Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Hannibal Lecter i chałturnicy

Dodano: 23/07/2012 - Nr 30 z 25 lipca 2012
Na tym tle „Skecz zwany morderstwem” jest rodzynkiem smakowitym: konsekwentnie trzymając się realiów PRL-u (Autor demonstruje tu wierną niesamowicie pamięć co do szczegółów i konsekwencję w ich przywoływaniu!), pokazuje świat znany tylko nielicznym: uczestnikom objazdowych chałtur („chał tour”), artystom terenowym mniej lub bardziej zdolnym, mniej lub bardziej zdemoralizowanym, dożywającym często swoich zawodowych lat w „składankach estradowych”. Można nawet wyrazić żal, że ten wątek obecny szeroko na początku powieści ustępuje później miejsca zbrodni i zagadce, owszem, przeplatając się z nią, ale w stopniu zbyt małym, wykorzystanym chyba za słabo. A to byłby dopiero smaczek! Wszak Marcin Wolski takie „podróże artystyczne” zna z autopsji; wie też, co to jest konstrukcja, co to jest suspens, stać go także na fabularne szaleństwo. Ale nie wybrzydzajmy, bo wątek główny, czyli kryminalny, zaspokoi najwybredniejsze gusta miłośników mocnych wrażeń. Oto gdzieś w tej powiatowej Polsce
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze