DOŚĆ SZYBKI I WŚCIEKŁY

Gdy stanąłem nim przed domem i wysiadłem, choć bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że się z niego wygramoliłem, zobaczyłem, jak dwaj chłopcy podbiegli z pobliskiego boiska do siatki ogrodzeniowej, żeby zobaczyć, co to za cudo podjechało. Podwójna centralna rura wydechowa, dwa spojlery, czarne alufelgi, elementy zderzaków o fakturze plastra miodu, przyciemniane szyby i, przede wszystkim, sportowy, czerwony kolor. Ferrari? Nie. To nowa Honda Civic sprawiła, że małoletni fani motoryzacji wpatrywali się weń z zapartym tchem jak w obrazek. Ja zresztą także. Po minucie jednak przyszło otrzeźwienie.

Przecież ten samochód jest okropny, by nie rzec – wulgarny. Tylko
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: