Pożegnanie z bronią i sprawiedliwością

Z panem Waldemarem umówiliśmy się w domu, a właściwie w jego prywatnym muzeum na warszawskiej Woli. Kiedy stoimy przed furtką, akurat odśnieża chodnik. – Panowie, nie chciałem, żebyście się poślizgnęli – tłumaczy i zaprasza do środka. Wchodzimy do obszernego salonu, wypełnionego starymi meblami i książkami. Na ścianach trudno znaleźć wolne miejsce. Obrazy o tematyce militarnej, ryciny przedstawiające ułanów, kilka szabel i niemiecki pistolet maszynowy, chyba MP40, ten najbardziej znany z filmów wojennych. – To repliki. Oryginałów byłoby szkoda. Wielu ludzi do mnie przychodzi, czasami całe wycieczki, różnie może być. Prawdziwe eksponaty mam w piwnicy, a właściwie miałem, do czasu, kiedy nie...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.