Futbol i globalizacyjne mrzonki. Bajka o wielokulturowej Francji

Nie trzeba było czekać zbyt długo, by zwycięstwu Francji w finale mistrzostw świata w piłce nożnej, który odbywał się w Rosji, zaczęto nadawać polityczny wymiar. Wygrała Francja wielokulturowa i etnicznie zróżnicowana – powtarzano. Ale codzienność francuskiego społeczeństwa tylko w małym stopniu przypomina boiskową rzeczywistość.

To, z jakim entuzjazmem rzucono się do wychwalania wielokulturowego ideału zaraz po zakończeniu mistrzostw świata w Rosji, nie może dziwić. Multikulturalizm nie miał w ostatnich latach najlepszej prasy. Nawet mainstreamowi europejscy politycy, z Angelą Merkel na czele, zaczęli zauważać, że projekt nie do końca się udał i nie ma żadnych
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: