Krytycy „Korony królów”, wyluzujcie! Ataki na telenowelę historyczną

Pierwsza w historii polskiej telewizji telenowela historyczna aktywowała wśród krytyków kanonadę zarzutów, często absurdalnych. Liczą, że uczestnicy projektu się przestraszą, serial się zakończy, a po furiackiej presji nikt nie będzie chciał nakręcić następnej produkcji.

Pierwszy szereg zarzutów składa się z wytykania „Koronie królów” nieścisłości historycznych, zwłaszcza w realiach życia codziennego. I tak komentatorzy wskazują, że modlitwa królowej pochodzi z późniejszych czasów, kolor jednej z tkanin nie mógł powstać w XIV wieku, zamek bobolicki, który jest w serialu siedzibą Władysława Łokietka, to nie Wawel, zasłony wiszą na złych kinkietach, ubrania są za
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: