Carobójcy w mundurach. Drogi Kremla i armii mogą się rozejść

Armia to najmniej pewny filar reżimu Putina, który zawsze nieufnie odnosił się do wojskowych i dążył do osłabienia ich wpływów. Ostatnio może mieć coraz większe powody do obaw. Rosja prowadzi wojny, więc armia staje się coraz ważniejsza, a minister obrony coraz popularniejszy.

Bunt strzelców w 1698 r. czy spisek dekabrystów w 1825 r. – tradycja wojskowych intryg w państwie moskiewskim nieszczególnie imponuje na tle wielu innych krajów. Na dodatek wszystkie takie próby zakończyły się fiaskiem i krwawą łaźnią buntowników. Zawsze silniejszy okazywał się carski/kremlowski aparat bezpieczeństwa. Przede wszystkim zaś o to, aby w armii nie było „bonapartystów”, dbali
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: