Groźby Kima pisane cyrylicą. Rosja podgrzewa konflikt

Gwałtowny wzrost napięcia na Półwyspie Koreańskim to przede wszystkim zasługa Rosji. Moskwa pomogła Pjongjangowi rozwinąć program rakietowy, a teraz podburza Kim Dzong Una przeciwko Ameryce i jej azjatyckim sojusznikom.

Kiedy Donald Trump w swojej florydzkiej posiadłości składał propozycję pewnej wiązanej geopolitycznej transakcji Xi Jinpingowi, chyba nie zdawał sobie sprawy, że czasy, gdy wystarczało dojść do porozumienia tylko z Chinami, aby wpłynąć na Koreę Północną, dawno minęły. Problemu pod tytułem „Kim i jego rakiety” – jednego z głównych obecnie w polityce zagranicznej USA – nie da się już rozwiązać bez Rosji. W ostatnich latach Władimir Putin zrobił
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: