Oprycznicy Putina. Rosnąca potęga Gwardii Narodowej

Gospodarz Kremla i jego kleptokratyczna klika coraz bardziej boją się rewolucji. Obronić ich przed gniewem ludu ma Rosgwardia, współczesne skrzyżowanie opryczników Iwana Groźnego, żandarmów Mikołaja I i NKWD Stalina. Ale i to za mało – rozkazów dowódców Gwardii będą musiały słuchać jednostki regularnego wojska.

Dekret o powołaniu Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej prezydent wydał w kwietniu ub.r. Tak potężnej siłowej instytucji, potocznie zwanej Gwardią Narodową lub Rosgwardią, jeszcze w historii Rosji nie było. To połączenie formacji wojskowej ze służbą specjalną. Na dodatek liczyć ma aż 400 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy. Ale przede wszystkim dowodzi
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: