Nr 45 z 8 listopada 2017

Tomasz Sakiewicz
Mijają dwa lata od momentu, gdy zaczął się proces naprawy Rzeczypospolitej. Ta rocznica zbiega się z obchodami dnia niepodległości. I chyba żadna ekipa, która przejęła w Polsce władzę, nie zasłużyła bardziej na to, by świętować swój jubileusz wraz z rocznicą odzyskania wolności. Polska jest dzisiaj zupełnie innym krajem niż dwa lata temu. Wyniki finansowe pokazują szybkie zdrowienie gospodarki, a wysoki wzrost PKB budzi zazdrość nie tylko w Europie, lecz także na świecie. Sztandarowe przedsiębiorstwa państwa, jak PKP, LOT, Poczta Polska, jeszcze dwa lata temu skazane na zagładę, dzisiaj przynoszą zyski i przeżywają bujny rozwój. Tak dzieje się też z innymi przedsiębiorstwami, szczególnie polskimi. Odzyskaliśmy sektor bankowy. Zlikwidowano znaczne obszary biedy, zwłaszcza wśród dzieci i...
Piotr Lisiewicz
Siergiej Andriejew, rosyjski ambasador w Polsce, poskarżył się gazecie „Trud”, że media w Polsce zarówno prorządowe, jak i proopozycyjne, piszą o Rosji „albo źle, albo w ogóle”. Stwierdził też: „W ciągu trzech lat pracy w Polsce na palcach jednej ręki mogę policzyć nie tyle pozytywne, co neutralne materiały dziennikarskie o Rosji”. Nasz drogi bracie Słowianinie, wystarczą tylko dwa spośród twoich palców, by zmienić tę sytuację! Siła polskojęzycznych mediów, w których możecie przestawić wajchę jednym pstryknięciem, jest u nas niemała, o czym po 10 kwietnia 2010 r. przekonaliśmy się doskonale. I jakież świetne pracują w nich nazwiska! Te najpopularniejsze w naszym dziennikarstwie! Z pewnością więcej możecie uruchomić mediów proopozycyjnych, ale i prorządowe też się znajdą. Nie jest naszą...
Dorota Kania
Czerwiec 2015 r. Koszyce Małe, niewielka miejscowość pod Tarnowem. Podczas interwencji policji dochodzi do awantury. Mężczyzna, który atakuje funkcjonariuszy, to Andrzej Sterkowicz – znany sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. Dwa miesiące później Prokuratura Rejonowa w Limanowej odmawia wszczęcia śledztwa i sprawa zostaje „zamieciona pod dywan”. Nie zajął się nią również Rzecznik Dyscyplinarny Krajowej Rady Sądownictwa. To niejedyna sprawa z sędzią Sterkowiczem w roli głównej. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, kolejne zawiadomienia w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez sędziego trafiły do Prokuratury Rejonowej w Brzesku oraz Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu. Ostatecznie śledztwem w sprawie sędziego Sterkowicza zajął się Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej,...
Piotr Lisiewicz
Istotą panowania nad III RP nie było tylko zamazywanie, zakrzykiwanie prawdy na temat tego, kto jest uprzywilejowany, a kto dyskryminowany. Musiało temu towarzyszyć kreowanie podziałów sztucznych, a jednocześnie zdolnych poruszać emocje. Choćby poprzez wywoływanie strachu przed groźnymi, łysymi ludźmi w dresach, czającymi się na ławce pod blokiem. A wszystko po to, by przywileje naprawdę złych ludzi w garniturach pozostały niezagrożone. Czytam tekst z „Gazety Wyborczej” sprzed 11 lat zatytułowany „Awantura o słońce i widok w Zatoce Czerwonych Świń w Wilanowie”. Hanna Bakuła, sztandarowa artystka Salonu, skarżyła się w nim redaktorowi na plany dotyczące wybudowania nowego budynku: „Zgoda na prowadzenie tej inwestycji to zemsta prawicy. Nowy budynek zabierze nam widok na łąki wilanowskie...
Grzegorz Wierzchołowski
18 miliardów dolarów trafiło w ostatnim czasie z prywatnego konta George’a Sorosa na rachunek jego fundacji. To aż trzy czwarte gigantycznego majątku międzynarodowego lewicowego spekulanta. Ile z tych pieniędzy trafi do Polski i przeciw komu zostaną wykorzystane? Skalę transferu pieniędzy ujawniono kilkanaście dni temu. Przelewy, jakich w ostatnim czasie dokonał Soros, nie mają precedensu. Na konto prowadzonej przez słynnego finansistę Open Society Foundations (OSF) – jednej z największych fundacji na świecie – trafiło 18 mld dol. To około 65 mld zł! Dla porównania dotychczasowe roczne budżety Open Society Foundations oscylowały wokół 1 mld dol., czyli 3,6 mld zł. Jeszcze bardziej zastanawiający jest fakt, że owe 18 mld dol., które trafiły do fundacji, to aż trzy czwarte majątku...
Współczuję wszystkim Bogu ducha winnym i dumnym posiadaczom imienia Adrian. Jednocześnie nie chcę się wpisywać w stygmatyzowanie dorosłych ludzi, którzy niczego niedojrzałego nie zrobili, a czują się zażenowani, bo: „Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę, jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe”. Dla mnie i dla wielu Polaków kwestia, czy Andrzej, czy Adrian, została ostatecznie rozstrzygnięta i wygrał Robert Górski. Niemniej w jednym się znany satyryk pomylił, portretując postać Andrzeja Dudy. Adrian to imię dorosłego mężczyzny, natomiast Andrzej, który został Adrianem, co najmniej od kilku miesięcy zachowuje się jak Adrianek. Najpierw nie podpisał „niekonstytucyjnych” ustaw, potem przedstawił ustawę, którą sam uznał za niekonstytucyjną. Cztery spotkania z...
Jacek Liziniewicz
Dyskusja o łowiectwie i o tym, czy powinniśmy strzelać do zwierząt, sięgnęła absurdu. Już tylko krok do całkowitego zakazu odstrzału na złość krwiożerczym myśliwym, których wizerunek zepsuto już tak, że większość jest przekonana, iż gdyby łowcy mogli, to strzelaliby też do ludzi. Tymczasem o tym, jak kończą się takie eksperymenty, pokazuje przykład gęsi w Holandii. W 1999 r. zabroniono tam polowań na gęgawy. W efekcie populacja tych ptaków wzrosła w szybkim tempie. Niczym niezagrożone gęsi zmieniły swój styl życia i w wielu przypadkach przestały migrować, a zaczęły prowadzić osiadły tryb życia. Wszystko było bardzo fajne i ku uciesze ekologów oraz wrogów myślistwa do momentu, gdy ptaki zaczęły zagrażać bezpieczeństwu lotów na jednym z holenderskich lotnisk. Orzeczono, że jednak...
Piotr Nisztor
Spółka z Torunia przygotowuje pozew przeciwko państwu francuskiemu o wypłatę kilkudziesięciu milionów euro odszkodowania za niesłuszne oskarżenie i aresztowanie jej prezesa za rzekomy udział w skandalu, okrzykniętym nad Loarą „aferą stulecia”.      Ta sprawa przez długie tygodnie nie schodziła z pierwszych stron francuskich gazet. W latach 2008–2009 tamtejszy Skarb Państwa stracił przynajmniej 1,6 mld euro na oszustwach przy handlu prawami do emisji CO2 (dwutlenku węgla). Skandal szybko został okrzyknięty aferą stulecia we Francji. Ostatecznie francuskie organy ścigania postawiły zarzuty oszustwa na łączną kwotę 283 mln euro w sumie kilkunastu osobom i spółkom (zgodnie z francuskim prawem na ławie oskarżonych może zasiąść także firma). Niektórym zaocznie. Część...
Jakub Augustyn Maciejewski
Nasza polityka społeczna przywróciła polskim rodzinom normalność i godność. Pieniądze na nią zabraliśmy mafiom, przestępcom, oszustom i cwaniakom, skutecznie uszczelniając system podatkowy. Mamy wolę wprowadzania twardych, prospołecznych i dobrych dla gospodarki zmian – mówi wicepremier Mateusz Morawiecki. Panie Premierze, w Telewizji Republika wspominał Pan, jak jeszcze w 2015 r. z dwóch wschodnioniemieckich rafinerii wjeżdżało dziennie do Polski 650 cystern z paliwem, a dziś ta liczba jest pięć razy mniejsza. Paliwa przez to w Polsce nie brakuje, a proceder zorganizowanego transportu omijającego polski system celny i skarbowy został konsekwentnie ograniczony. Co trzeba było zrobić, aby to się udało? Przez wiele lat państwu polskiemu brakowało podstawowych instytucji, które...
Tadeusz Płużański
Od grudnia 2013 r., kiedy powstała Fundacja „Łączka”, domagaliśmy się przeprowadzenia na Powązkach Wojskowych w Warszawie ekshumacji, identyfikacji i upamiętnienia wyklętych przez komunę Żołnierzy Niezłomnych. Dziś ekshumacje zostały zakończone, identyfikacja szczątków trwa, pozostało godne upamiętnienie. Bo trudno za takie uznać panteonik ministra Kunerta (za czasów PO-PSL sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa). Minister próbował wmawiać Polakom, że do budowy panteoniku ma poparcie rodzin, a wręcz... został przez nie zmuszony. Jak wyglądały konsultacje Kunerta? Po wielu miesiącach wysłał list do części rodzin (tylko osób ekshumowanych, a następnie zidentyfikowanych). Z tej części zgodę uzyskał od jeszcze mniejszej części. I – podkreślmy – tylko na pochowanie na „Łączce”....
Wojciech Mucha
Relacje Warszawy z Kijowem od dłuższego czasu koncentrują się wokół kryzysu dotyczącego polityki historycznej. Tu niewątpliwie swoje za uszami ma Ukraina, która oddała ten odcinek Wołodymyrowi Wjatrowyczowi, niezmiennie zafiksowanemu wokół UPA prezesowi tamtejszego IPN. Władze w Kijowie widzą w tym szaleństwie metodę, zdając sobie sprawę, że umiejętne podgrzewanie dyskusji odwraca uwagę Polski od innych problemów, których nie brakuje. Ale i w Polsce „kwestia ukraińska” jest przedstawiana wyłącznie przez pryzmat ludobójstwa na Wołyniu, a ton dyskusji nadają ludzie, którzy w kraju za naszą wschodnią granicą widzą nie sąsiada i partnera, lecz jedynie „polski Lwów”, wołyńskie mogiły i kilometry stepów zamieszkane przez rezerwuar siły roboczej oraz ludzi, z którymi próżno szukać dialogu....
Dwustu sześćdziesięciu pięciu Bogu ducha winnych kandydatów na asesorów sądowych stało się zakładnikami w politycznej wojnie o zmianę oblicza władzy sądowniczej w Polsce. W tej – absurdalnej nieco – sytuacji okazało się, czym może skutkować cały łańcuch błędów i nieporozumień w obozie Prawa i Sprawiedliwości. Prawdą jest także to, że minister Zbigniew Ziobro sam stworzył sytuację, w której niechętni (w większości) obecnemu rządowi członkowie Krajowej Rady Sądownictwa mogli wymierzyć władzom dotkliwy policzek. Zacznijmy jednak od początku. Zasady tak, ale tylko wtedy, gdy nam służą Monteskiusz, na którego tak lubią się powoływać przedstawiciele polskiej kasty sędziowskiej, obok precyzyjnych warunków wyodrębnienia tzw. trzeciej władzy, w dalszej części swojego traktatu „O duchu praw...
Krajowa Rada Sądownictwa odrzuciła wszystkich kandydatów na asesorów. Chcąc zdestabilizować wymiar sprawiedliwości i rozpętać kolejną medialną aferę, KRS zaszkodziła setkom młodych ludzi i polskiemu państwu. Ale rozgrywa też posunięcia prezydenta. – To jest bezwstyd prawniczy – grzmi radca prawny Jacek Bąbka, komentując decyzję KRS. – Sędziowie kierują się kryteriami protekcyjnymi. Jak ktoś przekręci półtora miliona, to jest lepszy od tego, kto przekręci sto tysięcy – dodaje. Takie emocje wywołała decyzja KRS o niepowołaniu 265 asesorów sądowych. Decyzja Rady, która – przypomnijmy – nie została zreformowana, gdyż ustawę o reformie zawetował prezydent Andrzej Duda. Kasta ich nie chce Czy decyzja KRS utrudni pracę sądom? – Tych 265 asesorów miało zasilić cały wymiar sprawiedliwości,...
Joanna Lichocka
Zdaniem wielu raczej się nie spełni. Taki, w którym będzie znów uczciwy, przyzwoity prezydent stolicy, jak wtedy, gdy Lech Kaczyński wygrał tu wybory. Ale o Warszawę trzeba mocno powalczyć – zwycięstwo, choć trudne, jest możliwe. Od tamtego czasu – zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego i jego mądrych rządów w mieście – Warszawa bardzo się zmieniła. Także demograficznie. Przybyło mnóstwo nowych mieszkańców, tych aspirujących, ambitnych zdobywców, dla których niestety, prócz pracy w warszawskich korporacjach, awans społeczny kojarzy się z głosowaniem na tych, których promują postkomunistyczne elity i media w rodzaju TVN24. Dziś o przyszłości stolicy zdecydują w znacznym stopniu nowi warszawiacy. A ich złodziejska reprywatyzacja nie dotyczy – wyrzucanie kogoś na bruk na Nabielaka czy Chłodnej...
Wojciech Mucha
Paryż śmiało może bić się z Wiecznym Miastem o palmę pierwszeństwa. Każdy Europejczyk, świadom tego, skąd przybywa i kim jest, powinien się tu czuć spokojny. A tak nie jest. Francja ze swą polityką „państwa laickiego” zmienia się w semantyczny pustostan, który treścią wypełniają obcy pochodzeniem i tożsamością, nieliczący się z nikim przybysze i odszczepieńcy. Od gotyckiej Notre Dame poprzez bazylikę Sacré-Coeur na wzgórzach Montmartre, kościół Sorbony czy kościół Saint Germain l’Auxerrois. Wymieniać można przez cały tekst. Kościół, krzyż, a przecież nawet ustawiona na rozstaju dróg przydrożna figurka ze strapionym Chrystusem i tlącą się obok świeczką – to drogowskazy i kamienie milowe. Pokazują nam miejsce, w którym się znajdujemy, odwołują się do określonego porządku ziemskiego i...
Pomnik polskiego świętego papieża w całości stanowi część pejzażu miasta i jego dziedzictwa. Zrobię wszystko, by pozostał on na swoim miejscu – mówi Patrick Le Diffon. Rada Stanu, najwyższy wymiar sprawiedliwości laickiej Republiki, wydała nakaz usunięcia krzyża z pomnika św. Jana Pawła II. Ma Pan zamiar podporządkować się tej decyzji? Pomnik polskiego świętego papieża w całości stanowi część pejzażu miasta i jego dziedzictwa. Ludzie są zbulwersowani wyrokiem Rady Stanu. Statua ta nigdy nie była powodem nieporozumień czy waśni religijnych. Na pewno jako człowiek wierzący nie wezmę piły do żelaza do ręki i nie odetnę krzyża, bo to o ten symbol chrześcijaństwa toczy się walka. Rada Stanu – zgodnie z obowiązującymi od 1905 r. przepisami separującymi państwo od Kościoła, zakazującymi...
Jerzy Targalski
To pojęcie przywędrowało do nas z Turcji i oznacza „głębokie państwo”, czyli sieć powiązań między faktycznie wysoko umiejscowionymi urzędnikami, funkcjonariuszami, sędziami, biznesmenami i mafiosami, którzy są w stanie zablokować posunięcia lub nominacje niebezpieczne z punktu widzenia swoich interesów, oraz wymóc korzystne dla siebie decyzje i awanse. Środowisko to może mieć oczywiście powiązania z obcymi wywiadami lub nawet widzieć w nich gwaranta swego bezpieczeństwa. Czasami może ono dopuścić do niepożądanej nominacji, jeśli jest w stanie daną osobą zneutralizować lub jej decyzje w praktyce sabotować, a koszty otwartego sprzeciwu są zbyt duże. Większość bieżących decyzji w państwie nie ma znaczenia dla ludzi derin devlet lub mogą je łatwo obejść, skoro są umiejscowieni w aparacie...
Dawid Wildstein
Zaraz 11 listopada – święto naszej niepodległości. Już teraz zaczęło się poruszenie na salonach. Świętować niepodległość? To takie obciachowe. Jak się z tego wytłumaczymy w Berlinie? Wiadome media już przygotowane, tytuły dawno napisane: „przerażające morze polskich flag”; „patriotyzm to rasizm”; „niepodległość jest homofobiczna” itd. A jedno hasło najbardziej przeraża postępowych mądrali. To „Bóg, honor, ojczyzna”. No, nazizm w czystej postaci. Rezygnując z perspektywy infantylnych pajaców udających Europejczyków, warto się chwilę nad tymi słowami pochylić. Bo pokazują one wielkość polskiego projektu tożsamościowego, polskiego patriotyzmu i jego specyfiki. Kolejność terminów nie jest przypadkowa. Najpierw jest Bóg. Ojciec wszystkich ludzi. To wobec Niego najważniejsza jest wierność...
Tomasz Terlikowski
Czy czeka nas kolejny krok na drodze głębokiej zmiany w Kościele? Wiele wskazuje na to, że tak. Papież Franciszek udzielić miał bowiem podczas Synodu dotyczącego Kościoła w Amazonii zgody na rozpoczęcie debaty na temat święcenia na kapłanów tzw. viri probati, doświadczonych mężczyzn żonatych. Oczywiście celibat nie jest kwestią doktrynalną, a jedynie dyscyplinarną. Jednak jest to kluczowa sprawa w tożsamości kapłańskiej w obrządku łacińskim. Kapłaństwo żonatych jest budowane i przeżywane inaczej, ma nieco inną tożsamość, a także wywołuje odmienny porządek. To zaś oznacza, że jeśli Kościół zdecyduje się na ograniczenie obowiązywania zasady celibatu, to do kryzysu przeżywania kapłaństwa, z jakim mamy do czynienia obecnie, doda dodatkowy kryzys związany z zupełnie nową w Kościele...
Jan Pospieszalski
Mija miesiąc od odwołania Magdaleny Sroki z funkcji dyrektora PISF, a sama zainteresowana i wielu jej obrońców powtarzają w mediach zestaw tez o konflikcie wokół PISF, z uporem prezentowanych jako prawda. Wynotowałem 5 najczęściej pojawiających się „fake newsów”. 1. PISF i jego władze to autonomiczna i niezależna od polityki instytucja. Decyzja ministra odwołująca Magdalenę Srokę otwiera rzekomo furtkę do politycznych nacisków. – To bajeczka dla pięknoduchów. Zarówno pierwsza, jak i druga szefowa PISF to osoby, które do instytutu przyszły z polityki. Agnieszka Odorowicz była politykiem rządu SLD, Magdalena Sroka – zastępcą postkomunisty, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. 2. Budżet PISF to prywatne pieniądze. – Nieprawda. Pieniądze, którymi zarządza PISF, to podatki...
Przez lata Polacy, którzy padli ofiarami nazistowskich Niemiec, nie mogli domagać się zapłaty za krzywdę, jaka ich spotkała. Na przeszkodzie stał przepis, który nie pozwalał na pozywanie jednego państwa przez obywateli drugiego, czyli tzw. immunitet sądowy. Teraz Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zapis jest zgodny z Konstytucją. Uznanie go za niekonstytucyjny dałoby podstawę do dochodzenia roszczeń wobec Niemiec. Po 1989 r. osoby poszkodowane przez nazistowskie Niemcy były skutecznie zniechęcane do dochodzenie roszczeń przed polskimi sądami. Media i niektórzy politycy przekonywali, że kwestia zarówno odszkodowań, jak i reparacji wojennych, została dawno zamknięta: jeszcze w okresie PRL-u. Wyjątek stanowili tzw. pracownicy przymusowi. Osoby te dostały symboliczne rekompensaty, wypłacane...
Pomagają zapoznać się z warunkami na polu walki, zapewniają przećwiczenie wielu scenariuszy działań, umożliwiają doskonalenie umiejętności z zakresu obsługi broni, kierowania pojazdami i pilotowania samolotów – symulatory to ważny element szkolenia żołnierzy. Nikogo nie dziwi już fakt, że wojskowi stawiają się na ważne szkolenie nie na poligonie lub tzw. pasie taktycznym, lecz w zaciemnionej sali, w której znajdują się projektor i stanowiska operacyjne wyposażone w kilka rodzajów broni, a na wielkim ekranie przedstawionych jest kilkadziesiąt scenariuszy taktyki: w zalesionym lub zurbanizowanym terenie, w dzień i w nocy, w deszczu i śniegu. W polskiej armii występuje kilka rodzajów symulatorów i trenażerów, z których korzystają żołnierze wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Symulator...
30 października br. na wyposażenie 12. Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie oficjalnie przyjęto elementy Kompanijnego Modułu Ogniowego „RAK”. Do kompanii wsparcia trafiło 12 pojazdów na podwoziu KTO Rosomak: 8 moździerzy „RAK” oraz 4 wozy dowodzenia. Reszta wyposażenia KMO będzie sukcesywnie dostarczana. Ten, który został oficjalnie wprowadzony pod koniec października br., pozwoli na rozpoczęcie intensywnego szkolenia załóg i dowódców, a w niedługim czasie uzyskania gotowości do działań bojowych. Podczas oficjalnej uroczystości przyjęcia Kompanijnego Modułu Ogniowego do Błękitnej Brygady obecni byli: przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej – Michał Jach oraz dowódca 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej – gen. dyw. Rajmund T. Andrzejczak. Dowódcą uroczystości był...
Antoni Rybczyński
Armia to najmniej pewny filar reżimu Putina, który zawsze nieufnie odnosił się do wojskowych i dążył do osłabienia ich wpływów. Ostatnio może mieć coraz większe powody do obaw. Rosja prowadzi wojny, więc armia staje się coraz ważniejsza, a minister obrony coraz popularniejszy. Bunt strzelców w 1698 r. czy spisek dekabrystów w 1825 r. – tradycja wojskowych intryg w państwie moskiewskim nieszczególnie imponuje na tle wielu innych krajów. Na dodatek wszystkie takie próby zakończyły się fiaskiem i krwawą łaźnią buntowników. Zawsze silniejszy okazywał się carski/kremlowski aparat bezpieczeństwa. Przede wszystkim zaś o to, aby w armii nie było „bonapartystów”, dbali kolejni władcy. Wystarczy wspomnieć rzeź, jaką zgotował swoim wojskowym Józef Stalin. Potem partia wspólnie z KGB dbały, aby...
Jak pokazały ostatnie sukcesy niemieckich służb, choć zagrożeń terrorystycznych nie da się zupełnie wyeliminować, to można przewidzieć przynajmniej część z nich. Jednak działania organów ścigania sparaliżować może wymóg politycznej poprawności. Choć media starały się pokazać nowojorski atak jako niemożliwy do przewidzenia wybryk szaleńca, to fakty, które do tej pory ujrzały światło dzienne, mówią co innego. Sayfullo Saipov planował zamach od ponad roku, korzystał też z materiałów ISIS. Rok to sporo czasu, aby wykryć ulegającego radykalizacji wyznawcę islamu. Amerykańskim służbom utrudnić mogła jednak życie polityczna poprawność, a także wymóg, aby w prowadzeniu działań antyterrorystycznych nie kierować się faktem, że… ktoś jest muzułmaninem. Medialne mądrości etapu Już kilka chwil...
Ryszard Czarnecki
Rosjanie okazali się mądrzejsi od Francuzów. Nieco mądrzejsi. Postawili w Moskwie pomnik polskiego papieża – no, pomniczek raczej – ale od razu bez krzyża. Ot, taki jeden „humanista” znad Wisły i Tybru. Z powodu Francji awantura o zabranie krzyża z pomnika Jana Pawła II w Bretanii. A o Rosji cisza. Ba, wcześniej nawet niektórzy mlaskali z zachwytu: no proszę, Putin wystawił pomnik katolickiemu „papie” – jaka wolność, jaka tolerancja. A że bez krzyża? Wot, drobiazg, papież uczczony. Cóż, zamach w Rzymie w 1981 r. nie do końca się udał, Turek spaprał, bułgarska bezpieka zrobiła co prawda to, co mogła, ale Polak przeżył i Kreml musiał się z nim męczyć jeszcze ponad dwie dekady. No to z tej ulgi, że poszedł do nieba, nawet mu „pamiatnik” pozwolili sprokurować. Na Twitterze opublikowałem...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu Nobel murowany! Uczonym z Instytutu Fizyki Jądrowej Syberyjskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk udało się uwędzić śledzia w akceleratorze zderzeniowym. Użycie przyśpieszacza cząstek elementarnych ILU-10 pozwoliło na pasteryzację śledzia na zimno, bez dodawania w tym procesie konserwantów i soli. Takie zastosowanie urządzenia nie prowadzi do nagrzewania ryb i zabija 99,9 proc. bakterii, dzięki czemu przedłuża okres przechowywania produktu czterokrotnie. Z Archiwum X Prezydent Putin ogłosił niepokojącą nowinę. Według dostarczanych mu informacji, jakieś nieznane siły zbierają materiał biologiczny Rosjan...
Projekt ustawy reprywatyzacyjnej po bliższym przyjrzeniu okazał się z reprywatyzacją nie mieć nic wspólnego. To nawet nie jest ustawa rekompensacyjna, tylko nacjonalizacyjna w pełnym znaczeniu tego słowa. Deklaracje ministra Patryka Jakiego o przeprowadzeniu reprywatyzacji w Polsce nasze środowisko przyjęło początkowo z zaskoczeniem, ale także z zadowoleniem. Z zaskoczeniem, bo decyzja ta nie była konsultowana z żadną z organizacji zrzeszających poszkodowane osoby; z zadowoleniem, bo od dawna optujemy za takim rozwiązaniem. Tylko na drodze ustawowej można ostatecznie zamknąć ten temat. Wszelkie inne działania typu: komisja reprywatyzacyjna czy ciągnące się latami procesy sądowe są tylko półśrodkami, nieprzynoszącymi pożądanych rezultatów. Jest tylko jeden warunek – ustawa...
Obecna sytuacja gospodarcza, analizy ekspertów, a także Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wskazują, że rozwój kolei w Polsce ma istotne znaczenie dla rozwoju całej gospodarki. Jakość pasażerskiego i towarowego transportu kolejowego ma niebagatelny wpływ na zwiększanie atrakcyjności Polski dla inwestorów. Stąd pomysł „Gazety Polskiej” zorganizowania debaty publicznej „Rozwój transportu kolejowego w Polsce w perspektywie 2030”. Po raz pierwszy ponad 70 mld zł na kolejnictwo Otwierający dyskusję wiceminister rozwoju, pełnomocnik premiera ds. funduszy europejskich i rozwoju regionalnego Jerzy Kwieciński podkreślił, że po raz pierwszy w ostatnich latach tak duże, wielomiliardowe środki zostały przeznaczone na rozwój kolei. Jego zdaniem dzięki temu branża może stanowić jedno z...
Jak po październikowym referendum ogłosił rząd Katalonii – zakończyło się ono zwycięstwem zwolenników autonomii tego regionu Hiszpanii. Tymczasem w Barcelonie dalsze demonstracje, interwencje policji, medialny chaos i podzielone społeczeństwo. Minął tylko miesiąc, a rządu Katalonii już oficjalnie nie ma. Premier i ministrowie „schowali” się w Brukseli i, jak widać, boją się konsekwencji prawnych swoich działań. Parlament Katalonii ogłosił niepodległość, a Madryt wdrożył art. 155 Konstytucji i zawiesił autonomię regionu. W ostatni weekend października na ulice Barcelony wyszła prawie milionowa demonstracja Katalończyków, opowiadających się za pozostaniem w Królestwie Hiszpanii. Ponad 1500 dużych, hiszpańskich i światowych firm mających siedziby w Katalonii ogłosiło, iż przenosi się do...
85 proc. ułatwień z pakietu 100 zmian dla firm opracowanego w ministerstwach Rozwoju oraz Finansów weszło już w życie. W pierwszym roku jego obowiązywania w wyniku mniejszych obciążeń administracyjnych ma przynieść przedsiębiorcom i obywatelom oszczędności w wysokości ponad 230 mln zł. Jedne z najważniejszych ułatwień zawarte są w ustawie poprawiającej otoczenie prawne przedsiębiorców. Wprowadza ona zmiany w 20 wcześniejszych ustawach (tzw. ustawa deregulacyjna). Jej celem jest poprawa warunków prawnych wykonywania działalności gospodarczej w Polsce. Przewiduje także mniej uciążliwe kontrole i pewność prawa. Wprowadza m.in. ochronę podatników, którzy zastosowali się do dominującej wykładni fiskusa. Ustawa zawiera też zapis, że przedsiębiorca może być kontrolowany tylko raz w...
Ryszard Kapuściński
Na nas, Polakach, szokujące wrażenie robią w Brukseli patrole wojskowe w pełnym bojowym rynsztunku, z długą bronią. Na zaproszenie posła Parlamentu Europejskiego Sławomira Kłosowskiego przedstawiciele klubów „Gazety Polskiej” mieli okazję zwiedzić Brukselę i gmach Parlamentu Europejskiego. Wyjazd został zorganizowany przez klub „GP” w Opolu – macierzystym okręgu europosła Kłosowskiego, a wśród uczestników byli przedstawiciele klubów z Gliwic, Krakowa, Piotrkowa Trybunalskiego, Wałbrzycha, Legnicy, Oławy i Wrocławia. Gośćmi specjalnymi byli mieszkańcy miejscowości Landzmierz w województwie opolskim, która w lipcu została poszkodowana przez trąbę powietrzną. Europoseł Kłosowski osobiście zaangażował się w pomoc dla zniszczonej miejscowości, a widząc poświęcenie mieszkańców w obliczu...
Grzegorz Broński
Robert W. miał obsesję na punkcie Katarzyny D. Obserwował ją latami, dręczył telefonicznie, nękał w Internecie. Mężczyznę oskarżono w końcu o stalking, ale na rozprawę przyszedł ze słoikiem. Z kwasem w środku... Do dramatycznych wydarzeń na korytarzu sądu w Łodzi wprawdzie doszło przed kilkunastoma miesiącami, ale wstrząsająca historia początek miała już ponad 10 lat temu. Zaczęło się dość niepozornie i chyba nikt nie mógł przewidzieć, że finał będzie tak tragiczny. Robert W. (dzisiaj będący po pięćdziesiątce) i jego ofiara mieszkali na tym samym osiedlu. On pojawił się tam znacznie wcześniej niż ona. Nie byli znajomymi, nie utrzymywali żadnych kontaktów towarzyskich. Mało tego – Katarzyna D. bardzo długo nie miała pojęcia, że dręczyciel, który ją napastuje, jest sąsiadem z bloku...
Magdalena Piejko
Instytucje państwa prześcigają się w organizowaniu różnych przedsięwzięć związanych ze świętowaniem 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Czy wystarczą one, by przełamać dominującą w kulturze ostatnich lat „pedagogikę wstydu”? „Musimy uświadomić sobie siłę kultury polskiej, ponieważ bez niej odzyskanie niepodległości nie byłoby możliwe. Ale nade wszystko powinniśmy rozpoznać źródło tej siły” – mówi Jerzy Janowski, prezes Polskiego Związku Artystów Plastyków. Stan polskiej kultury po dwóch latach rządów PiS wielu kibicujących tej formacji artystów ocenia krytycznie. – Nic się w Polsce nie zmieni, dopóki nie zaczniemy działać zdecydowanie i, parafrazując słynne powiedzenie Jacka Kuronia, zamiast „palić komitety”, zaczniemy zakładać własne – podkreśla w rozmowie z „Gazetą Polską”...
Zagubiona legenda Tomasz Budzyński, Michał Jacaszek LEGENDA Narodowe Centrum Kultury „Legenda” zespołu Armia to jedna z ważniejszych płyt w historii polskiego rocka. Nagrana w znakomitym składzie – m.in. Budzyński, Brylewski, Malejonek – otworzyła polski punkrock na szerszą publiczność, a także na chrześcijaństwo. Z dawnego składu Armii w zespole pozostał dzisiaj jedynie Tomasz Budzyński. Wraz z muzykiem elektroakustycznym Michałem Jacaszkiem postanowił nagrać album na nowo. Drapieżne gitary zastąpiono elektroniką, a dawna moc przeszła w niepokój. Możliwe, że nową, mroczną legendę skrojono na nowe, niepewne czasy. Cień Zeppelinów Robert Plant CARRY FIRE Warner Music Poland „Carry Fire” to jedenasty solowy album Roberta Planta, wokalisty nieodżałowanej formacji Led...
Grzegorz Broński
To dzień szczególny dla każdego Polaka – 11 listopada świętujemy odzyskanie niepodległości przez naszą Ojczyznę. Z tej okazji „Dodatek Mazowiecki Gazety Polskiej Codziennie”, wspólnie z PGNiG, przygotowały dla swoich Czytelników szczególny prezent. Zabory trwały 123 lata, a po zakończeniu I wojny światowej i zawarciu rozejmu w Compiègne, dzień 11 listopada został w 1918 r. ustanowiony świętem państwowym, mającym przypominać o odzyskaniu niepodległości przez Polskę. „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma »ich«. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze !” – pisał Jędrzej Moraczewski. Polacy pamiętali o Święcie Niepodległości nawet wówczas, gdy komuniści znieśli je w...
Marcin Wolski
Popularność książek Dana Browna jest odwrotnie proporcjonalna do ich wartości. Dla mnie są to bryki historyczne, pełne koncepcji z drugiej ręki, zręcznie zmieszane z przewodnikami turystycznymi. W dodatku podlane sosem swoistej antychrześcijańskiej filozofii przy zachowaniu pozorów obiektywizmu. Tak było w przypadku „Kodu Leonarda da Vinci”, eksploatującego wątek rzekomych potomków Chrystusa i Marii Magdaleny, tak jest w najnowszym „Początku”. Tyle że o ile „Kod” miał demistyfikować Jezusa, o tyle „Początek” uderza w samego Boga, a właściwie we wszystkie religie, które zamierza zdemaskować genialny miliarder Kirsch (ot, taki Soros z mózgiem Einsteina). Jak zwykle u Browna znajdziemy liczne zbrodnie, pościgi, ucieczki oraz papierowe charaktery z profesorem Langdonem na czele. Tym razem...
Maciej Parowski
Jacob, dobrze sytuowany 40-latek, powoduje po pijanemu wypadek i ląduje w pace. Tam szybko staje wobec wyboru: być gnojonym bądź przystać do Bestii. Chodzi o organizację, która go ochroni, ale też zmusi do zbrodni. Także poza kratami, bowiem „Skazany” nie próbuje nas sytuacją więźnia wzruszyć, lecz przede wszystkim przerazić. Bestia troszczy się o swoich także na zewnątrz, robi tam przekręty z bronią, narkotykami, przemocą. Służą jej klawisze, mundurowi, zgłaszają akces wolontariusze. Jak Howie, gówniarz pracujący w koszarach, w których wyczaił ciężarówkę z automatycznymi karabinami. Na wolności Jacob bombardowany jest wsparciem, kontrolowany, szykowany do akcji. Nachodzi go też policja, inwigilująca organizację przy pomocy grających na dwie strony kapusiów. Rusza fascynująca i...
HGW nie chce stanąć przed komisją sejmową z dwóch powodów: po pierwsze, jest to komisja „bolszewicka” (gdyby istotnie taka była, HGW już dawno w lochach Ministerstwa Sprawiedliwości pisałaby donos na siebie jako szpiega na usługach obcego mocarstwa), po drugie, nie może przed tą komisją zeznawać, ponieważ jest „organem”. Na pierwszy rzut oka kobieta. Na drugi – obywatel. Owszem, prezydent miasta, prawnik, nauczyciel akademicki, ale przede wszystkim obywatel. A jednak ona jest czymś więcej. Trawestując Nerona, który przed śmiercią mówił: „Jakiż artysta ginie wraz ze mną”, HGW mogłaby powiedzieć: jakiż to organ ginie wraz ze mną! Bo istotnie, takiego organu już zapewne w Warszawie nie będzie. Tyle umiejętności na nic! Tyle zmarnowanych starań, wiedzy, jak kryć oszustów i złodziei! Tyle...
O prawdziwych feministkach literatura „Damy dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy” to opowieść o naszych rodzimych, kobiecych buntowniczkach. Anna Dziewit-Miller przedstawia w książce postacie odważnych Polek żyjących na przekór konwenansom swoich czasów. Poznamy tu m.in. pierwszą kobietę chirurga, która operowała górników w Wieliczce w czasach, gdy kobiety nie śniły nawet, by być lekarzem. A przez historię dzielnych kobiet poprowadzi nas Heńka – uczestniczka powstania styczniowego. Warto poczytać książkę z córkami i synami – niech wiedzą, że z Polkami nie ma żartów! Podróż fiatem historia W ramach odskoczni od tych zimnych, szarych, listopadowych dni proponuję sentymentalną podróż w przeszłość Polskim Fiatem 125 p. W Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie od niedawna można...
Tomasz Łysiak
Przed nami rok szczególny – zaczynamy uroczyste obchody stulecia odzyskania niepodległości. Wolna Polska to zwycięstwo kilku pokoleń Polaków, którzy nie ustawali w walce dla wydobycia Ojczyzny z grobu, do którego zepchnęli ją zaborcy. Piłsudski, Dmowski, Paderewski – to nazwiska pierwszoplanowe wydarzeń związanych z latami 1914–1921, kiedy to w końcu – po wojnie z bolszewikami, po powstaniach i plebiscytach – ugruntowały się granice suwerennej II Rzeczypospolitej. Rok 1918 jest jednak w tej perspektywie symboliczny – gdy kończyła się wielka wojna, Polska wychodziła z niej jako kraj zwycięski, mogąca poszczycić się czynem zbrojnym i krwią przelaną na wielu frontach, po różnych stronach. Celem była Oswobodzona Ojczyzna – celem dla legionistów Piłsudskiego i Hallera, dla żołnierzy polskich...
Wojna, która rozpoczynała się powszechnym entuzjazmem, trwała zbyt długo. Błoto, krew, setki tysięcy kalek, beznadziejne trwanie w okopach, cierpienia kobiet i dzieci – nie tak to sobie wyobrażano w radosnym sierpniu 1914 r. Miało być szybko, szlachetnie i po rycersku. Tylko Polacy, choć cierpieli bardziej niż inne narody, w 1917 r. wciąż patrzyli w przyszłość z nadzieją. Uproszona u Boga „wojna narodów” z każdym okropnym dniem przybliżała ziszczenie marzeń o Niepodległej. Na początku 1917 r. państwa centralne wciąż miały przewagę militarną, choć ich gospodarka coraz dotkliwiej odczuwała skutki wojny. Marszałek Hindenburg i generał Ludendorff ostrzegali Kaisera, że już niedługo armia nie będzie mogła prowadzić wojny: nie z powodu upadku ducha bojowego, lecz z braku zaopatrzenia....
Choć nie ulega wątpliwości, że 11 listopada to dziś symboliczny dzień i na stałe związany z naszą suwerennością, to trzeba pamiętać, że 99 lat temu wolna Polska rodziła się setki razy, wszędzie tam, gdzie rozbrajano okupantów, wywieszano polskie symbole narodowe i śpiewano polskie pieśni patriotyczne. Jesienią 1918 r. przez ziemie polskie przetoczyła się z niespotykaną wcześniej siłą fala niepodległościowego uniesienia. Dotknęła ona niemal wszystkie grupy społeczne. Być może ci sami ludzie, którzy w 1914 r. zamykali okiennice na widok wkraczającej do Kongresówki I Kompanii Kadrowej, teraz rozbrajali Niemców i Austriaków krzycząc: „Niech żyje wolna Polska!”. Kiedy w sierpniu 1914 r. Józef Piłsudski na krakowskich Oleandrach mówił do 144 „straceńców” idących na teren Królestwa...
Jacek Liziniewicz
„Jedzie, jedzie na Kasztance, Siwy strzelca strój! / Hej, hej, Komendancie, Miły wodzu mój!” – śpiewamy w popularnej piosence legionowej. „Pieśń o miłym wodzu” wielu pokoleniom utrwaliła wizerunek marszałka Józefa Piłsudskiego i jego wiernego wierzchowca. To jeden z lepszych portretów marszałka Józefa Piłsudskiego. „Dziadek”, jak mówili o nim jego Legioniści, siedzi w popielatym mundurze i czapce wojskowej na swojej ulubionej Kasztance. Klacz przystanęła na kwitnącym wrzosowisku. W tle widać legionistów wychodzących z sosnowego zagajnika. Naczelnik zapatrzony w dal, jakby wypatrywał przeciwnika, którego należy się spodziewać, przekraczając granicę królestwa. Kasztanka natomiast prezentuje się dostojnie. Jakby wiedziała, kto siedzi na jej grzbiecie, i była z tego bardzo dumna. Śmierć...
Wojciech Kamiński
Bez porozumienia między lekarzem i pacjentem nie ma mowy o dobrych wynikach terapii – podkreślają specjaliści. Tymczasem w Polsce dwie trzecie pacjentów nawet boi się zapytać lekarza o szczegóły związane z leczeniem. – Moja lekarka prowadząca chyba nigdy nie zainicjowała rozmowy na temat szczegółów dotyczących leczenia. Ograniczała się zwykle do informacji dotyczących dawkowania lekarstwa. Nie usłyszałam od niej o konieczności stosowania odpowiedniej diety, codziennego ruchu – mówi pani Jolanta, pacjentka jednego z renomowanych szpitali onkologicznych na Mazowszu. – Aby się czegoś od niej dowiedzieć, musiałam o to sama zapytać. Zresztą odpowiedzi były zdawkowe. Na przykład na pytanie, czy powinnam ograniczyć spożycie mięsa, odpowiedziała: „Tak, może pani” – relacjonuje kobieta....

Pages