30 metrów kwadratowych szczęścia

Klaudia ma 27 lat i mieszka z matką na 23 mkw. Olgierd jest po pięćdziesiątce, po rozwodzie skończył w domu rodziców. Teresa, ambitna 30-latka, dzieli wynajmowane  mieszkanie z przypadkową współlokatorką i od miesięcy wykłóca się z szefem o podwyżkę. Są w różnym wieku, w innych sytuacjach życiowych. Co ich łączy? Wszyscy mają jedno marzenie: zamieszkać samodzielnie. Nie mogą. Żadne nie dostanie kredytu. Na wynajem też ich nie stać

Klaudia siedzi nad filiżanką kawy, spotkałyśmy się pod jej blokiem. W kawiarni. – Znajomych też do domu nie zapraszam, bo mi głupio, że wciąż u mamy – opowiada. I mówi, że właśnie ten brak prywatności sprawia, że coraz częściej się
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: