie znaczna część osób odgrywających aktualnie główną rolę w ruchu społecznym „Obywatele Kultury” jest zasłużona dla polskiej kultury. Idealnym przykładem są tu najbardziej chyba znany na Zachodzie reżyser teatralny Krzysztof Warlikowski, Maciej Nowak czy Joanna Mytkowska, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MSN) w Warszawie. Jednakże jest też oczywiste, że większość tych osób reprezentuje jedno towarzystwo związane wspólnotą interesów i reprezentujące bliskie sobie, wyraziście lewicowe poglądy polityczne. Skupiają się oni w większości wokół instytucji o dość jednoznacznym profilu ideologicznym, jak wspomniany MSN, Teatr Rozmaitości bądź Instytut Teatralny. Stale współpracują z takimi instytucjami jak „Krytyka Polityczna” czy też...

Pages