Gruzja–Rosja. Tbilisi kontratakuje pokojowo

Przekonać Zachód

Choć stosunki z USA, tak bliskie w czasach prezydentury George’a W. Busha, uległy ochłodzeniu po wojnie z Rosją, a zwłaszcza po objęciu urzędu przez Obamę, Micheil Saakaszwili jest na tyle doświadczonym mężem stanu, że zdaje sobie sprawę, iż na Amerykę obrażać mu się po prostu nie wolno. I robi swoje.

Wysyła żołnierzy do Afganistanu, wspiera politykę amerykańską, gdzie się da. W ten sposób przetrwał chyba najgorszy okres – bo po wyborach do Kongresu polityka zagraniczna Ameryki raczej nie może być już tak bezrefleksyjnie pro-moskiewska. W styczniu Saakaszwili uzyskał drugą w ostatnich miesiącach (po blisko dwóch latach przerwy)
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: